zaczęła iść do góry. Ludzie tego przytycia nie zauważają, ale ja po spodniach widzę, że uda większe i tyłek wypełnił spodnie, że tak powiem. I biust też większy i ramionka już nie takie chude. Ale więcej to ja bym nie chciała tyć. To moja waga z liceum. Mięśnie ciężkie są, a tłuszczu to ja nigdy nie
wrócisz to już będziesz miała pyknięte 500 kcal, a to już bardzo przyjemny wynik w dziennym bilansie! Dla porównania, jak kiedyś chodziłam na tbc/brzuch uda pośladki to potrafiłam wyjść po godzinie nie mając nawet 300 kcal na liczniku, bo wielu trenerów niespecjalnie się przykłada do zapewnienia ćwiczącym
brenya78 napisała: > "trzymaj tak dalej !" > > No podobno nie dam rady! daj znać jesli się uda na pewno tak zrobisz - i nikt tego nie zweryfikuje ale jak to się mówi wśród sportowców i pewnie znasz to powiedzenie : jesli oszukujesz to tylko siebie
"I to jest ciągle nie dla ciebie, jeżeli udało ci się osiągnąć tętno 200, bo to oznacza, że nie masz kondycji i twoje serce nie ma doświadczenia pracy w intensywnym przedziale." Ale dla mnie to jest ok. Czuję się dobrze z tym tepem. Może jednak mam lepsza kondycję nuż mnie podejrzewasz. Cały czas