Nicku z desperacji. Ja sie nie wybieram z tym wozkiem w gory na wielogodzinna wycieczke. Wtedy z pewnością plecak bylby slusznym wyborem. Mowimy o 300m do parkingu od targu i sklepow raz na 3-4 tygodnie by nie latac z 2 siatami i znow i znow. Nikt od tego nie umarl jeszcze. A miliony z
Od lat nie widzialam ksiedza, tutaj po koledzie nie chodza ;) Ja dzis mam dzien prania i pakowania bo corka jedzie w przyszlym tygodniu na wycieczke na narty do Francji ze szkola (wszystkie klasy jej rocznika). Ona nie lubi byc bez nas poza domem wiec mam uszykowane rozne uprzyjemniacze, ktore
Zależy, ile koleżanek i obgadałabym kwestię nieodłączania się od grupy. Jak wchodzą dokądś to wszyscy, jedno idzie do toalety, reszta czeka, nie ma, że ktoś dołączy, no i wrzuciłabym powerbank naładowany do plecaka, żeby się nie okazało, że komórka padła. I tak, pozwoliłabym. -- Shake it off
malymi dziecmi i dostosowalam wycieczke do ich mozliwosci i zobaczylismy sobie kilkanascie zwierzakow w dwie godziny. Nie mialabym sumienia targac 8 godzin zadnego dziecka tylko dlatego ze zaplacilam. Chlopiec sie nie porusza, nie chce byc 8 godzin w wozku, jest maly - biore na pol g na rece, Pol g do
Naprawdę. Moj tez od zawsze jezdzi z kabinowka lub większa walizka na kolkach jesli wyjazd dłuższy. Plecak to bralby na obóz wędrowny a nie wycieczke szkolna. My mamy mnostwo walizek na kolkach i zero duzych plecakow w domu. Ostatnią kupilam w TK Maxx. Ogromny wybór i rozne ceny. -- bardoszka
sie znalezc na przecenie takze kosztowal jeszcze mniej. Bardzo jestem zadowolona. Plecak jest bardzo lekki i pakowny. Ja sie spokojnie na tygodniowa wycieczke spakuje. Nosze w nim praktycznie wszystko (takze ciezkie zakupy) i uzywam czesto wielokrotnie jest wypchany po brzegi i mimo tego, ze mam juz
jestesmy tak samo narazeni - na festiwalu, na koncercie, w restauracji, sklepie. No coz, moze tez bede musiala kupic plecak kuloodporny? Jutki zawirowania pracowe zrozumiale - pracuje z dupkiem, ktory wpierw byl jej szefem a teraz ma byc podwladnym tylko o tym nie wie. A ze jest dupkiem to doprowadza
Ja je od kilku lat widuje w sklepach, cene poznałam dopiero miesiac temu. Dziecko kupiło sobie "podróbke" za niecałe 50zł, bo potrzebowało na wycieczke i było "mamo daj, bo tanio" ;)
NO ja znam jednak sytuacje kiedy tata oprocz alimentów powiedział ze bedzie płacic za zajecia dodatkowe dawac na ubrania sezonowe itd...i dawał. A potem musiał dawac jeszcze raz. Raz jak 4 razy dawał na wycieczke a ona nie została opłacona i dzieciak nie pojechał ustalił inne warunki i ja sie nie
slodycze, jedna dziewczynka nie ma oporow by widzac obca osobe - np niemowlaka z chrupkami kukurydzianymi- podesc do matki i spytac czy moze jej dac. Jak widzialam zawartosc ich plecaka na wycieczke szkolna - az mnie zemdlilo. Moj mial wór jabłek. Nie wie jak smakuje cola czy w ogole napoj gazowany