jakiś czuły punkt- syczy i rzuca się z pazurami. Na pewno nie można dotknąć ogona, była za niego ciągnięta, i jeszcze każdy dotyk "boli" ją psychicznie. Niestety nie daje się czesać, a to już problem, ma przepiękne, długie futro.
p.aulinko ja wiem ze takie zachowanie się zdarza Od osoby która "zeby zjadła na pomaganiu kotów" wiem że miała kiedys kota ktory nienawidził dzieci.I niestety jak przychodziły do niej osoby z dziemi kot dostawal szalu musiał byc izolowany dlatego ze był kiedys tam przez małe ludki katowany
: Przepraszam za Off-topic, ale napisałam to, bo nie mam innego kontaktu z P.aulinką i nie mam jak powiadomić jej, żeby przestała już "wciąż szukać" książki, o czym bije po oczach w sygnaturce, bo sprawa dawno nieaktualna. Na tym z mojej strony EOT. -- “(...) Krytykujemy aż miło, ale
... zapraszam do skrzynek gazetowych! :-)
Dzięki P.aulinka! popłakałam się ze śmiechu :D
p.aulinka napisała: > Nikt nie lubi .... > W odpowiedzi na post zatytułowany "Lubię Ignacego" :D
Oooo, p.aulinka,jak miło znów cię widzieć! Wywczasowana? Wypoczęta? No to przybywaj!
Ja też się cieszę, że p.aulinka znów tu! I przy najbliższej okazji bardzo proszę o zademonstrowanie tej kropki idealnej :-) Z ciekawszych rzeczy to kiedyś w dziecięstwie zleciałam z roweru prosto na sterczący z gleby spiczasty kamień i wybiłam sobie bardzo efektowną dziurę w podudziu (tzn. z
p.aulinka napisała: > jajka > ser zółty > puszka pomidorów (całych/krojonych) > mieszanka warzywna (mrozonka typu hortex)
p.aulinka napisała: > ps. zadnych przecierów pomidorowych ! uch!!! To przeciez bedzie zwykly kapusniak bez tomatow
p.aulinka napisała: mam zjazd na widok paru glupich kropel krwi. A jak sobie radzisz podczas "tych dni"???
p.aulinka napisała: > Marudzicie :) > Mi sie podoba :) Misie są w zoologu :-P Poza tym nie widziałaś, co tu było wczoraj. -- Dzidka