brenya78
01.12.24, 11:58
Obiecalam podsumowanie pierwszego miesiaca na orbitreku. Byl on krotki z powodu 2tygodniowych wakacji ale udalo sie to co nastepuje:
Wykonanych 14 treningow, ilosc kalorii spalonych 3411 (z 7700 targetu). Srednia dlugosc treningu 23min. Srednie BPM 145. Waga: minus 1.5kg
Ten miesiac traktowalam jako rozruch i eksperymentowie z maszyna, dlugoscia treningow i ich rodzajami. Probowalam roznych dlugosci, zaczynajac od krotkich 10-15 min treningow, oraz 20-30 min. Roznych rodzajow treningow, roznych intensywnosci. Ostatecznie staralam sie cwiczyc w zakresie tempa 140-150, co jest dla mnie przyjemnie meczace.
Z danych i samopoczucia czuje, ze najfajniejsze dla mnie i najbardziej efektywne jesli chodzi o spalanie kalorii sa programy do 20 min na duzym tempie - wtedy szybkosc spalania jest najwieksza - srednio 250kcal na sesje. Najlepiej mi sie tez zmobilizowac. 30 juz bylo problematyczne. Sprobowalam jedna 45min sesje na mniejszym obciazeniu, ale machalam machalam i oprocz tego, ze sie mega znudzilam to spalilam mniej kalorii. Wiec to zdecydowanie nie dla mnie.
Kazda 20 min sesja to ok 250 kcal, wiec miesiecznie 7500 kcal, wiec kilogram tluszczu. Wg mnie latwiej mi bedzie to osiagnac, niz zebrac sie 2-3 razy w tygodniu na wyjscie na silownie na godzine. Psychologicznie latwiej. Z wyjatkiem wakacji cwiczylam na maszynie codziennie. I psychologicznie latwiej mi zebrac sie nawet na 10min wiedzac ze spale te 100-125 kcal i "doloze" je do kupki. Every little counts, right?
Dla mnie wnioski sa takie, ze fajnie bylo zaczac od 10-15 min rozruchu, potem spodobalo mi sie na tyle, ze zaczelam robic 20-30min sesje. I w zupelnosci mi to wystarczy. Kalorie leca, waga spadla (pomimo wakacyjnego obzarstwa). Po intensywnych cwiczeniach czuje, ze cialo nadal spala kalorie po cwiczeniach - stad pewnie 1.5kg na minusie, mimo, ze spalilam "tylko" 3411 czyli mniej niz pol kilo masla. Spadl mi tez apetyt, nie jadam juz wieczorami tyle ile wczesniej i spadla ochota na slodycze. Aha, czuje lekkie "zakwasy", ktore sa na tyle nieklopotliwe, ze spokojnie moge robic sesje codziennie. Przy "grubym" treningu musialabym robic przerwy.
Zalaczam pare wykresow, ktore robie zeby sie zmotywowac. Na wykresie zaznaczam kazde 100g spalonego masla.
No to tyle. Nastepny update w Nowym Roku.