jakieś rady? Tłumaczę, rozmawiam, on obiecuje, że więcej tak nie zrobi, ale aż się boję, co jutro usłyszę, jak po niego pójdę. Macie jakieś metody na takie zachowania? Karać go w jakiś sposób już po fakcie? (bo w domu nie bije siostry). A może to jakiś okres przejściowy? Jednak pani mówiła to takim tonem
. forum.gazeta.pl/forum/w,566,150288101,150288101,przedszkole_wybuch_zlosci_i_pani.html -- Starszy, wrzesień 2010 Młodszy, październik 2012
przebiegała oczywiście w milej atmosferze, pani nie oczekiwała ode mnie, ze to ja przejmę na siebie odpowiedzialność za jego zachowanie w przedszkolu, zasygnalizowała tylko problem. No i co zrobiłybyście na moim miejscu? Oprócz rozmowy z dzieckiem i pogadanek na temat „bić – nie
Witaj, mam podobną sytuację. Mój synek ma 3 lata i 3 miesiące, też chodzi do maluchów, też dziś rozmawiałam z jego panią bo wczoraj przyduszał kolegę kurtką. Poza tym nie reaguje na polecenia przedszkolanek i z wesołą miną robi na złość. Mój synek jest BARDZO energiczny ale w przedszkolu był
zwaliła to na Krystiana, którego pani skrzyczała. Pewnie w ogóle jest tym złym. Jest też "Szymon który bije dzieci, ale mnie polubił". Nie wiem o nim nic więcej. Aniela lubi innego chłopca - Kacpra, który jest żywy i wesoły, ale niestety przyjaźni się z Szymonem prawie wyłącznie ;) I Łukasza
przypadkach, które ja widziałam, dziecko z bicie karane jest biciem), czasem po prostu rodziców którzy je olewają (i tu znów moje oburzenie na opiekunów, którzy siedzą na ławce czytając gazetę zamiast ruszyć dupę i zająć się dzieciakiem). Niestety panie w przedszkolu nie są w stanie oduczyć przemocy, ale
nie pochwalam nauki bicia , agresja rodzi agresję, ale w grupie córki jest jeden chłopiec co bije, niby panie na niego uważaja, ale ja poradziłam córce że jak Maciek będzie chciał ją uderzyć , dotykac ect...to ma iśc do Pani, lub po prostu iść do innych dzieci w inne miejsce, myslę że to się
ok, chory. dlatego pytam o sposob inny. nie chory. bo to ze powiedz pani, ze odejdz, ze sie nie baw z nim to juz bylo. pani problem zglaszalam, powiedziala ze maja w grupie takich 3 czy 4 malych agresorow, ktorzy faktycznie bija. sory, ale ja nie chce zeby moj syn byl kozlem ofiarnym, ktorego
W przedszkolu mojego synka, jest chłopiec który bije i gryzie inne dzieci - a niestety Maciuś jakoś go sobie upatrzył do zabawy i np. jak spytam co było w przedszkolu to słyszę,że Krzyś go przewrócił i chciał ugryźć, ale Maciuś uciekł (panie jakoś tego nie widzą) Co mówić synkowi - żeby się
W przedszkolu, do którego chodziły moje dzieci, oddawanie było bardzo niemile widziane przez panie wychowawczynie. One wolały, żeby dzieci skarżyły na kolegów, niż żeby same wymierzały sprawiedliwość. Teraz np. mój syn jest w I klasie. Ostatnio będąc w świetlicy oddał jakiemuś chłopcu
jasełkowym chłopcy zachowywali się fatalnie. Nie pomogło ani upominanie, ani nawet klaps ze strony ich mam. Z ojcem jednego z tych chłopców chodziłam do klasy w szkole podstawowej i też wszystkich bił. To chyba genetyczne :-( Macie jakiś pomysł? Synek nie chce chodzić do przedszkola... Dodam, że
, że grupy przedszkolne są liczne, ale zadaniem pań jest tak wypełnić czas dzieciom, by wyładowały w sposób pozytywny swą energię, nie robiąc nikomu krzywdy. Jeśli pozostawi się dzieci same w zabawie, to takie rzeczy mogą mieć miejsce.Co za problem urządzać zawody, wyścigi, gry zespołowe? Chłopcy nie
ten mały agresor bije pani synka, bo szuka z nim jakiegos kontaktu, sposób nie nie jest najlepszy,wręcz nieudolny, sprawdza reakcje pani syna, a one sa inne od oczekiwanej.... jak pani syn raz mu odda to on przestanie go bić można wytlumaczyc synkowi, że może nastepnym razem, kiedy kolega
Po pierwsze ja juz kilkakrotnie rozmawialam z nauczycielka. Po drugie moj syn chodzi do przedszkola w niemczech i jeszcze nie zbyt dobrze radzi sobie z jezykiem co na pewno stanowi duze utrudnienie. Ok radzisz oddawac a co z nauka ze nie wolno nikogo bic? Tlumacze synowi ze musi stanowczo
Mój też jedynak, tylko nieco młodszy, też tak robił. W rozpacz wpadałam, bo mały dobrze się rozwijał, nigdy nie miał styczności z przemocą itd - nie miałam pomysłu, ani skąd te akcje, ani jak mocno reagować. Jak pani posadziła go na karne krzesełko, to rzucił krzesełkiem w przeciwległą ścianę
A czy nauczycielki mówiły jakie działania w związku z zachowaniem Twojego syna mają zamiar wdrożyć? Zapytaj: co pani radzi jako pedagog, co pani ma zamiar z tym zrobić jako pedagog. Powiedz co Ty robisz w domu, w jakich sytuacjach dochodzi do wybuchów agresji. Zaznacz że nie masz wpływu na
Witam jestem jednym z byłych pracowników przedszkola smerfy byłym- z przyczyn czysto osobistych i szczeze powiem ze jestem bardzo zdziwiona tym co wipisuje sie na temat złej opieki w przedszkolu. Kazdy rodzic zdaje sobie sprawe z tego jakim obowiazkiem jest opieka nad dzieckiem przemyslcie
i nie tylko. Mam problem w przedszkolu. Szymon chodzi dopiero od 10.09 do przedszkola (drugi rok). Zmieniła mu się grupa i teraz ma w grupie dziecko, które jest chyba niezrównowazone emocjonalnie. Franek (przyjmijmy) ma takie napady,ze bije i popycha dzieci. Ale nie tak jak inne dzieci - on
Tak masz rację panie muszą zapewnić dziecku bezpieczeństwo, ale TO JEST PRZEDSZKOLE, nie żłobek. Dzieci MUSZĄ wiedzieć jak się należy zachowywać i to nie jest obowiązek tylko przedszkolanek, ale w głównej mierze rodziców. A co, ze szkoła, też ma byc tyle nauczycielek, by pilnowały każde dziecko z