tapatik napisał: > Nie mniej odradzasz startowanie do pań 30 lat młodszych, a co z takimi 30 lat s > tarszymi? > Dla faceta w wieku powiedzmy 30-40 lat startowanie do emerytek to rzeczywiście doskonały pomysł :D
Byle tylko nie zagadywał 30 lat młodszych jak niektórzy wink Ale Ty nie jestes 30 lat mlodszy, juz tak sie nie boj ;)
jest dla kogoś atrakcyjna, > no ale, to nie to samo. Jeśli już, to ściana nie jest po 40 stce ale po 30stce. Nie wiem, nie zastanawiam sie czy jestem niewidzialna dla facetów czy nie. Z resztą oni pewnie tez maja takie same rozkminy. Lepiej ich nie mieć. Zobaczysz co będzie po 50 tce a
No tak to jest już po 30stce, tez miewam ten problem.
Kobiety po 30-stce są najpiękniejsze. Zapytaj Balzaca. Tego od malowania obrazów czy innego Rubensa.
Nie ma reguły. My oboje po 30stce. 6 lat związku. Ślub, kredyt, ciąża. Urodził się syn. Mężuś spierdolił rok później.
A to jakaś dziwna rzecz jest, utrzymać magnetyzm po 8 latach związku? Moja żona jeszcze po 15 latach była, że hohoho. Poza tym sama pisałaś wielokrotnie, że wylaszczyłaś się dopiero po 30-stce.
Siema. Po kilkumiesiecznej manii ,wywołanej (supermanii) prawdopodobnie lekami anty...wylądowałem na ziemi i dostałem diagnozą jak mokrą scierą w pysk. Facet z Południa po 30stce . Ktoś udziela się w tym miejscu?
Nie sądzę aby na tym forum było wiele osób które podzielają taką filozofię. Większość tu jest już po 40-stce. To co proponujesz to raczej adresowane jest dla osób nie przekraczających 30-stki.
sarah_black38 napisała: > Jak byłam nastolatką to 30-letni człowiek był dla mnie stary :D > Podobnie. Trzydziestka to był dla mnie wiek mocno dojrzały. W zasadzie wszyscy po 30stce zlewali mi się w jedną grupę - ludzi dorosłych i zdecydowanie niemłodych. Perspektywa nastolatka
Przede wszystkim to coś mylisz no jak ludzie w wieku lat około 30 stu i po 30stce dopiero wchodzą w życie i na rynek pracy. No chyba że jesteś jedną z tych matek które ogarniają swoje 30 łatki traktując jak dziubdziusie to owszem występuje ale nie róbmy z tego normy już bez jaj