Dodaj do ulubionych

Orbitrek - part 2

01.12.24, 11:58
Obiecalam podsumowanie pierwszego miesiaca na orbitreku. Byl on krotki z powodu 2tygodniowych wakacji ale udalo sie to co nastepuje:

Wykonanych 14 treningow, ilosc kalorii spalonych 3411 (z 7700 targetu). Srednia dlugosc treningu 23min. Srednie BPM 145. Waga: minus 1.5kg

Ten miesiac traktowalam jako rozruch i eksperymentowie z maszyna, dlugoscia treningow i ich rodzajami. Probowalam roznych dlugosci, zaczynajac od krotkich 10-15 min treningow, oraz 20-30 min. Roznych rodzajow treningow, roznych intensywnosci. Ostatecznie staralam sie cwiczyc w zakresie tempa 140-150, co jest dla mnie przyjemnie meczace.

Z danych i samopoczucia czuje, ze najfajniejsze dla mnie i najbardziej efektywne jesli chodzi o spalanie kalorii sa programy do 20 min na duzym tempie - wtedy szybkosc spalania jest najwieksza - srednio 250kcal na sesje. Najlepiej mi sie tez zmobilizowac. 30 juz bylo problematyczne. Sprobowalam jedna 45min sesje na mniejszym obciazeniu, ale machalam machalam i oprocz tego, ze sie mega znudzilam to spalilam mniej kalorii. Wiec to zdecydowanie nie dla mnie.

Kazda 20 min sesja to ok 250 kcal, wiec miesiecznie 7500 kcal, wiec kilogram tluszczu. Wg mnie latwiej mi bedzie to osiagnac, niz zebrac sie 2-3 razy w tygodniu na wyjscie na silownie na godzine. Psychologicznie latwiej. Z wyjatkiem wakacji cwiczylam na maszynie codziennie. I psychologicznie latwiej mi zebrac sie nawet na 10min wiedzac ze spale te 100-125 kcal i "doloze" je do kupki. Every little counts, right?

Dla mnie wnioski sa takie, ze fajnie bylo zaczac od 10-15 min rozruchu, potem spodobalo mi sie na tyle, ze zaczelam robic 20-30min sesje. I w zupelnosci mi to wystarczy. Kalorie leca, waga spadla (pomimo wakacyjnego obzarstwa). Po intensywnych cwiczeniach czuje, ze cialo nadal spala kalorie po cwiczeniach - stad pewnie 1.5kg na minusie, mimo, ze spalilam "tylko" 3411 czyli mniej niz pol kilo masla. Spadl mi tez apetyt, nie jadam juz wieczorami tyle ile wczesniej i spadla ochota na slodycze. Aha, czuje lekkie "zakwasy", ktore sa na tyle nieklopotliwe, ze spokojnie moge robic sesje codziennie. Przy "grubym" treningu musialabym robic przerwy.

Zalaczam pare wykresow, ktore robie zeby sie zmotywowac. Na wykresie zaznaczam kazde 100g spalonego masla.

No to tyle. Nastepny update w Nowym Roku.
Obserwuj wątek
    • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 13:21
      Spadek wagi nie jest jednoznaczny z ubytkiem masy tłuszczowej. Zwłaszcza na początku ujemnego bilansu, a sama piszesz, że mniej jadłaś, traci się sporo wody i waga idzie w dół. Spaliłaś też tylko 3411 kcal, a to tylko pół kilograma tłuszczu.
      • wapaha Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 14:03
        snakelilith napisała:

        > Spadek wagi nie jest jednoznaczny z ubytkiem masy tłuszczowej. Zwłaszcza na po
        > czątku ujemnego bilansu, a sama piszesz, że mniej jadłaś, traci się sporo wody
        > i waga idzie w dół. Spaliłaś też tylko 3411 kcal, a to tylko pół kilograma tłus
        > zczu.


        i co się odzywasz skoro się nie znasz? suspicious
        • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 15:06
          wapaha napisała:

          >
          > i co się odzywasz skoro się nie znasz? suspicious

          Bo chcę się pochwalić moim bilansem. tongue_out 16 treningów w ciągu 24 dni, z czego większość to spacery, a reszta odprężające pływanie i 6764 kcal spalonych.
          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 15:37
            "z czego większość to spacery, a reszta odprężające pływanie i 6764 kcal spalonych."

            No, ale ja tak jakby nie o tym...
            • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 16:22
              brenya78 napisała:



              > No, ale ja tak jakby nie o tym...

              Jakby właśnie o tym. Pisałaś, że nie dasz rady zrobić dłuższego treningu, bo byłby zbyt intensywny. 40 minut na tym poziomie nie dasz rady wyrobić. A ja ci pokazuje, że nie musisz się tak zarzynać, bo około 1,26 godziny dziennie na mało intensywnej aktywności dało mi w 24 dni prawie 7 tys kcal. A nawet nie trzeba ćwiczyć ponad godzinę codziennie, bo w weekend można zrobić dłuższy szybszy spacer np 2 x 2 godziny i już w tygodniu wystarczy 45 minut sportu dziennie. Na średniej aktywności, tak, że ma się z tego nawet przyjemność.
              • wapaha Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 16:42
                snakelilith napisała:

                A ja ci p
                > okazuje, że nie musisz się tak zarzynać, bo około 1,26 godziny dziennie na mało
                > intensywnej aktywności dało mi w 24 dni prawie 7 tys kcal. A nawet nie trzeba
                > ćwiczyć ponad godzinę codziennie, bo w weekend można zrobić dłuższy szybszy spa
                > cer np 2 x 2 godziny i już w tygodniu wystarczy 45 minut sportu dziennie. Na ś
                > redniej aktywności, tak, że ma się z tego nawet przyjemność.

                no dokładnie- czas trwania aktywności robi dobrą robotę ale tłuc to można ziemniaki bo wbić niektórym do głowy się nie da
              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 16:49
                snakelilith napisała:

                >
                > Jakby właśnie o tym. Pisałaś, że nie dasz rady zrobić dłuższego treningu, bo b
                > yłby zbyt intensywny. 40 minut na tym poziomie nie dasz rady wyrobić.

                Dalabym ale nie chce. Nie motywuje mnie to.

                A ja ci p
                > okazuje, że nie musisz się tak zarzynać, bo około 1,26 godziny dziennie na mało
                > intensywnej aktywności dało mi w 24 dni prawie 7 tys kcal.

                Ale ja nie liczę malo intensywnej aktywosci, wiec to co piszesz nie ma związku z tym co ja pisze.
                Poza tym wcale się nie zarzynam bo 20 min dziennie DODATKWEJ INTENSYWNEJ aktywnosci jest bardzo przyjemne.

                A nawet nie trzeba
                > ćwiczyć ponad godzinę codziennie, bo w weekend można zrobić dłuższy szybszy spa
                > cer np 2 x 2 godziny i już w tygodniu wystarczy 45 minut sportu dziennie. Na ś
                > redniej aktywności, tak, że ma się z tego nawet przyjemność.

                Again, ja nie liczę w ogóle tego typu aktywności.
              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 16:51
                "Pisałaś, że nie dasz rady zrobić dłuższego treningu, bo byłby zbyt intensywny."

                Eee, gdzie pisałam że nie dam rady? Nie pisałam. Po 40 min miałabym na drugi dzień większe zakwasy i pod znakiem zapytania kolejny trening. Bez sensu.
              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 16:57
                "bo około 1,26 godziny dziennie na mało intensywnej aktywności dało mi w 24 dni prawie 7 tys kcal"

                To jest bardzo nieefektywne. Daje ledwo 3kcal na minutę. Czyli dla porównania twoje 20min=60kcal, moje 20min=250kcal.
                Wiec owszem, oprócz normalnego ruszania się w tygodniu, nie mam zamiaru (i nie mam) przeznaczac dodatkowych 90 min na trening który mi da 90×3=270kcal jeśli mogę zrobić to samo w 23min.
                • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 17:00
                  Jeszcze tylko dodam, że mój intensywny trening będzie spalał kalorie także PO treningu (być może drugie tyle). Mniej intensywny trening tego nie daje.
                • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 17:16
                  brenya78 napisała:

                  > "bo około 1,26 godziny dziennie na mało intensywnej aktywności dało mi w 24 dni
                  > prawie 7 tys kcal"
                  >


                  Comparing **20 minutes of vigorous exercise** to **80 minutes of low-intensity exercise**, both burning 250 kcal, provides a more distinct contrast. Here's a breakdown:

                  ---

                  ### **For Fat Loss or Weight Maintenance**
                  - **Calorie burnkiss* Both workouts burn the same during exercise, but the **afterburn effect** (EPOC) from vigorous exercise gives it an edge.
                  - After a vigorous 20-minute workout (e.g., HIIT), EPOC can increase calorie burn by **6–15% of calories burned during the workout**, equating to an additional **15–40 kcal** for a 250-kcal session.
                  - The 80-minute low-intensity workout has negligible afterburn (typically <5% of calories burned), adding only **5–12 kcal**.

                  Thus, over time, vigorous exercise may slightly outpace low-intensity for fat loss if performed consistently.

                  ---

                  ### **For Cardiovascular Health**
                  - **Moderate-intensity benefitkiss* The 80-minute workout is excellent for building endurance and can improve heart health without stressing the body excessively.
                  - **High-intensity benefitkiss* The 20-minute session improves **VO₂ max** (a key measure of cardiovascular fitness) more efficiently, especially if time is limited.

                  ---

                  ### **For Muscle Preservation or Building**
                  - **Vigorous exercisekiss* Often involves higher intensity or resistance, engaging more muscle fibers and potentially preserving or building lean muscle mass.
                  - **Low-intensity exercisekiss* Primarily works on endurance and may not challenge muscles enough to stimulate growth or preservation.

                  ---

                  ### **For Stress and Enjoyment**
                  - **Low-intensity optionkiss* An 80-minute session can feel meditative and less taxing, making it enjoyable and sustainable for some.
                  - **Vigorous optionkiss* A 20-minute session is time-efficient and invigorating but could feel overwhelming if you're not accustomed to intense effort.

                  ---

                  ### **Efficiency and Recovery**
                  - If you’re short on time, 20 minutes of vigorous exercise is far more efficient.
                  - The longer 80-minute session demands significantly more time but may allow for easier recovery.

                  ---

                  ### **Summary**
                  - **Afterburn Advantagekiss* Vigorous 20-minute exercise has a potential EPOC of 15–40 kcal, making it slightly more effective for fat loss compared to the negligible afterburn from low-intensity exercise.
                  - **Time Efficiencykiss* The 20-minute workout provides similar caloric outcomes in one-fourth the time.
                  - **Overall Impactkiss* Choose based on your goals:
                  - Short on time or prioritizing efficiency? Opt for vigorous exercise.
                  - Prefer endurance, relaxation, or gentler activity? Choose the longer session.

                  Mixing these approaches in your weekly routine can provide the best of both worlds!
                • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 17:26
                  brenya78 napisała:


                  > To jest bardzo nieefektywne.

                  To jest bardzo efektywne, bo jak widać spaliłam więcej kalorii od ciebie. A ty jeszcze prawie nic nie schudłaś, wahania wody to nie spadek wagi, więc zobaczymy, jak efektywny będzie twój trening długoterminowo.
                  • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 17:31
                    "To jest bardzo efektywne, bo jak widać spaliłam więcej kalorii od ciebie."

                    No nie, bo ty cwiczylas 2160 min i spaliłaś 7000kcal, a ja niecałe 349min i spalilam 3400kcal m. Efektywność na minutę jest u Ciebie prawie 4 razy mniejsza.
                    I jeszcze raz. Ja NIE liczę zwykłych aktywności typu spacer, joga i przyjemne pływanie, więc nie wiem co tak naprawdę porównujesz.
                    • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 18:02
                      brenya78 napisała:


                      > No nie, bo ty cwiczylas 2160 min i spaliłaś 7000kcal, a ja niecałe 349min i spa
                      > lilam 3400kcal m. .

                      Nie. To jest właśnie efektywne, bo spalam te kalorie bez żadnej spiny, przy okazji robiąc coś dla mojego zdrowia i odprężenia. To się długoterminowo da dłużej utrzymać, bo organizm sam domaga się aktywności.
                      A ty nie musisz liczyć aktywności jak spacer i pływanie, bo tego masz jak kot napłakał i nie spalałaś tym żadnych kalorii, inaczej nie miałabyś 10 kg do zrzucenia.
                      • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 18:52
                        "Nie. To jest właśnie efektywne,"

                        Nie rozumiesz zatem znaczenia tego słowa.

                        "bo spalam te kalorie bez żadnej spiny, przy okazji robiąc coś dla mojego zdrowia i odprężenia"

                        Ale ja OPROCZ ćwiczeń na orbitreku ROWNIEZ robię przyjemne dla siebie aktywności. A cwic,enia na orbitreku są dla mnie ROWNIEZ przyjemne. Więc nadalnpytam, o co ci chodzi?

                        "bo tego masz jak kot napłakał i nie spalałaś tym żadnych kalorii, inaczej nie miałabyś 10 kg do zrzucenia."

                        Logika level hard. Ty wiesz w ogóle od czego się tyje i od czego chudnie i dlaczego można być aktywnym a mimo to mieć stała nadwage
                        Boszzz....
                        • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 19:02
                          brenya78 napisała:


                          > Nie rozumiesz zatem znaczenia tego słowa.

                          Nie, to ty nie rozumiesz. Efektywność polega na tym, że ja mogę jeść ile chcę i nigdy nie miałam nadwagi, a ty masz 10 kg do zrzucenia, co ja uważam za brak efektywności. I jeszcze też praktycznie niczego nie zrzuciłaś, więc nie wiesz, czy te wyliczenia można przełożyć na praktykę, a tylko się wymądrzasz.
                          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 19:07
                            "Efektywność polega na tym, że ja mogę jeść ile chcę i nigdy nie miałam nadwagi, a ty masz 10 kg do zrzucenia, co ja uważam za brak efektywności. :

                            Jakie piekne pomieszanie z poplataniem. A wiesz w ogole o czym ten watek?

                            Jak na razie w miesiac zrzucilam 1.5kg pomimo wakacji na all-inclusive I nie przeznaczajac na to zbyt wiele czasu, ale wiem wiem wg ciebie "jeszcze też praktycznie niczego nie zrzuciłaś, "

                            Jestes bardzo zabawna Dnakowa. Naprawde.
                            • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 19:15
                              brenya78 napisała:


                              > Jakie piekne pomieszanie z poplataniem. A wiesz w ogole o czym ten watek?

                              Oczywiście, że wiem, o czym jest wątek. O tym, że wybrałaś złą metodę. I nawet według niej nie spaliłaś jeszcze 1,5 kg tłuszczu, więc spadek wagi wynika tylko z rezygnacji z wyjadania lodówki wieczorem, o czym pisałaś w innym wątku. Ale to szybko ci minie, bo to neoficki zapał.
                              Więc tobie się coś plącze. Ale licz dalej i odezwij się za pół roku. Albo jeszcze lepiej, podaj nam twoje efekty za rok.
                              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 20:17
                                "tym, że wybrałaś złą metodę"

                                Wybralam taka metode na jaka mam obecnie czas.

                                "nawet według niej nie spaliłaś jeszcze 1,5 kg tłuszczu,"

                                No I co z tego? Spalilam ponad połowę, plus ciut wiecej bo spalilam po cwiczeniach kilka procent wiecej.

                                "więc spadek wagi wynika tylko z rezygnacji z wyjadania lodówki wieczorem,"

                                Świetnie. Myslalam ze o to chodzi. Alw widze ze wg ciebie nie... Jak to napisalas w poprzednim watku, mam sobie dac spokoj na nasteone 10 lat jesli nie moge tego zeobic twoim sposobem. Zarabista rada.

                                "Ale to szybko ci minie, bo to neoficki zapał."

                                Widze ze robisz wszystko zeby mnie sciagnac w dół. Moze powinnas pogadac o tym z jakims terapeuta?

                                "Ale licz dalej i odezwij się za pół roku. Albo jeszcze lepiej, podaj nam twoje efekty za rok."

                                Taki wlasnie mam zamiar. Widze ze juz po miesiacu ci gul skoczyl. Za rok sie pewnie dowiem ze nie zrzucilam wcale 10kg tylko, nie wiem co, ze mi sie przysnilo. Oj masz problem dziewczyno. I to duzy.
      • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 15:34
        snakelilith napisała:

        > Spadek wagi nie jest jednoznaczny z ubytkiem masy tłuszczowej. Zwłaszcza na po
        > czątku ujemnego bilansu, a sama piszesz, że mniej jadłaś, traci się sporo wody
        > i waga idzie w dół. Spaliłaś też tylko 3411 kcal, a to tylko pół kilograma tłus
        > zczu.

        Dzięki! Czuje się przeogromnie zmotywowana Twoimi słowami...
        Zapomniałaś jeszcze napisać, że na pewno nie schudłam tylko przytyłam, że to się w ogóle nie liczy, a dodatkowo rozwaliłam sobie hormony, kolana i generalnie z pewnością mi się nie uda. Posz pisz więcej.
        • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 17:28
          Ależ ja cię wcale nie mam zamiaru motywować do tego moim zdaniem niekorzystnego dla ciebie treningu.
          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 17:55
            snakelilith napisała:

            > Ależ ja cię wcale nie mam zamiaru motywować do tego moim zdaniem niekorzystnego
            > dla ciebie treningu.

            Tylko do czego, bo nadal nie rozumiem twojego przeslania?
            • princesswhitewolf Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 08:49
              Naprawde chce ci sie rozmawiac z nia, brenya? Szkoda czasu
              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:25
                princesswhitewolf napisała:

                > Naprawde chce ci sie rozmawiac z nia, brenya? Szkoda czasu

                To jest ciekawe zjawisko po prostu. Takie klasyczne sour grapes. Wiec nawet bawi mnie to co ona pisze. I zastanawiam sie co trzeba miec nie tak ze soba, zeby druga osobe tak ciagnac w dol...
        • princesswhitewolf Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 08:49
          Brenya najwazniejsze jest ze znalazlaa ailwni motywacje by cwiczyc. Pomijajac kg to ma wplyw na ogolne samopoczucie, wydzielanie serotoniny itd. gratulacje
          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:24
            princesswhitewolf napisała:

            > Brenya najwazniejsze jest ze znalazlaa ailwni motywacje by cwiczyc. Pomijajac k
            > g to ma wplyw na ogolne samopoczucie, wydzielanie serotoniny itd. gratulacje


            Dzieki, wlasnie o to chodzi. I pamietam, ze w poprzednim watku napisalas, ze wystarczy zaczac od krotkich sesji i bardzo mnie to zmotywowowalo. Dzieki.
    • thank_you Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 13:35
      Zdradzę ci tajemnicę - tyle to ja spałam w zależności od dnia cyklu. wink

      Ale czemu to nie dziwi - w tyg „ćwiczeń” plus brak zmian w diecie, a ty już masz -1,5 kg na wadze. Cud!
      • szarmszejk123 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 14:00
        Oj tam, :p
        Ja dziennie tylko tym, co chodzę spalam mniej więcej tyle, co na screenie:p
        • wapaha Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 14:02
          szarm -chodzisz dziennie 5-6 godzin? ( 60min marszu=ok 300kcal )
          • szarmszejk123 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 14:08
            Tak, pewnie tak by mogło być, ze te 5h chodzę, bez problemu. Ale wczoraj tak mnie przepizgalo, że jednak się przeproszę z samochodem na chwilę:p
            • wapaha Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 14:16
              hm, próbuję sobie wyobrazić jak wygląda twój dzień-codzień i jest mi trudno wink
              • arabelax Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 14:22
                Ja tak samo, dzień z 5h chodzenia 🤔? I to w tygodniu.
                • szarmszejk123 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 14:27
                  Nie każdy pracuje stacjonarnie 🤷 mogłam sobie pozwolić nawet na dwa miesiące w Bella Italia nie biorąc urlopu ..
              • szarmszejk123 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 14:25
                Mam psa, który potrzebuje dużo ruchu + pracę która w 90% obrabiam z telefonu:p dobre słuchawki i idęwink rano robimy przynajmniej 2-3h łażenia po wertepach.
                Po południu kolejne 2h, wieczorem godzinkę. A ja stety- niestety nie potrafię chodzić wolno, mąż się śmieje, że czekam do ostatniej chwili z wyjściem żeby potem mieć uzasadnienie, że się spieszę 🤣
                • wapaha Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 14:29
                  podziwiam- uważam siebie za osobę aktywną ale 5-6 godzin codziennie spędzone ma chodzeniu ( pomijam okazjonalne i standardowe krzątanie się ) - to jednak dużo
                  • szarmszejk123 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 14:33
                    Ja lubię, bardziej w sumie niż jakakolwiek inna aktywność. Pływam średnio na jeża, bieganie mnie też niespecjalnie kręci.. zawsze lubiłam chodzić, ale chodzę szybko, to nie są spacerki noga za nogą.
                    • wapaha Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 14:34
                      rozumiem, taki sport
                      no ale czasochłonny-choćbym się skichała nie znalazłabym możliwości by robić "sport" tyle godzin dziennie. chyba że byłabym fotografem google streetview tongue_out albo przewodnikiem
                      • szarmszejk123 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 14:48
                        Nie no, ja poza tym ćwicze w domu jogę, bo mi pomaga na plecy:p ale to 30 min 3* w tygodniu.
                        Siłownia była grana krótko, może wrócę od nowego roku jeśli znajdę jakąś która mnie mniej stresuje niż ta wczesniejsza. Tamta była blisko i wygodna, ale przekrój użytkowników mi nie odpowiadał ( laska, która mi złamała zęba np)
                        • kk345 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 11:51
                          >przekrój użytkowników mi nie odpowiadał ( laska, która mi złamała zęba np)
                          Brzmi patologicznie i smakowicie, opowiadaj!
                  • skumbrie Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 14:37
                    >podziwiam- uważam siebie za osobę aktywną ale 5-6 godzin codziennie spędzone ma chodzeniu

                    Wystarczy, że pracuje na bieżni przy podnoszonym biurku i 5-6 godzin przestaje dziwić 😉
                • szarmszejk123 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 14:31
                  A to w ogóle pewnie jest też przyczyną tego, że nie mogłam przytyć. W IT nie bardzo jest gdzie łazić i po 2 m-cach przytyłam 5 kg. Teraz muszę się starać jeść więcej, żeby nie schuść znowu .
                  • wapaha Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 14:33
                    a ty zawsze tyle chodziłaś ?
                    bo pamiętam cię z okresu gdy o zrzucenie kilku kg walczyłaś- a teraz w druga mańkę z kolei
                    • szarmszejk123 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 14:43
                      Walczyłam raczej krótko:p
                      Jeśli chodzi o moje łażenie, to ja od dziecka byłam taka Marusia.
                      Potem przeprowadziliśmy się w miejsce, gdzie mogłam chodzić wokół osiedla albo wzdłuż drogi szybkiego ruchu i tu entuzjazm mi bardzo opadł:p ale odkąd mieszkamy gdzie mieszkamy, to ta "walka" o kg poszła raczej szybko, w dwa lata zrzuciłam 20kg, więc raczej ciężko mówić, żeby to była jakaś wielka batalia w sumie..
                      Potem przeszłam paskudny covid który spowodował, że zeszłam z wagą poza jakąkolwiek ( moją) skalę, bo najniższą waga to było 48kg i z tego startuję.
                      W tej chwili ważę 54 wink
                      • wapaha Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 14:45
                        kurde..jak ten czas leci..
                        • szarmszejk123 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 14:48
                          No leci, leci. Też czasem sobie myślę, że przecież to było chwilę temuwink
                          • szarmszejk123 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 15:25
                            A żeby nie być gołosłowną, że wczoraj zmarzłam i mi się na jakiś czas odechcialo łazenia- dziś mam na zegarku zrobione na nogach niecałe 2,5 km od 7 rano do teraz :p
                      • zyciemniekocha2000 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 17:38
                        A ile masz wzrostu i lat ?
          • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 23:08
            Ile to jest tysięcy kroków - 5/6 godzin łażenia?
        • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 15:36
          szarmszejk123 napisał(a):

          > Oj tam, :p
          > Ja dziennie tylko tym, co chodzę spalam mniej więcej tyle, co na screenie:p

          Nie liczę tego co spalam normalnie, tylko dodatkowo. Myślałam,e dla inteligentnego człowieka to oczywiste, ale jak zwyjle ematka nie zaskoczyła.
        • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 17:59
          szarmszejk123 napisał(a):

          > Oj tam, :p
          > Ja dziennie tylko tym, co chodzę spalam mniej więcej tyle, co na screenie:p

          Z ciekawosci spraedzilam. Ja spalam wiecej no i co z tego wynika?

          • zyciemniekocha2000 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 20:23
            Jeszcze to mnie zainteresowalo Czy te kalorie spalone to jest dodatkowa aktywnosc fizyczna ( tak jak u szajk chodzenie) czy kalorie spalone w ciagu dnia przy codziennych czynnosciach. Pytam bo jesli to dodatkowa aktywnosc to nie bardzo rozumiem skad wogole wziela sie nadwaga ( ktos pisal o 10 kg) i jesli to dodatkowa aktywnosc czyli spalasz sportello te 1700 kal to wlasciwie te 1.5 kg ktore zrzucilas w ciagu miesiaca to niewiele
            • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 20:32
              "Czy te kalorie spalone to jest dodatkowa aktywnosc fizyczna"

              Pytasz o to co na wykresie pokazałam? To jest dodatkowa aktywnosc i to wyłącznie z treningów na orbitreku. Nie wliczam tam niczego ponadto. Wróć, wliczyłam jedno pływanie, ale tylko dlatego że robiłam je duzo intensywniej niż normalnie pływam.

              "Pytam bo jesli to dodatkowa aktywnosc to nie bardzo rozumiem skad wogole wziela sie nadwaga "

              No 10kg gromadzone przez ok 5 lat to 2kg na rok. To jest raptem dodatkowe 40kcal dziennie w dodatkowych kaloriach. A pamiętajmy że i covid był w tym czasie i jakieś foliowanie sobie wakacyjne. No cóż, nienpoerwsza i nie ostatnia jestem której siw przytyło.

              "jesli to dodatkowa aktywnosc czyli spalasz sportello te 1700 kal to wlasciwie te 1.5 kg ktore zrzucilas w ciagu miesiaca to niewiele"

              Nie rozumiem tego zdania.
              Spalilam 1.5lg, przy czym z samych dodatlowych-orbitrekowych kalorii to nawet nie pol kilo powinno być. Czyli spalilam cały 1kg ekstra, pewnie przez wyzsza aktywnosc na wakacjach, post-exercise burning i zmniejszone laknienie.
              Nie wiem czy 1.5kg to niewiele. Wg mnie na tyle dużo że aż snakowa nie chce uwierzyć...

            • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 20:35
              Już rozumiem o które kalorie Pytasz- nie widziałam gdzie się podpięła. Ten screenshot pokazujący 1700 to jest mój bilans z ostatniego tygodnia wakacji. Zwykle mój wynik oscyluje ok 1500, 1600. I w to wliczają sie wszystkie aktywności kiedy mam telefon przy sobie, czyli rower, chodzenie itp.
              To jest moje ppm. NIE WLICZAM tam treningów dodatkowych na orbitreku, bo ich tam nie wpisuję, a ćwicząc nie mam telefonu przy sobie.
              Więc te kalorie spalone które podałam na wykresie w pierwszym poście wstku to są DODATKOWE aktywnosci.
              Mam nadzieję że teraz jest jasneiej.
              • zyciemniekocha2000 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 20:40
                ok dzieki rozumiem ppm .A te ppm obliczasz aplikacja fit google tylko z telefonu czy trzeba miec do tego jakis zegarek?
                • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 20:46
                  zyciemniekocha2000 napisała:

                  > ok dzieki rozumiem ppm .A te ppm obliczasz aplikacja fit google tylko z telefo
                  > nu czy trzeba miec do tego jakis zegarek?

                  Tak, tylko z telefonu. Ile się myli to mnie nie obchodzi bo w sumie rzadko tam zaglądam. W zasadzie zajrzałam na potrzeby wątku jak snakowa zaczęła piac ile sharma spala na chodzeniu dziennie. Noc cóż, spalam więcej...

                  Sumując, w listopadzie spalilam ok 50k wg google FIT, czyli zyjac i z aktywności typu chodzenie, rower, hiking. Plus dodatkowe 3500 kcal z orbitreka.
                  Schudłam 1.5kg, czyli musiałam spalić dużo kalorii "w tle" - właśnie podejrzewam zwiększona aktywności na wakacjach typu basen, kąpiel w oceanie i brak telefonu przy sobie, plus to że robiac treningi w wysokim pulsie mam dodatkowo post-exercise calorie burn, a przede wszystkim zmniejszył mi się apetyt - zjadalam mniej.
                  • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 20:58
                    brenya78 napisała:

                    > kąpiel w oceanie

                    O tak, kąpiel w oceanie spala mega kalorie. Ha, ha, ha, ha.....
                    • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 21:24
                      "tak, kąpiel w oceanie spala mega kalorie. Ha, ha, ha, ha....."

                      Zależy co się w tym ocenie robi glupolku.
                      • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 21:44
                        brenya78 napisała:



                        > Zależy co się w tym ocenie robi glupolku.

                        Jak piszesz "kąpiel", to raczej nie chodzi o pływanie, rozwielitko. I w 20 stopniach na pewno nie kąpiesz się godzinę. W moim sportowym basenie woda ma 26 stopni i by nie marznąć po kwadransie trzeba zapyerdalać, to się pływać nazywa, czynności ci nieznana. Pływanie spala kalorie, a nie moczenie doopy w wodzie.
                        • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 21:58
                          "Jak piszesz "kąpiel", to raczej nie chodzi o pływanie, rozwielitko. "

                          big_grin big_grin big_grin

                          "Pływanie spala kalorie, a nie moczenie doopy w wodzie."

                          To, ze jestes zbyt glupia zeby zrozumiec co mozna znaczyc "kapac sie w oceanie" nie znaczy ze musisz maskowac swoja glupote obrazaniem mnie. Po raz kolejny.
                        • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 22:02
                          " I w 20 stopniach na pewno nie kąpiesz się godzinę."

                          Slonce, ja uprawiam morsowanie w zimie, kapiac sie w zimnej przerebli w Szwecji przy minus 15, wiec serio 20 stopni w ocenie w cieplym kraju to dla mnie mega przyjemna zupa. Jakbys sobie zadala trud to bys wiedziala, ze czesto na forum pisze o cold water swimming. Ale oczywiscie wolisz zalozyc, ze "mocze doope przez 5 minut"... Typowe. Idz lecz swoje kompleksy gdzie indziej. Albo prosto do psychiatry, bo ginekolog z najlepszymi hormonami ci najwidoczniej nie pomaga. Rzucily ci sie za bardzo na glowe.
                    • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 21:26
                      Z ciekawości sprawdziłam.gwiazdo - kąpiel w temp 20 stopni plus umiarkowana aktywnosc to 400 kcal na godzinę. Więc lepiej niż wasze marsze 😀😀😀
                  • zyciemniekocha2000 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 22:22
                    brenya78 napisała:

                    > zyciemniekocha2000 napisała:
                    >
                    > > ok dzieki rozumiem ppm .A te ppm obliczasz aplikacja fit google tylko z
                    > telefo
                    > > nu czy trzeba miec do tego jakis zegarek?
                    >
                    > Tak, tylko z telefonu. Ile się myli to mnie nie obchodzi bo w sumie rzadko tam
                    > zaglądam. W zasadzie zajrzałam na potrzeby wątku jak snakowa zaczęła piac ile s
                    > harma spala na chodzeniu dziennie. Noc cóż, spalam więcej...

                    Ale jest roznica miedzy twoim ppm czyli tym co kazdy spala poprostu zyjac a kaloriami sharma, ktore jak rozumiem ona spala tylko chodzac ( czyli ppm plus jeszcze 1600 chodzenie)
                    >
                    > Sumując, w listopadzie spalilam ok 50k wg google FIT,
                    Jak bym sobie policzyla to:
                    spiac 10 godz 500kal
                    samochod 2 godz 100 kal
                    praca 500 kal ( 8 godz przy biurku ok 60 kal na godz)
                    sprzatanie gotowanie 150 kal czyli wychodzi mi 1250 (cos jeszcze zrobie przez pozostale 3 godziny) wiec na koniec 1400 czyli spalilam 42000 kal ale to jest tylko ppm .Przyjme 1600 kal dziennie i juz mam 200 na plusie dziennie
                    • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 08:18
                      "Przyjme 1600 kal dziennie i juz mam 200 na plusie dziennie"

                      No i git!

                      "ona spala tylko chodzac ( czyli ppm plus jeszcze 1600 chodzenie)"

                      Ale sharma pokazała swoje pp., czyli dokładnie ta statystykę która ja pokazałam (zaraz pod jej postem) I moja była wyzsza. Chyba że chodzi bez telefonu i jej chodzenie nienjest wliczone w ppm (jak moje) rylkonzaposane odrębna apka.
                      • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 08:20
                        I sprawdziłam i napisała wyraźnie że tylko tym co chodzi spala tyle ile na screenshocie. I podała dokładnie ten sam zrzut z Fit googla co ja i ja mam wyższy o ok 200kcal dziennie. Porównaj sobie.
                      • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 08:49
                        Brenia ,ostatnia kredko
                        Ppm nie ma związku z aktywnością-zrozumiesz to w końcu ?
                        Szarm nie pokazała ile ma ppm-ale ile kcal spala z aktywności (chodzenia )
                        Ppm -zakladam ok 1200
                        Kalorie aktywne-ok 1500
                        Więc już tu ma deficyt ok 300kcal

                        Jeżeli do tego zjada mniej niż 2000 kcal (ppmxpal 1,7)-to chudnie . Jeżeli zje ok 2300-2500 -utrzyma wagę, jedzac więcej ma szansę przytyć

                        Szarm ,ile jesz ? suspicious
                        • szarmszejk123 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 08:59
                          Miałam już w tym wątku nie pisać, więc tylko tobie odpowiem- moje ppm to 1240, jeść staram się w okolicach 2800-3000, bo jeszcze z 5 kg bym chciała przytyć.
                          • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 09:13
                            szarmszejk123 napisał(a):

                            > Miałam już w tym wątku nie pisać, więc tylko tobie odpowiem- moje ppm to 1240,
                            > jeść staram się w okolicach 2800-3000, bo jeszcze z 5 kg bym chciała przytyć.

                            Tak jak myślałam, dzięki
                          • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 12:16
                            szarmszejk123 napisał(a):

                            > Miałam już w tym wątku nie pisać, więc tylko tobie odpowiem- moje ppm to 1240,
                            > jeść staram się w okolicach 2800-3000, bo jeszcze z 5 kg bym chciała przytyć.


                            Ach to chodzenie "nic nie dające". big_grin
                    • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 08:20
                      Życiemniekocha (cudny nick)jeśli jesteś nowym nickiem to nie wiesz a jeśli starym to przypomnę-brenia poza wakacjami nie ma aktywności w ciągu dnia bo jest w pracy do 17,a potem musi się zająć dzieckiem domem gotowaniem i tak jej schodzi do 22

                      A z tym cold swimming widzę mam koleżankę suspicious, jak mogłam nie zauważyć? Morsujacych nas tu trochę jest ale do dziś myślałam że tylko ja plywam suspicious
                      Chętnie podyskutuje i wymienię doświadczenia 😁
                    • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 09:11
                      Jeszcze może załączę tw screeny obok siebie, sharmy i mój. Ta sama apka - statystyki pokazują wydatek energetyczny z "zycia i oddychania" plus aktywnosc.
                      Dla tych które nie rozumiejąze mam WYZSZY od Sharmy wydatek energetyczny - niech sobie przetłumaczą włoski i angielski tekst pod wykresem...
                      • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 09:17
                        Brenia -nie nie masz 🤣🤣 i dlatego szarm jest szczuplutką a ty masz nadwagę, no nie zmienisz fizjologii
                        Twoje "życie i oddech "+ aktywność to 1500kcsl
                        Szarm życie i oddech +aktywność- to ok 2700kcsl

                        Szarm spala chodzeniem ok 1500kcal
                        Ty orbitrekiem 250kcal+ew twój inny ruch (ten ba który nie masz czasu między 17 a 22 )

                      • zyciemniekocha2000 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:47
                        E tam to ja tez sobie wkleje.Wczoraj sobie sciagnelam fit google a dzis jestem na urlopie i mam juz : 800 kalori mimo 12 minut ruchu( moze bylo ich troch wiecej ale w domu nie nosze komorki przy sobie ) Na dopodomani wklejam moj intensywny dzien a jest dopiero 11.47 🤣🤣🤣
                        • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 12:30
                          zyciemniekocha2000 napisała:

                          > E tam to ja tez sobie wkleje.Wczoraj sobie sciagnelam fit google a dzis jestem
                          > na urlopie i mam juz : 800 kalori mimo 12 minut ruchu( moze bylo ich troch wiec
                          > ej ale w domu nie nosze komorki przy sobie ) Na dopodomani wklejam moj intensyw
                          > ny dzien a jest dopiero 11.47 🤣🤣🤣


                          No i super. Wklej na koniec dnia ile miałaś.
                        • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 12:32
                          To ja dziś podobnie do ciebie:

                        • zyciemniekocha2000 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 12:45
                          Jeszcze dopisze bo po komentarzach az sie boje , powyzszy post byl sarkastyczny
                          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 12:50
                            zyciemniekocha2000 napisała:

                            > Jeszcze dopisze bo po komentarzach az sie boje , powyzszy post byl sarkasty
                            > czny


                            W jakim sensie sarkastyczny?
                            • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 12:59
                              big_grin
                              • zyciemniekocha2000 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 13:02
                                Wiem to byl najlepszy komentarz
                            • zyciemniekocha2000 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 13:01
                              Bo zadna w tym moja zasluga , popatrz na ilosc ruchu 12 minut.A ppm to mozna sobie wyliczyc podajac wiek, plec ,wzrost i wage samemu.Taka apka nie jest w zaden sposob miarodajna ; nie mierzy pulsu te 12 minut ruchu to ktos mogl sie czolgac intensywnie pod drutem kolczastym ( i wtedy kalorie zuzyte beda inne ) albo leniwie noga za noga przemiescic sie do samochodu z samochodu ,z samochodu do sklepu tam powolnie robiac zakupy miedzy polkami itd ( no I wiadomo, ze kalori na to poszlo mniej)
                              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 13:54
                                "Bo zadna w tym moja zasluga "

                                A czy ja mówiłam że to czytasz zasługa? Fit pokazuje ci calories burned at rest i during activity. Żadnej głębszej filozofii w tym nie ma.

                                "samemu.Taka apka nie jest w zaden sposob miarodajna"

                                No nie jest. A mówiłam gdzies że jest? Googiel mierzy ilość kroków jak krokomierz i zna też twoja prędkość więc wie mniej więcej czy idziesz czy biegniesz i nic poza tym.
                                To snakowa udowadnia a podstawie sharmy screenu, że ona się mega ruszą, bardziej niż ja, chcoaiz mój screen pokazuje więcej spalonych kalorii 😀😀😀
                                Ja tej aplikacji nawet nie otwieram, bo nie jest mi do niczego potrzebna.

                          • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 14:18
                            zyciemniekocha2000 napisała:

                            > Jeszcze dopisze bo po komentarzach az sie boje , powyzszy post byl sarkasty
                            > czny


                            Wiem 😁
                            Wyszło ci 😉👌
        • elenelda Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 15:14
          szarmszejk123 napisał(a):

          > Oj tam, :p
          > Ja dziennie tylko tym, co chodzę spalam mniej więcej tyle, co na screenie:

          Sharm, a to nie jest liczba kalorii spalanych ogółem podczas aktywności i odpoczynku?
          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 15:59
            "Sharm, a to nie jest liczba kalorii spalanych ogółem podczas aktywności i odpoczynku?"

            Oczywiście że jest 😀 bo tak Fit pokazuje i nawet o tym pisze pod wykresem... co można sobie PRZECZYTAĆ na screenie zarówno Sharmy (po wlosku) jak i moim (po angielsku).
            Więc Sharmy 5h chodzenia jest wliczone na jej screenie, tak jak moje chodzenie i inne aktywnosci są wliczone na moim screenie. I mimo że mój pokazuje więcej to Snakowa nadal uwaza że Sharma jest aktywniejsza ode mnie 😀😀😀
    • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 16:08
      Zapomnialam napisac, ze srednio w tygodniu zrobilam 85minut intensywnej aktywnosci fizycznej (wliczajac w to dwa tygodnie w ktorych nie robilam intensywnej aktywnosci bo wakacjowalam).

      Te 85 minut jest zgodne z rekomendacjami WHO: "At least 75–150 minutes of vigorous-intensity aerobic activity per week, "

      Examples of Vigorous-Intensity Aerobic Activities:
      Running or jogging
      Swimming laps
      Cycling at speeds above 10 miles per hour or on hilly terrain
      High-intensity interval training (HIIT)
      Aerobic dance classes (e.g., Zumba or step aerobics)
      Playing competitive sports like soccer, basketball, or singles tennis
      Jump rope

      Teraz zblizaja sie swieta i znow bede poza domem sporo, wiec ten grudzien moze byc sredni, niestety, ale od nowego roku raczej bede w stanie robic dwa razy tyle aktywnosci tygodniowej.
    • alexis1121 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 17:12
      Brawo Brenya! Świecisz przykładem ❤️
      • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 17:26
        alexis1121 napisał(a):

        > Brawo Brenya! Świecisz przykładem ❤️

        Dzięki. Nie przypuszczałam że mnie to tak zmotywuje i będzie takie przyjemne. Bardzo mi brakowało mojego orbitreka na wakacjach a na hotelowa siłkę poszłam tylko raz). To że stoi w salonie i po prostu mogę na niego wskoczyć kiedy mam chwilę, nawet na 10min, naprawde działa w moim przypadku.
        Robię też dokumentację zdjęciowa, więc miejmy nadzieję że to też będzie mnie motywowało.
    • kura17 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 18:39
      no dobra, to co ja zle robie?
      wiek 50+, perimenopauza na htz.
      2 ostatnie miesiace: silownia 3 razy w tygodniu, ok 20 treningow. kazdy ok 70-90 minut cwiczen silowych na cale cialo, 11 cwiczen (dokladam obciazenia/powtorzen, jak robi sie "za latwo") + zawsze na koniec 20 minut cardio, wg definicji Brenyi intensywnego - albo biegam, albo chodze szybko po schodach (to spala ok. 140 kcal - bieganie i ok. 240 kcal - schody).
      oprocz tego od ponad roku deficyt kaloryczny ok. 400-500 kcal na dzien (robilam z fitatu), z duza iloscia bialka (ok 120 gramow lub wiecej).

      ... i przytylam 3 kg uncertain (w te dwa miesiace, wczesniej tez ok 3-5kg). powoli dochodze do sciany.
      z treningow nie zrezygnuje, bo wiem, ze robie je dla zdrowia i kondycji - no ale kurcze, zaraz bede otyla ...

      ktos? cos?
      • alexis1121 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 18:48
        Córka mojej sąsiadki miała guza na trzustce. Jedynym objawem było tycie. USG nic nie wykazało, dopiero tomograf. Guz był łagodny jak coś smile
      • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 18:57
        Nie wiem, nie pomogę. Jedyne co przychodzi mi do głowy to że może za długie i za ciężkie te treningi i może kortyzol ci źle wpływa na gospodarkę tłuszczową? To jest jedyne co przychodzi mi do głowy. No bo chyba 3kg to nie są mięśnie?
        • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 19:04
          Stress and Cortisol Levels
          Chronic stress or overtraining can elevate cortisol, a hormone that promotes water retention and may hinder fat loss.

          Solution:
          Include rest days, prioritize sleep, and incorporate stress-reducing activities like yoga or meditation.

          Metabolic Adaptation
          Prolonged calorie deficits can cause the body to adapt by reducing metabolic rate. This could occur through:
          Reduced NEAT (non-exercise activity thermogenesis, e.g., fidgeting or walking).
          Hormonal changes affecting hunger and metabolism.
        • kura17 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 19:22
          brenya78 napisała:

          > Nie wiem, nie pomogę. Jedyne co przychodzi mi do głowy to że może za długie i z
          > a ciężkie te treningi i może kortyzol ci źle wpływa na gospodarkę tłuszczową?

          nie sa za ciezkie, robie je w sumie z przyjemnoscia, zupelnie sie nimi nie stresuje - a dlugosci w ogole nie czuje.
          ocaywiscie ja nie cwicze przez caly ten czas, zawsze sa przerwy miedzy kazda seria i cwiczeniem, wiec czas cwiczenia to pewnie z plowa (+ to cardio).

          > To jest jedyne co przychodzi mi do głowy. No bo chyba 3kg to nie są mięśnie?

          to na pewno nie sa miesnie big_grin
          zauwazylabym LOL
          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 20:21
            "nie sa za ciezkie, robie je w sumie z przyjemnoscia, zupelnie sie nimi nie stresuje - a dlugosci w ogole nie czuje."

            No to moze wcale nie daja takiego deficitu kalorycznego na jaki liczylas. Bo jesli do tego 2-3 sesje aerobow od 150-270 kcal to to jest pewnie jakies 600kcal. Na miesiac 2500 to niewiele. Popraw mnie jak inaczej ta matematyka wyglada.
            • kura17 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 20:58
              > No to moze wcale nie daja takiego deficitu kalorycznego na jaki liczylas. Bo je
              > sli do tego 2-3 sesje aerobow od 150-270 kcal to to jest pewnie jakies 600kcal.
              > Na miesiac 2500 to niewiele. Popraw mnie jak inaczej ta matematyka wyglada.

              no matematyka pokazuje, ze tyc nie powinnam, prawda?
              nawet tylko 600 kcal/tydzien x 8 tygodni daje 4800 kcal - no to z kilo powinnam zrzucic (dodajac deficyt kaloryczny - przypominam, ze mam ok 400-500 kcal deficytu dziennie) - a przytylam ...

              poza tym to jest 11 cwiczen silowych, apka pokazuje, ze "przerzucam" ok. 7 ton (!) w tym czasie (rekami i nogami) - nie wierze, ze to nie spala kalorii.
              • kura17 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 21:00
                i to nie jest tak, ze sie nie mecze, czy tych cwiczen nie czuje - owszem, poce sie, mecze itp - ale mnie to wcale nie stresuje i po ok. miesiacu nie jest juz bardzo ciezko (na poczatku bylo).
                poza tym trening ulozyla specjalistka, wlasnie z nastawieniem na zdrowie, kondycje i redukcje wagi.

                ... wszyscy dookola chudna (od cwiczen i deficytu), a ja tyje ...
              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 21:07
                "no matematyka pokazuje, ze tyc nie powinnam, prawda?"

                No na to wyglada... dlatego myślę o tym kortyzolu ale to musisz sama ocenić jak się czujesz po tych cwiczeniach. Nie znam się, więc się nie będę wypowiadać jaka jest naprawde efektywności ćwiczeń siłowych na deficyt kaloryczny. Wydaje mi się zw może być znaczny jeśli jest high-intensity.

                Weight training helps preserve lean muscle while losing fat, which improves body composition. This is why weight training often results in a "toned" appearance, even if the scale doesn’t show drastic weight changes.

                • kura17 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 21:15
                  > No na to wyglada... dlatego myślę o tym kortyzolu ale to musisz sama ocenić jak
                  > się czujesz po tych cwiczeniach.

                  zupelnie sie nie czuje zestresowana, powaznie. lubie te moje cwiczenia.
                  jak sie objawia wysoki kortyzol po cwiczeniach??
                  • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 21:28
                    kura17 napisała:


                    > jak sie objawia wysoki kortyzol po cwiczeniach??

                    Np. zmianą dietetycznych przyzwyczajeń, więc albo brakiem apetytu (jak u brenyi), albo nadmiernym apetytem.
                    Także zaburzeniami snu, podwyższonym ciśnieniem/ tętnem i bólami głowy.
                    • kura17 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 21:33
                      glowa mnie prawie nigdy nie boli i wlasnie zaczelam (wreszcie!) dobrze sypiac - chyba nie mam za duzego kortyzolu? acha, badalam rok temu w lecie, byl bardzo w normie.

                      owszem, jestem glodna przy tych cwiczeniach silowych (jak pisalam ponizej) - ale raczej dzien po i mysle, ze to przez ten deficyt kaloryczny, chyba jest za duzy przy tych cwiczeniach silowych.
                      • kura17 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 21:41
                        acha - i ja sie jakichs cudow po 2 miesiacach nie spodziewam, wiem, ze jeszcze za wczenie na chudniecie - ale ja tyje, regularnie od 1.5 roku, na deficycie kalorycznym i na (htz od ponad prawie roku).
                        • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 21:46
                          "wiem, ze jeszcze za wczenie na chudniecie"

                          Co to znaczy za wczesnie na chudniecie? Jak jest deficyt kaloryczny to powinien byc spadek wagi i tyle. Przeciez to nie dziala tak, ze chudnie sie po jakims czasie. Cos definitywnie u Ciebie szwankuje. Moze ten typ cwiczen ci zwyczajnie nie sluzy.
                        • shmu Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 22:51
                          Kura, a skąd wiesz, że masz deficyt? Skąd wiesz ile kalorii jesz i powinnaś obciąć?

                          Z drugiej strony jeśli chodzi o ćwiczenia siłowe to nie jest najlepszy sposób na schudnięcie. Ja bym raczej szła przede wszystkim w kardio do schudnięcia i siłowe do wyrzeźbienia sylwetki.
                          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 22:55
                            "Z drugiej strony jeśli chodzi o ćwiczenia siłowe to nie jest najlepszy sposób na schudnięcie"

                            Ja tez tak uwazam i podejrzewam, ze tu jest zrodlo niepowodzen kury - zbyt malo kalorii te treningi spalaja. A trwaja bardzo dlugo. Czyli efektywnosc ich jest mala. A poniewaz Kura jest po nich glodna to byc moze przyjmuje jednak wiecej kalorii niz jej sie wydaje...?
                            Najlepiej spalaja kalorie cwiczenia o wysokiej instensywnosci, rowniez ze wzgledu na post-exercise calorie burn. Ale tu mnie Snakowa zaraz znowu zaatakuje, wiec juz nic nie bede mowic.
                            • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 08:28
                              > Ja tez tak uwazam i podejrzewam, ze tu jest zrodlo niepowodzen kury - zbyt malo
                              > kalorii te treningi spalaja.

                              jej, przeciew wyraznie napisalam, ze nie o chudniecie chodzi - ja tyje i dolozenie ruchu i cwiczen silowych tego nie powstrzymalo!

                              > A poniewaz Kura jest po nich glodna to byc moze przyjmuje jednak wiecej
                              > kalorii niz jej sie wydaje...?

                              licze z apka.
                          • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 08:32
                            > Kura, a skąd wiesz, że masz deficyt? Skąd wiesz ile kalorii jesz i powinnaś
                            > obciąć?

                            wyliczylam ile powinnam jesc przy swoim wzroscie i wadze i sredneij aktywnosci z kalulatorow w necie - kilku, roznica niewielka. nawet jesli nie jest to super dokladna liczba, to jest w miare "przyblizona" - jesli obetne z tego 400-500 kcal, to nawet jak obcinam tylko 100-200, to nie powinnam tyc, prawda?

                            kalorie obcinam "na oko" (tzn ile powinnam) - nie za duzo, jak radza wszyscy, rowniez forum, z apki fitatu tez mi mniej wiecej tyle wyszlo.


                            > Z drugiej strony jeśli chodzi o ćwiczenia siłowe to nie jest najlepszy sposób n
                            > a schudnięcie.

                            ja chce przestac tyc ...
                            silowe robie dla zdrowia.


                            > Ja bym raczej szła przede wszystkim w kardio do schudnięcia i
                            > siłowe do wyrzeźbienia sylwetki.

                            przez ok 10 lat robilam cardio (biegalam 3 razy w tygodniu ok. 5km, mialam okresy, ze wiecej) i nigdy nie chudlam przy tym.
                  • shmu Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 22:43
                    Czy mi może ktoś wyjaśnić jak to działa z tym kortyzolem? Jak można tyc, jak się jest na deficycie? To z czego organizm zabiera kalorie? Przecież człowiek to nie perpetuum mobile, zużywa tyle energii ile dostaje, jak dostaje więcej to odkłada w postaci tłuszczu, a jak jest deficyt to zużywa złoża energii. Owszem, słyszałam, że w wypadku zbyt duzych deficytów przestaje funkcjonować układ odpornościowy, lub inne rzeczy, ale takie rzeczy się zauważa na dłuższą metę...
                    • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 22:53
                      "Przecież człowiek to nie perpetuum mobile, zużywa tyle energii ile dostaje, jak dostaje więcej to odkłada w postaci tłuszczu, a jak jest deficyt to zużywa złoża energii. "

                      Albo zmiejsza metabolizm do minimum i wpada w stan permanentnego zmeczenia, czyli ciagnie na oparach. Po prostu energia nie wytwarza sie w mitochondriach.
                      Na deficycie energetycznym nie utyjesz, ale mozesz utyc na mniejszej ilosci niz przyjmowalas do tej pory. Czyli jesli Twoje cialo spala 1000kcal (bo jestes wyniszczona np choroba albo dlugotrwalym odchudzaniem) a ty jesz 1100kcal to prawie 5kg wiecej w ciagu roku.
                      • shmu Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 23:25
                        Tylko że kura nie ma takich objawów. Nie ma też insulinoodpornosci, chyba?
                        • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 08:51
                          > Tylko że kura nie ma takich objawów. Nie ma też insulinoodpornosci, chyba?

                          nie wiem, czy mam insulinoopornosc, bo nie badalam.
                          tych objawow wyzej nie mam.

                          z objawow insulinoopornosci mam kilka - to tycie wlasnie, glownie w brzuchu, zmeczenie i potliwosc (ale uwazam, ze to menopauza, bo po htz bardzo to sie poprawilo). no i problem ze schudnieciem (mimo staran).
                          nie mam napadow glodu, nie ciagnie mnie do weglowodanow, do slodniego tez nie. nie rzucam sie na jedzenie, nie mam sennosci po posilkach, nie mam zadnych "zjazdow" z glodu. nie mam nadcisnienia, nie jestem rozdrazniona. spie ostatnio duzo lepiej, niz wczesniej (po htz). od dawna jem podobnie, 3xdziennie, duzo bialka i tluszczow i malo wegli (tak lubie i mi sluzy), teraz dolozylam warzyw (wczesniej tez jadlam, oczywiscie).
                          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:16
                            "duzo bialka i tluszczow i malo wegli (tak lubie i mi sluzy), "

                            Moze za malo masz tych wegli? To wegle daja kopa energetycznego, a nie bialko i tluszcze. Te ostatnie trudniej spalic - organizm nie czerpie z nich od razu tylko dopiero poprzez glukoneogeneze.
                            Badania pokazuja (badania na blizniakach), ze dieta pozbawiona weglowodanow wcale nie prowadzi do spektakularnych efektow w postaci utrzymania wagi, tylko raczej odwrotnie i prowadzi do insulinoopornosci. Wiec moze ta dieta wcale nie sluzy ci jak myslisz. Podczas treningow trudno uruchomic te zapasy bialka i tluszczu, wegli masz malo, wyprodukowanie glukozy trwa, wiec na treningach wyprztykujesz sie z zapasow glukozy no i to wplywa negatywnie jakos na twoj metabolizm.
                            • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:25
                              Brenya, ja jem wegle! tylko mniej niz "normy" - nie jestem na zadnej diecie niskoweglowej.
                              mnie wegle zwyczajnie malo syca, lepsze jest do tego bialko (u mnie). zawsze (chyba) tak mialam, tylko odkrylam to ok 20 lat temu i tego sie trzymam.
                              jem (bardzo) malo slodkiego i cukru (owocow tez w zasadzie nie jem, bo nie przepadam, poza letnimi sezonowymi) - to zmniejsza wegle tez. lubie kasze, ryz - i to jem. raz w tygodniu swietne domowe bulki mojego meza.
                              oczywiscie warzywa. przed lub po cwiczeniach w zasadzie zawsze mam posilek z duza ilosca wegli.
                              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:28
                                "mnie wegle zwyczajnie malo syca, "

                                Ale to nie chodzi o sycenie, a o wspieranie naturalnego metabolizmu ciala. Zwlaszcza jesli duzo cwiczysz. Nie wiem jaki konkretnie wplyw moze to miec na Twoje cialo obecnie, ale wyglada na to, ze jakis ma. Wiec gdybym byla toba to bym jednak zastanowila sie nad zmiana strategii. Jesli jesz mniej niz "normy" no to... te normy jednak po cos sa, zwlaszcza u cwiczacej osoby... Just saying.
                                • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:38
                                  > Ale to nie chodzi o sycenie, a o wspieranie naturalnego metabolizmu ciala. Zwla
                                  > szcza jesli duzo cwiczysz.

                                  no ale jesli zaczne jesc wiecej wegli, to przy redukcji bede zwyczajnie duzo bardziej glodna! czyli bede jadla wiecej kalorii. wiem, probowalam, sprawdzalam.
                                  juz teraz jestem na granicy glodu (na ogol jest ok, ale na granicy), nie mam sily byc jeszcze glodna przy tym wszystkim uncertain
                                  • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:57
                                    " jesc wiecej wegli, to przy redukcji bede zwyczajnie duzo bardziej glodna!"

                                    Nie. bo 1) jesli bedziesz jesc zlozone wegle to one sie beda wolniej wydzielaly i dawaly ci ciagly dostep do energii, wiec nie bedziesz glodna, 2) bedziesz miec bardziej efektywne treningi, bedziesz mogla robic je bardziej intensywnie i przez to wyrzut kortyzolu bedziesz miec krotszy, czyli bardziej korzystny dla metabolizmu tkanki tluszczowej, 3) szybki wyrzut kortyzolu = zmniejszenie laknienia.

                                    Wiec wg mnie skoro jestes na granicy glodu, to twoje cwiczenia sa po prostu nieefektywne i dalej nastepuje spirala metabolicznych niekorzysci - po prostu dreczysz cialo.
                                    • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 10:09
                                      probowalam jesc wiecej wegli zlozonych (pisalam o tym) - bylam glodna szybciej i bardziej, niz wczesniej.
                                      musialabym cwiczyc zaraz po jedzeniu - wtedy mam pelen brzuch i cwiczy sie bardzo zle (raz musialam i bylo to bardzo niekomfortowe).

                                      poza tym, powtarzam, cwiczy mi sie dobrze, widze efekty "miesniowe" (moze zrobic wiecej powtorzen i/lub podniesc wiecej), wiec chyba te cwiczenia nie sa zupelnie nieefektywne.

                                      powtarzam tez - te cwiczenia nie zaczely powodowac wzrostu wagi, mialam tak przy wiekszej dawce cardio, one tego po prostu nie zahamowaly - i to mnie dziwi.
                                      • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 10:13
                                        "musialabym cwiczyc zaraz po jedzeniu"

                                        A czemu? Cwicz przed jedzeniem, nie glodna ale z lekkim zoladkiem. Po treningu (intensywnym) nie bedziesz od razu super glodna, na spokojnie zjesz normalny posilek. A potem kortyzol kicks in i zmniejsza ci laknienie na wiele godzin po.

                                        "wiec chyba te cwiczenia nie sa zupelnie nieefektywne."

                                        Ale to sie jedno z drugim nie wyklucza. Mozna miec miesnie i mozna jednoczesnie tyc albo nie tyc, ale nie tracic na wadze. Mam kolege dzudoke z duza otyloscia. Ma kupe miesni i kupe tluszczu.

                                        "one tego po prostu nie zahamowaly - i to mnie dziwi."

                                        Sa zbyt malo intensywne, choc dlugie. Zbyt malo kalorii na minute spalasz podczas. To jest raczej relaks i budowa miesni, a nie spalanie.
                                        No ale nikt tu na forum nie jest wrozka, ani analizatorem twojego metabolizmu wiec nikt ci nie powie na 100% co sie dzieje.
                                        • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 10:26
                                          > A czemu? Cwicz przed jedzeniem, nie glodna ale z lekkim zoladkiem. Po treningu
                                          > (intensywnym) nie bedziesz od razu super glodna, na spokojnie zjesz normalny po
                                          > silek. A potem kortyzol kicks in i zmniejsza ci laknienie na wiele godzin po.

                                          no to ja tak jem, tylko mniej wegli, niz "norma" - a Ty piszesz, ze potrzebuje wegli (wiecej) do efektywnych cwiczen - myslalam, ze te wegle to sie wtedy dostarcza przed cwiczeniami?

                                          > Sa zbyt malo intensywne, choc dlugie. Zbyt malo kalorii na minute spalasz podcz
                                          > as. To jest raczej relaks i budowa miesni, a nie spalanie.

                                          no nie, spocona jestem jak mysz, zaden relax!
                                          plus przypominam o cardio po.
                                          plus przypominam, ze jak nie cwiczylam, to bylo tak samo z waga - nie wierze, ze te cwiczenia 3x w tygodniu daja dokladnie nic w wydatku kalorii, no nie wierze.
                                          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 10:35
                                            "no to ja tak jem, tylko mniej wegli, niz "norma" - a Ty piszesz, ze potrzebuje wegli (wiecej) do efektywnych cwiczen - myslalam, ze te wegle to sie wtedy dostarcza przed cwiczeniami?"

                                            Nie bezposrednio przed cwiczeniami, ale pare godzin przed, tak, zeby podchodzac do cwiczen nie miec zapchanego zoladka (bo wtedy zle sie cwiczy). Ale masz juz troche glukozy we krwi i glikogen w miesniach gotowy do treningu, kiedy przyjdzie na niego pora. I w trakcie treningu ladnie z nich korzystasz (czytaj: masz sile cwiczyc). Jesli zjesz bialko i tluszcz to nie masz z czego robic treningu, bo masz malo dostepnej glukozy/glilkogenu - mozesz byc zmeczona, bez energii i szybciej trafic na tzw. sciane (czyli wyczerpanie latwo dostepnej glukozy) kiedy organizm musi zaczac czerpac z bialka/tluszczu, a to jest trudne.
                                            Dla przykladu maratonczycy uzupelniala glikogen na dzien przed maratonem (np. jedzac duzo posilkow wysokoweglowodanowych), a nie na np. godzine przed.

                                            "no nie, spocona jestem jak mysz, zaden relax!"

                                            Ok. To moze jednak jest to dosc intensywne, ale again, pytanie z czego organizm czerpie, czy z latwo dostepnego glikogenu, czy sie morduje z tymi bialkami/tluszczami.

                                            "nie wierze, ze te cwiczenia 3x w tygodniu daja dokladnie nic w wydatku kalorii, no nie wierze."

                                            No ale jednak tak jest smile wiec cos jest nie tak smile
                                            • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 10:48
                                              > No ale jednak tak jest smile wiec cos jest nie tak smile

                                              no cos jest nie tak, ale raczej nie tam, gdzie szukasz.
                                              popatrz - robie 3x w tygodniu te same/podobne cwiczenia cardio "high intensity" co Ty - czyli 3/7 (prawie polowe) Twoich - Ty w miesiac (a w zasadzie w 2 tygodnie) schudlas 1.5kg, a ja w dwa miesiace przytylam 2 kg ... nawet zakladajac, ze mam zero kaloryczne (a nie mam), to cos sie nie zgadza, prawda? same cwiczenia silowe nie spowoduja przeciez tycia!
                                              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 11:04
                                                "robie 3x w tygodniu te same/podobne cwiczenia cardio "high intensity" co Ty - czyli 3/7 (prawie polowe) Twoich - Ty w miesiac (a w zasadzie w 2 tygodnie) schudlas 1.5kg, a ja w dwa miesiace przytylam 2 kg ..."

                                                Ja, poza wakacjami, te cwiczenia robie codziennie i sa naprawde intensywne bo utrzymuje puls na poziomie 140-150 (choc zanim sie rozpedze, a potem troche zwalniam na koniec, to srednia z calej sesji jest oczywiscie nizsza), wiec wnioskuje, ze cos moze byc w tej mojej czestotliwosci i intensywnosci, i tym "kopie" kortyzolu ktory dostaje, ktory moze dobrze wplywa na spalanie po cwiczeniach (bo przeciez sie nawet czuje, ze cialo nadal jest w stanie "cwiczenia" nawet jesli nie cwicze). Plus zmniejsza mi apetyt, a ty piszesz ze czujesz sie glodna. Wiec jakos to u nas inaczej przebiega. Ty masz tych sesji 3 na tydzien, i nie zawsze tak intensywne jak moje, bo czasem spalasz "tylko" 150 kcal, ja jednak 100 wiecej przy kazdej sesji, wiec nie sa srednio tak intensywne jak moje, a ja mam ich dodatkowo 7 na tydzien.

                                                "to cos sie nie zgadza, prawda?"

                                                No nie zgadza. Ale w przyrodzie nie mozesz tyc z powietrza wiec z czegos tyjesz...

                    • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 22:59
                      Cortisol, a hormone produced by the adrenal glands in response to stress, plays a significant role in fat metabolism. Its effects are complex and depend on factors such as duration of cortisol elevation (acute vs. chronic), physical activity levels, and overall health.

                      ### **Cortisol's Role in Fat Metabolism**
                      1. **Acute Effects**:
                      - **Mobilization of Fat**: In response to stress or exercise, cortisol helps break down triglycerides (stored fat) into free fatty acids, which can be used for energy.
                      - **Gluconeogenesis**: Cortisol increases blood sugar levels by promoting glucose production from non-carbohydrate sources, like amino acids and glycerol (from fat).

                      2. **Chronic Effects**:
                      - **Fat Storage**: Prolonged high cortisol levels are linked to fat accumulation, especially in the abdominal region. This "visceral fat" storage is metabolically active and associated with higher risks of metabolic syndrome.
                      - **Insulin Resistance**: Chronic cortisol elevation can impair insulin sensitivity, reducing the body's ability to use glucose effectively. This may lead to increased fat storage.
                      - **Cravings for High-Calorie Foods**: Cortisol can increase appetite and cravings for sugary or fatty foods, which further contributes to fat gain.

                      3. **Impact on Lipolysis and Lipogenesis**:
                      - **Lipolysis (Fat Breakdown)**: Cortisol stimulates lipolysis initially, especially in peripheral fat stores. However, this can diminish with prolonged exposure.
                      - **Lipogenesis (Fat Creation)**: Chronic cortisol exposure promotes lipogenesis, particularly in the central body (abdomen, back).

                      ### **Factors Influencing Cortisol's Impact**:
                      - **Exercise**: Moderate exercise can transiently increase cortisol but also promotes fat burning. Chronic overtraining, however, may lead to prolonged cortisol elevation and hinder fat loss.
                      - **Diet**: Stress-related eating patterns (high in refined sugars and fats) amplify cortisol's negative effects on fat storage.
                      - **Sleep**: Poor sleep elevates cortisol levels, disrupting metabolism and increasing the likelihood of weight gain.

                      ### **Managing Cortisol for Better Fat Metabolism**:
                      1. **Exercise Moderation**: Balance high-intensity workouts with adequate recovery.
                      2. **Stress Reduction**: Techniques like meditation, yoga, or mindfulness can lower cortisol levels.
                      3. **Adequate Sleep**: Aim for 7-9 hours of quality sleep per night.
                      4. **Balanced Diet**: Include whole foods, lean proteins, healthy fats, and complex carbs to stabilize blood sugar and minimize cortisol spikes.
                      • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 23:00
                        The type, intensity, and duration of exercise influence cortisol levels:

                        High-Intensity Interval Training (HIIT):
                        HIIT can optimize fat metabolism without causing prolonged cortisol spikes.
                        Example: 20 minutes of alternating 30 seconds of high-effort sprints with 1-minute low-effort recovery.
                        Strength Training:
                        Builds muscle, which increases resting metabolic rate (RMR). Keep sessions short (30-60 minutes) to avoid excessive cortisol elevation.
                        Avoid Overtraining:
                        Chronic overtraining raises cortisol and can impair fat metabolism. Incorporate rest days and prioritize recovery.
                        Incorporate Low-Intensity Cardio:
                        Activities like walking, swimming, or cycling lower stress and support fat burning.
                    • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:57
                      Niestety, organizm na pierwszym miejscu w obliczu deficytu zjada glikogen z mięśni, a po zasoby z tkanki tłuszczu sięga najmniej chętnie.
                      Kortyzol powoduje odkładanie się tłuszczu na brzuchu.
                      Wszystko jest w necie.
              • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 21:23
                kura17 napisała:

                >
                > no matematyka pokazuje, ze tyc nie powinnam, prawda?

                I to jest właśnie ten czynnik, który brenya sobie wypiera klepiąc te swoje tabelki i wyliczenia.
                Jest jeszcze jeden sposób kura, zrezygnuj z tego deficytu kalorycznego, bo metabolizm ci świruje i najwyraźniej próbuje oszczędzać z każdej mini kalorii. Jesteś już na nim za długo.
                Ale nie na raz 400-500 kcal plus, a stopniowo. Pierwszy tydzień 100 kcal więcej, drugi 200 kcal i tak dalej. Może zaskoczy.
                Widziałam takie przypadki jak ty nawet często. Musisz podkręcić metabolizm.
                Być może też to białkowe jedzenia wcale ci nie służy. Jak ustawiłaś jadłospis? Ważne by było, byś w pierwszej połowie dnia jadła sycące węglowodany do rozpalenia metabolizmu, a wieczorem raczej mniej i białko. I uważaj na ilość posiłków, jeść powinnaś raczej rzadziej niż częściej.
                Badałaś się też na inusulinooporność? Diabetyk, albo dobry internista może ci pomóc.
                I skoro siłowe ćwiczenia tak mało dają, to może zacznij znowu biegać? Albo przynajmniej zmień proporcje, znaczy krócej przerzucaj ciężary, a dłużej się wybieguj po treningu. Co najmniej 30 minut. Są ludzie, których metabolizm reaguje na ćwiczenia siłowe i są tacy, którzy potrzebują więcej aerobowych aktywności. Także do zredukowania hormonów stresu.


                • kura17 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 21:30
                  dzieki Snake. sprobuje jakos tu odpowiedziec.
                  chyba rzeczywiscie bede musiala zwiekszyc kalorie, bo przy tych treningach silowych jestem zwyczajnie wyglodniala. wczesniej z tym deficytem dawalam rade, teraz jest bardzo trudno.

                  bieganie mnie nigdy nie odchudzalo, owszem definiowalo miesnie na nogach i dawalo przyjemnosc, ale nigdy nie schudlam biegajac 3 razy w tygodniu po 5-8 km. chyba nie tedy droga? ale wlasnie sie przymierzam do 30 minut cardio po silowych - tylko znowu bede ciagle zmeczona ... mam bardzo malo "powera" w tej perimenopauzie, wszystko mnie meczy na dlugo ...

                  wegle mi w ogole nie sluza! jestem po nich glodna. bialko+tluszcz+warzywa jest ok. jem 3 razy dziennie, mniej wiecej tyle samo, nie podjadam. staram sie wegle w srodkowym posilku. tak jem od lat, lubie, nie jestem glodna pomiedzy. nie mam zadnych widocznych objawow inslulinoopornosci, ostatnio tylko jestem bardziej glodna wieczorem (przy tych treningach, na ogol dzien po!)
                  • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 21:43
                    Moze Twoje cialo Ci mowi, ze za duzo tych treningow i do tego jeszcze deficyt kaloryczny? Wg mnie 90min cwiczen silowych (nawet jesli efektywnie, jak piszesz jest 45?) i do tego 30 minut cario to jest zbyt duzo jak na jeden raz.
                    • kura17 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 22:01
                      > Moze Twoje cialo Ci mowi, ze za duzo tych treningow i do tego jeszcze deficyt
                      > kaloryczny? Wg mnie 90min cwiczen silowych (nawet jesli efektywnie, jak piszesz
                      > jest 45?) i do tego 30 minut cario to jest zbyt duzo jak na jeden raz.

                      ilosc cwiczen (chyba?) jest ok - plan dostalam od trenerki, kobieta naprawde wygladala na taka, ktora sie zna (i to 20 minut cardio, nie 30).
                      deficyt do tego to chyba rzeczywiscie za duzo, chyba i tak jem teraz wiecej troche (bo jestm wyglodniala), zaczne zapisywac od nowa i zredukuje do 200-300 kcal, moze cos zaskoczy, jak napisala Snake.

                      moje cialo akurat lubi te cwiczenia. naprawde sie zdziwilam - ale sprawia mi to przyjemnosc (i satysfakcje).
                      na pewno nie zrezygnuje, bo wiem, ze to dla zdrowia. tylko ta waga ...
                      • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 22:15
                        kura17 napisała:


                        > deficyt do tego to chyba rzeczywiscie za duzo, chyba i tak jem teraz wiecej tro
                        > che (bo jestm wyglodniala), zaczne zapisywac od nowa i zredukuje do 200-300 kca
                        > l, moze cos zaskoczy,

                        Nie wiem jak ty wyliczysz sobie te kalorie, ale jak spalasz sportem, to deficyt fazowo może być większy niż 500 kcal.
                        Spróbuj jeść normalnie kalorycznie. Serio. Przynajmniej przez miesiąc, lepiej trzy. Inaczej organizm nigdy nie wyjdzie z tego oszczędnego metabolizmu. Trochę to wszystko dziwne i ja bym nie zwalała na "starszą" perimenopauzę. Jesteś pewna, nie nie mylisz objawów? To może być insulinooporność, a nie menopauza. Byłaś z tym u rodzinnego?
                        • kura17 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 22:24
                          > Nie wiem jak ty wyliczysz sobie te kalorie, ale jak spalasz sportem, to deficyt
                          > fazowo może być większy niż 500 kcal.

                          wyliczam dla sredniej aktywnosci sportowej (chyba 3-4 treningi w tygodniu) - powinno byc ok?

                          > Spróbuj jeść normalnie kalorycznie. Serio. Przynajmniej przez miesiąc, lepiej
                          > trzy. Inaczej organizm nigdy nie wyjdzie z tego oszczędnego metabolizmu.

                          musze sprobowac - ale troche sie boje.
                          jakby waga po prostu stala, to ok - ale to tycie?

                          > Trochę to wszystko dziwne i ja bym nie zwalała na "starszą" perimenopauzę.
                          > Jesteś pewna, nie nie mylisz objawów? To może być insulinooporność,
                          > a nie menopauza. Byłaś z tym u rodzinnego?

                          u rodzinnego nic zlego nie wyszlo - ale nie robilam badan na insulinoopornosc (inne byly ok).
                          jakie tego sa objawy (poza wynikami badan)? jakie padania zrobic u rodzinnego?
                          i rodzinny i ginekolog mowia mi "w menopauzie tak bywa" - i rzeczywiscie mam ksiazkowe objawy, bardzo bardzo duzo objawow, mocno nasilonych.
                          • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 22:41
                            kura17 napisała:


                            > wyliczam dla sredniej aktywnosci sportowej (chyba 3-4 treningi w tygodniu) - po
                            > winno byc ok?

                            Jeżeli masz takie problemy, to kup sobie fitness trackera. Np. mój Huawei band 8 kosztuje na amazonie 32-36 euro i wyliczy ci dokładnie spalone przez sport kalorie i posiada w appce kontrolę wagi. Tam sobie wyliczysz realistyczną ilość kalorii, bo coś się tu nie zgadza.
                            Jasne, że po zwiększeniu kalorii waga może pójść najpierw w gorę, ale w dół teraz też nie idzie, więc wiele opcji ci nie zostaje, a zwiększenie tak na oko 200 kcal, może nie wystarczyć.
                            Jeżeli chodzi o ginekologa, to jak słyszę, w menopauzie tak bywa, to podnosi mi się ciśnienie. Tak twierdziła też moja ginekolog pozwalając mi się wykrwawiać, zamiast szukać przyczyny i ją leczyć. Prawie 4 lata się męczyłam. Normalnie objawy menopauzy da się ogarnąć hormonalnie, może masz zły, albo za nisko dozowany preparat? Ty przecież nie jesteś jeszcze w menopauzie, więc prawdziwe objawy spadku hormonów dopiero przed tobą.
                            U lekarza możesz zbadać sobie też czynnik HOMA (HOMA-Index albo Homeostasis Model Assessment). Jeżeli rodzinny nie chce zrobić, to niech wyśle cię do diabetologa. Tycie na diecie i przy sporcie może być wskazówką na insulinooporność.


                  • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 21:48
                    kura17 napisała:

                    >
                    > bieganie mnie nigdy nie odchudzalo, owszem definiowalo miesnie na nogach i dawa
                    > lo przyjemnosc, ale nigdy nie schudlam biegajac 3 razy w tygodniu po 5-8 km.

                    Ale wtedy też trochę inaczej jadłaś. Pisałaś, że jesteś fanką czerwonego wina, a alkohol wybitnie nie służy chudnięciu i podkręca do tego apetyt. Więc jak teraz zmieniłaś styl odżywiania, to cardio może dać inne efekty.
                    Zmęczenie może być też efektem wygłodzenia. Dodaj więc więcej kalorii i wprowadź więcej cardio. Musisz pokombinować, bo jak widać proste rozwiązania nie funkcjonują.
                    Ale na pociechę, co już pisałam, u mnie w wieku 52-55 też metabolizm nie chciał jak zawsze. Ale to się uspokoiło.
                    • kura17 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 21:58
                      nie, jem mniej wiecej tak samo od wielu lat, teraz troche mniej kalorii - i staram sie wiecej warzyw (glownie ze wzgledu na kalorycznosc, zeby sie zapchac a nie dolozyc kalorii).

                      wiem, ze powinnam wiecej biegac, bede probowac - ale ciagle zmeczenie od 2 lat (najpierw myslalam, ze to dlugi covid, teraz jestem niemal pewna, ze dlugi covid uruchomil jakos u mnie koszmarna perimenopauze i to przez nia jestem taka "bezsilna") naprawde nie jest fajne. ledwno ogarnelam (po 2 miesiacach) ta silownie (tzn nie jestem po niej wykonczona + nastepny dzien). moze od nowego roku smile teraz sprobuje 30 minut biegu po silowni.

                      na marginesie - moj syn (17 lat) zakochal sie w bieganiu, zaczal w marcu, we wrzesniu przebiegl polmaraton, przygotowuje sie do maratonu w kwietniu - jak widze jego postepy (i miesnie na nogach, ktore rosna jak wsciekle), to sie do siebie ironicznie usmiecham - "a ty co, kobieto??" wink

                      na silownie tez czasem chodzimy razem.
                      • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 22:01
                        "ale ciagle zmeczenie od 2 lat"

                        Dolozyc wiecej kardio osobie przemeczonej, po dlugim covidzie to chyba tylko Snakowa potrafi. Wykoczysz sie Kuro.

                        "teraz sprobuje 30 minut biegu po silowni."

                        Moze zrob to w dzien, w ktory nie robisz silowni. Daj temu cialu odpoczac.
                        • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 22:19
                          brenya78 napisała:


                          > Dolozyc wiecej kardio osobie przemeczonej, po dlugim covidzie to chyba tylko Sn
                          > akowa potrafi. Wykoczysz sie Kuro.

                          Nie napisałam, że ma dołożyć kardio, a zmienić proporcje treningu i więcej jeść. Więc idź na swój orbitrek mądralo uprawiająca sport 20 minut dziennie od kilku tygodni. Moja 80 letnia mama jest bardziej aktywna.
                          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 22:46
                            "a zmienić proporcje treningu"

                            A jaka logika za tym idzie?

                            "Moja 80 letnia mama jest bardziej aktywna."

                            Fajnie, tez bede chciala moc robic 20-30 min treningi na 140 pulsie codziennie jak bede miala 80 lat smile
                            • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 22:52
                              brenya78 napisała:


                              > Fajnie, tez bede chciala moc robic 20-30 min treningi na 140 pulsie codziennie
                              > jak bede miala 80 lat smile

                              Nikt nie musi robić 30 min na tętnie 140. Ja tego nie robię, mam tylko takie pojedyncze piki podczas szybszych interwałów pływania i mimo tego spaliłam w ciągu 24 dni prawie 7 tys kalorii. Zobacz też ile spala szarm przez głupie chodzenie. Więc przestań już wypisywać bzdury.
                              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 23:04
                                "Nikt nie musi robić 30 min na tętnie 140. Ja tego nie robię, mam tylko takie pojedyncze piki podczas szybszych interwałów pływania i mimo tego spaliłam w ciągu 24 dni prawie 7 tys kalorii."

                                A ja robie. 20-30 min i mi to w zupelnosci wystarcza. I dlatego moja efektywnosc spalania kalorii jest lepsza niz Twoja. Bo ja spalam kalorie 4 razy szybciej i nie musialam spedzic tyle czasu na aktywnosci co to. A policzylam TYLKO treningi na orbitreku, i zadnyego chodzenia, hikingow, plywania i jogi... Wiec Snakowa moze juz zamilknij.

                                "Zobacz też ile spala szarm przez głupie chodzenie."

                                A po wuj mi chodzic 5h na dzien? Jeszcze sie z koniem na glowy nie pozamienialam...
                              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 23:41
                                "i mimo tego spaliłam w ciągu 24 dni prawie 7 tys kalorii. "

                                A ja spalilam 50 tysiecy kalorii w jeden miesiac - i o czym to swiadczy konkretnie, skoro watek jest o treningach na orbitreku? Czyli DODATKOWYCH treningach, a nie tym ile razy poszlam na spacer i na joge i ile razy plywalam w oceanie, albo wlazlam na gore na wakacjach - a ty z uporem maniaka o swoim plywaniu i innym.

                                "Więc przestań już wypisywać bzdury."

                                Jakie konkretnie bzdury ja pisze?
                        • kura17 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 22:21
                          > Dolozyc wiecej kardio osobie przemeczonej, po dlugim covidzie to chyba tylko
                          > Snakowa potrafi. Wykoczysz sie Kuro.

                          ale ja jestem tak samo zmeczona, czy cwicze, czy nie - wlasnie o to chodzi uncertain

                          odpoczywam, naprawde. cwicze 3 dni w tygodniu, odpoczywam w 4.
                          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 22:47
                            " cwicze 3 dni w tygodniu, "

                            Ale jednorazowo to jest wg mnie za duzo. No ale pewnie czujesz czy dajesz rade czy nie, wiec nie upieram sie.
                            • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 08:37
                              > Ale jednorazowo to jest wg mnie za duzo. No ale pewnie czujesz czy dajesz rade
                              > czy nie, wiec nie upieram sie.

                              podobno to jest zupelnie normalna ilosc na poczatek, raczej dazy sie do zwiekszenia potem (4 razy w tygodniu troche krotsze treningi) - na forum tez tak zawsze jest powtarzane. robie zawsze dzien odpoczynku po kazdym, w weekend nie cwicze. trening ulozyla mi specjalistka - kurcze, przeciez oni powinni wiedziec - i zachecala do zwiekszenia po ok. 3 miesiacach.

                              pisze kolejny raz - czuje sie z tymi treningami bardzo dobrze, lubie je (zdziwilo mnie to), na pewno nie przestane - wiem, ze sa dla mnie dobre. tylko dziwi mnie, ze efektu na wadze zero - tzn wciaz tyje - a u innych sa wyrazne efekty - i troche mnie to wkurza.
                              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:09
                                "podobno to jest zupelnie normalna ilosc na poczatek, raczej dazy sie do zwiekszenia potem (4 razy w tygodniu troche krotsze treningi) - na forum tez tak zawsze jest powtarzane. "

                                90min tylko cwiczen silowych na raz to jest normalna ilosc na poczatek, a potem sie zwieksza i to do 4 razy w tygodniu? Kto ma 1) na to czas, kto gdzie napisal, ze to jest normalna ilosc?
                                3x90 = 270min
                                4x90 = 360min

                                WHO nie precyzuje ile minut silowych powinno sie znalezc, ale generalne rekomendacje to sa 20-30 min na jedna sesje. A nie 90.

                                Co do ogolnych rekomendacji WHO to:
                                Aerobic Activity:
                                150–300 minutes of moderate-intensity aerobic physical activity, or
                                75–150 minutes of vigorous-intensity aerobic physical activity, or
                                An equivalent combination of moderate- and vigorous-intensity activity.

                                Nawej jesli zalozyc ze twoje silowe sa moderate-intensity a nie vigorous, to obecnie jestes w gornej granicy tej rekomenacji, a jesli zwiekszysz, to ja przekroczysz. I to w wieku 50+ lat. No cos tu sie nie zgadza. Zwlaszcza jesli dolozysz dodatkowe 60min tygodniowo aerobow.

                                "czuje sie z tymi treningami bardzo dobrze, lubie je "

                                Super. I tak moze byc oczywiscie. Ale jednoczesnie 1) robisz je bedac ogolnie zmeczona tj. twoj organizm jest zmeczony od 2 lat, 2) byc moze nie sa tak intensywne jak ci sie wydaje, wydatek energetyczny jest niski, a niestety nadrabiasz to zwiekszonym laknieniem i zamiast na minusie to jestes na lekkim plusie...

                                "tylko dziwi mnie, ze efektu na wadze zero - tzn wciaz tyje "

                                Zakladam, ze nie masz szybko rosnacego guza, wiec tak, cos jest nie tak.
                                • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:50
                                  na pewno nie "dojadam" 400-500 kcal dziennie, no nie ma takiej mozliwosci.
                                  patrze na kalorie od dawna + waze i mierze itp.

                                  jesli jestem w gornej granicy normy cwiczen, lub nawet powyzej, nawet jak cwiczenia nie sa takie intensywne - to jednak nie powinnam tyc, nawet bez deficytu - a uwierz mi, jestem w deficycie - chyba, ze apki i strony o kaloriach klamia, lub moja waga jest zupelnie zrabana (+ wagi produktow w sklepach sa bardzo zanizane).

                                  zmeczenie wiaze sie, wedlug moich obserwacji, z dlugim covidem + menopauza, bardzo sie poprawilo po wlaczeniu htz. choc wciaz mam malo energii. jak nie cwiczylam prawie nic, to bylo mniej wiecej tak samo, nic sie nie poprawialo, nie czulam sie bardziej wypoczeta - jak sie zmuszam do cwiczen, to mi tej energii nie ubywa (czyli zdrowotnie powinno byc ok).

                                  i jeszcze jedno - te zalecenia, to jak rozumiem, minimum aktywnosci, zeby pozostac zdrowym. nie ma przeciwwskazan, zeby robic wiecej?
                                  • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 10:01
                                    "i jeszcze jedno - te zalecenia, to jak rozumiem, minimum aktywnosci, zeby pozostac zdrowym. nie ma przeciwwskazan, zeby robic wiecej?"

                                    Tak, zeby pozostac zdrowym, ale obejmuja cala populacje, czyli tycza zarowno dzieci, nastolatkow jak i osoby starsze. Dlatego widelki sa spore. A ty masz 50+. Nie mozesz oczekiwac, ze zmagajac sie z menopauza, dlugim covidem, nadwaga i metryka mozesz robic wiecej niz rekomendacja who i Twoje cialo bedzie pialo z zachwytu... Moze, jesli jestes juz wytrenowana i robisz to od lat, ale ty chyba jeszcze nie jestes na tym etapie? Wiec jesli przekroczysz gorna granice rekomendacji to po prostu moze byc tego za duzo.
                                    • shmu Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 20:12
                                      Dla dzieci i nastolatków WHO zaleca około godziny dziennie.
                  • sylwiastka Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 23:18
                    Mimo braku objawow czy mialas badania na insulinoopornosc?
                    Cwiczenia silowe sa wazne aby utrzymywac mase miesniowa, bo ona korzystnie wplywa na metabolizm (miesnie potrzebuja glukozy) oraz gestosc kosci. Miesnie zaczynaja naturalnie zanikac w okresie perimenopauzy.
                    Rozrastajaca sie tkanka tluszczowa negatywnie wplywa na metabolizm. Wiec moze jestes w takim blednym kole.
                    W leczeniu otylosci, po pierwszej fali zachwytu nad agonistami GLP-1(czyli ozempicu i podobnych) ktore glownie dzialaja na trzustke, zoladek i mozg, naukowcy zwracaja uwage na role tkanki miesniowej i tluszczowej.
                    • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 08:40
                      sylwiastka napisała:

                      > Mimo braku objawow czy mialas badania na insulinoopornosc?

                      nie robilam.
                      jakie badania powinnam zrobic? w niemczech o tyle jest problem, ze nie moge isc sama do "labu" i poprosic o dowolne badania, musi je zlecic lekarz pierwszego kontaktu. ja mam tego lekarza kiepskiego, a znalezienie nowego graniczy z cudem (niestety). juz wspominalam o swoich klopotach (1.5 roku temu, jak robilam komplet badan kontrolnych po tym, jak zaczelam bardzo szybko tyc), to stwierdzila "no tak czasem bywa, wiecej cwiczen, mniej jedzenia" - no i tak robie i powol tyje dalej.
                      moge sprobowac "wymusic" na niej te badania i/lub skierowanie do diabetologa, ale musze wiedziec dokladnie, o co prosic.

                      > Rozrastajaca sie tkanka tluszczowa negatywnie wplywa na metabolizm. Wiec moze
                      > jestes w takim blednym kole.

                      jak z niego wyjsc??

                      > W leczeniu otylosci, po pierwszej fali zachwytu nad agonistami GLP-1(czyli ozem
                      > picu i podobnych) ktore glownie dzialaja na trzustke, zoladek i mozg, naukowcy
                      > zwracaja uwage na role tkanki miesniowej i tluszczowej.

                      otylosci jeszcze nie mam, ale powoli do niej daze, noz cholera.
                      • bananananas Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:38
                        kura17 napisała:
                        > jak z niego wyjsc??

                        Posłuchaj sobie na Youtube Bena Bikmana. Audycje o metabolizmie, w szczególności tłuszczu, może tam znajdziesz odpowiedź. Jest rzeczowy i rzetelny, opiera się na badaniach, umie powiedzieć 'nie wiem", myślę, że można mu zaufać.
                        • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:42
                          > Posłuchaj sobie na Youtube Bena Bikmana.

                          nie lubie sluchac/ogladac takich rzeczy - jest to w formie ksiazki/innej pisanej?
                          • bananananas Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 10:21
                            kura17 napisała:

                            > > Posłuchaj sobie na Youtube Bena Bikmana.
                            >
                            > nie lubie sluchac/ogladac takich rzeczy - jest to w formie ksiazki/innej pisane
                            > j?
                            >
                            Napisal dwie "Why we get sick" i nowszą "How not to get sick". Skuś się może na wysłuchanie, to można nawet podczas ćwiczeń. Facet nie pokazuje, tylko gada. Gada szybko i treściwie, to nie jest strata czasu.
                            • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 10:28
                              > Skuś się może na
                              > wysłuchanie, to można nawet podczas ćwiczeń. Facet nie pokazuje, tylko gada.
                              > Gada szybko i treściwie, to nie jest strata czasu.

                              moglabys polecic konkretne pozycje na YT?
                              spojrzalam - i jest tego mnostwo tego faceta.
                              to jest jeden z problemow (dla mnie) sluchania - trzeba znalezc te wlasciwe w zalewie klipow, ktore sa o czyms innym.

                              polec cos konkretnego, to przeslucham smile
                              dziekuje!
                              • bananananas Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 12:45
                                kura17 napisała:
                                >
                                > polec cos konkretnego, to przeslucham smile
                                > dziekuje!
                                >
                                Konkretnie dotyczące tkanki tłuszczowej np ep. 10, ep.11, ep. 14, potem już bez numerków "Ageing and the Life of Fat", " Strategies for Fat Burning". Z tym, że to ma powiązanie z innymi kwestiami poruszanymi przez niego, np. jest taki tytuł "Insulin Alters Metabolic Rate" - możesz znaleźć odpowiedź akurat w jakimś innym.

                                • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 12:48
                                  bananananas napisała:
                                  > Konkretnie dotyczące tkanki tłuszczowej np ep. 10, ep.11, ep. 14, potem już bez
                                  > numerków "Ageing and the Life of Fat", " Strategies for Fat Burning". Z tym,
                                  > że to ma powiązanie z innymi kwestiami poruszanymi przez niego, np. jest taki t
                                  > ytuł "Insulin Alters Metabolic Rate" - możesz znaleźć odpowiedź akurat w jakimś
                                  > innym.

                                  dziekuje i rozumiem "disclaimers" wink
                                  • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 17:01
                                    kura17 napisała:


                                    >
                                    > dziekuje i rozumiem "disclaimers" wink
                                    >
                                    >
                                    > przypomniało mi się jeszcze- że raz w życiu miałam przypadek "beznadziejny"-młoda kobieta 25l, duża nadwaga w dodatku sukcesywnie stale rosnące. Byłam świadkiem diety ( lekko koloryzuję ale dosłownie sama sałata), więcej ruchu ( zero sportu ale codziennne długie spacery). A waga jak zaczarowana..szła w górę
                                    Ostatecznie - winne były hormony tacrzycy
                          • bardzo_wredna_dziewucha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 03:29
                            kura17 napisała:

                            > > Posłuchaj sobie na Youtube Bena Bikmana.
                            >
                            > nie lubie sluchac/ogladac takich rzeczy - jest to w formie ksiazki/innej pisane
                            > j?
                            >
                            >

                            Dżizas kuro! Ja nie wiem jak działa ochrona zdrowia w Niemczech, ale idź do specjalisty od metabolizmu. Masz coś nie tak, skoro ćwicząc i tnąc kalorie tyjesz, i to może być wszystko: tarczyca, guz na trzustce, na nadnerczach, insulinooporność, cukrzyca typu 2 lub mieszanego, menopauza ze źle dobranym htz, guz przysadki, no serio WSZYSTKO. Potrzebujesz specjalisty, który spojrzy na ciebie całościowo. Moja matka zmaga się z tym co ty, jest 10 lat starsza i ma wiele chorób towarzyszących, na szczęście trafiła chyba w końcu na sensownego lekarza, właśnie od metabolizmu. Od lekarza pierwszego kontaktu usłyszała również, że ma mniej jeść...
                      • pade Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:42
                        Hemoglobina glikowana, insulina.
                        • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:43
                          > Hemoglobina glikowana, insulina.

                          kurcze, ktos mi to przetlumaczy na niemiecki?? wink
                          • pade Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:47
                            ja niesmile
                          • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 12:25
                            kura17 napisała:

                            > > Hemoglobina glikowana, insulina.
                            >
                            > kurcze, ktos mi to przetlumaczy na niemiecki?? wink

                            Hemoglobina glikowana to HBA1c. Wartość, którą może zlecić rodzinny albo internista. Nie wierzę, że nie możesz znaleźć w Hamburgu lepszego. Poszukaj w na stronie jameda.de, dzwoń i zrób sobie termin, nawet jak dla nowych pacjentów terminy będą odległe.
                            • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 12:31
                              > Hemoglobina glikowana to HBA1c. Wartość, którą może zlecić rodzinny albo inter
                              > nista. Nie wierzę, że nie możesz znaleźć w Hamburgu lepszego. Poszukaj w na str
                              > onie jameda.de, dzwoń i zrób sobie termin, nawet jak dla nowych pacjentów term
                              > iny będą odległe.

                              dzieki Snake. najpierw zapytam swoja lekarke, mam nadzieje, ze to przepisze. do tej pory robila badania (takie, jakie uznala za sluszne, ale nic mi nie odmowila, jak prosilam o konkretne).
                              jakies dwa lata temu szukalam nowego lekarza (bo obecna mnie zdenerwowala, a raczej jej rejestratorka - oskarzyla mnie nieslusznie o powazne klamstwo). obdzwonilam 5 innych rodzinnych - nikt nie mial dla mnie meza - to ponoc u nas normalne. kasa chorych musi znalezc lekarza rodzinnego, ale prawie na pewno nie bedzie to najlepszy lekarz i raczej daleeeko ... ten jest pod domem.

                              jak tu znow cos sie posypie, to bede niestety szukac znowu.

                              czy dietetyk w niemczech tez musi byc "przepisany"? czy mozna sie samemu zapisac?
                              masz moze jakies polecenia w hamburgu? wink
                              • jakis.login Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 12:42
                                kura17 napisała:


                                > czy dietetyk w niemczech tez musi byc "przepisany"? czy mozna sie samemu zapisa
                                > c?

                                Kuro, możesz też zerknąć na polskich specjalistów dostępnych online, np. z Centrum Respo. Porządnie wykształceni ludzie, nie randomy po kursach.
                                • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 12:46
                                  > Kuro, możesz też zerknąć na polskich specjalistów dostępnych online, np. z
                                  > Centrum Respo. Porządnie wykształceni ludzie, nie randomy po kursach.

                                  dziekuje za bardzo konkretny konkret! smile
                              • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:07
                                kura17 napisała:

                                > obdzwo
                                > nilam 5 innych rodzinnych - nikt nie mial dla mnie meza - to ponoc u nas normal
                                > ne. kasa chorych musi znalezc lekarza rodzinnego, ale prawie na pewno nie bedzi
                                > e to najlepszy lekarz i raczej daleeeko ... ten jest pod domem.
                                >

                                > czy dietetyk w niemczech tez musi byc "przepisany"? czy mozna sie samemu zapisa
                                > c?
                                > masz moze jakies polecenia w hamburgu? wink

                                Dla jasności. W Niemczech masz wolny wybór lekarza. Ale przy przepełnionych praktykach mogą nie przyjmować nowych pacjentów. W takim przypadku kasa chorych pomaga ci znaleźć lekarza, ale możesz na własną rękę pytać i nalegać. Czasem dobrze jest pójść do wybranego lekarza i uśmiechnąć się do rejestratorek. Dobrze wybrać też praktykę, gdzie lekarzy jest kilku. Tam jest łatwiej się dostać. Czasem ci lekarze mają dodatkową specjalność, jak internista, lekarz sportowy, albo diabetologia, gastroenterologia idt. I nie musicie mieć wszyscy w rodzinie wspólnego lekarza. Rodzinny to tylko nazwa umowna.
                                Do tego masz prawo do potwierdzenia diagnozy (Zweitmeinung), więc możesz na koszt kasy skorzystać z usług innego rodzinnego czy internisty, nawet jak jest to tylko jednorazowa porada i ten lekarz jest gdzieś dalej, a chcesz go sprawdzić albo zapytać o zdanie. Mój rodzinny też nie jest pod nosem, muszę pojechać kawałek tramwajem, ale się opłaca, bo ci koło mnie mi nie pasowali. A w razie bardzo złego samopoczucia, to po prostu wsiadam w taksówkę.
                                Do większości specjalistów nie potrzebujesz też skierowania, ale warto zadzwonić i zapytać. Jak potrzebujesz, to lekarz rodzinny ci da, czasem nawet na telefoniczną prośbę.
                                Porady dietetyka nie są w Niemczech na koszt ubezpieczenia i nie ma za bardzo jednolitej regulacji, więc może być ciężko znaleźć sensownego, który nie wyciągnie z ciebie tylko kasy. A taka porada może kosztować od 80 euro za godzinę w górę. Ubezpieczenie zwraca tylko czasem część kosztów w przypadkach otyłości i przy pozytywnym efekcie.
                                Ja bym poszła na w twoim miejscu najpierw do diabetologa. Na stronie jameda.de, możesz wyszukać sobie lekarzy u ciebie i sprawdź na ich stronach internetowych, co oni tam proponują w zakresie usług. Jak piszą coś o insulinooporności i indexie HOMA, to nie zajmują się tylko zdiagnozowanymi cukrzykami i to może być dobry adres.
                                Ale HBA1c może zlecić też już rodzinny, to proste badanie z krwi. Jednak nie do końca pokaże ci insulinooprność (Insulinresistenz), bo w początkowej fazie wartości glukozy nie muszę być jeszcze podwyższone, jedynie insulina jest wywalona w kosmos (Hyperinsulinämie).
                                Jak twoja lekarka nie jest oporna na sugestie, to wdrąż temat insulinooprności i niech ona cię pokieruje. Widaomo, ża na początku mówi się o diecie, sporcie i hormonach ale jak po kilku miesiącach zmian, treningów i htz to nie funkcjonuje, to należy badać dalej.
                      • sylwiastka Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:57
                        Jus padły odpowiedzi, ale jeszcze powtórzę i podsumuje.
                        Badanie poziomu glukozy, poziomu insuliny, hemoglobina glinowana czyli HbA1c (Hämoglobin-A1c-Wert) oraz test HOMA-IR oraz panel lipidowy cholesterol całkowity, LDL, HDL, cholesterol nie-HDL, trójglicerydy. Może być później jeszcze test obciążenia glukoza i krzywa glukozowa i insulinowa OGTT.

                        Insulinoopornosc i perimenopause lub menopauza idą w parze u kobiet. Zawirowania hormonalne wpływają na metabolizm, a poziom metabolizmu maleje z wiekiem. Czyli potrzebujesz mniej kalorii niż kilka lat temu oraz miej niż mężczyźni. Wiec te wyliczenia stosuj dla kobiet w Twoim wieku.

                        Czynniki zwiększające ryzyko insulinooporności i kobiet to:
                        nadwaga
                        perimenopause lub menopauza
                        gromadzenie tkanki tłuszczowej na brzuchu: obwód w talii powyżej 88 cm lub stosunek obwodu w talii do obwodu bioder (waist to hip ratio) powyżej 0.85 (czyli mała różnica tych obwodów) - zrób pomiary
                        PCOS lub cukrzyca ciążową
                        cukrzyca typu 2 w rodzinie.

                        • sylwiastka Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:06
                          Jeszcze mi się przypomniało, ze forumka Szarsz wspominała o swoich doświadczeniach z insulinoopornoscia to się jej podpytaj.
                          Dowód anegdotyczny - moja mama przez lata próbowała schudnąć z wagi, która nabierała od okresu perimenopauzy. W końcu wyszedł w padaniach stan przedcukrzycowy i trafiła do diabetologa, który tez zajmuje się nadwaga (u dzieci). Dzięki temu, ze ma sensory stare mierzące poziom glukozy wiele razy dzienie, widzi na co w diecie reaguje, oraz dostała metforminę, która uwrażliwia tkanki na insulinę. Schudła 7 kg, bo wreszcie ma stały feedback do diety oraz pomoc farmakologiczna. Mam nadzieje, ze nie zdiagnozują Cie, z początkami cukrzycy typu 2, ale jakby cos to teraz są świetne technologie i trafna diagnoza i leczenie naprawdę mogą pomoc.

                          I nie bądź zła na swoje ciało, ruszaj się, ale nie katuj ditami i przesadnymi ćwiczeniami. Te zmiany są FIZJOLOGICZNE, niestety tym trudniejsze do pokonania.
                          • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:11
                            dziekuje jeszcze raz, Sylwiastka.


                            > I nie bądź zła na swoje ciało, ruszaj się, ale nie katuj ditami i przesadnymi ć
                            > wiczeniami. Te zmiany są FIZJOLOGICZNE, niestety tym trudniejsze do pokonania.

                            to nie jest latwe, jak sie czlowiek zaczyna ocierac o otylosc - i cokolwiek nie zrobi, to i tak zrobi zle ...
                            • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:20
                              kura17 napisała:

                              > dziekuje jeszcze raz, Sylwiastka.
                              >
                              >
                              > > I nie bądź zła na swoje ciało, ruszaj się, ale nie katuj ditami i przesad
                              > nymi ć
                              > > wiczeniami. Te zmiany są FIZJOLOGICZNE, niestety tym trudniejsze do pokon
                              > ania.
                              >
                              > to nie jest latwe, jak sie czlowiek zaczyna ocierac o otylosc - i cokolwiek nie
                              > zrobi, to i tak zrobi zle ...
                              >
                              >
                              Kura...otyłość?
                              Jakie masz BMI ?
                              Przy 165cm otyłość to 95kg
                              • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:24
                                > Kura...otyłość?
                                > Jakie masz BMI ?

                                miedzy 27 i 28 - i nie moge przestac tyc.
                                brakuje mi niecalych 10kg do otylosci.

                                > Przy 165cm otyłość to 95kg

                                no nie, to BMI 32, otylosc jest od 30 przeciez?
                                • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:47
                                  kura17 napisała:

                                  > > Kura...otyłość?
                                  > > Jakie masz BMI ?
                                  >
                                  > miedzy 27 i 28 - i nie moge przestac tyc.
                                  > brakuje mi niecalych 10kg do otylosci.
                                  >
                                  > > Przy 165cm otyłość to 95kg
                                  >
                                  > no nie, to BMI 32, otylosc jest od 30 przeciez?
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > do 29,99 nadwaga
                                  30-34 otyłość 1 st
                        • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:07
                          dziekuje Sylwiastka. zrobie badania.


                          > Czynniki zwiększające ryzyko insulinooporności i kobiet to:
                          > nadwaga
                          > perimenopause lub menopauza

                          to mam.

                          > gromadzenie tkanki tłuszczowej na brzuchu: obwód w talii powyżej 88 cm lub stos
                          > unek obwodu w talii do obwodu bioder (waist to hip ratio) powyżej 0.85 (czyli
                          > mała różnica tych obwodów) - zrób pomiary

                          tu jestem na + lub na pograniczu (2:1), zrobilam dzis pomiary, ale generalnie mam wlasnie "menopauzalny brzuch", od zawsze najpierw tyje w brzuchu.

                          > PCOS lub cukrzyca ciążową
                          > cukrzyca typu 2 w rodzinie.

                          to nie wystepuje.
                • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 21:31
                  "wypiera klepiąc te swoje tabelki i wyliczenia"

                  Czemu znowu mnie obrażasz?
                  Ja wiem ze ci się teoria nie spina, a ja na krótkich, intensywnych treningach przez miesiąc schudłam 1,5kg, będąc połowę tego miesiąca na wakacjach all inclusive i umrzesz a będziesz twierdzić że to woda (sic!) ale może przynajmniej mnie przestań obrażać ok?
                  • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 21:50
                    brenya78 napisała:

                    >
                    > Ja wiem ze ci się teoria nie spina, a ja na krótkich, intensywnych treningach p
                    > rzez miesiąc schudłam 1,5kg,

                    Jeszcze raz. 1,5 kg to mogą być wahania tygodniowe, a nie spadek wagi. Zgłoś się, jak schudniesz 5 kg i utrzymasz ten wynik przez następne 3 miesiące.
                    • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 21:58
                      "1,5 kg to mogą być wahania tygodniowe, a nie spadek wagi."

                      Dziwnym trafem nie przytrafily mi sie przez ostatnie 5 lat. Tak, to musi byc jak piszesz big_grin

                      "Zgłoś się, jak schudniesz 5 kg i utrzymasz ten wynik przez następne 3 miesiące."

                      To wtedy mi napiszesz, ze sie nie liczy i mam przyjsc za 6 miesiecy, a potem mi napiszesz zebym sie tak nie cieszyla, bo bede miala jojo... Prawda?
      • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 18:58
        kura17 napisała:

        > no dobra, to co ja zle robie?

        Kura, ty sobie zrób pomiar ciała, czyli Analyse der Körperzusammensetzung metodą BIA. Niektóre siłownie to proponują, bo jak należysz do ludzi szybko przybierających masę mięśniową, to ta dodatkowa waga to mogą być mięśnie.
        I przejdź na ten bio-identyczny progesteron zamiast gestagenu w HTZ.
        Polecam też kupić dobrego fitnesstrackera, by sprawdzić ile naprawdę kalorii w czasie treningu spalasz. Tu masz testy, który model wybrać:
        www.faz.net/kaufkompass/test/der-beste-fitness-tracker/

        • kura17 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 19:26
          > Kura, ty sobie zrób pomiar ciała, czyli Analyse der Körperzusammensetzung metod
          > ą BIA. Niektóre siłownie to proponują, bo jak należysz do ludzi szybko przybier
          > ających masę mięśniową, to ta dodatkowa waga to mogą być mięśnie.

          Snake, no ale taki przyrost miesni, to bym zauwazyla, to na pewno nie sa miesnie!


          > I przejdź na ten bio-identyczny progesteron zamiast gestagenu w HTZ.

          nie zmienie. probowalam prze okolo pol roku (dokladnie ten, ktory polecalas) - i wtedy mialam miesiaczki co 2-3 tygodnie (!), kazda taka, ze chcialam umrzec i przez tydzien w zasadzie bylam nie do zycia (na pewno nie do cwiczenia - ledwie robote ogarnialam z home office). takie okresy zawsze mialam, ale co 4 tygodnie, nie co dwa!
          nie dalam rady tak. no i zle spalam po tych tabletkach - bylam bardzo zmeczona, bardzo przymulona, ale nie moglam zasnac godzinami.
          musze brac jakies tabletki antykoncepcyjne bez przerwy, zeby tych strasznych okresow nie miec.
          moze jak przestane miesiaczkowac, to tak zrobie, jak radzisz.

          > Polecam też kupić dobrego fitnesstrackera, by sprawdzić ile naprawdę kalorii w
          > czasie treningu spalasz. Tu masz testy, który model wybrać:
          > www.faz.net/kaufkompass/test/der-beste-fitness-tracker/

          no ale te liczny sie mniej wiecej zgadzaja z najrozniejszymi tabelkami typu "ile kalorii spala xyz" - nie chodzi mi o dokladna liczbe, a o zakres - naprawde jestem duzo bardziej aktywna niz wczesniej, na minusie kalorycznym - i tyje.
      • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 08:36
        kura17 napisała:

        >
        >
        > ktos? cos?
        >
        >
        Mierzysz obwody ?
        Nie ma sensu fokusowac się na ważeniu-zwlaszcza ćwicząc na siłowni..
        • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 08:44
          > Mierzysz obwody ?
          > Nie ma sensu fokusowac się na ważeniu-zwlaszcza ćwicząc na siłowni..

          nie mierze, ale widze w lustrze i po ciuchac, ze nie ma efektow.
          staram sie nie fiksowac na wadze, ale Wapaha - ja tyje przy (jak dla mnie) intensywnych cwiczeniach 3 razy w tygodniu i przy deficycie kalorycznym - a u innych efekty widac prawie od razu - no to mi sie zwyczajnie zaczyna ulewac.

          powtarzam, cwiczen nie zarzuce, bo czuje (i wiem), ze sa dla mnie dobre, dobrze sie z nimi czuje - no ale jak mam uniknac bycia otyla w takiej sytuacji?
          fiksowanie sie na wadze nie jest dobre, ale otylosc chyba jeszcze gorsza?

          bede ta wysmiewana gruba baba, ktora "ponoc" cwiczy i "ponoc" je jak ptaszek uncertain
          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:12
            "powtarzam, cwiczen nie zarzuce, bo czuje (i wiem), ze sa dla mnie dobre, dobrze sie z nimi czuje - no ale jak mam uniknac bycia otyla w takiej sytuacji?"

            Nie ma cudow, musisz moze zmienic na cwiczenia, ktore spalaja wiecej kalorii.
          • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:25
            Zgadzam się ze snake :
            1. Analiza składu ciała +mierzenie obwodów
            2. Zwiększenie liczby zjadanych kalorii +(odstawienie alko )
            3. Nie widzę sensu w twoim przypadku z łączenia rodzaju treningu . Albo rybka albo pipka. Jak kardio to nie siłka . Zmieniłabym -w zależności od możliwości czasowych na np
            1. Pon -sr-pt - cardio tlenowe >40min (rower, trucht,szybki marsz pływanie)
            2. Wt -sob - siłownia Ok 45 min - więcej serii,mniejsze a nie duże obciążenie ew obwody/kalistenika - więcej w beztlenie
            3.czw,nd -odpoczynek
            • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:34
              wapaha napisała:

              > Zgadzam się ze snake :
              > 1. Analiza składu ciała +mierzenie obwodów

              jak sie robi taka znalize skladu ciala? w czym mi to pomoze?
              moge pomierzyc obwody.

              > 2. Zwiększenie liczby zjadanych kalorii +(odstawienie alko )

              ja pije tylko w weekend, troche czerwonego wina - nawet to wywalic? uncertain
              oczywiscie wliczam to w bilans kaloryczny i jem odpowiednio mniej.

              > 3. Nie widzę sensu w twoim przypadku z łączenia rodzaju treningu . Albo rybka a
              > lbo pipka. Jak kardio to nie siłka .

              tak mi "zapodala" trenerka na silowni, oni powinni sie znac?

              > Zmieniłabym -w zależności od możliwości czasowych na np

              na razie (takie mam odczucie) nie dam rady cwiczyc 5 dni w tygodniu - dlatego te treningi 3 razy dluzej mi pasuja.

              > 1. Pon -sr-pt - cardio tlenowe >40min (rower, trucht,szybki marsz pływanie)
              > 2. Wt -sob - siłownia Ok 45 min - więcej serii,mniejsze a nie duże obciążenie e
              > w obwody/kalistenika - więcej w beztlenie

              nie rozumiem prawie nic w punktu 2 sad
              ile to jest wiecej serii? robie 3 serie po 10-12 powtorzen.
              obciazen wcale nie mam takich duzych - to moje pierwsze spotkanie z silownia.
              co to znaczy "w beztlenie"?

              i - najwazniejsze - jak to, co teraz robie powoduje moje tycie (a raczej nie hamuje mojego tycia, bo tylam juz przed rozpoczeciem tych cwiczen).

              wyglada na to, ze co nie zrobie, jest zle uncertain
              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:54
                "jak sie robi taka znalize skladu ciala? w czym mi to pomoze?"

                To nie wiesz, ze sie od razu od tego chudnie? Zart...

                "ja pije tylko w weekend, troche czerwonego wina - nawet to wywalic? uncertain"

                Nie. Zycie bez kieliszka czerwonego wina to nie zycie.

                "tak mi "zapodala" trenerka na silowni, oni powinni sie znac?"

                Ale czesto sie nie znaja, bo nie skonczyli ku temu odpowiednich studiow. A chca sie wykazac jak "skomplikowane i dlugie treningi sa potrzebne" + pare slow zargonu (martwe ciagi, w beztlenie) itp. i juz sie czuja jak "eksperci". Ale tu sie zdadzam z wapaha, jak juz pisalam - to jest zbyt dlugi trening, zeby 90 min silowych i jeszcze sie dobic 20min cardio.

                "na razie (takie mam odczucie) nie dam rady cwiczyc 5 dni w tygodniu -"

                Oczywiscie ze nie, kto ma na to czas?

                "> 1. Pon -sr-pt - cardio tlenowe >40min (rower, trucht,szybki marsz pływanie)"

                Strata czasu. Zbyt duzo czasu, zbyt malo kalorii spalonych. Wystarcza 20min na wyzszej intensywnosci - spalisz wiecej kalorii w trakcie treningu, wiecej kalorii po (post-exercise calory burn), z korzystniejszym kortyzolem (krotnie wydzielanie), a bedziesz je w stanie wykonac chocby w domu, albo pojsc na krotki bieg albo rower po okolicy. Mozesz tez poskakac w domu na skakance.

                "co to znaczy "w beztlenie"?"

                To znaczy na wysokim pulsie. Czyli wapaha rekomenduje high-intensity training na nizszym obciazeniu (w celu spalenia max kalorii) w trakcie cwiczen silowych, ale radzi ci robic odwrotnie przy cwiczeniach aerobowych (czyli od czapy >40min jalowego biegania podczas ktorego spalisz malo kalorii).

                " jak to, co teraz robie powoduje moje tycie"

                Mysle, ze przeciazenie organizmu zbyt dlugim treningiem na raz i niekorzystny (zamiast korzystnego) kortyzol, bo dluzej wydzielany. Krotsze i bardziej intensywne treningi spowoduja krotszy wyrzut kortyzolu i jego korzystniejsze dzialanie.
              • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 10:47
                Siłka jest na budowanie mięśni, 20 minut kardio po siłce jest na dopalenie kalorii, dzięki czemu zwiększa się deficyt. Kolejność też jest prawidłowa: najpierw siłka, potem kardio.
                Moim zdaniem trenerka bardzo dobrze to rozpisała.
                • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 10:50
                  > Moim zdaniem trenerka bardzo dobrze to rozpisała.

                  mnie sie tez podoba (jako sposob cwiczenia) - tylko dlaczego tyje? uncertain
                  • hanusinamama Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 10:56
                    NO ale faktycznie tyjesz? W sensie po ciuchach widać ze tyjesz?
                    Bo moze budujesz tkankę mięśniową i dlatego waga poszłą trochę w górę
                    • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 11:00
                      > NO ale faktycznie tyjesz? W sensie po ciuchach widać ze tyjesz?

                      mam wrazenie, ze tak, brzuch mam wiekszy. ciuchy na ogol nosze luzniejsze, wiec trudno stwierdzic na 100%.

                      na pewno nie zbudowalam 2kg miesni w 2 miesiace wink
                      • hanusinamama Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 11:06
                        Ok rozumiem.
                  • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 11:01
                    > mnie sie tez podoba (jako sposob cwiczenia) - tylko dlaczego tyje? uncertain

                    Ćwiczysz dopiero dwa miesiące, dostarczasz białko - prawdopodobnie po prostu się przebudowujesz. Dla pewności przebadałabym się pod kątem insulinooporności. Niemniej, dwa miesiące to krótko, żeby zobaczyć spektakularne efekty, zwłaszcza jak się ma lustrzycę.
                    • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 11:07
                      nie chce spektakularnych wink chce zatrzymac tycie na poczatek ...
                      ... ale dobra, dam sobie pol roku - jak bede po tym czasie otyla, to Wasza wina! smile

                      sprobuje zbadac to insulinoopornosc. problem z tym taki, ze w niemczech nie zbadam sama w labie, musze miec skierowanie od lekarza - a chyba nie spiesza sie z ich dawaniem, ja juz o swoim problemie wspominalam: "tak to jest w tym wieku", lekarka tez otyla ...
                      • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 11:09
                        "sprobuje zbadac to insulinoopornosc. "

                        Duze zmniejszenie wegli w diecie moze spowodowac insulinoopornosc.
              • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 11:12
                kura17 napisała:

                > wapaha napisała:
                >
                >
                > jak sie robi taka znalize skladu ciala? w czym mi to pomoze?
                > moge pomierzyc obwody.
                >
                Obwody możesz mierzyć sama centymetrem krawieckim - klatka piersiowa talia biodra pośladki uda łydki itp. Będziesz mogła obserwować zmiany -na plus lub na minus i skorelować je z wagą i ćwiczeniami

                Analiza składu ciała-zrobi ci ja dietetyk. Pokaże ona twoje nawodnienie masę mięśniową tłuszczową i rozłożenie tego tłuszczu, to kolejne przydatne narzędzie do obserwacji procesu/zmian


                > > 2. Zwiększenie liczby zjadanych kalorii +(odstawienie alko )
                >
                > ja pije tylko w weekend, troche czerwonego wina - nawet to wywalic? uncertain
                A ile to trochę? I w jeden dzień weekendu czy trzy ?
                Bo lampka wina tylko w piątek brzmi inaczej niż pół butelki wina przez 3 wieczory weekendu
                (Dla mnie alko stoi w ogóle w sprzeczności z ruchem i zdrowym trybem życia. Ale to ja )

                > oczywiscie wliczam to w bilans kaloryczny i jem odpowiednio mniej.

                A ile kcal zjadasz ?
                >

                >
                > tak mi "zapodala" trenerka na silowni, oni powinni sie znac?
                >
                Powinni ale nie zawsze się znają
                Co twoja trenerka mówi na to tycie ? Jak komentuje ?
                Wg mnie Dakar ci standardowy trening siłowy/budowanie masy ,w którym krótkie kardio ma podkręcic pracę mięśni
                Ja -na podstawie skąpych info -uważam że to błąd. Postawiłabym na usystematyzowanie i unednokucenie treningu

                >
                > na razie (takie mam odczucie) nie dam rady cwiczyc 5 dni w tygodniu - dlatego t
                > e treningi 3 razy dluzej mi pasuja.

                Jednak nie pasują bo nie dają efektu. Spróbuj rozbic je na 5 jednostek
                >
                >
                >
                > nie rozumiem prawie nic w punktu 2 sad
                Tlenowo -czyli na wolniejszym średnim tętnie. Beztlenowo -tetno wysokie ,duża intensywnośc
                (U mnie np tlenowo oznacza w tętnie do ok 140/149 na lądzie, beztlenowo zaś >157)

                > ile to jest wiecej serii? robie 3 serie po 10-12 powtorzen.
                Liczba powtórzeń ok ,ale spróbowałabym zwiększyć 12-15 i 4 serie,


                >
                > wyglada na to, ze co nie zrobie, jest zle uncertain
                >
                "Złe"jest że nie zaczęłaś od początku czyli -możesz się śmiać bo już nie raz wyszydzano na forum-od zapoznania się chociaż z podstawami wiedzy ,pojęć. Co to jest ppm,cpm (podstawowa/całkowita przemiana materii, deficyt kaloryczny ,praca tętna itp )
                No i -dietetyk,który ogarnie cie całościowo a nie punktowo (jak trenerka na siłowni)


                Odnośnie do weglowodanow -masz tak jak Ziuta -ja syca białka a nie węgle. Ja mam na odwrót-bialko ok ale dopiero jak mam razem z nim węgle-czuje się nasycona


                >
                • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 11:43
                  > Obwody możesz mierzyć sama centymetrem krawieckim - klatka piersiowa talia biod
                  > ra pośladki uda łydki itp. Będziesz mogła obserwować zmiany -na plus lub na min
                  > us i skorelować je z wagą i ćwiczeniami

                  obwody zmierzone. co jaki czas warto mierzyc od nowa? akurat tego nigdy nie robilam.


                  > Analiza składu ciała-zrobi ci ja dietetyk. Pokaże ona twoje nawodnienie masę
                  > mięśniową tłuszczową i rozłożenie tego tłuszczu, to kolejne przydatne narzędzie
                  > do obserwacji procesu/zmian

                  ok, musze sie zorientowac, jak w niemczech trafic do dietetyka.


                  > > oczywiscie wliczam to w bilans kaloryczny i jem odpowiednio mniej.
                  >
                  > A ile kcal zjadasz ?

                  kalkulatory w necie wyliczaja mi zapotrzebowanie ok 2300 kcal (tak, duza jestem), przy sredniej aktywnosci fizycznej (kalkulatory pokazuja 2-4 treningi, ale nawet jak ustawialam mala aktywnosc, to wynik by podobny).
                  jem ok. 1800 kcal w 3 posilkach po ok. 600 kcal (pasuje mi to).


                  > Powinni ale nie zawsze się znają
                  > Co twoja trenerka mówi na to tycie ? Jak komentuje ?

                  nic nie komentuje, ona dala mi trening, mam przyjac po nastepny po ok 3 miesiacach.
                  az tak zaangazowana nie jest - moge sie z nia umowic w kazdej chwili niby, ale dam sobie jeszcze czas.


                  > Ja -na podstawie skąpych info -uważam że to błąd.

                  ale az taki blad, ze bym tyla?


                  > Jednak nie pasują bo nie dają efektu. Spróbuj rozbic je na 5 jednostek

                  jakos psychicznie nie jestem na to gotowa - jak mam ten jeden dzien przerwy miedzy treningami, to czuje sie z tym dobrze, swiadomosc, ze musialabym cwiczyc prawie codziennie (wiem wiem 5/7, to dla mnie prawie codziennie) mnie przybija. no jestem leniwa fizycznie, nie da sie ukryc. w te dni, kiedy nie cwicze, jezdze rowerem do pracy (w te, w ktore cwicze tez) i staram sie troche krokow robic, oczywiscie.


                  > > ile to jest wiecej serii? robie 3 serie po 10-12 powtorzen.
                  > Liczba powtórzeń ok ,ale spróbowałabym zwiększyć 12-15 i 4 serie,

                  czyli jeszcze dluzsze cwiczenia? czy zmniejszyc liczbe cwiczen?
                  robie 10, 4 na nogi, 4 na gore i 1 na miesnie brzucha szczegolowo.

                  > "Złe"jest że nie zaczęłaś od początku czyli -możesz się śmiać bo już nie raz wy
                  > szydzano na forum-od zapoznania się chociaż z podstawami wiedzy ,pojęć. Co to j
                  > est ppm,cpm (podstawowa/całkowita przemiana materii, deficyt kaloryczny ,praca
                  > tętna itp )

                  te pierwsze pojecia znam, wlasnie dzieki nim obliczylam swoja calkowite przemiane materii i deficyt kaloryczny 400-500 kcal.
                  z tym tetnem mam klopty, glownie dlatego, ze nie mam ja go mierzyc, nie lubie gazdetow (wiem, ze Ty masz inaczej).


                  > No i -dietetyk,który ogarnie cie całościowo a nie punktowo
                  > (jak trenerka na siłowni)

                  juz pisalam, musze zobaczyc, jak to sie tutaj robie. na razie myslalam, ze zdroworozsadkowe odzywianie + cwiczenia dadza rade.
                  • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 12:07
                    "kalkulatory w necie wyliczaja mi zapotrzebowanie ok 2300 kcal (tak, duza jestem), przy sredniej aktywnosci fizycznej (kalkulatory pokazuja 2-4 treningi, ale nawet jak ustawialam mala aktywnosc, to wynik by podobny).
                    jem ok. 1800 kcal w 3 posilkach po ok. 600 kcal (pasuje mi to)."

                    A co Ci mowi apka w Twoim telefonie, ta zwykla taka, ktora mierzy ile telefon jest "na tobie". Bo ona mi pokazuje zwykle ok 1500kcal. Na wakacjach wiecej, bo 1700 dziennie. To jest estymacja kalorii ktore spalam "zyjac" normalnie. Wiec jak bym akurat jadla 1800 to bym... tyla.
                    2300 kalorii ktore sobie wyliczylas wydaje mi sie bardzo duzo. Tyle spala naprawde aktywna osoba. A ty nie spalasz 500kcal na trenignach codziennie. Stad pewnie myslisz, ze masz deficyt, podczas gdy de facto go nie masz.

                    " jak mam ten jeden dzien przerwy miedzy treningami, to czuje sie z tym dobrze, swiadomosc, ze musialabym cwiczyc prawie codziennie (wiem wiem 5/7, to dla mnie prawie codziennie) mnie przybija."

                    Mnie tez przybijalo, dlatego z premedytacja cwicze codziennie ale krotko 20-30. A jak sie gorzej czuje czy nie chce mi sie, to zawsze trzyma mnie mysl, ze moge chocby 10min i zawsze to bedzie 100kcal do kupki spalonych. A jak juz ide na ta maszyne to sobie mysle, dobra 20min wytrzymam, obejrze sobie kawalek filmu. No i jakos idzie. Jakbym miala psychologicznie swiadomosc, ze mam isc na 90min trening 3 razy w tygodniu a do tego jeszcze cos tam cos tam, to bym chyba siadla na sofie i zjadla paczka z rozpaczy.

                    "z tym tetnem mam klopty, glownie dlatego, ze nie mam ja go mierzyc, nie lubie gazdetow"

                    Kup sobie zwykly pasek na piers, ktory mierzy tetno. Albo po prostu cwicz tak, zeby bylo ciezko, zebys nie mogla zlapac tchu. Jesli idziesz na biezni i sobie gadacie z synem to nie jest wystarczajaco ciezko.

                    • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 12:21
                      > A co Ci mowi apka w Twoim telefonie, ta zwykla taka, ktora mierzy ile telefon
                      > jest "na tobie".

                      to samo.
                      sprawdzalam kilka kalkulatorow, wszytkie mowia bardzo podobnie.
                      ja jestem po prostu wysoka i mam nadwage, zblizajaca sie powoli do otylosci (czyli jestem sporo wieksza od Ciebie).
                      • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 12:29
                        A skad to 1881, skoro masz bazowa 1500.

                        Jesli zjesz 1881 a spalasz bazowo 1453 to oznacza, ze zeby nie przytyc musisz spalic 430 dziennie w treningach. Nie palisz tyle, bo cwiczysz 3 razy w tygodniu i mam watpliwosci, ze nawet z jednej sesji wyciagasz 430 (silowe+aerobowe). A pozostale 4 dni? 1700 niespalonych kalorii = 1kg dodatkowej wagi w miesiacu a nie chudniecie.

                        Jestes wysoka i masz nadwage a i tak masz nizsza bazowa od mojej (ja mam 1500, 1600 w porywach do 1700). Ja raczej nie jej 1800 kcal dziennie, a cwicze chyba wiecej od ciebie tj. wiecej kalorii spalam.
                        • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 12:40
                          > A skad to 1881, skoro masz bazowa 1500.
                          >
                          > Jesli zjesz 1881 a spalasz bazowo 1453 to oznacza, ze zeby nie przytyc musisz s
                          > palic 430 dziennie w treningach.

                          no nie. bazowa dla mnie to jest taka, jak "tylko" zyjesz i sie nie ruszasz wcale" - czyli np w spiaczce.
                          to, z czego sie odejmuje, to calkowita - z normalnym zyciem, praca, zakupami, sprzataniem i cwiczeniami.
                          to dobija u mnie przy "umiarkowanym stylu zycia" (2 razy cwiczenia sredniej intrensywnosci) do ok 2200-2300 - z tego do schudniecia redukuja do 1881.

                          tutaj z innego kalkulatora (nie wiem, czemu tamten pokazywal tak, ze nie bylo obu zapotrzebowan na jednej stronie). tutaj mysle, ze jestem miedzy niska (wyniki w screenie dla niskiej aktywnosci), a srednia aktywnoscia.
                          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:44
                            "no nie. bazowa dla mnie to jest taka, jak "tylko" zyjesz i sie nie ruszasz wcale" - czyli np w spiaczce."

                            Alez tak zupelnie nie jest. Bazowa wlicza wszystkie aktywnosci, czyli normalne zycie, jazda rowerem do pracy, czy marsz do autobusu, funkcjonowanie itp. a nie ze lezysz w spiaczce. I to z tego ja mam 1500-1700. I mam napisane wyraznie "you will see an estimate of your TOTAL calories burned while ACTIVE, and also at REST". A ty masz 1600, a nie ze w spiaczce...

                            Ty do tego dodalas aktywnosc na poziomie 568kcal dziennie (blednie wliczajac do tego "zwykla" aktywnosc ktora juz jest wliczona w 1600) - to jest hurraoptymizm - liczysz 568x7 dni, a cwiczysz 3 razy w tygodniu i nie dobijasz do 400kcal podczas jednej sesji. Skad te obliczenia wiec?

                            Wg mnie twoja bazowa to 1600 dziennie, czyli 1600x7 w tygodniu = 11200kcal. Jesz 1800 czyli 12600. Nadwyzka w tygodniu wynosi 1400. Robiac 3 razy w tygodniu trening spalasz MAKSYMALNIE 1000-1100kcal. To jest nadal 400-500kcal tygodniowo na plusie, czyli cwierc kilo na plusie w miesiacu.

                            There - I have done the maths for you smile
                            • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:48
                              Kura ,nie czytaj jej
                              PPM czyli podstawowa przemiana materii to ta "w śpiączce " -tyle Energi organizm zużywa na funkcje życiowe (krążenie,wydalania,trawienie ,pocenie,oddychanie itp )
                              Masz rację
                              Moja PPM to ok 1350kcal
                            • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:52
                              Jeszcze tylko napisze, ze obliczenia dla tego drugiego kalkulatora to 1450x7=10150.
                              Zjadasz 12600.
                              Roznica 2450 tygodniowo - minus cwiczenia 1000 to 1450kcal tygodniowo = pol kilogram ekstra wagi w miesiacu.
                            • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:56
                              przciez dostalas zdjecie z innego kalkulatora z ta calkowita na poziomie 2200 kcal - tego sie nie nabija wylacznie cwiczeniami, tylko zyciem. jak tam wstawiam minimalna aktywnosc, to dostaje ok 2100 kcal calkowitej. i bylo tez wyliczenie, ile jesc, zeby chudnac - wlasnie to 1800, ktore ja uzywam.

                              Twoja matematyka opiera sie na blednym zalozeniu, co to jest "bazowy".
                              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:19
                                "przciez dostalas zdjecie z innego kalkulatora z ta calkowita na poziomie 2200 kcal - tego sie nie nabija wylacznie cwiczeniami, tylko zyciem. jak tam wstawiam minimalna aktywnosc, to dostaje ok 2100 kcal calkowitej. i bylo tez wyliczenie, ile jesc, zeby chudnac - wlasnie to 1800, ktore ja uzywam.

                                Twoja matematyka opiera sie na blednym zalozeniu, co to jest "bazowy"."


                                Nie. To ty nie rozumiesz co to jest bazowy i blednie interpretujesz ze to jest w spiaczce. Twoj bazowy to 1450-1600 w zaleznosci od tego na ktory kalkulator patrzysz. To jest twoja normalna aktywnosc i tyle normalnie spalasz dziennie.
                                A ty dokladasz do tego 580 wyimaginowej aktywnosci ktora ponoc robisz (a nie robisz) i wychodzi ci 2200 kcal. To jest blad! Bo robisz tylko 3 treningi w tygodniu, czyli spalasz maks 1000 kcal. To jest ledwo 140 kcal ktore powinnas dodac dziennie do bazy, a nie 580!

                                "Twoja matematyka opiera sie na blednym zalozeniu, co to jest "bazowy"."

                                No, ale to ty tyjesz, tylko nie wiesz z czego...
                                Wiec moze pora jednak face the truth, ze bazowy to nie spiaczkowy...
                              • zyciemniekocha2000 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 17:02
                                Mysle ,ze kura ma racje .Ja sobie policzylam moj bazowy i wyszlo mi 1546 ( 72 kg 173 cm i 52 lata) potem razy 1.2 ( siedzacy tryb zycia ) i moje calkowite zapotrzebowanie to 1855 .Jesli kura jest wysoka i ma bmi powyzej normy to ten bazowy i calkowity bedzie duzo wyzszy niz 1855 i dodatkowo ma niska albo umiarkowana ( tu juz nie wiem jaka uwzglednic ) aktywnosc fizyczna .Czyli bazowy mnozymy przez 1.375 ( niska) albo 1.55 ( umiarkowana) .
                                • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 17:03
                                  "Jesli kura jest wysoka i ma bmi powyzej normy to ten bazowy i calkowity bedzie duzo wyzszy niz 1855"

                                  Alw ona uwaza że to jest 2300...
                                  • zyciemniekocha2000 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 17:30
                                    moze tak byc .Nie znam wymiarow kury ale gdzies pisala czy sugerowala ( moge sie mylic) ze wazy 80 kg Policzmu wiec : np 52 lata ,173 cm I 80 kg ,ppm wynosi 1626 mnozymy przez 1.375 ( niska aktywnosc) i wychodzi 2235 cpm a przy umiarkowanej 2520
                                    • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 17:50
                                      "1626 mnozymy przez 1.375 ( niska aktywnosc) i wychodzi 2235 cpm a przy umiarkowanej 2520"

                                      Niestety, ale to są pobożne życzenia...
                                      • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 18:10
                                        brenya78 napisała:


                                        >
                                        > Niestety, ale to są pobożne życzenia...


                                        to jest ppm pomożona przez wskaźnik PAL
                                • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 17:34
                                  Dlatego pytam ile apka na telefonie mówi,l ze faktycznie zużywacie. Mija mówi 1500-1700 RAZEM z aktywnością. I o to pytam a nie teoretyczne kalkulatory i mnizeznia przez 1.2.
                                  I jest to prawda bo jak się kiedyś odchudzałam to na 1500

                                  No nie ma bata ,wby kobieta 50+ z nadwagą i mało aktywna miała zapotrzebowanie 2200.
                                  • zyciemniekocha2000 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 17:58
                                    Na ale u mnie by sie zgadzalo mi wychodzi cpm wyliczony 1850 i tego sie trzymam i waze bez chudniecia i tycia przyjmujac wlasnie p
                                    +/- 1900 kalori .Przeciez to i tak jest nieduzo chyba bym padla z wycieczenia gdybym miala przyjmowac mniej a jeszcze jakbym chciala sie odchuszic poprzez diete ....???
                                    • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 18:04
                                      Jestem w stanie uwierzyć w 1850 przy postawnej osobie, ale nie jestem w stanie uwierzyć w 2300. Kura nie robi dodatkowych 450 kalorii dziennie na pozostałych aktywnościach.
                                      • zyciemniekocha2000 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 18:11
                                        Ale moje wyliczenie ( u mnie) opiera sie na nic nie robieniu tzn pracuje ,sprzatam ,oddycham ,jezdze samochodem i spie czyli wyliczylam sobie siedzacy tryb zycia ( praca za biurkiem ) .Kura 3 razy w tygodniu cwiczy ,jest wieksza ode mnie czyli juz startene ppm jest wyzsze plus ten wysilek fizyczny 3 razy w tyg i sie robi z tego 2200/2300 .Oczywiscie jesli ten wysilek jest faktycznie ale zakladam , ze nikt sobie nie zawyza wysilu fizycznego jesli go faktycznie nie ma bo po co
                                        • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 18:21
                                          "Kura 3 razy w tygodniu cwiczy"

                                          Na czym spala max 1000kcal, czyli dodatkowe 140 dziennie, tymczasem policzyła sobie 450 lekka ręką. No, nie tak to działa. Wiec nie nie robi się 2300 tylko co najwyżej 1800+140. JESLI już.

                                          Pierwsza rzecza która trzeba sobie uświadomić to to, że nie zużywamy aż tylu kalorii ile się nam wydaje. Wyliczenia kury to iluzja.
                                        • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 18:51
                                          zyciemniekocha2000 napisała:

                                          > Ale moje wyliczenie ( u mnie) opiera sie na nic nie robieniu tzn pracuje ,sprza
                                          > tam ,oddycham ,jezdze samochodem i spie czyli wyliczylam sobie siedzacy tryb zy
                                          > cia ( praca za biurkiem ) .Kura 3 razy w tygodniu cwiczy ,jest wieksza ode mnie
                                          > czyli juz startene ppm jest wyzsze plus ten wysilek fizyczny 3 razy w tyg i si
                                          > e robi z tego 2200/2300 .Oczywiscie jesli ten wysilek jest faktycznie ale zakla
                                          > dam , ze nikt sobie nie zawyza wysilu fizycznego jesli go faktycznie nie ma bo
                                          > po co

                                          ppm - tutaj nie liczy się aktywności-ppm -podstawowa przemiana materii- czyli to, co kazdy organizm zużywa na to by ŻYĆ, na wszelkie zachodzące w nim procesy - każdy z nas ma inne ppm bo ma inne parametry -wiek, wzrost,wagę,płeć np
                                          kobieta w wieku 45lat o wzroście 170cm i wadze55kg -będzie miała ppm ok 1285
                                          ( zaś parametry identyczny ale dla płci męskiej dadzą ppm ok 1368
                                          zaś parametry takie same w zakresie wieku , płci, wzrostu ale wyższej o 10kg wagi dadzą już ppm ok 1349 -czyli wciąż mniej niż u mężczyzny )

                                          cpm -to ppm + aktywność ( tutaj pojawia się wskaźnik PAL , który ma zakres od 1,2 (brak treningów) do 2,2 (codzienne ciężkie treningi)
                                          każdy sam powinien już określić jaka jest jego aktywnośc i jaki jest jego styl życia ( NEAT, nie liczy się go jako trening)

                                          także życiemniekocha-masz rację,
                                          • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 19:16
                                            wapaha napisała:

                                            >
                                            > cpm -to ppm + aktywność ( tutaj pojawia się wskaźnik PAL , który ma zakres od 1
                                            > ,2 (brak treningów) do 2,2 (codzienne ciężkie treningi)

                                            U mnie wychodzi w ten sposób ciut ponad 2000 kcal i to jest normalna dla mnie ilość kalorii. Przy czym przy 1800 kcal zaczynam chudnąć a poniżej 1750 zaczynam być wściekle głodna.
                                            Nie można jednak zapominać, że to są wyliczenia statystyczne. Kobiety o tej samej wadze mogą mieć różną masę mięśniową. Ta spada do tego z wiekiem. Oraz istnieją jeszcze różnice w metaboliźmie. U niektórych metabolizm pracuje bardziej rozrzutnie, u innych oszczędniej, dlatego ppm może być niższe, albo wyższe. I z tego mogą zrobić się u kobiet o podobnej wadze różnice w zapotrzebowaniu na kalorie. Dlatego może być, że wyliczone u mnie 2000 kcal w rzeczywistości są nawet 2200 kcal, a innej ważącej tyle samo kobiety z podobnym trybem życia tylko 1800 kcal.
                                            • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 19:30
                                              Ja przy 1800 jestem wściekle głodna, przy 2000 chudnę, powinnam teoretycznie jeść 2100/2300 (według garmina), ale żeby się najeść potrzebuję raczej 2400/2500.
                                            • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 20:23
                                              snakelilith napisała:



                                              > Nie można jednak zapominać, że to są wyliczenia statystyczne.

                                              Jasne, że tak, przecież o to chodzi-by podawać wskaźniki jak najbardziej ujednolicone, znormalizowane . Parametry morfologii krwi też mają jakies tam zakresy -i też nie zawsze L/H oznaczać musi coś złego
                                              Generalnie, trudno ując jest stale zmieniający się organizm ludzki w stałe niezmienne liczby- dlatego korelować je nalezy z efektem ( na własnym przykładzie) . U breni mamy przykład straty 3400kcal i schudnięcia 1,5 kg -podczas gdy na 1kg przypada 7tys straconych kalorii wink
                                          • zyciemniekocha2000 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 19:30
                                            Bede plakac moje ppm to 1373 wczesniejsze obliczylam sobie bez podania plci czyli moje cpm to 1647 czyli jeszcze mniej .Tygodniowo przyjmuje ok 12000 kalori, licze tygodniowo bo czasami mam dzien na 1400 a czasami robie 2000 ale waga sie trzyma .
                                            • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 20:17
                                              zyciemniekocha2000 napisała:

                                              > Bede plakac moje ppm to 1373 wczesniejsze obliczylam sobie bez podania plci czy
                                              > li moje cpm to 1647 czyli jeszcze mniej .Tygodniowo przyjmuje ok 12000 kalori,
                                              > licze tygodniowo bo czasami mam dzien na 1400 a czasami robie 2000 ale waga sie
                                              > trzyma .

                                              O tym właśnie mówiłam, że większość ludzi przeszacowuje ilość kalorii spalanych dziennie. Przeszacowuje ilość kalorii spalanych podczas ćwiczeń. I nagle sie okazuje że te 90min ciężkiego treningu na siłowni to zaledwie 300 kalorii... life.

                                              A pomyłka o głupie 125 kcal dziennie to pół kilo tłuszczu w miesiącu.
                                              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 20:20
                                                Moje cpm to 1500 w pooooorywach do 1700 (np w listopadzie gdzie bylam na wakacjach wiec duzo bardziej aktywna niz zwykle). Przy podobnym chyba trybie co kura - trochę roweru, trochę jogi, basen, i mega aktywne weekendy.
                                                • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 20:25
                                                  brenya78 napisała:

                                                  > Moje cpm to 1500 w pooooorywach do 1700 (np w listopadzie gdzie bylam na wakacj
                                                  > ach wiec duzo bardziej aktywna niz zwykle). Przy podobnym chyba trybie co kura
                                                  > - trochę roweru, trochę jogi, basen, i mega aktywne weekendy.

                                                  chyba jednak wciąż nie kumasz o co chodzi...
                                                • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 08:54
                                                  brenya78 napisała:

                                                  > Moje cpm to 1500 w pooooorywach do 1700 (np w listopadzie gdzie bylam na wakacj
                                                  > ach wiec duzo bardziej aktywna niz zwykle). Przy podobnym chyba trybie co kura
                                                  > - trochę roweru, trochę jogi, basen, i mega aktywne weekendy.

                                                  Nie ma szans
                                                  Majac nadwagę 10kg i wiek średni-planujesz swoje PPM w granicach 1300-1400kcal. CPM to ppmxpal -srednia aktywność u ciebie to zakladam.pal 1,5. Wiec twoje CPM to ok 2100. Chcąc schudnąć powinnaś doprowadzić do deficytu (jedzenie lub ruch lub oba)-bezpiecznie ok 300kcal dziennie
                                                  • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:32
                                                    wapaha napisała:


                                                    > CPM to ppmxpal -srednia aktywność u ciebie to zakladam.pal 1,5.

                                                    Chyba za optymistycznie. Przecież abstrahując od tych 20 minut na tętnie zdaje się 140, to na ma tylko siedzącą pracę i codziennie obowiązki.
                                                    Swoją drogą, sprawdziłam na moim wykresie frekwencji serca, że tętno podchodzi mi codziennie do 140- 160 na schodach. Mieszkam na 4 piętrze, muszę wejść na schody przy mojej kolejce (jeżdżę zbiorkomem) i do tego w mieście też używam zawsze schodów, nigdy windy, schody ruchome tylko, jak mam bardzo ciężkie zakupy. Więc co najmniej połowę tego czasu co brenya uważa za intensywny trening na orbitreku ja robię w codziennym życiu i nie rejestruję tego jako trening i spalone kalorie. Przypuszczalnie jest tak u wielu ludzi, którzy nie używają samochodu i starają się zrezygnować z wygody, co zresztą było chyba tajemnicą szczupłości wcześniejszych generacji. To jest dla mnie efektywność, a nie 20 minut na orbitreku i fantazjowanie sobie spalania przy wejściu na kilku minut w roku do oceanu. Ja też biorą co roku kąpiele w Morzu Północnym i tam woda ma czasem tylko 13 stopni, pewnie dlatego nigdy nie wracam z dodatkowymi kilogramami choć zażeram się codziennie danish pastry (sarkazm).
                                                  • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:31
                                                    "Swoją drogą, sprawdziłam na moim wykresie frekwencji serca, że tętno podchodzi mi codziennie do 140- 160 na schodach"

                                                    No pacz pani, a jeszcze niedawno udowadnialas że jesteś taka fit z wapaha, że niemożliwością jest wejście na taki puls, a u mnie świadczy to o tym że zaraz umrę na zawał 😀😀😀 a tu wystarczy wejść po schodach. No i pacz, w swoim małym rozumku zapewnie zakładasz że ja... nie chodzę po schodach... 😀😀😀

                                                    "jeżdżę zbiorkomem) "

                                                    No pacz, a mogłabyś pójść na piechotę i spalić wiecej kalorii, nespa leniwa buło?

                                                    "do tego w mieście też używam zawsze schodów, nigdy windy,"

                                                    No ewenement na skalę światowo! W gazetach jeszcze o tobie nie pisali?

                                                    "Więc co najmniej połowę tego czasu co brenya uważa za intensywny trening na orbitreku ja robię w codziennym życiu i nie rejestruję tego jako trening i spalone kalorie"

                                                    No bo wiadomo że JA w codziennym życiu to tylko LEZE... A każdy schodek który zrobię zmuszona okolicznościami życiowymi, zapisuje skrzętnie w 5 aplikacjach...

                                                    Swoją drogą, jakim trzeba być analfabeta, że y nadal nie zrozumieć tego co napisałam o DODATKOWYCH treningach na orbitreku i nie zrozumieć prostej tabelki. Facepalm 😀😀😀😀

                                                  • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 14:40
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > "Swoją drogą, sprawdziłam na moim wykresie frekwencji serca, że tętno podchodzi
                                                    > mi codziennie do 140- 160 na schodach"
                                                    >
                                                    > No pacz pani, a jeszcze niedawno udowadnialas że jesteś taka fit z wapaha, że n
                                                    > iemożliwością jest wejście na taki puls, a u mnie świadczy to o tym że zaraz um
                                                    > rę na zawał 😀😀😀 a tu wystarczy wejść po schodach.

                                                    Kłamstwo nr 4 tylko w tym wątku-to w sumie fenomen. Nie wiem czy jesteś tak głupia, czy może za mało.tlenu w mózgu I pamięć siada ?

                                                    Twój poprzedni wątek w którym chciałaś robić HIT -wysoką intensywnosc-dotyczyl m.in. mojego odradzania ci pracy na wysokim tętnie. Wysokie tetno to takie na które weszłaś przypadkiem i był to niby wtedy błąd maszyny. Wysokie tetno to u kobiety w twoim wieku tetno >165
                                                    >
                                  • zyciemniekocha2000 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 18:01
                                    Moja apka na tel nic mi nie mowi bo bym musiala nosic zegarek polaczony z apka a mi sie znudzilo ale chyba go poszukam i sobie zainstaluje
                                    • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 18:02
                                      zyciemniekocha2000 napisała:

                                      > Moja apka na tel nic mi nie mowi bo bym musiala nosic zegarek polaczony z apka
                                      > a mi sie znudzilo ale chyba go poszukam i sobie zainstaluje

                                      Ja używam zwykłego Fit Googla.
                                      • zyciemniekocha2000 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 18:06
                                        popatrze co to ten fit google
                                        • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 18:09
                                          zyciemniekocha2000 napisała:

                                          > popatrze co to ten fit google

                                          Nic specjalnego, ot mierzy podstawowa aktywnosc (na tobie), ewentualnie możesz dopisywać treningi.
                              • shmu Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 20:34
                                Bazowa to taka we śnie, na oddychanie, trawienie i pachnięcie. Do tego dodaje się aktywne, czyli życie. Ja przy siedzącej pracy, mam około 200- 300 kalorii dodatkowo jak nie uprawiałam sportu. Mi się wydaje, że to co Ci doliczył kalkulator dodatkowo do bazowej (2300) jest dużo za wysokie, nawet jeśli jesteś większa niż ja. Miezysz jakoś zużyte kalorie w siłowni czy jest to założenie? (Przepraszam, jeśli już to gdzieś napisałaś - wątek strasznie się rozrósł)...
                                • shmu Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 22:01
                                  Mierzysz, nie miezysz, sorki!
                  • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:06
                    Nie będę cytowac wszystkiego żeby się misz masz nie zrobił :

                    -obwody raz na 4-6 tyg
                    -10 ćwiczeń (po trzy serie ) I zajmuje ci to 70-90minut ? Jak długie masz przerwy ? Bo może się okazać że na siłce jesteś 90min ale realny trening to 25min (jednak mało)-I pasowałoby to wtedy do mimo wszystko braku deficytu (bo spalasz mniej niż myślisz)a jesz może jednak więcej niż potrzebujesz (bo wg aplikacji wyjdzie ci ze orientacyjnie spalisz na siłce w 90min 350 kcal a faktycznie ćwicząc te 25min spalasz 120kcal. Tu wchodzi temat zegarka -który liczy spalanie kcal m.in.na podst tętna a nie "na oko"
                    -j/w 2300 kcal to wg mnie sporo ,-nie pamiętam twoich parametrów ale musiałabyś tyle jeść jeśli ważysz 80kg-masz 179cm i 48 -50 lat przy byciu aktywna fizycznie przy PAL (aktywność)umiarkowanym. Średnie PAL to praca mieszaną (fizyczna i umysłowa) I 2-4 treningów. Czy masz pracę mieszaną? Są elementy pracy fizycznej ?
                    Zobacz też co nawet fitatu nazywa aktywnością na średnim poziomie
                    4-5treningi umiarkowanej intensywności
                    3 intensywne
                    Lub codzienne spacery po 10tys kroków
                    Przy twoim PAL (średnie, czyli 1.6 masz takie przykłady treningów) w tygodniu
                    2xintenywny -praca biurowa,ok 3tys kroków
                    2xumiarkowany/praca stojąca
                    3xlekki/umiarkowany -praca biurowa,codziennie spacer 3-5tys kroków
                    5xlekko krótko przy pracy stojącej lub spacery 3-5tys kroków
                    Brak treningów-ale lekka praca fizyczna np w magazynie
                    Prz PAL 1,6 -aktywność powinna wynosić min 280 min tygodniowo

                    Tak jak istotne jest rzetelne podejście do "michy" ,tak samo rzetelnie trzeba podejść do aktywności (nie zakładając że skoro jestem na siłowni 90 min to 90min robię rzetelna robotę a nie przerwy kilkuminutowe rozmowy smarfon itp



                    Nie myśl że masz ćwiczyć codziennie. Pomyśl że codziennie masz zrobić coś dla siebie. Możesz isc z psem na spacer dłuższy niż zwykle ,potruchtac ,potańczyć, uprawiać seks 😁

                    BTW-żeby przekonać cie do czasu spędzanego na niskiej intensywności, w sobotę miałam marszobieg -pola lasy -średnie tętno 113 (niziutkie ) I przez 80min spaliłam prawie 500kcal (spaliłabym tyle biegają 55min na wyższym tętnie )
                    • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:24
                      > -10 ćwiczeń (po trzy serie ) I zajmuje ci to 70-90minut ? Jak długie masz
                      > przerwy ?

                      wydaje mi sie, ze mam krotkie przerwy (moj syn mowi, ze za krotkie), wydaje mi sie, ze cwicze co najmniej 45 minut.
                      policzylam, ze robie ok. 350 powtorzen, przeczucam ok 7 ton. te 90 minut to na ogol licze z calego treningu odejmujac 20 minut na cardio, patrzac na apke. a apke zamykam po "cooldownie" i rozciaganiu, czyli pewnie 90 minut to za duzo.


                      > -j/w 2300 kcal to wg mnie sporo ,-nie pamiętam twoich parametrów ale musiałabyś
                      > tyle jeść jeśli ważysz 80kg-masz 179cm i 48 -50 lat przy byciu aktywna fizyczn
                      > ie przy PAL (aktywność)umiarkowanym. Średnie PAL to praca mieszaną (fizyczna i
                      > umysłowa) I 2-4 treningów. Czy masz pracę mieszaną? Są elementy pracy fizyczn
                      > ej ?

                      no mniej wiecej tak mam - jestem troche nizsza, waze troche wiecej, jeste, 50+.
                      zaznaczam aktywnosc umiarkowana, pisza, ze to 1-4 treningow o sredniej intensywnosci.
                      prace mam typowo siedzaca, ale codziennie dojezdzam 2x15 minut rowerem (czasem dluzej, jak inna trasa), chodze na zakupy, w weekend na spacer. dodatkowo po silowni robie 20 minut cardio (pale 140-240 kcal, w zaleznosci, co robie).
                      moze to aktywnosc mala? wciaz uwazam, ze 1800 kcal to dla mnie deficyt, nawet jak niewielki.


                      > 3xlekki/umiarkowany -praca biurowa,codziennie spacer 3-5tys kroków

                      to by sie zgadzalo, jesli do 3-5tys krokow wlicza sie jakos 30 min rowerem?


                      > BTW-żeby przekonać cie do czasu spędzanego na niskiej intensywności, w sobotę
                      > miałam marszobieg -pola lasy -średnie tętno 113 (niziutkie ) I przez 80min spal
                      > iłam prawie 500kcal (spaliłabym tyle biegają 55min na wyższym tętnie )

                      nie lubie spacerowac bez celu, bardzo mnie to nudzi.
                      nie zawsze mam okacje i czas na spacery "z celem".
                      probowalam sluchac podkastow na spacerze - ale mi to nie wychodzi, nie moge sie skupic na tych dwoch rzeczach jednoczesnie (lubie podkasty popularnonaukowe, inne mnie nudza) - zwalniam, zaczynam szukac w telefonie dodatkowych wiadomosci, zapisywac nazwy i fakty - albo odrotnie, skupiam sie na spacerze i nie pamietam, co jest w podkascie ...
                      • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:36
                        Zmieniłabym co drugą jazdę rowerem na pójście pieszo do pracy.
                        15 minut rowerem to za mało żeby miało wielki wpływ na bilans kaloryczny. Ale już 35 minut marszu do pracy i 40 minut spaceru do domu zrobiłoby sporą różnicę.
                      • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:43
                        Ja tez nie lubię spacerować bez celu 😉-ale marszobieg to co innego (a biegać lubiłaś)
                        Te 7ton to sporo 🙄
                        Ziuta,ty jesteś częściej na siłce, ile ci wychodzi ?
                        Przy pracy siedzącej powinnaś mieć aktywność codziennie. Super z tym rowerem (dasz radę jeździć dłuższą trasa ? )
                        • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:45
                          Co to znaczy 7 ton?
                          Mam pomnożyć ciężar przez ilość serii? 🤔
                          • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:50
                            > Co to znaczy 7 ton?
                            > Mam pomnożyć ciężar przez ilość serii? 🤔

                            no apka mi wylicza: 9 cwiczen, 3 serie po 10-12 powtorzen, po 20-35 kg jedno powtorzenie - to mniej wiecej tyle wychodzi. 20-35 kg to nie jest duzo dla wycwiczonej osoby.
                          • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:59
                            Policzyłam.
                            Przerzucam 10-11 ton - w zależności ile wezmę kilo na martwy ciąg.

                            Do tego jeszcze robię dwa ćwiczenia na brzuch na własnym ciężarze ciała, ale tego się pewnie nie wlicza? Czy mam policzyć 120x55 kg ? big_grin
                            • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:03
                              > Policzyłam.
                              > Przerzucam 10-11 ton - w zależności ile wezmę kilo na martwy ciąg.

                              no czyli ja ok 60% tego, co Ty.

                              > Do tego jeszcze robię dwa ćwiczenia na brzuch na własnym ciężarze ciała, ale te
                              > go się pewnie nie wlicza? Czy mam policzyć 120x55 kg ? big_grin

                              ja nie wliczam tego jednego cwiczenia na brzuch w wlasna waga, ja mam tu mniej powtorzen, ale wage zdecydowanie wieksza big_grin
                        • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:01
                          > Te 7ton to sporo 🙄

                          no raczej nie, jak policzysz, ze robie 9x3x(10-12) powtorzen.
                          przerzucam raczej niewielkie ciezary - przeciez czytuje, jak np Primula/inne pisza ile one, tak 2-3 razy wiecej co najmniej.


                          > Przy pracy siedzącej powinnaś mieć aktywność codziennie. Super z tym rowerem
                          > (dasz radę jeździć dłuższą trasa ? )

                          jejku, no dam rade dluzsza, ale mi sie nie chce.
                          nie lubie ruchu, zmuszam sie do niego i juz na razie naprawde nie moge wykrzesac zadnego entuzjazmu na wiecej.
                          zwlaszcza przy poczuciu porazki - co nie zrobie to za malo. albo zle. zobacz - juz w tym watku mowi mi sie, ze mam za duzy lub za maly deficyt kaloryczny oraz ze cwicze za duzo lub za malo (no i nie tak, jak trzeba).
                          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:16
                            "nie lubie ruchu, zmuszam sie do niego i juz na razie naprawde nie moge wykrzesac zadnego entuzjazmu na wiecej.
                            zwlaszcza przy poczuciu porazki "

                            Bylam dokladnie w tym punkcie, plus fizycznie nie mialam czasu na wiecej. Stad moje krotkie treningi i jest o niebo lepiej. Moze sprobuj innego podejscia po prostu, zamiast sluchac rad wiecej, wiecej, wiecej, dluzej, dluzej, dluzej...
                            • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:20
                              > Bylam dokladnie w tym punkcie, plus fizycznie nie mialam czasu na wiecej. Stad
                              > moje krotkie treningi i jest o niebo lepiej. Moze sprobuj innego podejscia po p
                              > rostu, zamiast sluchac rad wiecej, wiecej, wiecej, dluzej, dluzej, dluzej...

                              na wieksza intensywnosc codziennie ten nie mam sily - te dni pomiedzy sa dla mnie psychicznie bardzo wazne.
                              na pewno dam sobie co najmniej po roku tych cwiczen teraz, zanim zaczne jakies powazne zmiany.
                              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:24
                                "na wieksza intensywnosc codziennie ten nie mam sily"

                                No, ale robisz 90min + 20min obecnie... Nic dziwnego ze padasz na twarz.
                                • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:26
                                  > No, ale robisz 90min + 20min obecnie... Nic dziwnego ze padasz na twarz.

                                  no tlumaczylam - jak nie cwicze (tez mialam takie okresy) to dokladnie tak samo nie mialam sily.
                                  a intensywne cwiczenia mecza mnie bardziej.
                                  wg mnie to jest psychiczna bariera - wole dluzej, mniej intensywnie (choc wciaz intensywnie) i miec dluzej spokoj.
                                  nie mam sily z ta bariera psychiczna teraz walczyc, no nie.
                                  • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:31
                                    "wg mnie to jest psychiczna bariera - wole dluzej, mniej intensywnie (choc wciaz intensywnie) i miec dluzej spokoj.
                                    nie mam sily z ta bariera psychiczna teraz walczyc, no nie."

                                    OK, rozumiem. Po prostu dziele sie doswiadczeniem, bo tez jestem "slaba" i bez sil smile A ten krotki wyrzut kortyzolu mnie jakos do pionu ustawil w ten miesiac i generalnie czekam z wieksza ekscytacja na kazda sesje i nawet jak sie gorzej czuje to wystarczy ze sobie powiem "ok, to dzis tak lekko i tylko 10 albo 20min", a potem wychodzi jednak ciezko, bo jednak cialo chcialo i 10min to bylo malo. Nie wiem jak to wytlumaczyc.
                                  • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:41
                                    > no tlumaczylam - jak nie cwicze (tez mialam takie okresy) to dokladnie tak samo
                                    > nie mialam sily.

                                    Czyli wszyscy mogą się odwalić już od Twojego treningu i diety, i zgodnym chórem (borze, napisałam "hurem" 🫣, kim ja jestem?) wysłać Cię do lekarza.

                                    > wg mnie to jest psychiczna bariera - wole dluzej, mniej intensywnie (choc wciaz
                                    > intensywnie) i miec dluzej spokoj.

                                    I bardzo dobrze. Na treningach parę z nas zjadło zęby i wszystkie powiemy zgodnie: na chudnięcie najlepsza jest tylko jedna metoda, dłuższy trening o średniej/niezbyt wysokiej intensywności.
                                    Krótkie intensywne treningi, na wysokim tętnie, uprawiane ileś razy w tygodniu, podwyższą kortyzol, spowodują trudności z zasypianiem, zaostrzą apetyt, nie spalą wystarczająco kalorii i najprawdopodobniej przytyjesz właśnie tam gdzie chcesz schudnąć - czyli w pasie.
                                    I mówię to ja - do niedawna trzaskająca hiity, na wysokim tętnie, aż do wyrzygania.
                                    • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:42
                                      Za to neat polecam w dniach beztreningowych. Jak jest z tym spacerem/marszem do pracy zamiast roweru - wykonalne?
                                      Masz 3/4 km do pracy, prawda?
                                      • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 17:41
                                        > Za to neat polecam w dniach beztreningowych. Jak jest z tym spacerem/marszem do
                                        > pracy zamiast roweru - wykonalne?
                                        > Masz 3/4 km do pracy, prawda?

                                        och Ty marudo ... tak, oczywiscie wykonalne - ale mi sie nie chce (mam 3.5km w jedna strone, lub ok 4km, jak ide inna droga, przy okazji na zakupy). chce szybko dojechac do pracy, potem szybko wrocic, nie lubie chodzic w takich sytuacjach, nudzi mi sie (o dziwo bieganie mnie nie nudzi). te wszystkie sporty juz sa i tak dla mnie wymagajace - jestem od zawsze leniwiec kanapowy ...

                                        dobra, raz w tygodniu sie postaram (moze nawet jutro), potem zobacze, czy dam rade czesciej.
                                        czemy chodzenie lepsze od roweru? bo wiecej czasu zajmuje?
                                        • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 18:00
                                          kura17 napisała:


                                          >
                                          > och Ty marudo ... tak, oczywiscie wykonalne - ale mi sie nie chce (mam 3.5km w
                                          > jedna strone, lub ok 4km, jak ide inna droga, przy okazji na zakupy).









                                          kuro- że tak powiem- albo rybka albo pipka tongue_out

                                          .
                                          >
                                          > dobra, raz w tygodniu sie postaram (moze nawet jutro), potem zobacze, czy dam r
                                          > ade czesciej.
                                          > czemy chodzenie lepsze od roweru? bo wiecej czasu zajmuje?
                                          >

                                          z jaką prędkością jeździsz ? -( ile km przejeżdzasz w 15min) ?
                                          Zakładając że jest to wolna jazda to prędkość do 15 km/godz. Ok. 300 kcal/60 min (jesli jeździsz z taką prędkością to przez 15min spalisz ok 75kcal )
                                          Srednie tempo marszu-to ok 300kcal /60min -czyli w 15min marszu spalisz ok 75kcal . Poniewaz idziesz wolniej niż jedziesz, zajmie ci to 2-3x więcej czasu- więc taki spacer powoli ci spalić ok 220kcal

                                          zwiększając tempo skracasz czas ruchu -ale zwiększasz zużycie energii
                                          zużycie energii możesz też jednak zwiększyć poprzez niskie tempo ruchu ale w dłuższym odcinku czasu- czego jestem gorącą zwolenniczką u wszystkich osób zaczynajacych przygode z ruchem/chcących schudnąc -bo jest to bezpieczniejsze ( stawy, ukł.krażenia, horomony) i mniej bolesne wink

                                        • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 18:06
                                          "czemy chodzenie lepsze od roweru? bo wiecej czasu zajmuje?"

                                          Właśnie idealnie podsumowałaś strategie wapahy 😀
                                          No bo jak to tak, żeby odchudzić się NIE trenując bezsensownie godzinami.
                                          • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 18:09
                                            brenya78 napisała:

                                            > "czemy chodzenie lepsze od roweru? bo wiecej czasu zajmuje?"
                                            >
                                            > Właśnie idealnie podsumowałaś strategie wapahy 😀
                                            > No bo jak to tak, żeby odchudzić się NIE trenując bezsensownie godzinami.

                                            to nie moja strategia -tylko twoje wymysły odnośnie do mojej strategii
                                            zdrowe dla organizmu w szerokim zakresie jest odchudzanie się z głową - a nie rzucanie się na aktywności intensywne i wymagające dla organizmu
                                            • hermenegilda_zenia_is_back Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:54
                                              Że też wam się chce w ogóle tracić czas na ten zaimpregnowany beton, przecież nic nie dotrze i intelektualnie też bredzie przerasta , żeby zrozumieć
                                              • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:11
                                                > Że też wam się chce w ogóle tracić czas na ten zaimpregnowany beton, przecież n
                                                > ic nie dotrze i intelektualnie też bredzie przerasta , żeby zrozumieć

                                                Ja tu czekam na Kurę, bo ciekawi mnie czy poszła pieszo do pracy (i jeśli tak, to czy mnie przeklina). :p

                                                I na info ile Primula przerzuca żelaza i ile dziewczyny biorą na biceps!
                                                • kura17 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:51
                                                  > Ja tu czekam na Kurę, bo ciekawi mnie czy poszła pieszo do pracy (i jeśli tak,
                                                  > to czy mnie przeklina). :p

                                                  no poszlam dzis o pracy, cholero big_grin
                                                  5400 krokow (jeszcze mini zakupy zrobilam), 3km, 40 minut, 251 kcal.
                                                  jeszcze musze wrocic ...

                                                  i juz wiem, ze bede chodzic w dni, kiedy nie biore do roboty laptopa i nie robie zakupow - ciezko sie to cholerstwo nosi na ramieniu ...
                                                  • zyciemniekocha2000 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 12:01
                                                    Super kuro tez sie musze zmobilizowac do ruchu bo brzuch rosnie. Narazie czytam ,sport nie lubie ale wyjscia nie bedzie . W mojej rodzine kobiety dlugo byly szczuple ale to byly inne czasu .Mama zasuwala z siatami codziennie latajac na przystanek ,te kilometry jakos automatycznie sie robily . Ja do pracy mam 20 km wiec troche za duzo na chodzenie zreszta czasami musze sie przemiescic ( w ciagu godzin pracy) wiec samochod musi byc. Dawaj znac,za jakis czas czy sie ruszyla waga
                                                  • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 12:12
                                                    Wielki szacun! big_grin

                                                    A jak Ci minął ten marsz? (Poza laptopem na ramieniu - na pewno było niewygodnie, bo torby laptopowe na ramię to ogólnie porażka - ja mam plecak Mystic, z usztywnionymi, ale wygodnymi plecami, ze specjalnym przegródką na laptopa, używam go do wszystkiego - na rower, na zakupy, biorę do samolotu). Nudziłaś się? Nie zmarzłaś?

                                                  • kura17 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 12:19
                                                    > Wielki szacun! big_grin

                                                    kiss
                                                    jako jedna z nielicznych mnie choc czasem pochwalisz i motywujesz ...

                                                    > A jak Ci minął ten marsz? (Poza laptopem na ramieniu - na pewno było niewygodni
                                                    > e, bo torby laptopowe na ramię to ogólnie porażka - ja mam plecak Mystic, z usz
                                                    > tywnionymi, ale wygodnymi plecami, ze specjalnym przegródką na laptopa, używam
                                                    > go do wszystkiego - na rower, na zakupy, biorę do samolotu). Nudziłaś się?
                                                    > Nie zmarzłaś?

                                                    ahahaha ... zgrzalam sie strasznie - ja tam mam juz od wielu lat (perimenopauza), ze sie totalnie przegrzewam caly czas. skarpetki zakladamy tylko do butow, chodze caly rok na bosaka, w zimie do ogrodu (nawet na snieg) tez na bosaka. wiecznie mi goraco, a juz przy odrobine dluzszym wysilku fizycznym (tak poza 15 minut), to jestem rozpalona wink mam dzis lekkie ubranie, jest 5 stopni i wiatr, mialam lekki welniany plaszcz - zaraz go rozpielam, sciagnelam szalik ... ledwo doszlam w tym plaszczu, chcialam zedrzec z siebie wink

                                                    nudzilo mi sie, ale pizgalam przeklenstwami na Ciebie w glowie, wiec bylo OK. na pewno kortyzol mam wywalony w stratosfere! tongue_out
                                                    po drodze wstapilam na zakupy do lidla i udalo mi sie kupic ich sezonowy produkt, ktory uwielbiam i ktorego sie juz nie spodziewalam - bedzie uczta na kolacje!

                                                    nie mam plecakow, nie lubie. nosze wielkie torby na ramie, mam tylko takie, zeby laptop sie zmiescil.
                                                    dam rade z nim, ale wole bez - chyba czwartek bedzie najlepszy ku temu.
                                                  • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 12:33
                                                    "nudzilo mi sie, ale pizgalam przeklenstwami na Ciebie w glowie, wiec bylo OK. na pewno kortyzol mam wywalony w stratosfere!
                                                    po drodze wstapilam na zakupy do lidla i udalo mi sie kupic ich sezonowy produkt, ktory uwielbiam i ktorego sie juz nie spodziewalam - bedzie uczta na kolacje!"

                                                    big_grin
                                                    Jak wrócisz to już będziesz miała pyknięte 500 kcal, a to już bardzo przyjemny wynik w dziennym bilansie!
                                                    Dla porównania, jak kiedyś chodziłam na tbc/brzuch uda pośladki to potrafiłam wyjść po godzinie nie mając nawet 300 kcal na liczniku, bo wielu trenerów niespecjalnie się przykłada do zapewnienia ćwiczącym intensywności (też wiele pań nie daje rady, ale to już inna kwestia).
                                                    Także gratulacje! Fajnie! smile
                                                  • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:39
                                                    kura17 napisała:

                                                    >
                                                    > nie mam plecakow, nie lubie.

                                                    Po kilku tygodniach polubisz. Jaka ja byłam kiedyś walnięta, że nosiłam wielkie torby na ramieniu z pyerdylionen ton. Ani to wygodne, ani zdrowe dla kręgosłupa. Z plecakiem jest wygodnie i można się normalnie ruszać, nawet z zakupami możesz zrobić fajny marsz. Musisz się tylko przemóc. Zresztą nikt chodzący pieszo, albo jeżdżący zbiorkomem nie nosi już toreb, oprócz starszych pań po 70 tce. Ja widzę wokół same plecaki.
                                                  • beaucouptrop Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:24
                                                    》 Zresztą nikt chodzący pieszo, albo jeżdżący zbiorkomem nie nosi już toreb, oprócz starszych pań po 70 tce.《
                                                    Ja często noszę. Nie mam jeszcze 70tki.
                                                  • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:27
                                                    beaucouptrop napisała:

                                                    > 》 Zresztą nikt chodzący pieszo, albo jeżdżący zbiorkomem nie nosi już toreb, op
                                                    > rócz starszych pań po 70 tce.《
                                                    > Ja często noszę. Nie mam jeszcze 70tki.

                                                    Ja też noszę dużą torebke/torbę
                                                    Wprawdzie nie z laptopem a głównie z jedzeniem 😅
                                                  • beaucouptrop Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:54
                                                    Laptopa noszę w plecaku, ale zawsze też mam jeszcze torebkę z wszystkimi bombetlami. Też zawsze noszę duże torby żeby się wszystko co potrzebne zmieściło 🙂
                                                  • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:34
                                                    beaucouptrop napisała:


                                                    > Ja często noszę. Nie mam jeszcze 70tki.

                                                    To sobie noś. Ale wygodne i zdrowe to nie jest, zwłaszcza, gdy chce się drogę pieszą wykorzystać jako dodatkowy trening. Obciążenie powinno być równomierne, a nie na jednym ramieniu.
                                                  • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 19:46
                                                    "To sobie noś. Ale wygodne i zdrowe to nie jest,"

                                                    Zejdz kobieto z tego piedestslu wszystko wiedzacej wiedzmy ple ple i przestań wciskać ludziom rzeczy których nie chcą, i przestań siw do cholery obrażać jak ktoś robi inaczej niż Ty chcesz. Rzuciły ci się na głowę te hormony że tak agresywnie forsujesz zwija agendę? Daj se siana kobieto. Nie wszyscy muszą robić tak jak ty chcesz!!!
                                                  • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 19:52
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > "Rzuciły ci się na głowę te hormony że tak agres
                                                    > ywnie forsujesz zwija agendę?

                                                    A nie, moje hormony przy htz są w porządku. Twoje chyba mocno szwankują, co nie rokuje dobrze, bo jak dojdą zawirowania premenopauzalane, bo zamiast tych 1,5 na minusie dojdzie ci 15 na plusie. big_grin
                                                  • elenelda Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 15:52
                                                    kura17 napisała:
                                                    >
                                                    > i juz wiem, ze bede chodzic w dni, kiedy nie biore do roboty laptopa i nie robi
                                                    > e zakupow - ciezko sie to cholerstwo nosi na ramieniu ...
                                                    >
                                                    Kuro, polecam plecak. Zupełnie inna jakość chodzenia do pracy.
                                                  • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 20:05
                                                    > Kuro, polecam plecak. Zupełnie inna jakość chodzenia do pracy.

                                                    Torby są ładne i klasyczne - od 12 roku życia, przez 26 lat nosiłam je zamiast plecaków.
                                                    Najśmieszniej było na studiach, bo prócz laptopa, nosiłam bloki A2 - oczywiście w wielkiej skórzanej torbie. Czasem dodatkowo teczkę A1.
                                                    Nigdy więcej - plecak jest taki wygodny!
                                                    Podobnie miałam z butami. Dla ładnej szpilki potrafiłam się męczyć długo, zanim rozeszłam. 🤦
                                              • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:15
                                                hermenegilda_zenia_is_back napisała:

                                                > Że też wam się chce w ogóle tracić czas na ten zaimpregnowany beton, przecież n
                                                > ic nie dotrze i intelektualnie też bredzie przerasta , żeby zrozumieć

                                                A ja mam.misje -jak w covid z szurami
                                                No i w sumie na kurę i primule też czekam
                                                • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:22
                                                  Uuuuu Parol właśnie wrzucił na insta filmik w którym mówi, że nie ma za specjalnie dowodów na to, że morsowanie jest tak korzystne dla zdrowia jak się powszechnie uważa.
                                                  • primula.alpicola Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:25
                                                    No, bo nie ma. To kwestia indywidualnych upodobań, doświadczeń, obserwacji i odczuć.
                                                  • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 14:24
                                                    piataziuta napisała:

                                                    > Uuuuu Parol właśnie wrzucił na insta filmik w którym mówi, że nie ma za specjal
                                                    > nie dowodów na to, że morsowanie jest tak korzystne dla zdrowia jak się powszec
                                                    > hnie uważa.

                                                    Na pewno to filmik z tego roku ?
                                                    Bo on tak chyba rok temu o tej porze też filmik na ten temat robił zatem nihil novi. Komentarze mega gorące 😉

                                                    A w przypadku kury pomyślałam o morsowaniu bo skoro.termoregulacja tak u niej działa że ciągle jej ciepło to może warto spróbować? Organizm się wychlodzi i zacznie produkowac energię by się ogrzać (spalanie kalorii)

                                                    A teraz idę w kąt bo kura mnie znielubiła 🙄😒
                                                  • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 14:42
                                                    Nie wiem. To był komentarz do jakiegoś filmiku morsującego patoinfluencera czy innego jutubera. Na pewno wrzucony przez Parola na świeżo.
                                                  • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 15:15
                                                    piataziuta napisała:

                                                    > Nie wiem. To był komentarz do jakiegoś filmiku morsującego patoinfluencera czy
                                                    > innego jutubera. Na pewno wrzucony przez Parola na świeżo.

                                                    Pato-debile 🙈
                                                    Widziałam filmiki i jak.wygladali.i trzesli się w hipotermii,

                                                    Poza tym -to.jak z dyskusja nt Bn i Wielkanocy -dyskusja może się ciągnąć latami 😅
                                                    Zaliczylam pierwsze moczenie dupki w tym sezonie w niedzielę i gadaliśmy dziś z kolegą jakiego farta mieliśmy (2st i słońce) oraz jak wspaniale się czuliśmy 😉
                                        • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 18:27
                                          > czemy chodzenie lepsze od roweru? bo wiecej czasu zajmuje?

                                          Przejście 3,5 km spali mi (piszę o sobie, u Ciebie będzie pewnie więcej skoro jesteś większa) około 200 kcal (jak Ci się będzie nudziło, to pewnie będziesz też szybciej szła) - to daje 400 kcal w dwie strony.
                                          Przejechanie 2x15 minut (spokojnym tempem, bo to zbyt krótki dystans, żeby chciało się spieszyć) spali mi 75 kcal - to ca 150 w obie strony. To spora różnica w ciągu dnia.

                                          A to wszystko wiem...z gadżetu. ;P
                                          Niecierpię gadżetów. Ale band/smartwatch po prostu zbiera liczby o człowieku. Sama bym sobie nie kupiła, ale skoro dostałam w prezencie...to nagle zaczęłam spacerować/maszerować żeby nabić kroki, choć wcześniej była to opcja po moim trupie (nienawidzę łazić bez celu). Potem zaczęłam dłużej biegać, żeby to na zegarku lepiej wyglądało tongue_out (nienawidzę biegać). No i tętno mówi dużo o wysiłku i spalaniu, naprawdę super sprawa.
                                        • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 19:00
                                          "czemy chodzenie lepsze od roweru? bo wiecej czasu zajmuje?"

                                          Tak, one chca po prostu zebys ruszala sie dluzej, bo im dłużej się człowiek natreningowal tym lepiej, żeby nie daj Boże nie odpoczął, albo po prostu wytchnął po dniu roboty.
                                          7km marszu to ok 490kcal, ale zajmuje prawie poltorej godziny. Ta sama liczbe kalorii stracisz na rowerze w niecala godzine (bo rower spala wiecej kalorii na minute). No ale godzina na rowerze to wg Wapahy zaaaaaaaa kroooootkooooooo. A nie daj Boże mialabys pojechać dwukrotnie szybciej i zrobić 490 kalorii w 40min albo "tylko" 210kcal jeżdżąc rowerem jedyne 28min ale za to częściej.... nie, nie liczy się podobno...
                                          • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 19:06
                                            nie misiaczku

                                            wapaha napisała:

                                            Nie myśl że masz ćwiczyć codziennie. Pomyśl że codziennie masz zrobić coś dla siebie. Możesz isc z psem na spacer dłuższy niż zwykle ,potruchtac ,potańczyć, uprawiać seks 😁


                                            oraz
                                            1. Pon -sr-pt - cardio tlenowe >40min (rower, trucht,szybki marsz pływanie)
                                            2. Wt -sob - siłownia Ok 45 min - więcej serii,mniejsze a nie duże obciążenie ew obwody/kalistenika - więcej w beztlenie
                                            3.czw,nd -odpoczynek


                                            a teraz konfabulantko wskaż gdzie napisałam
                                            godzina na rowerze to wg Wapahy zaaaaaaaa kroooootkooooooo
                                            • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 19:29
                                              wapaha napisała:


                                              > a teraz konfabulantko wskaż gdzie napisałam
                                              > godzina na rowerze to wg Wapahy zaaaaaaaa kroooootkooooooo

                                              Przecież to tylko ciąg dalszy oślego uporu i naiwnych wyobrażeń, że można oderwać doopę na 20 minut od krzesła, podkręcić tętno w tym czasie do 180, wywalić kortyzol w kosmos i już można zostać szczupłą i zdrową gazelą. To, że jest to totalnie niefizjologiczny dla człowieka tryb życia i nie to miano na myśli pisząc o 75 minutach intensywnej aktywności w tygodni jeszcze nie wie.
                                              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 20:09
                                                "już można zostać szczupłą i zdrową gazelą"

                                                Jak widać, schudłam 1.5kg.

                                                "To, że jest to totalnie niefizjologiczny dla człowieka tryb życia "

                                                Co jest niefizjologicznego w 20min intensywnego wysiłku, który rekomenduje sam WHO?

                                                "pisząc o 75 minutach intensywnej aktywności w tygodni jeszcze nie wie."

                                                A co miano? Podałam definicje who. Mieszczę się w tej definicji. Więc czemu gadasz bzdury?
                                                • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 20:22
                                                  brenya78 napisała:


                                                  > Jak widać, schudłam 1.5kg.

                                                  Tak, spadała ci waga o niesamowite 1,5 kg. Nie wiemy jeszcze, czy na długo.

                                                  • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 20:23
                                                    "Tak, spadała ci waga o niesamowite 1,5 kg. "

                                                    Bo ja uważam, ze 1,5kg w miesiac to świetny wynik... alw widzę,e nie możesz przełknąć tych kwasnych winogron 😀😀😀
                                                  • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 20:56
                                                    brenya78 napisała:



                                                    > Bo ja uważam, ze 1,5kg w miesiac to świetny wynik... alw widzę,e nie możesz prz
                                                    > ełknąć tych kwasnych winogron 😀😀😀

                                                    Kwaśne winogrona to by były, gdyby to ja miała 10 kg nadwagi, a nie ty i nie spaliłabym w ciągu 25 dni (liczę moje aktywności od 8 listopada) już ponad 7 tys. kcal. Więc z czym do ludzi brenya?
                                                  • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 21:22
                                                    "a nie ty i nie spaliłabym w ciągu 25 dni (liczę moje aktywności od 8 listopada) już ponad 7 tys. kcal. «

                                                    A ja spalilam 50tys. w listopadzie 😀😀😀 Co ci wkleiłam, ale jest zbyt głupia żeby zakumac co porównujesz.
                                                  • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 21:32
                                                    brenya78 napisała:

                                                    A ja spalilam 50tys. w listopadzie 😀😀😀 Co ci wkleiłam, ale jest zbyt głupia
                                                    > żeby zakumac co porównujesz.

                                                    Ach, nie żałuj sobie. Daj od razu 100 tys. big_grin Więcej od naszej hyperaktywnej ziuty, która rzuca się na desce w zimne fale Atlantyku i Bałtyku, przerzuca dla rekreacji tony żeliwa na siłowni, bieganie uważa za rozciąganie i nawet we śnie robi burpees. Zapomniałam dodać, że ziuta ma ciało komandoski, a nie jest tłustą kluchą jak ty, ale cóż. Spala mniej od ciebie. Wszystkie jesteśmy szczuplejsze i spalamy mniej od ciebie. big_grin
                                                  • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 21:56
                                                    "Ach, nie żałuj sobie. Daj od razu 100 tys. big_grin "

                                                    Przeciez ci glupolku dalam zrzut ekranu... Masz jeszcze raz sieroto. W listopadzie 50 tys, w pazdzierniku 44 tys.

                                                    Porownujesz glupolku nieporownywalne. Porownujesz swoje WSZYSTKIE treningi w listopadzie z moimi treningami NA ORBITREKU (wylacznie!), a nie WSZYSTKIMI treningami w ogole. Nie podalam Ci gwiazdo madra inaczej ile spalilam na chodzeniu, jodze, rowerze i hikingu - NIE MASZ TYCH DANYCH wiec NIE WIESZ ile spalilam OPROCZ tych 3500 NA ORBITREKU. Nie masz pojecia ile chodzilam, ile jezdzilam, ile sie wspinalam, ile plywalam, ile mialam sesji jogi. Nie zapisywalam tego w zadnej aplikacji. FIT Googla prawdopodobnie zapisal chodzenie, rower i hiking, jesli mialam telefon na sobie (i jest to w tych 50tys kcal spalonych w listopadzie vs 44tys w pazdzierniku, czyli jakies dodatkowe 6tys.), ale plywania ani jogi nie zapisal i ja tez tego nigdzie nie zapisalam. Jasniej czy rozrysowac? Bo juz naprawde nie wiem jak mozna Ci to wytlumaczyc.

                                                    Wiec owszem, jesli to wszystko zlicze to mam 6tys wiecej kalorii z aktywnosci w listopadzie w porownaniu z pazdziernikiem + 3500 na orbitreku = 9500. To jest 1.2kg. Dodatkowe 0.3kg moze mialam z jogi i plywania i zmniejszenia laknienia. Masz i wsadz se w odbyt fladro...
                                                  • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 22:04
                                                    brenya78 napisała:


                                                    > Przeciez ci glupolku dalam zrzut ekranu...

                                                    Nie wiem co tam wklejasz, bo połowy twoich bzdur wystukanych tłustymi paluchami nie czytam. Mówimy też o kaloriach spalonych przez aktywności, bo jak chcesz liczyć wszystkie jak leci, to ja spalam w miesiącu jakieś 70 -75 tys kcal, więc puknij się w ten swój pusty łeb.
                                                  • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 22:09
                                                    "Nie wiem co tam wklejasz, bo połowy twoich bzdur wystukanych tłustymi paluchami nie czytam."


                                                    big_grin big_grin big_grin big_grin
                                                    Czyli komentujesz cos czego nie widzisz, albo o czym nie wiesz. Zalosne.

                                                    "Mówimy też o kaloriach spalonych przez aktywności,"

                                                    Ale ten watek jest o CZESCI moich aktywnosci pacanku - tych na orbitreku, a nie o wszystkich! Wiec nie porownuj do wszystkich swoich bo Ci bzdury wychodza.

                                                    " to ja spalam w miesiącu jakieś 70 -75 tys kcal, "

                                                    A mnie to kupa znaczy g.... obchodzi. Dlaczego mialoby mnie to w ogole obchodzic. I dlaczego mialabym sie licytowac z toba, do czego usilnie mnie namawiasz? Nie interesuje mnie ile TY robisz aktywnosci i jakich, rozumiesz? Interesuje mnie tylko i wylacznie MOJ bilans kaloryczny. Wiec idz sie pomasturbuj swoimi wynikami na osobnosci i spadaj z mojego watku.
                                                    Wygasilam wapahe i mam spokoj, ale widze, ze jestes nastepna w kolejnosci.
                                                  • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 22:11
                                                    brenya78 napisała:

                                                    >i spadaj z mojego watku.


                                                    Pocałuj mnie w moją wytrenowaną doopę, klucho.
                                                • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 22:56
                                                  > Jak widać, schudłam 1.5kg.

                                                  Miałam kiedyś taką klientkę, która pewnego dnia oświadczyła, że jest na diecie i chudnie.
                                                  Otóż jej znajomy rzekł jej miesiąc wcześniej: ja znam świetny sposób na schudnięcie - wystarczy codziennie pić kieliszek lub dwa czerwonego wina.
                                                  Dumna jak paw oznajmiła mi: "TO NAPRAWDĘ DZIAŁA!!! SCHUDŁAM DZIĘKI TEMU JUŻ 600 GRAM"
                                              • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 20:27
                                                snakelilith napisała:

                                                >
                                                > Przecież to tylko ciąg dalszy oślego uporu i naiwnych wyobrażeń, że można oderw
                                                > ać doopę na 20 minut od krzesła, podkręcić tętno w tym czasie do 180, wywalić
                                                > kortyzol w kosmos i już można zostać szczupłą i zdrową gazelą. To, że jest to
                                                > totalnie niefizjologiczny dla człowieka tryb życia i nie to miano na myśli pisz
                                                > ąc o 75 minutach intensywnej aktywności w tygodni jeszcze nie wie.

                                                ale gazela zaczęła już powtarzać po mnie, że ludziom zbyt duzo się wydaje i rzeczywisty wysiłek/spożycie kalorii jest inne niż wyobrażenie wink -jakiś postęp, każdą małpę da się nauczyć -tylko trzeba czasu wink
                                                • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 20:47
                                                  wapaha napisała:


                                                  > ale gazela zaczęła już powtarzać po mnie, że ludziom zbyt duzo się wydaje i rze
                                                  > czywisty wysiłek/spożycie kalorii jest inne niż wyobrażenie wink -jakiś postęp, k
                                                  > ażdą małpę da się nauczyć -tylko trzeba czasu wink

                                                  No nie wiem. Ona ciągla jest pewna, że obliczone na wyrost około 3 tys kcal na orbitreku, to 1,5 kg tłuszczu mniej. big_grin
                                                  • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 21:20
                                                    "Ona ciągla jest pewna, że obliczone na wyrost około 3 tys kcal na orbitreku, to 1,5 kg tłuszczu mniej. big_grin"

                                                    Przeciez nic takiego nigdzie nie napisalam klamczucho. Wręcz napisałam dwa razy że spadek wagi wynika zapewne z aktywniejszych wakacji, post-exercise burn i zmniejszonego laknienia..czemu kłamiesz tak? Myślisz że tego nikt nie widzi?
                        • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:07
                          > Te 7ton to sporo 🙄
                          > Ziuta,ty jesteś częściej na siłce, ile ci wychodzi ?

                          Te moje 10-11 ton to jest trening który robię na odpyerdol - byle tylko jak najszybciej opuścić siłownię, więc 7 ton to niedużo.
                          • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:08
                            piataziuta napisała:

                            > > Te 7ton to sporo 🙄
                            > > Ziuta,ty jesteś częściej na siłce, ile ci wychodzi ?
                            >
                            > Te moje 10-11 ton to jest trening który robię na odpyerdol - byle tylko jak naj
                            > szybciej opuścić siłownię, więc 7 ton to niedużo.

                            W sensie, mam na myśli, że to nie jest żadna przesada.
                            • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:15
                              piataziuta napisała:

                              > piataziuta napisała:
                              >
                              > > > Te 7ton to sporo 🙄
                              > > > Ziuta,ty jesteś częściej na siłce, ile ci wychodzi ?
                              > >
                              > > Te moje 10-11 ton to jest trening który robię na odpyerdol - byle tylko j
                              > ak naj
                              > > szybciej opuścić siłownię, więc 7 ton to niedużo.
                              >
                              > W sensie, mam na myśli, że to nie jest żadna przesada.

                              Mnie się wydaje sporo ,ja ćwiczę na ciężarach rzędu 30-40kg
                              (Ściąganie w dół na atlasie ,buterfly na atlasie wiosłowanie oburacz ,wyciskanie ,przysiady ze sztanga)
                              • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:17
                                > Mnie się wydaje sporo ,ja ćwiczę na ciężarach rzędu 30-40kg
                                > (Ściąganie w dół na atlasie ,buterfly na atlasie wiosłowanie oburacz ,wyciskan
                                > ie ,przysiady ze sztanga)

                                ja cwicze z ciezarami 20-35 kg (jedne miesnie ramion tylko 5kg), a jestem duzo "postawniejsza" od Ciebie przeciez!
                                tony wyrabia sie po prostu powtorzeniami.
                              • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:20
                                No to 5 ćwiczeń x 40kg x 3 serie x 12 powtórzeń (załóżmy) i już masz 7 ton.
                                • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:50
                                  piataziuta napisała:

                                  > No to 5 ćwiczeń x 40kg x 3 serie x 12 powtórzeń (załóżmy) i już masz 7 ton.

                                  I stąd moja uwaga, że to dużo (u kury )

                                  • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 15:09
                                    > > No to 5 ćwiczeń x 40kg x 3 serie x 12 powtórzeń (załóżmy) i już masz 7 t
                                    > on.
                                    >
                                    > I stąd moja uwaga, że to dużo (u kury )

                                    5 ćwiczeń to, moim zdaniem, krótki trening.
                                    A Kura robi mniejszy ciężar przez 9 ćwiczeń - więc to zupełnie inny trening od Twojego. Po prostu liczenie tych ton nie daje precyzyjnych informacji o treningu.
                                    • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 15:17
                                      piataziuta napisała:

                                      > > > No to 5 ćwiczeń x 40kg x 3 serie x 12 powtórzeń (załóżmy) i już ma
                                      > sz 7 t
                                      > > on.
                                      > >
                                      > > I stąd moja uwaga, że to dużo (u kury )
                                      >
                                      > 5 ćwiczeń to, moim zdaniem, krótki trening.
                                      > A Kura robi mniejszy ciężar przez 9 ćwiczeń - więc to zupełnie inny trening od
                                      > Twojego. Po prostu liczenie tych ton nie daje precyzyjnych informacji o trenin
                                      > gu.

                                      Dokładnie
                                      Zwłaszcza że dla mnie 40kg to dużo-robię powtórzeń po 6-8 i dłuższe przerwy żeby naprawdę odpocząć
                      • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:48
                        > miałam marszobieg -pola lasy -średnie tętno 113 (niziutkie ) I przez 80min spal
                        > iłam prawie 500kcal"

                        No coz, ja tyle spalam podczas dwoch 20min sesji na orbitreku. Godzina oszczednosci.
                        • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:10
                          brenya78 napisała:

                          > > miałam marszobieg -pola lasy -średnie tętno 113 (niziutkie ) I przez 80mi
                          > n spal
                          > > iłam prawie 500kcal"
                          >
                          > No coz, ja tyle spalam podczas dwoch 20min sesji na orbitreku. Godzina oszczedn
                          > osci.

                          Brenya -to nie licytacja , sero chcesz iść ze mna w kaloryczne szranki?.suspicious

                          Pokazuje ,że nie trzeba pracować intensywnie i się męczyć by móc sporo spalić.
                • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 12:26
                  acha, Wapaha - ja absoltunie nie twierdze, ze robie wszystko idealnie - no ale przeciez nie moze byc, zeby przestac tyc, to trzeba wszystko idealnie trafic ...
                  odzywiam sie raczej zdrowo, z deficytem kalorycznym, z duza iloscia bialka, cwicze silowo 3 razy w tygodniu, jak sie poleca kobietom w moim wieku, robie zalecane cardio - noz kurcze, naprawde za malo? uncertain
                  • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:15
                    kura17 napisała:


                    > .
                    > odzywiam sie raczej zdrowo, z deficytem kalorycznym, z duza iloscia bialka, cwi
                    > cze silowo 3 razy w tygodniu, jak sie poleca kobietom w moim wieku, robie zalec
                    > ane cardio - noz kurcze, naprawde za malo? uncertain
                    >
                    >
                    To nie zarzut do ciebie -ale bywa tak ,że nie znając się (nie ma niby obowiązku)wiele rzeczy nam.sie wydaje. Wydaje się że zdrowo się odżywiamy -ale jak się przyjrzeć to wpada alko (tu ten przykład z enigmatycznym trochę w weekend ), warzywa gotowane a malo surowych (mało błonnika) mało tluszczu (bo tluszcz to zuo ) mięsa tylko 100g dziennie ale nie ważymy, itp
                    Wydaje nam się ze mamy duża aktywność no ale 8 godz przy biurku, albo "nabiegam się za dziećmi " albo "caly dzień się schylam po segregatory i je noszę " etc
                    Albo -spędzam na siłce 1,5h kilka razy w tygodniu -a tymczasem to bardziej wyjście towarzyskie niż robota ,długie przerwy itp

                    No i w końcu to o czym pisze Snake-glodzenie i tryb oszczędnościowy
                    • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:26
                      wapaha napisała:

                      Wydaje się że zdrowo się odżywiamy -ale jak się p
                      > rzyjrzeć to wpada alko (tu ten przykład z enigmatycznym trochę w weekend ),

                      Sorry, ale alko to zło. Wpływa fatalnie na metabolizm i podwyższa u kobiet znacznie ryzyko raka piersi. Sama będąc w zagrożonym wieku i biorąc htz nie piję praktycznie już ani kropli. Po prostu zrezygnowałam, bo w życiu czasem tak jest, że wszystkiego mieć nie można i trzeba sobie to uczciwie powiedzieć. A uczciwie mówiąc, alkohol to nie tylko kalorie, to psychoaktywna substancja, to narkotyk, po którym nasza głowa czuje się wprawdzie lepiej, ok, ale to nie jest wyznacznik jakości życia, to są bzdety. Nie ma też dla naszego zdrowia bezpiecznej dawki alkoholu, a jak hamuje nam metabolizm, to jeszcze gorzej. Odstawiłabym więc przynajmniej na 3 miesiące by zobaczyć, czy ma to wpływ na na wagę.
                      • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:45
                        Snake,dokładnie ,pisałam. co sądzę wyzej,pytałam tez kury czym jest owo "trochę w weekend " -1xlampka czy 3x pół butelki ? 😉
                        Mi tez zwyczajnie szkoda jest tracic to,co moje ciało wypracowuje
                      • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:49
                        "Sorry, ale alko to zło. "

                        Litosci Snakowa. Twoje rady sa tak cudownie durne...
                        • grazyny Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:40
                          No wlaśnie, nie słuchaj ich, Kura, to jest ok popijać sobie do sportu. Zaraz człowiek ma więcej pary i wesolo mu na tej bieżni. Ja robię tak: kielonek przed sesją na orbitreku, kielonek w trakcie (tu się zmuszam, ale równowagę i refleks warto ćwiczyć), kielonek po, dla rozluźnienia mięśni, żeby zakwasów nie było.
                          Alko to dobro! Nie, Brenya? Zbij piąteczkę i cho na wódkę.
                          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:22
                            O widzę, że w tym klubie pierdolni.tych fit maniaczek nie wolno nawet kieliszka wina wypić. A myślałam że już bardziej na głowę nie dadzą rady upasc 😀😀😀
                            • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 14:26
                              brenya78 napisała:

                              > O widzę, że w tym klubie pierdolni.tych fit maniaczek nie wolno nawet kieliszka
                              > wina wypić. A myślałam że już bardziej na głowę nie dadzą rady upasc 😀😀😀
                              Co.nie ?
                              Grunt to zdrowe podejście-alko jest spoko,niektóre to nawet pija mimo że karmią piersiąsuspicious
                              • szarmszejk123 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 14:30
                                wapaha napisała:


                                > Grunt to zdrowe podejście-alko jest spoko,niektóre to nawet pija mimo że karmią
                                > piersiąsuspicious

                                Słuszne spostrzeżenie 😅
                                • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 14:36
                                  szarmszejk123 napisał(a):

                                  > wapaha napisała:
                                  >
                                  >
                                  > > Grunt to zdrowe podejście-alko jest spoko,niektóre to nawet pija mimo że
                                  > karmią
                                  > > piersiąsuspicious
                                  >
                                  > Słuszne spostrzeżenie 😅


                                  To wapaha się nadal udziela w tym wątku? Uparta bestia...😀😀😀😀
                                  • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 14:42
                                    brenya78 napisała:

                                    > szarmszejk123 napisał(a):
                                    >
                                    > > wapaha napisała:
                                    > >
                                    > >
                                    > > > Grunt to zdrowe podejście-alko jest spoko,niektóre to nawet pija mi
                                    > mo że
                                    > > karmią
                                    > > > piersiąsuspicious
                                    > >
                                    > > Słuszne spostrzeżenie 😅
                                    >
                                    >
                                    > To wapaha się nadal udziela w tym wątku? Uparta bestia...😀😀😀😀

                                    Nie mogę sobie odmawia
                                    Możecie misiowi przekazać aczkolwiek wiem że i tak podczytuje
                                    • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 14:47
                                      "Możecie misiowi przekazać aczkolwiek wiem że i tak podczytuje"

                                      Nauczyła się wygaszać, czy dalej "daje bany""
                                      • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 15:16
                                        piataziuta napisała:

                                        > "Możecie misiowi przekazać aczkolwiek wiem że i tak podczytuje"
                                        >
                                        > Nauczyła się wygaszać, czy dalej "daje bany""

                                        Twierdzi że wygasila 🙃
                                        • anka_one_and_only Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 15:19
                                          wapaha napisała:

                                          > piataziuta napisała:
                                          >
                                          > > "Możecie misiowi przekazać aczkolwiek wiem że i tak podczytuje"
                                          > >
                                          > > Nauczyła się wygaszać, czy dalej "daje bany""
                                          >
                                          > Twierdzi że wygasila 🙃

                                          Czy ona myśli, że jak kogoś wygasi to ten ktoś nie widzi jej wpisów? Bo tak mi z kontektu wynika...
                                          • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 15:38
                                            anka_one_and_only napisał(a):

                                            > wapaha napisała:
                                            >
                                            >
                                            >
                                            > Czy ona myśli, że jak kogoś wygasi to ten ktoś nie widzi jej wpisów? Bo tak mi
                                            > z kontektu wynika...

                                            Widząc jaki ma sposób ekhm...myślenia, możesz mieć rację!
                                          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 15:55
                                            "Czy ona myśli, że jak kogoś wygasi to ten ktoś nie widzi jej wpisów? Bo tak mi z kontektu wynika..."

                                            Dlaczego miałabym tak myśleć?? Z którego konkretu ci to wynika, hmmm, konkretnie?

                                            Mam wygaszonych wiele foeumek i widzę ich wpisy jak ktoś je zacytuje, stąd wiem że wapaha posze w tym watku i chyba dostaje wścieklizny że jej nie odpowiadam i jest to w sumie zabawne, z drugiej strony zastanawiam się jaka trzeba być desperatka żeby się produkować w watku mimo że ktoś nie widzi twoich wpisów... no cóż, biedna istota. Jednak na szczęście nie musze jej już czytać to mi się ciśnienie nie podnosi na te jej bzdury i niezdolność rozumienia slowa pisanego.
                                            Snakowa też chyba wygasze bo w tym wątku pobiła wyżyny glupoty i niezrozumienia czego czyta. A jednak zdrowie ważniejsze niż bicie siw z koniem.
                                • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 14:40
                                  🤣
                                  Ojp. Kandydat na wątek roku.
                                  • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 14:44
                                    piataziuta napisała:

                                    > 🤣
                                    > Ojp. Kandydat na wątek roku.

                                    Tak. Mam nadzieję że borsuczyca czuwa
                                    • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 14:46
                                      Ciekawe jakie ma pazy na święta.
                                      • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:46
                                        piataziuta napisała:

                                        > Ciekawe jakie ma pazy na święta.
                                        Na pewno sztos
                          • anka_one_and_only Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 15:18
                            grazyny napisała:

                            > No wlaśnie, nie słuchaj ich, Kura, to jest ok popijać sobie do sportu. Zaraz cz
                            > łowiek ma więcej pary i wesolo mu na tej bieżni. Ja robię tak: kielonek przed s
                            > esją na orbitreku, kielonek w trakcie (tu się zmuszam, ale równowagę i refleks
                            > warto ćwiczyć), kielonek po, dla rozluźnienia mięśni, żeby zakwasów nie było.
                            > Alko to dobro! Nie, Brenya? Zbij piąteczkę i cho na wódkę.
                            >

                            Podobno fajnie jest walnąć kielicha przed ćwiczeniami na bosu.
                            • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 15:36
                              >Podobno fajnie jest walnąć kielicha przed >ćwiczeniami na bosu.

                              I skręcić kostkę przy przeskokach, bo się straciło koncentrację. Suuuper.
                              • anka_one_and_only Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 15:37
                                Wzięłaś to na serio? big_grin
                                • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 16:45
                                  > Wzięłaś to na serio? big_grin

                                  Tak. Nie załapałam.
                                  Częściowo dlatego, że ten wątek sięga absurdu. A częściowo, bo raz jedna dziewczyna przed treningiem mówiła, że jest już po drinku (to był okres imprez przedświątecznych). Nie dość że przyjechała na siłkę po tym drinku samochodem, to jeszcze wybrała sobie interwał.
                                  • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:07
                                    piataziuta napisała:

                                    > > Wzięłaś to na serio? big_grin
                                    >
                                    > Tak. Nie załapałam.
                                    > Częściowo dlatego, że ten wątek sięga absurdu. A częściowo, bo raz jedna dziewc
                                    > zyna przed treningiem mówiła, że jest już po drinku (to był okres imprez przedś
                                    > wiątecznych). Nie dość że przyjechała na siłkę po tym drinku samochodem, to jes
                                    > zcze wybrała sobie interwał.

                                    Absurd goni absurd
                                    Brenia jest przekonana że ja dostaje wścieklizny bo ona mi nie odpowiada 😂😂
                                    Narcyzm level hard

                                    Odnośnie alko -niestety zdarza się często..tak samo jak palenie przed/po - pod siłka czy rozgrzewanie się alko po morsowaniu
                                    Ludzie to parapety..
                            • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 15:39
                              anka_one_and_only napisał(a):

                              >
                              >
                              > Podobno fajnie jest walnąć kielicha przed ćwiczeniami na bosu.
                              I w sztukach walki
                              Kung-fu np
                              Pijany żuraw czy tam inne
                              W filmie kiedyś widziałam.
      • princesswhitewolf Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:57
        Odstaw cokolwiek zawiera cukier i jedz wiecej warzyw
        • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 10:05
          princesswhitewolf napisała:

          > Odstaw cokolwiek zawiera cukier i jedz wiecej warzyw

          Princess, daj spokoj. Ona juz malo wegli je. Jak ma czerpac energie do zycia i intensywnych cwiczen z warzyw??
          • princesswhitewolf Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 21:23
            No ja jakos czerpie. Przeciez ma jesc tez nabial i jesli je to jaja i mieso.

            Chodzi o weglowodany proste by nie stanowily wiekszosci na talerzu ale mniejszosc
        • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 10:05
          > Odstaw cokolwiek zawiera cukier i jedz wiecej warzyw

          prawie nie jem cukru (owocow tez nie), czasem jakies ciasteczko (takie male) lub maly kawalek gorzkiej czekolady.
          nie wierze, ze odstawienie tego zmieni tak drastycznie moja sytuacje i zaczne chudnac sad
          • princesswhitewolf Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 21:22
            Owoce powinnas jest ale malo na raz.
      • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 10:57
        O ile faktycznie masz deficyt kaloryczny (podobno większość ludzi nie potrafi prawidłowo policzyć kalorii) to może masz inne problemy, np. insulinooporność?

        Przestań się ważyć, bo to nie ma sensu przy treningu siłownianym, zwłaszcza jeśli jesz dużo białka - mięśnie ważą więcej od tłuszczu, a to je budujesz tym treningiem 3x w tygodniu. Dzięki tym mięśniom będziesz więcej spalać nawet leżąc.
        Mierz obwody - zmierz sobie dzisiaj, zapisz. Następny pomiar za miesiąc.

        To co mogę powiedzieć z całą pewnością, to jaką masz osobowość - dopierdalayącą się do siebie. Dopyeralasz się do siebie w co drugim poście - może tutaj też chodzi o to, że zamiast wiedzieć pozytywy: wzrost sprawności, wzrost siły, wzrost jędrności, zamiast przyznać sobie medal z ziemniaka za konsekwencję, bo robisz naprawdę dobrą robotę, to Ty widzisz tylko jedno: nie schudłaś.
        Nie chudnie się w pięć minut. I jeszcze raz: przestań się ważyć.
        • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 11:05
          Ziuta, waze sie max 1 raz w miesiacu, czasem rzadziej - myslalam, ze po 2 miesiacach cwiczeni moge sie zwazyc? ... wink


          > O ile faktycznie masz deficyt kaloryczny (podobno większość ludzi nie potrafi
          > prawidłowo policzyć kalorii)

          mierze z apka fitatu (dosc tu polecana) + waze, mierze, uzywam "ilewazy".
          owszem, moge sie pomylic troche - ale o 500 kcal? to jest jeden caly posilek ...

          > to może masz inne problemy, np. insulinooporność?

          no na razie myslalam, ze nie, bo nie mam tych najbardziej spektakularnych objawow - ale z drugiej strony mam moze 1/4-1/3 objawow, wiec sprobuje to zbadac.

          > Mierz obwody - zmierz sobie dzisiaj, zapisz. Następny pomiar za miesiąc.

          tak jest! zmierze sie dzisiaj, obiecuje smile


          > To co mogę powiedzieć z całą pewnością, to jaką masz osobowość - dopierdalayącą
          > się do siebie. Dopyeralasz się do siebie w co drugim poście - może tutaj też c
          > hodzi o to, że zamiast wiedzieć pozytywy: wzrost sprawności, wzrost siły, wzros
          > t jędrności, zamiast przyznać sobie medal z ziemniaka za konsekwencję, bo robis
          > z naprawdę dobrą robotę, to Ty widzisz tylko jedno: nie schudłaś.
          > Nie chudnie się w pięć minut. I jeszcze raz: przestań się ważyć.

          Ziuta, to naprawde nie tak - przeciez pisze ciagle, ze lubie te cwiczenia, WIEM, ze sa dla mnie dobre, nie zostawie ich. ale jak przestane "myslec" o wadze, to niedlugo bede otyla!!! chce choc przestac tyc, rozumiesz? u mnie to nie jest proznosc, naprawde, tylko zaczyna sie robic niebezpiecznie. jak mam o tym nie myslec?

          ... no i wszyscy dookola (na forum tez) cwicza i chudna (chocby Brenya, ta dziewczyna od 15 minut cwiczen dziennie, inne tez byly), a ja sie robie gruuuuba ... chlip.
          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 11:12
            "Ziuta, waze sie max 1 raz w miesiacu, czasem rzadziej - myslalam, ze po 2 miesiacach cwiczeni moge sie zwazyc? ... wink"

            Powinnas czesciej i wyciagac running average z np. 3 tygodni. Tygodniowo mozesz miec wahania wagi, bo wypilas ekstra litr wody, albo zwazylas sie przed kupa... Raz na dwa miesiace nie jest miarodajne. Moglas sie zwazyc na dolku na poczatku, a na gorce na koncu i juz masz 3kg "wiecej".
          • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 11:44
            kura17 napisała:

            > Ziuta, waze sie max 1 raz w miesiacu, czasem rzadziej - myslalam, ze po 2 miesi
            > acach cwiczeni moge sie zwazyc? ... wink

            A ile razy się zmierzyłaś?
            Ważyć się można nawet codziennie (ja tak robię - nie lubię zaskoczeń) o ile Ci to nie robi źle na głowę. Ważenie po prostu nie jest miarodajne przy treningu siłowym, więc możnaby nawet całkowicie dać se siana.


            > mierze z apka fitatu (dosc tu polecana) + waze, mierze, uzywam "ilewazy".
            > owszem, moge sie pomylic troche - ale o 500 kcal? to jest jeden caly posilek ..

            Skąd Ci się wzięło 500 kcal?



            > tak jest! zmierze sie dzisiaj, obiecuje smile

            Git! wink


            > Ziuta, to naprawde nie tak - przeciez pisze ciagle, ze lubie te cwiczenia, WIEM
            > , ze sa dla mnie dobre, nie zostawie ich. ale jak przestane "myslec" o wadze, t
            > o niedlugo bede otyla!!! chce choc przestac tyc, rozumiesz? u mnie to nie jest
            > proznosc, naprawde, tylko zaczyna sie robic niebezpiecznie. jak mam o tym nie m
            > yslec?

            Rozumiem.
            Niemniej, bardzo dobrze też wiem jak demotywująco działa jak się człowiek żąda od siebie efektów, a ich nie widzi. Daj sobie czas. Nie irytuj się. Po prostu rób swoje. Jeśli wszystko jest w porządku, to efekty przyjdą.


            Ja schudłam w dwa lata 10 kg (bałam się, że przytyję po operacji, więc zaczęłam pilnować, żeby się nie przejadać, bez liczenia kalorii).
            Trzymałam wagę.
            A potem przez trzy miesiące się opychałam - pizza, burgery, czipsy bez umiaru. I przez te trzy miesiące nie zrobiło to na mojej wadze wrażenia. A potem minął kolejny miesiąc już normalnej diety - i zaskoczenie - waga nagle zaczęła iść do góry. Wiec kolejne dwa miesiące liczenie kalorii, żeby wrócić do punktu wyjścia - waga ani drgnęła. Mija kolejny miesiąc i dopiero się ruszył 1 w dół. To po prostu trwa - nie wiem dlaczego tak długo.


            > ... no i wszyscy dookola (na forum tez) cwicza i chudna (chocby Brenya, ta dzie
            > wczyna od 15 minut cwiczen dziennie, inne tez byly), a ja sie robie gruuuuba ..
            > . chlip.

            Przecież to jest osoba, która w każdym wątku bredzi rzeczy z kosmosu. Ma charakter mojej matki - narcystyczna, uparta jak osioł, będzie się biła o każdą głupotę do ostatniej kropli krwi, nie jest w stanie zauważyć, że nie ma racji, a wiarę w wyznawane przez siebie brednie ma tak głęboką, że homeopatia ją uleczy.
            Serio będziesz się z taką osobą porównywać?
            • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 11:51
              > A ile razy się zmierzyłaś?

              dzisiaj pierwszy raz wszystko smile
              mniej wiecej znalam swoje wymiary w biuscie, o reszcie wiedzialam, ze sporo, ale nie wiedzialam ile (juz wiem...).
              jak czesto sie mam mierzyc? (juz pytalam Wapahy).


              > > mierze z apka fitatu (dosc tu polecana) + waze, mierze, uzywam "ilewazy".
              > > owszem, moge sie pomylic troche - ale o 500 kcal? to jest jeden caly posi
              > lek ..
              >
              > Skąd Ci się wzięło 500 kcal?

              pisalam, ze mam deficyt kalorii jedzonych i calkowitego zapotrzebowania ok 400-500 kcal - wiec nawet jesli troche zle licze kalorie, to nie wierze, ze zle o 500 kcal - czyli nie wierze, ze nie mam deficytu wcale, lub wrecz nadmiar - a ponoc tyje sie od nadniaru kalorii? ...


              > Rozumiem.
              > Niemniej, bardzo dobrze też wiem jak demotywująco działa jak się człowiek żąda
              > od siebie efektów, a ich nie widzi. Daj sobie czas. Nie irytuj się. Po prostu
              > rób swoje. Jeśli wszystko jest w porządku, to efekty przyjdą.

              tak, wiem - juz pisalam, bede robic swoje i dam sobie czas.
              tylko naprawde boje sie tej otylosci uncertain


              > Serio będziesz się z taką osobą porównywać?

              nie tylko ona ma sukcesy ... ja mam wrazenie, ze ci cwiczacy i redukujacy kalorie to (prawie) wszyscy maja sie dobrze (patrz na nasz Gruu!), a u mnie do doopy.
              ... i jeszcze moja siostra wazaca jakies 15 kg mniej ode mnie (wzrost dokladnie ten sam) "skarzy" mi sie, ze ma obrzydliwa gruba falde na brzuchu, noz k..wa sad
          • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 12:40
            kura17 napisała:


            > no na razie myslalam, ze nie, bo nie mam tych najbardziej spektakularnych objaw
            > ow -

            Jak nie masz spektakularnych objawów? Jesteś przecież ciągle zmęczona. To nie jest objaw menenopuazy. Już ci to pisałam. Poza tym bierzesz hormony, więc tego być nie powinno. Nie daj sobie wmawiać przez lekarzy, że wszystko to menopauza. U mnie też próbowali, ale zmienia się wtedy lekarza i idzie najlepiej do kobiety. One rzadziej są takimi ignorantami.
            A zmęczenie i tycie, przy twoim stylu życia, to mogą być jedyne, ale bardzo wyraźne objawy insulinooporności. To, że stajesz się głodna po węglowodanach to także możliwy objaw insulinooporności. Ja nie jestem głodna po węglach. One mnie sycą i to na długo.
            Idź więc do diabetologa z doświadczeniem inuslinooporności. Musisz poszukać w necie, jakiś ma na pewno informacje na swojej stronie. Robisz sobie telefonicznie termin, pytasz, czy potrzebujesz skierowanie, jak tak, to idziesz do rodzinnego i wymagasz by ci to wypisał.
            • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 12:45
              dobra Snake, poszukam, obiecuje!
              moze rzeczywiscie za duzo zwalam na menopauze? kieruje mna to, ze odkad zaczelam htz, te objawy sie poprawily! nie znikly, ale jest duzo duzo lepiej. (gina mam kobiete, rodzinnego tez ...)

              zaczne od rodzinnego, i tak musze sie zaszczepic - poprosze o skierowaniu na te badania na insulinoopornosc, potem w zaleznosci od wynikow, zobacze co dalej.

              jak sie inulinoopornosc fachowo nazywa po niemiecku?

              dziekuje!
            • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 12:53
              Ja też jestem głodna po węglach, a chyba raczej insulinooporności nie mam.
              Muszę mieć warzywa i solidne białko. Po makaronie z samym sosem jest mi po prostu źle.
              • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 13:17
                piataziuta napisała:

                > Ja też jestem głodna po węglach, a chyba raczej insulinooporności nie mam.
                > Muszę mieć warzywa i solidne białko. Po makaronie z samym sosem jest mi po pros
                > tu źle.

                Ale możesz mieć skłonność do hyperinsulinemii, a to jest ryzyko insulinooporności.
                U mnie jest odwrotnie. Mogę żyć nawet samym cukrem, (czego jednak nie robię) a po białku z warzywami szybko zaczynam marznąć i spada mi energia. Nie mam też w rodzinie żadnych cukrzyków, ani po stronie ojca, ani matki i nawet nie w starszym wieku. Co pokazuje inną genetyczną predyspozycję.
                Ale ty młoda jeszcze ziuta jesteś, hormonalnie jeszcze nie w problematycznym wieku i dużo się ruszasz, więc problem cię też nie dotyczy, albo nie będzie dotyczył, jak zostaniesz aktywna, choć pewne właściwości metabolizmu widać.
              • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 17:04
                piataziuta napisała:

                Po makaronie z samym sosem jest mi po pros
                > tu źle.

                z samym sosem to nie- ale jak dorzucić do niego warzywka, pestki i np.tuńczyka to jest spoko big_grin ( aczkolwiek jak nie ma ryby/sera ) to tez jest fajnie
      • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 16:55
        kura17 napisała:

        > no dobra, to co ja zle robie?
        > wiek 50+, perimenopauza na htz.

        kura a jak z twoim nawodnieniem i puchnięciem ?
        przypomniało mi się jak kiedyś pisałyśmy i szukałyśmy przeczyn

        czy te +3kg to aby nie zatrzymana woda własnie?
      • fogito Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 05:57
        Mięśnie ważą. Na siłowni budujesz mięśnie więc oczywistym jest, że jesteś cięższa. Ja od po 3 miesiącach na siłowni ma 5 kg do przodu.
        • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 08:56
          fogito napisała:

          > Mięśnie ważą. Na siłowni budujesz mięśnie więc oczywistym jest, że jesteś ciężs
          > za. Ja od po 3 miesiącach na siłowni ma 5 kg do przodu.


          O fuck !
          Ziutaaaaaa, Snakeeeeeeee
          • primula.alpicola Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 09:21
            wapaha napisała:

            > fogito napisała:
            >
            > > Mięśnie ważą. Na siłowni budujesz mięśnie więc oczywistym jest, że jesteś
            > ciężs
            > > za. Ja od po 3 miesiącach na siłowni ma 5 kg do przodu.
            >
            >
            > O fuck !
            > Ziutaaaaaa, Snakeeeeeeee

            Ja jestem pełna podziwu, bo żeby zbudować 5kg mięśni w 3 miesiące, to ho ho.
            Nawet nabuzowany testosteronem 20- latek #zazdrości.
            • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 09:26
              Dzięki Primula, zapomniałam cie wywołać a przecież Ty najwięcej żelastwem piz.gasz .
              A jeszcze Theaaaaaa -potrzebna twoja opinia !
              • primula.alpicola Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:01
                wapaha napisała:

                a przecież Ty najwięcej żelastwem piz.g
                > asz .
                >

                A skąd, ja umiarkowanie pi.zgam!
            • fogito Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 09:37
              Też mnie to zdziwiło. Ale co poradzę.. Ważyłam 57 a teraz 62. Zaczęłam od 1 września. Ale waga na szczęście stanęła. Szczególnie powiększyły m się uda, pośladki i ramiona.
            • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:20
              Primula iloma tonami pizgasz na siłce?
              • primula.alpicola Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:00
                piataziuta napisała:

                > Primula iloma tonami pizgasz na siłce?


                Jezu, nie wiem, skąd mam wiedzieć? Glute bridge ostatnio robiłam 110 kg.
                • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:09
                  > Jezu, nie wiem, skąd mam wiedzieć? Glute bridge ostatnio robiłam 110 kg.

                  Ilość serii x ilość powtórzeń x obciążenie.

                  Jak nie chce Ci się liczyć, to podaj ile ćwiczeń, ile serii, ile powtórzeń i obciążenia - mam kalkulator pod ręką.

                  Jak setki już przerzucasz, to pewnie będzie ze 13/14 ton.
                  Mój największy ciężar to 80 przy martwych (choć podobno mogłabym 90, ale jeszcze mnie nie pogięło) i hipthrustach (tu mogłabym więcej, ale nie lubię hipthrustów).

                  I ile na biceps!?

                  I Wapaha - ile u Ciebie na biceps!?
                  • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:19
                    piataziuta napisała:

                    >
                    >
                    > I Wapaha - ile u Ciebie na biceps!?

                    Jak ćwiczyłam było 7kg- teraz bawię się 4/5kg.
                    (W "pływaniu sucho ćwiczę 2kg )
                  • primula.alpicola Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:19
                    Boże, ziuta, co Ty mi tu zadajesz.
                    No. Zercher 4x12, 30kg
                    Wykrok do tyłu, 4x8, 20kg w jednej ręce
                    Glute bridge 5x10, 110kg
                    Przysiad zwykły, 4x10, 45kg
                    Pistols z trx, bez obciążenia, 4x12
                    Odwodzenie na maszynie, 4x15, 110 kg
                    Na deser hollow body, bez obciążenia
                    I kettlebell swing, 4x20, 20 kg
                    • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:30
                      SIEDEMNAŚCIE I PÓŁ TON!
                      I to jest, moje drogie koleżanki, prawdziwe pizganie żelastwem! big_grin 🥳


                      Odwodzenie na maszynie mnie zainspirowało! Ja tylko ciągle 80. Jutro zrobię setę! big_grin
                      • primula.alpicola Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:35
                        piataziuta napisała:

                        > SIEDEMNAŚCIE I PÓŁ TON!
                        > I to jest, moje drogie koleżanki, prawdziwe pizganie żelastwem! big_grin 🥳


                        Oooo proszę, brawo ja! Nic dziwnego że jestem obolała.
                        >
                        > Odwodzenie na maszynie mnie zainspirowało! Ja tylko ciągle 80. Jutro zrobię se
                        > tę! big_grin

                        Zrobisz bez problemu.
                        • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:40
                          primula.alpicola napisała:

                          > piataziuta napisała:
                          >
                          > > SIEDEMNAŚCIE I PÓŁ TON!
                          > > I to jest, moje drogie koleżanki, prawdziwe pizganie żelastwem! big_grin 🥳
                          >
                          >
                          > Oooo proszę, brawo ja! Nic dziwnego że jestem obolała.

                          No szacun! smile


                          > Zrobisz bez problemu.

                          Wiem. smile
                          Ale czasem potrzebuję zewnętrznego czynnika, żeby ruszyć dooopę.
                          (i wybrałam sobie najprostsze, najbardziej komfortowe ćwiczenie :p, to nie jest dla mnie moment na czelendżowanie :p)
                  • primula.alpicola Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:21
                    Na biceps, zależy jakie ćwiczenie.
                    Zwykłe uginanie 6-7 kg, hammer może być i 8kg, "21" max 4 kg.
                    • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:32
                      Ja ostatnio biceps (zwykle uginanie) ciągle 8. Jak byłam w lepszej formie to 9, ale teraz nawet to 8 mnie męczy, dlatego się zaczęłam zastanawiać czy to dużo czy mało.
                      • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 15:16
                        piataziuta napisała:

                        > Ja ostatnio biceps (zwykle uginanie) ciągle 8. Jak byłam w lepszej formie to 9,
                        > ale teraz nawet to 8 mnie męczy, dlatego się zaczęłam zastanawiać czy to dużo
                        > czy mało.

                        Wg mnie sporo
                        (Ja wciąż walczę z podciaganiem )
          • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:13
            > O fuck !
            > Ziutaaaaaa, Snakeeeeeeee

            Proszę mnie nie wołać do najgorszych forumowych niedorozwojów z trolowymi zapędami: fogito, obsrańca i jego kolegów i jeszcze parę ników (z głowy nie podam). Nie czytam i nie odpowiadam. Bredzi też nie powinnam czytać, ale już za późno... Od następnego razu.

            W ogóle to zaczynam myśleć, że Alexis to facet, który kradnie zdjęcia jakiejś kobiecie. Wszystkie jej posty są coraz bardziej krindżowe i seksistowskie.
        • grazyny Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:09
          fogito napisała:

          > Mięśnie ważą. Na siłowni budujesz mięśnie więc oczywistym jest, że jesteś ciężs
          > za. Ja od po 3 miesiącach na siłowni ma 5 kg do przodu.

          O kurde, super wynik! Gratulacje!
          Podziel się, jak to zrobilaś? Ciężary pewnie? Z trenerem czy sama? Ile godzin dziennie?
          5 kg mięśni, no nieźle, fiu, fiu.
          W 3 miesiące! Zazdr!
          Ile jeszcze masy planujesz zbudować?
          • fogito Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 16:31
            Z trenerem pierwszy miesiąc. Na początku 20 minut wiosłowanie i rower na rozgrzewkę a potem godzina ciężarów, jestem zaskoczona tym wynikiem, ale syn mi poowiedzial, który jest na siłowni od x lat, ze u mnie tak będzie. Ja zawsze ważyłam 54-57 od czasów liceum. Teraz mam 52 i byłam w szoku jak waga zaczęła iść do góry. Ludzie tego przytycia nie zauważają, ale ja po spodniach widzę, że uda większe i tyłek wypełnił spodnie, że tak powiem. I biust też większy i ramionka już nie takie chude. Ale więcej to ja bym nie chciała tyć. To moja waga z liceum. Mięśnie ciężkie są, a tłuszczu to ja nigdy nie miałam.
            • fogito Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 16:35
              52 lata mam….
              • fogito Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 16:37
                Ps siłownia 3-4 razy w tygodniu.
            • kot.z.kosmosu Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 16:39

              > ększe i tyłek wypełnił spodnie, że tak powiem. I biust też większy i ramionka j
              > uż nie takie chude. (...)

              Biust ci urósł od siłowni??? 🤔

              > . Mięśnie ciężkie są, a tłuszczu to ja nigdy nie miałam.

              No nie sądzę. Zwyczajnie przytyłaś, jak myślisz - z czego składają się twoje większe piersi?
              • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:10
                No i fogito zmotywowała mnie bardziej niż Primula czy Ziuta!
                Zmienię proporcje moich treningów z 85carrdio/15silka na 15cardio /85 siłka. Powiększę sobie biust suspicious


                No.i syn specjalista na siłce od x lat ....ile on ma lat ? Jest już 20 ? suspicious
                • fogito Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:52
                  Syn ma 21. Na siłowni od 14 roku życia. W piłkę gra od 7 roku życia.
                  • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:05
                    fogito napisała

                    > Syn ma 21. Na siłowni od 14 roku życia. W piłkę gra od 7 roku życia.

                    Czyli 7lat a nie x lat -bo zabrzmiało jakby dziesiątki lat tam spędził
                    No i chyba jednak się pomylił bo realne powiększenie mięśni to 0,5-1kg /mc (przy założeniu że dostarczasz odpowiednio dużo budulca) U kobiet zaś 0,5 -0,7 kg

                    No chyba że się wspomagasz ..
                    • asia.sthm Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:09
                      > odpowiednio dużo budulca

                      Omlet z 16 jajek na ten przykład 😂
                      • azalee Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:23
                        Na sniadanie, obiad i kolacje 😂
                      • fogito Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:32
                        Jem dwa jajka rano. Wystarcza najwyraźniej.
                        • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:42
                          fogito napisała:

                          > Jem dwa jajka rano. Wystarcza najwyraźniej.

                          😅
                          Jesteś cudem natury
                          • fogito Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:44
                            Mąż też tak mówi. Jem mało ale często. Od zawsze.
                    • fogito Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:30
                      Ja jem dużo i dobrej jakości jedzenie. Ale nigdy nie byłam w stanie przytyć. Dopiero teraz jak zaczęłam intensywnie ćwiczyć.
                • zyciemniekocha2000 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:09
                  Ten watek jest bardzo motywujacy ja zrobilam na biezni cale 15 minut, maszerujac. Teraz wlasnie uspokajam puls na kanapie wink)
                  • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:28
                    zyciemniekocha2000 napisała:

                    >
                    > ac. Teraz wlasnie uspokajam puls na kanapie wink)
                    Oj źle!!
                    Jeśli on będzie podwyższony to będziesz nadal spalac kalorie ! Siedząc!

                    Nie czytasz dokładnie wątkususpicious
              • primula.alpicola Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:41
                kot.z.kosmosu napisała:


                >
                > No nie sądzę. Zwyczajnie przytyłaś, jak myślisz - z czego składają się twoje wi
                > ększe piersi?

                Z mięśni. Fogito ćwiczy już 3 miesiące, pewnie wyciska na klatkę ze 100 kg na skosie ujemnym, to nic dziwnego, no.
                • fogito Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:51
                  Frustracja sięga zenitu? So sorry.
                  • fogito Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:59
                    Ps. Może primula zmień jednak te prochy to się staniesz przyjemniejsza dla otoczenia….
                    • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:07
                      fogito napisała:

                      > Ps. Może primula zmień jednak te prochy to się staniesz przyjemniejsza dla otoc
                      > zenia….

                      Dzizas ,jakie to słabe
                      Widać resztki mózgu do doopy powędrowały
                      • fogito Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:33
                        Pewnie tobie, bo z tego co pisałaś to też na prochach jedziesz.
                    • asia.sthm Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:07
                      Tak jak ty w przyjemny sposób młodzież umiesz opisać. Żadna przyjemność ci się nie należy.
                      • fogito Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:34
                        Coś zabolało?
                    • primula.alpicola Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 19:00
                      fogito napisała:

                      > Ps. Może primula zmień jednak te prochy to się staniesz przyjemniejsza dla otoc
                      > zenia….

                      Zapraszam spierdalać, cmok, cmok.
                      • fogito Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 21:49
                        Nic nie działa na poprawę nastroju? Na forum się próbujesz pocieszyć? So sorry.
              • fogito Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:50
                Z tłuszczu zapewne. Bo przeciez oczywiste ze przytyłam. Jednakże nie jest to sam tłuszcz w piersiach 😛
                • kot.z.kosmosu Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 19:35
                  fogito napisała:

                  > Z tłuszczu zapewne. Bo przeciez oczywiste ze przytyłam. Jednakże nie jest to sa
                  > m tłuszcz w piersiach 😛

                  Słuchaj, to naprawdę nie jest możliwe, że zbudowałaś 5 kg mięśni w 3 miesiące chodząc na siłownię 2 - 3 razy w tygodniu.
                  Nie wątpię, że je rozbudowałaś. Ale uwierz mi, to 5 kg na plusie nie jest z mięsa. Piersi też nie robią się większe od ćwiczeń. Strzelam, że 3,5 - 4 kg z tego, co masz na plusie to tłuszcz.
                  • fogito Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 21:57
                    Zapewne nie jest możliwe, bo ty tak uważasz. Ja nie jem mięsa więc na pewno „nie jest z mięsa”. Tłuszcz jest lżejszy niż mięśnie czyż nie? I wiadomo, że jakiś tłuszcz jest skoro piersi są większe. Fakty są takie, że na mnie grama tłuszczu nie widać, a waga poszła w górę o 5 kg. Nikt nawet nie zauważył, że przytyłam a postronni nadal uważają, że jestem za szczupła.
      • primula.alpicola Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 09:20
        Mam wrażenie ze już o tym pisałaś i doradzono Ci diagnostykę w kierunku insulinooporności. Zrobiłaś ją?
        Bo to tak wygląda, kura.
        • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 09:55
          Mnie wczoraj na insta wyskoczyło, że ciągłe zmęczenie i tycie to tarczyca.
        • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:14
          "Bo to tak wygląda, kura."

          Nie nie wygląda. Kura przyjmuje za dużo kalorii (1800) w stosunku do wydatku energetycznego. Siłownia 2-3 razy w tygodniu plus kardio to jest maks 1000kcal w tygodniu, a kura założyła dzienny wydatek energetyczny na treningi na poziomie 500kcal, czyli 3500kcal w tygodniu.
          • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:22
            Borze suchy. Dobrze, że jesteśmy w necie.
            Bo jakby to było lajw, to przysięgam, że w tym momencie bym podeszła i jej przyłożyła.
            • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:33
              piataziuta napisała:

              > Borze suchy. Dobrze, że jesteśmy w necie.
              > Bo jakby to było lajw, to przysięgam, że w tym momencie bym podeszła i jej przy
              > łożyła.

              C'nie?
              I.jak tu nie wołać
    • asia.sthm Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 18:54
      Naukowe rozpracowanie fascynujácego miesiàca treningòw, a właściwie pół miesiáca bo wakacje, to wakacje.
      Tabelki wykresy tendegesy, nie mogę się doczekać jak półroczny raport powali powagà.
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 21:17
      10 minut 100 kcal? Tyle palę (600 przez godzinę, mierzone opaską Garmin na ciele) na ciężkim treningu crossfit, a nie bawiąc się orbitrekiem. Sorry, ale nie wierzę w te wartości.
      • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 21:28
        jak_zwykle_wszystko_zajete napisała:

        > 10 minut 100 kcal? Tyle palę (600 przez godzinę, mierzone opaską Garmin na ciel
        > e) na ciężkim treningu crossfit, a nie bawiąc się orbitrekiem. Sorry, ale nie w
        > ierzę w te wartości.

        A co w tym trudnego? Dosc wysokie tempo, przyjemny opór i do 12kcal/min dobijam. Moja srednia burn rate to do tej pory 11kcal/min. No to jest 110kcal na 10min.
      • shmu Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 22:59
        To rzeczywiście dość dobry wynik - ja podczas biegu chyba nawet tyle nie mam, ale ilość spalonych kalorii zależy też od wagi człowieka, więc jak ktoś waży więcej to spala więcej... druga rzecz, że zależy czym się mierzy. Moja bieżnia pokazuje mi prawie dwa razy więcej kalorii niż zegarek.
        • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 23:10
          "To rzeczywiście dość dobry wynik - ja podczas biegu chyba nawet tyle nie mam, ale ilość spalonych kalorii zależy też od wagi człowieka, więc jak ktoś waży więcej to spala więcej... druga rzecz, że zależy czym się mierzy. "

          No pewnie. To tylko maszyna i te pomiary nie sa z pewnoscia super dokladne. Ale nie o to chodzi. Dla mnie liczy sie tez efekt psychologiczny. Jak na razie spalilam cos 4tys. kcal na treningach a waga poszla duzo bardziej. Bo przeciez liczy sie tez post-exercise spalanie, ktore przy treningach wysoko intensywnych jest wieksze, plus zmniejszony apetyt itp. itd. To co pokazuje maszyna to przeciez tylko wskazowka jest, a nie jakies idealne wyliczenia.
          Chodzi o to, zeby sie ruszac. Chocby i 10min dziennie. A nie jak mowi Snakowa i Wapaha, ze liczy sie tylko i wylacznie dlugi trening, dlugie dlugie bieganie i koniecznie trzeba 2.5h dziennie albo 5h marszu. No ludzie. Po cholere kreowac jakies przeszkody tego typu? Zeby normalny czlowiek poddal sie na starcie? Jak uslyszy ze schudnac mozna dopiero jak sie zrobi piencset treningow po 5h i z ciezarami i z trenerem i jeszcze deficyt i bog wie co i zeby nie daj bog nie myslal ze jak waga drgnie to schudl, przeciez to tylko woda! Nie! Kazdy ruch sie liczy, kazde 10mi zacheca do dalszego wysilku i kazde 10min na biezni spala kalorie.
          • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:17
            brenya78 napisała:

            > "To rzeczywiście dość dobry wynik - ja podczas biegu chyba nawet tyle nie mam,
            > ale ilość spalonych kalorii zależy też od wagi człowieka, więc jak ktoś waży wi
            > ęcej to spala więcej... druga rzecz, że zależy czym się mierzy. "
            >

            A nie jak mowi Snakowa i
            > Wapaha, ze liczy sie tylko i wylacznie dlugi trening, dlugie dlugie bieganie i
            > koniecznie trzeba 2.5h dziennie albo 5h marszu. No ludzie. Po cholere kreowac
            > jakies przeszkody tego typu? Zeby normalny czlowiek poddal sie na starcie? Jak
            > uslyszy ze schudnac mozna dopiero jak sie zrobi piencset treningow po 5h i z ci
            > ezarami i z trenerem i jeszcze deficyt i bog wie co i zeby nie daj bog nie mysl
            > al ze jak waga drgnie to schudl, przeciez to tylko woda! Nie! Kazdy ruch sie li
            > czy, kazde 10mi zacheca do dalszego wysilku i kazde 10min na biezni spala kalor
            > ie.

            Sprostuje innym bo specjalistka brenya mnie wygasiła

            Kłamie-jak to ma w zwyczaju -biedactwo w taki sposób racjonalizuje swoje wybory w mysl zasady "moje jedy mojsze". Wiarygodnosci z pewnoscia dodaje jej fakt ,ze Jest bardzo aktywna ruchowo osoba która do hakingu i pływania w oceanie dołożyła teraz orbitrek by pozbyć się wyhodowanej nadwagi

            Zatem tadam !
            Snake i Wapaha bowiem twierdzą że dłuższe niż 30min aktywności ruchowej na niskim tętnie spalają kalorie równie dobrze jak treningi krótkie typu hit (wysoka intensywnośc) a dla początkujących w tym obszarze są zdrowsze (niż hit)
            Takie czary suspicious

            Dodam też że nawet we śnie spala sie kalorie suspicious
            • kk345 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 16:26
              wapaha napisała:


              > Sprostuje innym bo specjalistka brenya mnie wygasiła
              >
              > Kłamie-jak to ma w zwyczaju -biedactwo w taki sposób racjonalizuje swoje wybory
              > w mysl zasady "moje jedy mojsze". Wiarygodnosci z pewnoscia dodaje jej fakt ,z
              > e Jest bardzo aktywna ruchowo osoba która do hakingu i pływania w oceanie dołoż
              > yła teraz orbitrek by pozbyć się wyhodowanej nadwagi
              >
              > Zatem tadam !
              > Snake i Wapaha bowiem twierdzą że dłuższe niż 30min aktywności ruchowej na nisk
              > im tętnie spalają kalorie równie dobrze jak treningi krótkie typu hit (wysoka i
              > ntensywnośc) a dla początkujących w tym obszarze są zdrowsze (niż hit)
              > Takie czary suspicious
              >
              > Dodam też że nawet we śnie spala sie kalorie suspicious

              Czepiasz się a ja dużym zainteresowaniem czytam wykład dietetyczno-fitnessowy wybitnej specjalistki od ruchu i zdrowia, która ma do zrzucenia 10 kilogramów big_grin
              A to teściowa podobno jest grubawą bułą big_grin
              • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 16:57
                kk345 napisała:


                >
                > Czepiasz się a ja dużym zainteresowaniem czytam wykład dietetyczno-fitnessowy
                > wybitnej specjalistki od ruchu i zdrowia, która ma do zrzucenia 10 kilogramów :
                > D
                > A to teściowa podobno jest grubawą bułą big_grin

                i znowu dostaję bęcki sad na kij szkolenia, kursy, nauka, hektolistry potu ehh

                może jak przywalę 10kg tłuszczu to zmądrzeję suspicious
              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 18:07
                "to teściowa podobno jest grubawą bułą big_grin"

                No raczej, skoro na oko ma z 50kg nadwagi...
                • kk345 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 21:25
                  brenya78 napisała:

                  > "to teściowa podobno jest grubawą bułą big_grin"
                  >
                  > No raczej, skoro na oko ma z 50kg nadwagi...

                  Przy takim tempie też w jej wieku tyle będziesz miała.
                  No i twój forumowy wizerunek fit laski, kochającej ruch, runął z hukiem big_grin
                  • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 21:27
                    "No i twój forumowy wizerunek fit laski, kochającej ruch, runął z hukiem big_grin"

                    Ale ja jestem fit, tylko mam nadwage. Też mi wielkie mecyje 😀😀😀
        • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 23:10
          "więcej kalorii niż zegarek."

          Ale biezna, w przeciwienstwie do zegarka wie na jakim obciazeniu biegasz i jak szybko.
          • shmu Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 23:16
            Nie wiem czy bieżnia wie ile ważę, bo wagi nie wprowadzalam - nie wie na pewno jaki mam puls bo go na bieżni nie mierze, za to zegarek dobrze zna moja wagę i puls, więc raczej przychylam się do pomiarów zegarka.
            • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 23:22
              shmu napisała:

              > Nie wiem czy bieżnia wie ile ważę, bo wagi nie wprowadzalam - nie wie na pewno
              > jaki mam puls bo go na bieżni nie mierze, za to zegarek dobrze zna moja wagę i
              > puls, więc raczej przychylam się do pomiarów zegarka.


              Wiec ani jedno ani drugie pewnie dobrze nie mierzy. Twoja bieznia nie za twojej wagi, ani wieku, ani wzrostu ani pulsu. Natomiast twoj zegarek nie wie jaki trening robisz, bo puls to nie wszystko. Ja moge miec ten sam puls pedalujac jalowo na niskim oporze ale szybko, albo pedalujac wolniej na sporym oporze - kalorie spalam bardziej w tej drugiej opcji.

              Ja na orbitreku podalam wage, wiek i wzrost, zrobilam fitness test a podczas treningu nosze pasek na klacie do mierzenia pulsu wiec mysle, ze moj orbitrek "wie" troche wiecej o mnie i podaje mi raczej ok wartosc kaloryczna.
              • hanusinamama Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 10:55
                I jakimś cudem spalasz dziwnie dużo kcal....hmmmm
                • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 18:03
                  hanusinamama napisała:

                  > I jakimś cudem spalasz dziwnie dużo kcal....hmmmm
                  >
                  bo ona myli ppm z cpm
                  uwaza, że ppm jest to to zużycie wraz z aktywnością..
              • leosia-wspaniala Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 16:03
                > Natomiast twoj zegarek nie wie jaki trening robisz, bo puls to nie wszystko.

                Dlatego wybierasz na zegarku rodzaj treningu, geniuszko.

                > bo puls to nie wszystko

                Ale już % pulsu maksymalnego to klucz.

                > mysle, ze moj orbitrek "wie" troche wiecej o mnie i podaje mi raczej ok wartosc kaloryczna.

                A myśl, sobie myśl big_grin
                • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 16:09
                  "Dlatego wybierasz na zegarku rodzaj treningu, geniuszko."

                  Rodzaj treningu i obciążenie oraz gradient? Ok.

                  "A myśl, sobie myśl big_grin"

                  No wie, bo mu wprowadziłam dane... w czym masz problem?
                  Twój zegarek "wie" Bo wybierasz rodzaj treningu, a mój orbitrek na którym wybralam rodzaj treningu nie "wie", geniuszko?
          • hanusinamama Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 10:53
            Mój orbitrek też zakłamuje ilośc spalonych kcal. Tzn realnie spalam mniej niż on podaje/
            • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:02
              hanusinamama napisała:

              > Mój orbitrek też zakłamuje ilośc spalonych kcal. Tzn realnie spalam mniej niż o
              > n podaje/

              Odpowiedź bredzi, że próbujesz jej dopyerdolic trzy...dwa...jeden... wink
          • leosia-wspaniala Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 16:01
            >Ale biezna, w przeciwienstwie do zegarka wie na jakim obciazeniu biegasz i jak szybko.

            big_grin big_grin big_grin

            Bieżnia nie zna twojej wagi, wieku, płci i tętna maksymalnego, a nawet jeśli wprowadzisz jej takie dane, to przecież bieżnia "nie wie" w jakim zakresie VO2max biegniesz. Zegarek "wie", bo mierzy ci tętno podczas ćwiczeń.
            • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 16:03
              "Bieżnia nie zna twojej wagi, wieku, płci i tętna maksymalnego, a nawet jeśli wprowadzisz jej takie dane, to przecież bieżnia "nie wie" w jakim zakresie VO2max biegniesz."

              Mój orbitek ma wszystkie te dane.
              • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:12
                brenya78 napisała:

                > "
                >
                > Mój orbitek ma wszystkie te dane.

                I pewnie jeszcze hapie staremu tykę po pomidory 🤦‍♀️
            • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:14
              leosia-wspaniala napisał(a):

              > >Ale biezna, w przeciwienstwie do zegarka wie na jakim obciazeniu biegasz i
              > jak szybko.
              >
              > big_grin big_grin big_grin
              >
              > Bieżnia nie zna twojej wagi, wieku, płci i tętna maksymalnego, a nawet jeśli wp
              > rowadzisz jej takie dane, to przecież bieżnia "nie wie" w jakim zakresie VO2max
              > biegniesz. Zegarek "wie", bo mierzy ci tętno podczas ćwiczeń.

              Ba
              W zegarku można robic trening wg rozpisanego planu -z liczba powtórzeń,szybkością interwału, długością przerwy
        • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 01.12.24, 23:12
          "ja podczas biegu chyba nawet tyle nie mam, "

          Na orbitreku pracuje wiecej miesni. I pracuja ciezej, bo to jednak trzeba te kolana podnosic wyzej.
          • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:18
            brenya78 napisała:

            > "ja podczas biegu chyba nawet tyle nie mam, "
            >
            > Na orbitreku pracuje wiecej miesni. I pracuja ciezej, bo to jednak trzeba te ko
            > lana podnosic wyzej.

            🤣🤣🤣🤣
            • thank_you Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:23
              Doceń mimowolne ćwiczenia mięśni brzucha dzięki temu wątkowi. 😅
              • thank_you Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 09:24
                Wapaha, poleć mi jakiś zegarek, który będzie mi tak mądrze mierzył wszystko, jak Wam. tongue_out
                • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 11:16
                  thank_you napisała:

                  > Wapaha, poleć mi jakiś zegarek, który będzie mi tak mądrze mierzył wszystko, ja
                  > k Wam. tongue_out

                  Ja jestem zadowolona ze swojego-moge polecić-garmin745
                  Bez wodotrysków, model z 2020 więc sprawdzony na rynku już parę lat
          • hanusinamama Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 10:54
            TY wiesz co piszesz?
            Pływając praktycznie nie podnoszę kolan...czy nie spalam cal?
            • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 11:08
              hanusinamama napisała:

              > TY wiesz co piszesz?
              > Pływając praktycznie nie podnoszę kolan...czy nie spalam cal?
              >

              "Pływając praktycznie nie podnoszę kolan...czy nie spalam cal?"

              Nie porownywalam orbitreka do plywania tylko do biezni. No ludzie.
            • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 11:18
              hanusinamama napisała:

              > TY wiesz co piszesz?
              > Pływając praktycznie nie podnoszę kolan...czy nie spalam cal?
              >

              Wiesz jej chodzi o to że przy bieganiu nie podnosi się kolan.
              Wiesz ,taki moonwalk suspicious

              • hanusinamama Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 12:12
                No to jak pływanie bardzo podobny ruch smile
                Jak idę sobie z kijkami godzinę albo 1,5h to też mało spalam? Bo ja chodzę nie wierzgając tymi kolanami za bardzo.
                • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 12:31
                  "Jak idę sobie z kijkami godzinę albo 1,5h to też mało spalam? "

                  Chodzenie spala bardzo malo kalorii.
                • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 12:32
                  "No to jak pływanie bardzo podobny ruch smile"

                  W plywaniu dziala duzo wiecej miesni niz w chodzeniu. Kazdy byle jaki kalkulator powie ci ze plywanie spala wiecej kalorii niz chodzenie, wiec o co ci chodzi?
                  • hanusinamama Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:15
                    Chyba zalezy ile się chodzi. Tam samo ile się pływa...i jak.
                    • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 17:01
                      hanusinamama napisała:

                      > Chyba zalezy ile się chodzi. Tam samo ile się pływa...i jak.
                      >

                      Kolejna która nie rozumie, że można w tym samym czasie spalić więcej albo mniej w zależności od tego jaka aktuwnosc się robi i że tak sie mierzy efektywnośc treningu?
                    • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 17:06
                      hanusinamama napisała:

                      > Chyba zalezy ile się chodzi. Tam samo ile się pływa...i jak.
                      >
                      no hanusina jak ty nie rozumiesz
                      nieważne ile
                      nieważne jak
                      ważne by oszczędzić czas i napyerdalać hity - co było zresztą clue poprzedniego wątku naszej specjalistki
                      krótko , mocno i to jest dopiero najlepsze tongue_out
                      • hanusinamama Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:37
                        No faktycznie nie rozumiem. Trudno będę sobie chodzić i nie spalać, pływać i spalać ale nie za dużo....oraz w razie deszczu pykać na orbitreku (tylko ze moj kłamie mi ze spalam więcej niż faktycznie spalam). Moze ja już tak mam, że nie spalam smile
    • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 11:17
      Tydzień w którym zrobię 85 minut intensywnej aktywności będzie oznaczał, że czołgam się w stronę cmentarza.
      Spaliłam w te cztery tygodnie czternaście i pół tysiąca kalorii z aktywności (średnia dzienna 540) prawie sześćdziesiąt tysięcy ogółem. A to był dość leniwy miesiąc - zdarzały mi się dni bez treningów i prawie bez neatu (ślub, przeloty samolotem). Ostatni tydzień mega leniwy - celem było nie podnosić sobie za bardzo tętna i uspokoić głowę.

      Trzeba mieć naprawdę tupet, albo totalnie pstro w głowie, żeby chwalić się taką "aktywnością".


      • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 14:53
        A co tam ,dorzucam do tupetu ostatnie tygodnie (czytalas Ziuta co brenia pisze do kury nt ppm ? 😁, poyebala z cpm i brnie...brenia brnie...pasuje )
        • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 15:11
          Nie, ja jej staram się od dłuższego czasu nie czytać, bo to po prostu betonowa kretynka jest. Szkoda czasu.
          • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 15:15
            piataziuta napisała:

            > Nie, ja jej staram się od dłuższego czasu nie czytać, bo to po prostu betonowa
            > kretynka jest. Szkoda czasu.

            No...I beton przekazuje innym..🫣
            • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 15:27
              wapaha napisała:


              > No...I beton przekazuje innym..🫣

              Jezu, a kura jeszcze z nią i jej bredniami gada. Po co? 🫣
              • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 15:53
                Pewnie ma gorszy dzień.
              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 17:04
                "Jezu, a kura jeszcze z nią i jej bredniami gada. Po co? 🫣"

                Brednie to piszecie wy - kura dłużej, częście, wiecej, a jak padasz na twarz to zbadaj insuline. Masakra.
              • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 17:09
                snakelilith napisała:


                >
                > Jezu, a kura jeszcze z nią i jej bredniami gada. Po co? 🫣

                bo potrzebuje pogadac a brenya jest dla niej lepszym wzorem niż ja czy ty -bo WŁAŚNIE WAŻY MNIEJ o 1,5 kg i to tylko dzięki króciutkim mocnym sesjom na orbitreku...
                • kura17 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 17:35
                  > bo potrzebuje pogadac a brenya jest dla niej lepszym wzorem niż ja czy ty -bo W
                  > ŁAŚNIE WAŻY MNIEJ o 1,5 kg i to tylko dzięki króciutkim mocnym sesjom na
                  > orbitreku...

                  dzieki Wapaha, wlasnie mialam odpisac na Twoje posty, ale sobie daruje, skoro tak mnie widzisz.
                  z Brenya gadalam o podstawowym zapotrzebowaniu, ktore zle rozumie - Ty zreszta tez.
                  • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 17:44
                    Kura. Daj sobie spokój z wapaha. Ściągnie cię w dół, zdemotyeuje, wytknie wszystkie błędy a na koniec zaordynuje 3h bezwartosciowrgo truchtu.

                    Co do basal rate, nie ma bata żebyś miała zapotrzebowanie 2300. Łudzisz się.
                  • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 17:47
                    "bo W
                    > ŁAŚNIE WAŻY MNIEJ o 1,5 kg i to tylko dzięki króciutkim mocnym sesjom na
                    > orbitreku...

                    Wapaha, raz ci odposze bo mam cię wygaszona - idz z mojego wątku jak vi się nie podoba. Załóż swój.
                    Tak, schudłam 1.5lg - diluj z tym.
                    • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 18:07
                      brenya78 napisała:

                      >
                      > Wapaha, raz ci odposze bo mam cię wygaszona - idz z mojego wątku jak vi się nie
                      > podoba. Załóż swój.
                      > Tak, schudłam 1.5lg - diluj z tym.

                      tak wiem, ze masz mnie wygaszoną
                      wink
                      i ani mi się śni iść gdziekolwiek- ani to twoje forum ani twój wątek- a to co robisz jest szkodliwe więc będę ( i nie tylko ja ) tę szkodliwosć wykazywać
                  • wapaha Re: Orbitrek - part 2 02.12.24, 18:05
                    kura17 napisała:


                    >
                    > dzieki Wapaha, wlasnie mialam odpisac na Twoje posty, ale sobie daruje, skoro t
                    > ak mnie widzisz.
                    nie mam nic złego na myśli- to normalne, że bardziej wiarygodna jest osoba, w podobnej sytuacji, która boryka się z problemem ( i go pokonuje )


                    > z Brenya gadalam o podstawowym zapotrzebowaniu, ktore zle rozumie - Ty zreszta
                    > tez.
                    >
                    to teraz już przyznam nie rozumiem
          • fogito Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 06:03
            A na pisanie hejterskich tekstów czasu nie szkoda?
        • shmu Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:37
          Ale podnosicie kolana wystarczająco wysoko?
          • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:48
            shmu napisała:

            > Ale podnosicie kolana wystarczająco wysoko?

            No coś Ty
            Jak maraton czy półmaraton to tylko moonwalk suspicious
    • anka_one_and_only Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 09:09
      Szkoda, że masz tak mało czasu no i teraz zima jest to tylko najwięksi twardziele jeżdżą na rowerach, ja byłam ostatnio dwa tygodnie temu prawie ale w niecałe dwie godziny ponad 800 kcal mi pokazuje zegarek. To byś schudła raz dwa. Łatwiej się w lecie odchudzać, większe ma człowiek możliwości atrakcyjnej aktywności no i na świeżym powietrzu przy naturalnym świetle. No ale ty nie masz czasu też w lecie, to w sumie wszystko jedno.
      • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 09:16
        "teraz zima jest to tylko najwięksi twardziele jeżdżą na rowerach, j"

        No ale ja jeżdżę do pracy na rowerze cały rok...
        Czyli uważasz że jestem twardziel? Miło. Miła odmiana na tym forum...
        • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 09:23
          brenya78 napisała:

          >
          >
          > No ale ja jeżdżę do pracy na rowerze cały rok...
          > Czyli uważasz że jestem twardziel? Miło. Miła odmiana na tym forum...

          Coraz to nowe aktywnosci
          Pływasz zima
          jeździsz rowerem TOWNIEZ zima (z dzieckiem na siodełku?-Bo.pisalas że odbierasz je codziennie z przedszkola
          Zaraz jeszcze się okaże że pomiędzy triathlony robisz suspicious
          • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:28
            I wspina się, wspina! 🤣
        • anka_one_and_only Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 15:26
          brenya78 napisała:

          > "teraz zima jest to tylko najwięksi twardziele jeżdżą na rowerach, j"
          >
          > No ale ja jeżdżę do pracy na rowerze cały rok...
          > Czyli uważasz że jestem twardziel? Miło. Miła odmiana na tym forum...

          No ale do pracy to nie to samo, ja mam na myśli takie dwie-trzy godziny dla frajdy, w pięknych okolicznościach przyrody.
          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 15:50
            "No ale do pracy to nie to samo, ja mam na myśli takie dwie-trzy godziny dla frajdy, w pięknych okolicznościach przyrody."

            No nie wiem. Jak jadę przed ósma po ciemku i zamarzniętym jeziorze przy -15 i mróz mi pizga po odsłoniętych częściach twarzy to nie jest mi do smiechu, nawet jak to jest tylko 20min w jedną stronę.
            A dłuższą wycieczka miejmy nadzieję w ten weekend.
            • anka_one_and_only Re: Orbitrek - part 2 04.12.24, 09:22
              Ale czego nie wiesz? Chcesz powiedzieć, że 2 godziny roweru po pięknej okolicy z kawą w kawiarni na koniec to to samo co jazda po ciemku i w mrozie do pracy 15 minut? Okej, jak tam uważasz.
              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 04.12.24, 10:02
                "Chcesz powiedzieć, że 2 godziny roweru po pięknej okolicy z kawą w kawiarni na koniec to to samo co jazda po ciemku i w mrozie do pracy 15 minut? Okej, jak tam uważasz."

                Nie, nic takiego nie hce powiedzieć.
                Napisalas że jazda do pracy się nie liczy, wcześniej pisałaś coś o byciu twardzielem, więc odniosłam się do tego - że trzeba trochę być twardziele zebybpopitalac po ciemku w minus 15. Dziś było-8...
                Jak byś się jaśniej wyrażała co znaczy że jazda do pracy się nie liczy to byśmy się może dogadały...
                • anka_one_and_only Re: Orbitrek - part 2 04.12.24, 10:13
                  brenya78 napisała:

                  > Napisalas że jazda do pracy się nie liczy

                  GDZIE? surprised
                  • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 04.12.24, 10:35
                    Napisalas że to "nie to samo". Wcześniej mój post był o byciu twardzielem.
                    • anka_one_and_only Re: Orbitrek - part 2 04.12.24, 12:53
                      Oesu.
      • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 09:21
        Łatwiej latem -bo jest go zgodne z fizjologia. Jak jest zimno organizm potrzebuje więcej energii do mechanizmów termoregulacyjnych
        Niektórzy dietetycy nie zalecają spektakularnego odchudzania zima ale właśnie wiosna/latem gdy jest cieplej
        • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 09:59
          Mnie rower w zimę pomaga nie wpaść w jesiennego doła - przysięgam, że to działa - codziennie jestem na powietrzu, dostaję światło do mózgu i jestem "bliżej życia" - bo trzeba przepedałować swoje bez odświeżania komórki. Choć to tylko 30 minut w jedną stronę do pracy.
          • anka_one_and_only Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:20
            To ja tak mam z kijkami, na rowerze to jednak pi*dzi od prędkości a do lasu sobie człowiek pójdzie, jeszcze u nas w górach to się można tak ustawić, żeby góra osłaniała. A najfajniej to jak jeszcze śnieg jest i słońce.
            • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:26
              No tak, trzeba się bardzo dobrze ubrać - zwłaszcza w stopy i dłonie.
              Ja wybitnie marznę w dłonie i sięgnęłam już po wsparcie grubego kalibru. :p
              A na stopy polecam skarpety z wełny merino, genialne są.
              • szarmszejk123 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:36
                Wygodnie ci w takich? Ja nie potrafię, muszę mieć palce a w tych z palcami nawet cieplych to i tak łapy marzną..
                • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:38
                  Wygodnie to nie - kwestia przyzwyczajenia (zdarzyło mi się dwa razy przez pomyłkę zaczepić o hamulec podczas rozpędzania:p), ale jest naprawdę ciepło.
                  • szarmszejk123 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:37
                    No właśnie wiem, że ciepłe, ale ja na rowerze w takich mam wrażenie, że mi się łapy ześlizgną i przełęcze przez kierownicę.. to głównie, jak jadę z góry:p a u mnie wszędzie jakieś zjazdy i podjazdy, więc tego "z góry" jest sporo :p
              • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:37
                piataziuta napisała:

                > No tak, trzeba się bardzo dobrze ubrać - zwłaszcza w stopy i dłonie.
                > Ja wybitnie marznę w dłonie i sięgnęłam już po wsparcie grubego kalibru. :p
                > A na stopy polecam skarpety z wełny merino, genialne są.

                Przypomina mi sie wątek o ubieraniu sie na rower -i naszej dyskusji nt moich słów, że ja "na bieganie ubieram sie jakby było 10stopni więcej, a na rower 10stopni mniej " suspicious
                • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:41
                  Jest zero stopni i ubieram się na zero stopni, nie na minus dziesięć. Na dwór/na spacer jestem ubrana dokładnie tak samo - różnicę stanowią te rękawiczki.
                  Gdybym szła biegać (poszłabym swoją drogą, szkoda, że jest ciemno jak wracam z pracy) nie ubrałabym się jak na 10 stopni, bo bym była chora po powrocie.
                • anka_one_and_only Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:43
                  10 stopni mniej? To w czym jeździsz w lecie? Mój mąż od 20 stopni w górę jeździ z krótkim rękawem! Czasem tylko jak jedzie w góry to taką kurteńkę wiatrówkębierze, ona się mieści do kieszeni, bo jak jedize w dół to mu zimno.
                  • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:49
                    anka_one_and_only napisał(a):

                    > 10 stopni mniej? To w czym jeździsz w lecie? Mój mąż od 20 stopni w górę jeździ
                    > z krótkim rękawem! Czasem tylko jak jedzie w góry to taką kurteńkę wiatrówkębi
                    > erze, ona się mieści do kieszeni, bo jak jedize w dół to mu zimno.

                    Ja też w 20 w krótkim, nie jak na 10 stopni, obwjusli. Ale Wapaha lubi sobie uparcie powtarzać to hasełko. :p
                    Mnie się to z moją nauczycielką od polskiego kojarzy, która kazała wszystkim obowiązkowo prowadzić zeszycik złotych myśli. I na początku każdej lekcji dyktowała nam z wielką powagą:
                    "Kto pod kim dołki kopie...ten sam w nie wpada..."
                    "Pieniądze szczęścia nie dają...dopiero zakupy..."
                  • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:22
                    anka_one_and_only napisał(a):

                    > 10 stopni mniej? To w czym jeździsz w lecie? Mój mąż od 20 stopni w górę jeździ
                    > z krótkim rękawem! Czasem tylko jak jedzie w góry to taką kurteńkę wiatrówkębi
                    > erze, ona się mieści do kieszeni, bo jak jedize w dół to mu zimno.

                    Gadałyśmy o jesieni/zimie (temp 0-10)

                    Latem na krótko aczkolwiek rano jak.jade do pracy to mam dług rekaw (w tym roku chyba tylko dwa poranki byly tak ciepłe by jechać w całości na krótko)
          • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:35
            piataziuta napisała:

            > Mnie rower w zimę pomaga nie wpaść w jesiennego doła - przysięgam, że to działa
            > - codziennie jestem na powietrzu, dostaję światło do mózgu i jestem "bliżej ży
            > cia" - bo trzeba przepedałować swoje bez odświeżania komórki. Choć to tylko 30
            > minut w jedną stronę do pracy.

            Rozumiem i popieram ,też muszę "mieć powietrze"
      • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 09:57
        Na góralu? suspicious
        • anka_one_and_only Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:33
          Na góralu ale po płaskim, od nas do Żywca to jak po stole się jedzie.
          • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:43
            Pytam, bo masz dość wysokie tętno w stosunku do prędkości, a wiem jak opony górskie potrafią stawiać opór na asfalcie.
            Ale do gravela nie dojrzałam.
            • anka_one_and_only Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:47
              Mnie się bardzo ta kierownica nie podoba w grawelu i w szosowym, czuję się jakbym się miała zaraz wywalić.
              • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:51
                Podobno kwestia przyzwyczajenia i podobno bardzo szybko się człowiek do tego przyzwyczaja, zwłaszcza jak zaczyna wyprzedzać wszystkich na ścieżce rowerowej.
                Tak przynajmniej mi cały czas powtarza facet mojej siostry, który jest kolarzem. wink
                • hermenegilda_zenia_is_back Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 12:13
                  Akurat kierownica przy gravelu i szosie jest zdrowsza dla ciała, bo to ergonomiczne ułożenie i nie trzyma się ramion i barków pod dziwnym kątem - w MTB chwyt jest bardzo szeroki, to nie jest zdrowe, szczególnie jeżeli wyjeżdża się na dłuższy czas i spędza kilka godzin na rowerze.
      • hanusinamama Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 11:40
        Taka zima u mnie ze cała masa nadal jeździ. Ja tam twardo jezdzę na basen. I zazwyczaj ledwo znajduję miejsce zeby zaparkować rower. Ale to mnie w centrum zima taka niezimowa.
        Nie mierzę sobie ile spalam ale nic nie szkodzi bo się dowiedziałam, ze nie spalam smile
        No trudno pływam dla pływania, chodzę dla chodzenia.
    • primula.alpicola Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 09:18
      Gratulacje i byle utrzymać tendencję spadkową.
      • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 10:23
        primula.alpicola napisała:

        > Gratulacje i byle utrzymać tendencję spadkową.

        Dzięki. Mam nadzieję, ze się uda. Wciskam ten orbitrek jako dodatkowa aktywnosc gdzie mogę, ale nie zawsze mogę bo czasem mogę tylko wieczorem a to zbyt intensywna aktywnosc wieczorem jest. Wczoraj zrobiłam tylko lekka sesje 20min na przykład i tylko 85 kcal, ale była 22... No ale nie bylo czasu w ciagu dnia.
        Dzis i jutro tez tylko rower do pracy, po dziecko na 17a, a potem dziś muszę jeszcze pracować, więc raczej nie wcisnę orbitreka bo obiecalam dekorowanie pierniczkow jeszcze... Za to przycisnęłam rano na rowerze, zeby troche spalić, ale spadł dziś śnieg więc mimo zimowej opony trochę się bałam zbyt szybko jechać.

        Także będę się starać wcisnąć te dodatkowe intensywne aktywnosci gdzie się da, nawet jesli tylko 10min dziennie, ale różnie to pewnie wyjdzie. W grudniu wyjeżdżam więc się trochę boję, no ale może na basen pochodzę zamiast.

        W weekend planujemy wycieczkę rowerową po archipelagu to pewnie trochę spale. Najważniejsze że się trochę zmotywowałam wreszcie.
    • leosia-wspaniala Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 12:59
      >Po intensywnych cwiczeniach czuje, ze cialo nadal spala kalorie po cwiczeniach

      Jak to czujesz, dymi się?

      PS. Tak, spala, spala cały czas.
      • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 13:01
        "Jak to czujesz, dymi się?"

        Mam nadal podwyższony puls.

        "Tak, spala, spala cały czas."

        Nazywa siw to post-exercise calorie burn.
        • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 14:34
          brenya78 napisała:

          > "Jak to czujesz, dymi się?"
          >
          > Mam nadal podwyższony puls.
          >
          > "Tak, spala, spala cały czas."
          >
          > Nazywa siw to post-exercise calorie burn.

          Afterburn występuję po intensywnym wysiłku (beztlenowym )-to.raczej nie twoje treningi bo zakres 140-150 nie jest zakresem beztlenowym.
          No i -chcesz powiedzieć że masz podwyższone tetno przez 12-24h po wysiłku? suspicious

          Oj misiu misiu..
        • leosia-wspaniala Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 16:13
          >Nazywa siw to post-exercise calorie burn.

          Droga, ja uprawiam intensywnie sport od 13 lat - to jest zjawisko występujące po treningu beztlenowym, nie po orbitreku. Jak po orbitreku masz długo podwyższony puls, to po prostu twoja kondycja totalnie leży.

          >Mam nadal podwyższony puls.

          Lol.
          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 16:17
            "Droga, ja uprawiam intensywnie sport od 13 lat - to jest zjawisko występujące po treningu beztlenowym, nie po orbitreku"

            To jest zjawisko występujące po każdym high-intensity training. Doucz się.

            "Jak po orbitreku masz długo podwyższony puls, to po prostu twoja kondycja totalnie leży."

            No i? Przestaje spalać kalorie?
            • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:04
              "To jest zjawisko występujące po każdym high-intensity training. Doucz się."

              Jeszcze tylko uscisle. EPOC wystepuje po kazdym rodzaju treningu. Jest tym wiekszy I trwa dluzej I'm wyzsza intensywnosc treningu.
              Czyli np po jodze EPOC bedzie <5% przez <1hrs czyli niewiele.
              Przy anaerobic treningu (takich jak moj) moze dosjsc do 10-12% w kolejnych 12-25h.

              Wiec jesli robie trening na poziiomie 140bpm to troche tych dodatkowych kalorii skapnie.
          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 16:24
            I jeszcze: moj anaerobowy poziom bpm:
            For a 48-year-old, it is between 137.6 bpm and 154.8 bpm.

            Moje treningi sa srednio na poziomie ok 140...
          • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:17
            leosia-wspaniala napisał(a):

            > >Nazywa siw to post-exercise calorie burn.
            >
            > Droga, ja uprawiam intensywnie sport od 13 lat - to jest zjawisko występujące p
            > o treningu beztlenowym, nie po orbitreku. Jak po orbitreku masz długo podwyższo
            > ny puls, to po prostu twoja kondycja totalnie leży.
            >
            > >Mam nadal podwyższony puls.
            >
            > Lol.

            Beztlen i to 60-90 min
            Leosia -dzięki że się odezwałaś ale rozmowa z tą ameba jest bezcelowa .Wygasi cie za

            3
            2
            1
            • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:48
              wapaha napisała:

              >
              > Leosia -dzięki że się odezwałaś ale rozmowa z tą ameba jest bezcelowa .

              Jezu, to już nawet nie ameba, a kompletna idiotka.
              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:16
                "Jezu, to już nawet nie ameba, a kompletna idiotka."

                Mam inna definicje idiotki. Na przyklad taka, ktora od 400 postow nie kuma, ze moje treningi na orbitreku to sa sa DODATKOWE traningi, a o innych dziennych aktywnosciach w ogole nie napisalam. Jak myslisz, spelnia definicje idiotki, czy ameby.

                A moze taka definicja: osoba, ktora majac przed oczyma dwie tabelki nie potrafi ich ziterpretowac, albo pisze, ze nie chce jej sie na nie spojrzec ale i tak skomentuje. To jak, idiotka czy ameba?
                • asia.sthm Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:23
                  > 400 postow nie kuma, ze moje treningi na orbitreku to sa sa DODATKOWE traningi, a o
                  > innych dziennych aktywnosciach w ogole nie napisalam.

                  W co najmniej 400 postach pisałaś, że orbitreka kupiłaś bo chcesz szybko a czasu na więcej nie masz absolutnie. Szybko szybko bo czasu nie masz.
                  • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:37
                    Nie ma czasu pomiędzy wspinaczką, codzienną jazdą na rowerze, morsowaniem a pływaniem, czego nie rozumiesz?
                    A że tłumaczyła brak czasu na sport włączaniem roomby co wieczór, to źle zrozumiałaś. Nie demotywuj, bo dostaniesz od niej bana.
                • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:51
                  brenya78 napisała:

                  Na przyklad taka, ktora od 400 postow nie kuma, ze
                  > moje treningi na orbitreku to sa sa DODATKOWE traningi,

                  Przestań kłamać, bo twój wątek, w którym piszesz, że jesteś niemrawą kluchą bez praktycznie żadnej aktywności w codziennym życiu, nie zniknął i można to sobie przeczytać. A orbitrek kupiłaś właśnie dlatego, że nie masz czasu na ruch i chcesz małym nakładem pracy wyciągnąć maksimum.
                  Dlatego przez wiele postów próbowałaś argumentować, że twój krótki trening jest bardziej efektywny od lekkiej i średniej, ale dłuższej aktywności, do której wszyscy próbowali cię namówić, bo to byłoby dla ciebie zdrowsze. Ale w oczach masz tylko bzdurne tabelki i wyliczenia, wklejasz jakieś dyrdymały, które w twojej sytuacji fitnessowej są całkowicie bezużyteczne. Schudłaś też 1,5 kg, bo jak sama napisałaś, przestałaś żreć wieczorem, pewnie ze względu na wysoki kortyzol po zbyt intensywnym obciążeniu twojego niewysportowanego ciała.
                  Pisząc, że jesteś fit i ciesząc się, po że krótkim przyśpieszeniu masz długo podwyższone tętno, bo niby spalasz w ten sposób dodatkowe kalorie, tylko się ośmieszasz.
                  Ale rób co chcesz, twoje zdrowie zwisa mi i powiewa, chcę tylko ostrzec innych by nie wpadli na ten kretyński pomysł robienia jak ty.
                  • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 19:22
                    "Przestań kłamać, bo twój wątek, w którym piszesz, że jesteś niemrawą kluchą bez praktycznie żadnej aktywności w codziennym życiu, nie zniknął i można to sobie przeczytać"

                    Cytuj zatem 😀😀😀
                    Słonko, niemrawa kluche UROILAS sobie w swoim pozbawionym inteligencji rozumku...

                    "A orbitrek kupiłaś właśnie dlatego, że nie masz czasu na ruch i chcesz małym nakładem pracy wyciągnąć maksimum."

                    Mowisz...? I co mi jeszcze powiesz?

                    "ale dłuższej aktywności, do której wszyscy próbowali cię namówić, bo to byłoby dla ciebie zdrowsze"

                    Ale ja nie potrzebuje tych rad, skoro przedstaeilam juz milion razy dlaczego nie moge robic takich treningow hakich TY sobie zyczysz - wiec skoro ci to nie odppwiada to po wuj jestss w tym watku I sie produkujesz?

                    "Schudłaś też 1,5 kg, bo jak sama napisałaś, przestałaś żreć wieczorem, pewnie ze względu na wysoki kortyzol po zbyt intensywnym obciążeniu twojego niewysportowanego ciała."

                    Pislam to juz z 5 razy to po wuj sie powtarzasz?

                    "zbyt intensywnym obciążeniu twojego niewysportowanego ciała."

                    Aha, jak kura robi 90min trening spocona I czerwona na twarzy to jest ok, ale moj 20min szybkiego pedalowania podczas ktorego nawet nie zdaze sie spocic, to zbyt duze obciazenie. Tak, trzyma sie to kupy...


                    "po że krótkim przyśpieszeniu masz długo podwyższone tętno," wskaz paluchem gdzie napisalam zr mam DLUGO podwyzszone tetno. Czy znow wyciagnrlas z czelusci dupy tak jak inne wymysly w tym watku?

                    "Ale rób co chcesz, twoje zdrowie zwisa mi i powiewa,"

                    To czemu wlazlas do mojego watku?????
                    • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 19:31
                      Snake ,wklej tluczkowi proszę-chyba nie zaprzeczy własnym zacytowanym słowom z datą i godzina.
                      Ale w jednym ma rację. Nie napisała że jest leniwa klucha tylko ze kondycja szoruje po dnie 🤣🤣
                      Zapewne wiec kondycja szoruje jej po dnie od hikingu plywania morsowania i pedałowania 😁 i dzięki krótkim hit na orbitreku i tabelkom ta kondycja się poprawia !!

                      It's magic !! 🤣🤣
                    • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 19:48
                      brenya78 napisała:


                      > Cytuj zatem 😀😀😀


                      A proszę:

                      Tak, zwariowalam, ale musze sie za siebie wziac, a ostatnio odeszlo mi troche wolnego czasu, ktory wykorzystywalam na joge na silowni no i musze przeniesc aktywnosc fizyczna do domu.
                      Oto on, prawda ze bedzie piekny jako wieszak na ubrania?
                      Do zrzutu mam 10kg...


                      O nie, ja dobrze wiem że to męczące. Strach mnie bierze na sama myśl że muszę na to wejść... Moja kondycja szoruje dna.

                      A jaki ma związek trening sportowca z treningiem człowieka który zaczyna od zera???


                      Moj "wystep" w ogole nie bedzie trwal, bo nie wybieram sie na zadne zawody. Co najwyzej moze podbiec do autobusu.

                      Mam mało energii i nie widzę jak mogłabym stracić 10kg na samym deficycie, prawie nie jedząc i mieć jeszcze siłę żeby żyć.

                      Będę się wdrażać powoli, ale mentalnie bardziej wolę 15min większego wysiłku niż 30 lekkiego spaceru. Bo nie mam na to czasu.

                      Ilez razy mozna tlumaczyc, ze ja nie mam tej godziny? Wstaje o 7:30, szykuje dziecko do zlobka i pracy, o 9ej zaczynam prace, w pracy mam czas conajwyzej posiedziec na forum, jak jest jakies nudne spotkanie, albo nad czyms akurat glowkuje, albo mam szkolenie, nie mam warunkow zeby isc na silownie w tym czasie - o to sie caly czas rozchodzi. Nawet majac silownie w firmie mam wybor albo cokolwiek zjesc, albo cwiczyc, i wtedy wybieram jedzenie, zeby nie chodzic glodna, bo to mi sie najczesciej zdarza. Na 17ta po dziecko, zanim dojdziemy do domu (plac zabaw!) to jest 18, 18:30, jakis obiad, chwila zabawy z dzieckiem, o 20ej mam chwile czasu jak sie dziecko kapie, to sprzatam po kolacji, pranie, puszczam odkurzac, pakuje rzeczy na jutro, o 20:30 usypianie, czytanie, o 21:00 jestem wolna. Mam wtedy isc na basen jak padam na twarz i raczej wolalabym cos na drugi dzien ugotowac, zeby nie musiec stac przy garach na nastepny dzien? A o 23 staram sie byc w lozku (nie zawsze sie udaje bo mnie wtedy film albo forum wciaga, ale sportu wtedy nie bede uprawiac, chyba ze joge).

                      Jezu, naprawde w szczegolach mam ci rozrysowac, jakie sie u mnie zmiany dokonały ostatnio że już nie mogę przeznaczać czasu na ćwiczenia.


                      Ja nie mam nadmiaru obowiazkow. Ja nie mam CZASU!!! A moj brak czasu wynika z tego, ze musze byc gdzie indziej w danym momencie, i jest to z dala od silowni.

                      To wszystko pokazuje, że jesteś niemrawą kluchą i nie ma w twoim życiu żadnej sportowej aktywności.

                      A o twoim planach jak w takiej sytuacji zrzucić 10 kg można poczytać tu:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,567,178238976,178238976,Nadejszla_wiekopomna_chwila_kupuje_orbitrek_.html
                      • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 20:02
                        "To wszystko pokazuje, że jesteś niemrawą kluchą i nie ma w twoim życiu żadnej sportowej aktywności."

                        Jak byś się nauczyła czytać ze zrozumieniem to byś doczytała z następnych postów jaka aktywnosc wykonuje dziennie (np rower do pracy tak,w w zimie). Pisałam również o tym co robię w weekendy I powtarzać nie zamierzam.

                        Proponuję jeszcze zebys się zapoznała czym różni się trening od normalnej aktywnosci - może wtedy zrozumiesz co miałam na myśli. Alw chyba jesteś na to zbyt głupia bo od 500 postów próbuje prostować te twoje wymysly i wyobrażenia (np. zw nie chodzę po schodach 😀😀😀) I dłużej mi się nie chce...

                        Ale co mi tam:

                        "ostatnio odeszlo mi troche wolnego czasu, ktory wykorzystywalam na joge na silowni"

                        Tal. I tylko ten czas mi odszedł. Nie odszedł mi inny czas który wykorzystuje zgodnie z tym co napisalam powyżej, w tym weekendy. Nie oznacza to że pozostałe godziny doby LEZE pacanie.

                        "Do zrzutu mam 10kg..."

                        No mam. Toć ciągle o tym pisze....

                        "Moja kondycja szoruje dna."

                        No szoruje idiotko, bo oprócz zwykłych aktywnosci typu rower, basen, hiking NIE CWICZE wytrzymałościowo, nie biegałam intensywnie, nie pływałam intensywnie i nie jeździłam na rowerze intensywnie. Z tego punktu ktu widzenia szoruje. Twój interpelacja, że siedzę na sofie jest tylko i wyłącznie twoim UROJENIEM.

                        "Co najwyzej moze podbiec do autobusu."

                        No tak. Zazwyczaj NIE BIEGAM.

                        "Bo nie mam na to czasu."

                        No nie mam. Bo po normalnych czynnosciach(w tym AKTYWNOSCIAVH które robiłam do tej pory i które nie przynosiły spadku wagi) i po tym jak odszedł mi czas który miałam na joge, zostało zero czasu.

                        "ja nie mam tej godziny?"

                        No nie mam.


                        "Ja nie mam CZASU!!! A moj brak czasu wynika z tego, ze musze byc gdzie indziej w danym momencie, i jest to z dala od silowni."

                        Nie wyklucza to amebo że do pracy pedałuje na rowerze, albo ide na piechote, a w weekend robię całodzienny hiking. Kumasz???? Again, twój poziom zrozumienia pisanego teksu, po tym jak ci się 509 razy tlumavzy, jest ZENUJACY.

                        "wszystko pokazuje, że jesteś niemrawą kluchą i nie ma w twoim życiu żadnej sportowej aktywności."

                        Już Ci napisałam że gowno mnie obchodzi co o mnie sądzisz?



                        • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 20:11
                          brenya78 napisała:


                          > Jak byś się nauczyła czytać ze zrozumieniem to byś doczytała z następnych postó
                          > w jaka aktywnosc wykonuje dziennie (np rower do pracy tak,w w zimie). Pisałam r
                          > ównież o tym co robię w weekendy I powtarzać nie zamierzam.

                          Jeżeli nie jesteś pacjentką w śpiączce, to chyba wiadomo, że ruszasz trochę nogami i rękomi, ale jak widać za mało, bo inaczej nie miałabyś 10 kg na plusie ledwo w ciągu 4 lat, co jest dosyć szybkim tyciem. W takim tempie, to do menopauzy będziesz miała 25 kg na plusie.
                          A w weekendy to oglądasz motylki z dzieckiem, albo prowadzisz go do dziecięcego brodzika, co ty nazywasz "chodzeniem na basen".



                          > "Moja kondycja szoruje dna."
                          >
                          > No szoruje idiotko,

                          No cóż to były twoje własne słowa. Więc powiedz to sobie do lusterka. big_grin
                          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 20:28
                            "Jeżeli nie jesteś pacjentką w śpiączce, to chyba wiadomo, że ruszasz trochę nogami i rękomi"

                            Toć rano udowadnialas, że w przeciwieństwie do Ciebie nie chodze po schodach i w przeciwieństwie fdo Sharmy w ogóle nie chodze...

                            "jak widać za mało, bo inaczej nie miałabyś 10 kg na plusie ledwo w ciągu 4 lat, co jest dosyć szybkim tyciem. "

                            Słonko. Tyje się przede wszystkim z jedzenia. Teraz dodaj dwa do dwóch i może vi coś tam wyjdzie. Więc napiszę jeszcze raz. To że ktoś ma nadwage nie znaczy że musi być niemrawą kluchą. Ale wiem, że nadal nie kumasz i nie zakumasz choćbym ci po raz setny napisała o rowerze, basenie, hikingu, nartach, snowboardzie, morsowaniu, czy chocby chodzeniu na dluzsze dystanse (tak, po schodach też!!!) to nie zakumasz że ktoś może mieć na to czas albo tylko w drodze do pracy albo w weekendy, albo wakacje. Próżna nadzieja!

                            "A w weekendy to oglądasz motylki z dzieckiem, albo prowadzisz go do dziecięcego brodzika, co ty nazywasz "chodzeniem na basen"."

                            No proszę! Kolejna projekcja z czelusci dupy 😀😀😀

                            "No cóż to były twoje własne słowa. Więc powiedz to sobie do lusterka. big_grin"

                            W przeciwieństwie do Ciebie wiem co to jest figure of speech i jak rozumieć słowo pisane.
                            • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 22:34
                              Borze jaka kłamczucha.
                              Gdyby miała jakikolwiek neat: spokojne jeżdzenie na rowerze, chodzenie, spokojne pływanie, cokolwiek, to nie miałaby 85 minut intensywnej aktywności tygodniowo - jak osoba obłożnie chora, tylko przynajmniej 200.
                              • wapaha Re: Orbitrek - part 2 04.12.24, 09:18
                                piataziuta napisała:

                                > Borze jaka kłamczucha.
                                > Gdyby miała jakikolwiek neat: spokojne jeżdzenie na rowerze, chodzenie, spokojn
                                > e pływanie, cokolwiek, to nie miałaby 85 minut intensywnej aktywności tygodniow
                                > o - jak osoba obłożnie chora, tylko przynajmniej 200.

                                Pasuje do trolla
                                Nie można byc tak głupim





                                Można?.🙄
                                • piataziuta Re: Orbitrek - part 2 04.12.24, 10:16
                                  "Pasuje do trolla
                                  Nie można byc tak głupim

                                  Można?.🙄"

                                  Jedno i drugie. Ona konfabuluje na bieżąco, ale jest tak głupia, że w ogóle się to nie spina.
                                  Niemniej, myślę, że osiągnęła dużą część swojego celu - ma w xuj uwagi.
                                  Dlatego ja stąd spadam. Chyba, że Kura wróci.
                                • fogito Re: Orbitrek - part 2 04.12.24, 13:05
                                  Patrz na siebie. Może być znacznie gorzej.
        • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:46
          brenya78 napisała:


          > Mam nadal podwyższony puls.

          Jezu, ale to nie jest oznaka zdrowia i dobrego metabolizmu. Tętno po wysiłku powinno wrócić szybko do pozycji wyjściowej. Jeżeli ciągle masz wysokie, to masz tylko kortyzol wywalony w kosmos. Tym intensywnym treningiem tylko szkodzisz swojemu sercu.
          • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:53
            snakelilith napisała:

            > brenya78 napisała:
            >
            >
            > > Mam nadal podwyższony puls.
            >
            > Jezu, ale to nie jest oznaka zdrowia i dobrego metabolizmu. Tętno po wysiłku po
            > winno wrócić szybko do pozycji wyjściowej. Jeżeli ciągle masz wysokie, to masz
            > tylko kortyzol wywalony w kosmos. Tym intensywnym treningiem tylko szkodzisz sw
            > ojemu sercu.

            I tym się różni rozmowa z osobą która wie o czym mówi od rozmowy z laikiem
            W naszej wymianie zdan i moich pytan jak szybko tetno wróciło Ci do normalnego poziomu ,odpowiedziałaś że szybko. Obie wiedziałyśmy o czym było pytanie i co oznacza odpowiedź
            Brenia strzela sobie w kolano raz za razem...-ciągle podwyższone tetno po wysiłku uznając za super objaw. Rację miałyśmy też oceniając jej błyskawiczne wejście na bardzo wysokie tetno i sugerując kardiologa -teraz wiem że miałyśmy rację
            Szczerze mówiąc wolałabym by była trollem -bo strasznym jest że istnieją tak glupi i zarazem zarozumiali ludzie
            • asia.sthm Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 17:59
              > wolałabym by była trollem -bo strasznym jest > że istnieją tak glupi i zarazem zarozumiali ludzie

              I jeszcze majà dziecko pod opiekà. Włos się dębem stawia. 😱
              Po co ja tu weszłam?
              • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:07
                asia.sthm napisała:

                > > wolałabym by była trollem -bo strasznym jest > że istnieją tak glupi
                > i zarazem zarozumiali ludzie
                >
                > I jeszcze majà dziecko pod opiekà. Włos się dębem stawia. 😱
                > Po co ja tu weszłam?
                >
                >
                ..I pod cyckiem..
                • asia.sthm Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:15
                  Pal licho cycek, ale nauki mamusi nie pójdà w las. Przecież dziecko chłonie te sposoby na wszystko ustalane według specyficznej bredziowej logiki.
                  Włos stoi dębem i alarm dzwoni
              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:16
                "Po co ja tu weszłam?"

                To wyjdz. Nikt Cie tu nie chce.
                • asia.sthm Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:29
                  brenya78 napisała:

                  > "Po co ja tu weszłam?"
                  >
                  > To wyjdz. Nikt Cie tu nie chce.


                  Brenya, ja cię proszę umów się ze mnà. Ja tak pragnę się upewnić że jesteś żywà, prawdziwà kobietà, a nie botem z netu. Pojadę do. Bromma, machniesz mi rękà jak nie będziesz miała chęci pogadać z ematkà na żywo. Słowem na forum nie pisnę jak wyglàdasz tylko potwierdzę, że ty żywy człowiek jesteś. Zgódź się, co?
                  • asia.sthm Re: Orbitrek - part 2 04.12.24, 09:42
                    Zabanowała mnie, może niech mnie ktoś niezabanowany zacytuje to może się Brebya ustosunkuje do mojej uprzejmej prośby. Niech wiem 😅
            • snakelilith Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:09
              wapaha napisała:

              > Rację miałyśmy też oceniając jej błyskawiczne wejści
              > e na bardzo wysokie tetno i sugerując kardiologa -teraz wiem że miałyśmy rację
              > Szczerze mówiąc wolałabym by była trollem -bo strasznym jest że istnieją tak gl
              > upi i zarazem zarozumiali ludzie

              Nikt normalny nie zaczyna w tym wieku, bez doświadczenia sportu i do tego z nadwagą treningu od intensywnego poziomu. Każdy lekarz powie, że to jest nie tylko głupie, ale bardzo niebezpieczne. Już kiedyś pisałam, że widuję czasem biegających facetów - wiek powyżej 40, wielkie brzucho, czerwona grucha i język na wierzchu. Widać, że sport ostatnio uprawiali w szkole, ale jakaś chora ambicja nakazuje dać zaraz na początku gazu. Uciekam wtedy zaraz jak najszybciej, bo nie mam zamiaru udzielać takiemu w razie zawału pierwszej pomocy. I bredzia robi podobnie jak ci faceci. Zawału może nie dostanie, bo jako kobieta przed menopauzą ma jeszcze ochronę estrogenową, ale nieprzygotowane na taki wysiłek serce na pewno nie jest zadowolone i uj wie, jakie to będzie miało konsekwencje w przyszłości.
              • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:19
                "bez doświadczenia sportu "

                Aha, bo gowno o mnie wiesz to se popiszesz tak?

                " Zawału może nie dostanie, bo jako kobieta przed menopauzą ma jeszcze ochronę estrogenową, ale nieprzygotowane na taki wysiłek serce na pewno nie jest zadowolone i uj wie, jakie to będzie miało konsekwencje w przyszłości."

                Again, dzieki za "szczera " troske i modly nad moim sercem nieprzyzwyczajonym do AZ 20min wysilku w tym strasznym tempie 140 big_grin big_grin Bo jak wiadomo jak wchodze na schody to tylko jeden schodek, i generalnie glupie jest wchodzenie na schody jak sie jest nieprzyzwyczajonym do wysilku, a jak jezdze na rowerze to 1 metr no nie dalej nie nie, a jak wchodze pod gore to wylacznie kolejka wysokogorska bo to zbyt intensywny wysilek dla mnie...

                snakowa, pisz pisz bo dawno takiej beki nie mialam.
              • fogito Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 22:11
                Co za bzdura snake. Jestem od niej starsza i w porównaniu z tym co ona robi to mój trening jest o wiele intensywniejszy. Też zaczęłam po długiej przerwie.
                • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 04.12.24, 11:26
                  fogito napisała:

                  > Co za bzdura snake. Jestem od niej starsza i w porównaniu z tym co ona robi to
                  > mój trening jest o wiele intensywniejszy. Też zaczęłam po długiej przerwie.

                  Oczywiście że tak. No ludzie, co to jest 20min wysiłku na 140? Jak chodzę po górach to mogę być godzinami aktywna, i mam pewnie puls wywalony w kosmos nie raz jak się wspinam.
                  Nie mam kurde stu lat jeszcze, ani 150kg nadwagi, żeby nienmoc się poruszać 20-30min bardziej intensywnie.
          • brenya78 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:14
            "Tętno po wysiłku powinno wrócić szybko do pozycji wyjściowej."

            No i wraca. Z czym masz problem?

            "Tym intensywnym treningiem tylko szkodzisz swojemu sercu."

            Dzieki za troske. Nie mam watpliwosci, ze jest "szczera".
            • wapaha Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 18:37
              brenya78 napisała:

              > "Tętno po wysiłku powinno wrócić szybko do pozycji wyjściowej."
              >
              > No i wraca. Z czym masz problem?

              🤣🤣🤣🤣
              Nie wierzę-kilkadziesiąt minut i już inne zdanie 🤣🤣🤣
              >
              > "Tym intensywnym treningiem tylko szkodzisz swojemu sercu."
              >
              Podsumujmy
              -trening krotki w tętnie 140-150
              -Ale w intensywnym tempie
              -krotki ale z afterburn
              -afterburn bo po wysiłku panna siedzi a kalorie się palą bo jest wyższe tetno ciągle
              -Ale tetno wcale nie jest wyższe!
              -alkohol nie szkodzi
              -podstawowa przemiana materii to życie +aktywność
              -spalone 3411 kcal to schudnięcie o 1 5kg


              Jedno jest pewne. Chatgpt by tego nie wymyślil
    • hosta_73 Re: Orbitrek - part 2 03.12.24, 16:40
      No i świetnie smile Życzę powodzenia!
      Nie jest łatwo zacząć a jeszcze trudniej jest wytrwać. Im jestem starsza tym częściej widzę jak moje samopoczucie zależy od odpowiedniej ilości snu i ruchu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka