3-mamuska napisała: > Nie nad grobem ,ale juz duzo gorzej znosi np. Brak snu czy pobudki nocne. I gorzej nadarzyć za biegającym kilkulatkiem. W wieku 40 lat nie nadążasz nad biegającym maluchem? 😳 Mam dwoje dzieci, jedno urodziłam jako dwudziestokilkulatka, drugie bliżej 40-ki
> Nie nad grobem ,ale juz duzo gorzej znosi np. Brak snu czy pobudki nocne. U mnie było na odwrót.
Dla mnie nie do przejściaz kotem są poranne i nocne pobudki. Dla mnie kot = brak odpowiedniego snu.
TEZ POUCZE SIĘ O NOCNYCH POBUDKACH DZIĘKUJE,,, BOŻENKO -- https://forum.gazeta.pl/forum/f,86794,a_gdyby_tak_nieba_przyblizyc.html a_gdyby_tak_nieba_przyblizyc.--marii51
Nocne pobudki i co z nimi zrobić? Zdaniem Krieger, używanie telefonu lub spoglądanie na zegarek w środku nocy może dodatkowo zakorzenić problemy z ponownym zaśnięciem. Organizm zaczyna bowiem przyzwyczajać się do takich bodźców w trakcie nocnych wybudzeń. Z tego powodu zaleca się jedynie
miała nocne pobudki na jedzenie, nawet do 4-5 pobudek w nocy. Jeszcze w trzecim roku życia nie potrafiła przespać nocy w całości. Ale były to pobudki tylko na jedzenie i po 10-15 minutach ssania piersi była kładziona z powrotem do łóżeczka i samodzielnie zasypiała bez problemu.
Jeżeli miała w nocy cztery pobudki na jedzenie, to znaczy, że budziła się co 3h. Jak to się ma do pani wcześniejszej wypowiedzi " Ale jeśli chodzi o spanie to od początku było super, noce przespane, samodzielne zasypianie na sen nocny" Czyżby dostosowywała pani historię do odpowiedzi forumek?
No...leci czas Nienawidzę nocnych wymuszonych pobudek. Za każdą taka powinien być 1rikilometr bliżej nieba. Miałabym za sobą już niezły dystans 🙈 U mnie zarwana nocka to 2 dni wspak
Teraz to juz po fakcie. Niestety wydają niektórzy szybko. Koszty plus często nue chcą stracić klienta :( To jeszcze maleństwo, dacie radę. Mnie tez te pobudki nocne i lnie w nocy wykanczalo
Na pociechę, do nas trafił jeden pies, bo pierwsi wlasciciele nie wysypiali sie i zwatpili. Pies mial około 3 mscy wtedy. Nocne pobudki trwały jeszcze tylko z tydzień czy dwa. Wychodzilisny okolo polnocy, 3, 6...Srednio dobrze wspominam ten czas, ale to była chwila - czego i Tobie zycze. Zawsze
no otóż. pewnie szli na godzinę na stok i to były całe narty. normalnie jak się jeździ cały dzień, to nawet na nocną jazdę się już nie ma ochoty. tym bardziej że rano pobudka o 7.30 żeby się i towarzystwo ogarnąc i od 9.30 zacząć jazdę.
igge napisał: > W sensie, że po nieprzespanej nocy nie jesteś zmęczona i kolejną noc też nie pr > zesypiasz? > To chyba niemożliwe. Zmęczenie wyczerpanie zawsze dopada. Pisałam wyżej, ostatnio mam tak, że co 3-4 noc padam, i faktycznie sen twardy, bez nocnej pobudki tyle
: > wczesne wstanie, potem bardzo duża zajęć, w nocy marsz na orientację, nocleg w > szałasie, nocne warty i wykonywanie zadań. Pobudka nastąpiła o 5 rano. Poszłam > na miejsce zbiórki, gęba mi się cieszy na samą myśl o tym, co nas czeka. A ten > pochodzi i z taką ogromną wściekłością mówi
orientację, nocleg w szałasie, nocne warty i wykonywanie zadań. Pobudka nastąpiła o 5 rano. Poszłam na miejsce zbiórki, gęba mi się cieszy na samą myśl o tym, co nas czeka. A ten pochodzi i z taką ogromną wściekłością mówi: czy mogłabyś wreszcie przestać być taka zadowolona? -- Sami Wiecie Kto
U mnie to samo. Moje stado ma ciszę nocną nawet w dzień, niezależnie od tego gdzie spoczywa, bo pies na swoim fotelu. Pani śpi to wszyscy śpią też. Wet pytał mnie jak to zrobiłam bo tego dnia jego kotka zrobiła mu pobudkę o 4 rano ale moje robią tak same z siebie, od lat i przechodzi to na