Mam, jak najbardziej. Alpy w Perlinie to "dzielnica" wioski położona na górce. Prowadzi tam ulica Alpejska. Można zobaczyć na guglach.
Alpy mam w Perlinie. :P
Kup dom w Perlinie. Będziemy mieli i kogo odwiedzać, i kogo gościć. :)
Oczywiście, że sprawdzam. Są oferty. Niemniej boję się, że mnie z tego zadupia nie wezmą. Samochód się zepsuje, kierowca dostanie sraczki ... W mieście po prostu zadzwonię po taksówkę, albo nożyczkami porwę panią w dacii logan. A co w Perlinie?
Z Perlina i najlepiej za darmo. :)
Nie jestem pewien, ale chyba w mleczarni w Perlinie eine kulken loden kosztuje 6 PLN.
Do Perlina? Jeśli by wiało, jeśli umiesz bardzo dobrze pływać wpław i na supie, i byłbyś skłonny spędzać całe dnie na krążeniu wokół mnie w wodzie, i w razie czego płynąć po zgubiony przeze mnie sprzęt - to może i bym się skusiła. ;) Niestety, nie wieje.
Z wierszem pt."Krolestwo odwrotnosci" ("El Reino del Revés") zetknalem sie po raz pierwszy w Polsce, wiele lat temu, przegladajac ksiazke do nauki jezyka hiszpanskiego ("Jezyk hiszpanski", autorstwa Oskara Perlina). Po kazdej zwrotce wiersza powtarzal sie refren: "Vamos a ver cómo es El Reino del
-małopolskie Patrzałek:120-małopolskie Pawlik:870-ogólnopolskie Perkos:10-małopolskie Perkosz:140-małopolskie (Perliński):250-żydowskie("Perlin") (Peryga):280-żydowskie("Periga") Pęzik:130-mazowieckie Pianka:280-mazowieckie Piasecki:1080-wielkopolskie Piaszczyk:540-małopolskie Piątek:500-małopolskie (Pić):70
Pawlak:1750-wielkopolskie Pawlikowski:320-małopolskie Pawłowski:1470-kujawskie (Pecelerowicz):70-francuskie("Pezellier") (Perliński):2100-żydowskie("Perlin") Pęcherzewski:430-wielkopolskie Pęchorzewski:130-wielkopolskie Piasecki:1830-wielkopolskie Piaskowski:550-wielkopolskie Piechocki:870-wielkopolskie
Z programow komputerowych - supermemo, tylko ze on dla zdyscyplinowanych. Ale skuteczny, zwlaszcza do nauki slownictwa. Maja tez w sprzedazy pack business english. Hiszpanskiego uczylam sie ze starego dobrego Perlina, czyli "hiszpanski dla poczatkujacych", chociaz on na dzisiejsze czasy strasznie
, którzy walczyli o wpływy z KOR-owcami. W 1989 r. w MSZ zaroiło się od nazwisk „z notesu wujka Bronka”: Szlajfer, Meller, Minc, Reiter, Schnepf, Winid, Kranz, Ananicz, Lindenberg, Perlin. Wszyscy kolejni włodarze ministerstwa mieli bardzo dziwną predylekcję do obco brzmiących nazwisk, mimo