otóż mylisz się. Jeśli np trzeba odłączyc od aparatury to nie decyduje o tym sąsiadka a rodzina. Rodzina = małżeństwo także. Jeśli sąsiadka chce odwiedzić chorego to, oczywiście, może przyjść, w godzinach odwiedzin. Ale żaden lekarz nie przekaże jej informacji nt zdrowia chorego. Więc tak
amerykańskim serialu. > Jeśli sąsiadka chce odwiedzić chorego to, oczywiście, może przyjść, w godzinach > odwiedzin. Ale żaden lekarz nie przekaże jej informacji nt zdrowia chorego. > Więc tak, wyjmujesz sobie z wypowiedzi to, co ci akurat pasuje, do twojej meryt > oryki. Co do zasady
Chętnie, ale ręka musi być zgięta i nie mieszczę się w kurtkę. Łatwiej mi iść na siłownię na osiedlu i chodzić po płaskim terenie.
stawiania dobra ludzi ponad dobro zwierząt, a wręcz zupełnego nieliczenia się z dobrem zwierząt, kiedy w grę wchodzą interesy ludzi. Te wszystkie "żaba ważniejsza niż człowiek" przy debatach, czy ochronić jakiś cenny przyrodniczo obszar, czy może wybudować tam kolejną drogę albo osiedle, to dobra ilustracja
Wunajem nie jest dla kazdego bo przepisy sa chore, wszyscy na tym traca, ludzie trzymaja mieszkanie puste, a osiedla sie rozrastaja.. developerzy zabudowuja kazdy skrawek zieleni
pursuedbyabear napisała: > A taki lis idący nocą przez osiedle ci przeszkadza? > Nie wiem czy pytanie akurat do mnie, ale zasadniczo nie przeszkadzają mi żadne zwierzęta w ich naturalnym środowisku. Lis na osiedlu ani w nocy ani w dzień, raczej nie jest w swoim środowisku i tu
Ogrodzenie pola to faktycznie chory pomysł, i przede wszystkim kosmiczne koszty, ale ja miałam na myśli tylko realia miejskie, ze gdzies tam pod osiedlem chodza dziki i od razu histeria. Ludzie się boją bo tego nie znają.
Piszac osiedle mam na mysli cos na ~20 tysiecy ludzi a nie 200 mieszkan, do dzisiaj nikt sie nie ogrodzil szlabanami bo to by bylo chore, nawet dzisiaj sie znajdzie miejsce tyle ze trzeba sie bedzie przejsc 200-500 metrow
Moze nie na temat ale duzo jest teraz chorych psychicznie w Polsce.Kolezanka pisala ze na Kasprzaka w Warszawie jakis typ grasuje i nawet oglaszaja na bramach,zeby uwazac .Krazy po osiedlu zaczepia samotne kobiety i wyzywa.Policja nie potrafi go zlapac.
Uważam że ceny za kawałek betonu pod dachem to jakieś chore wymogi. U nas na osiedlu spółdzielnia postawiła na parkingu kilka blokad na kłódkę dla chętnych. Za to coś pobierają 150 zł miesięcznie, wiadomo koszt będzie rósł. Tylko za to, że postawię auto pod chmurką to musiałabym zapłacić 150 zł
osiedla to dokładnie to samo, co chore upodobanie do seksu z dziećmi...