Zazwyczaj tak radzą ci, co wiedzą, że im ktoś dmucha w żagiel
W Olsztynie była kiedyś słynna restauracja "Pod Żaglami". Historia wielce imponująca i doskonały przykład, jak się robi w wiernych w bambuko/
Myśli błądzą… Coś pod żaglami (bezan, fok), jakieś prześcieradła… Żartuję wciąż. A jak wiatr zawieje, szkwał. I co będzie wtedy…. Fale, woda. A potem brzeg? Oby.
To pewnie niejaka Martyna, pewnie gdzieś koło 60tki, w sam raz pod Ciebie. Ta od *żagli tuż nad ziemią*. A to leciało tak: "Stoję za bufetem, Takie miejsce w życiu mam. No odezwij się, Zamów głupie dwieście gram. Popatrz na kobietę, Co się będziesz włóczył sam. Ja Ci choćby i w piekle, Kufel
Neptun, władca mórz. Nawet nie wiemy, co się kryje pod falami. Nawet mam patent sternika yachtowego, aby poznać to wszystko. Znam te wszystkie żagle i wszystkie sznurki od tych szmat. Grot? Bezan?
Błyszczak bez Kaczyńskiego nie istnieje. Morawiecki szukając wiatru w swoje żagle szuka chociaż zefirku u Batyra. Ambitnie zajeździli się nawzajem płynąc rufą pod prąd. Nie sądzę, by był to już koniec tej tak ambitnej rywalizacji.
Wynoszony do niedawna pod niebiosa przez polityków PiS Donald Trump wystawia ich na ciężką próbę. Najnowsze deklaracje amerykańskiego prezydenta w sprawie Ukrainy zmroziły polityków nad Wisłą. Tymczasem Nowogrodzka liczyła, że Trump w kulminacyjnym momencie tchnie wiatr w żagle przeżywającej kryzys
sprokurowanym razem z byłymi kolegami-wspólnikami). Te parę milionów wyświetleń znęcania się nad intelektem Najmana dało wiatr w żagle całemu przedsięwzięciu youtubowemu.
A nie mogą żyć poza bańką?... Może będą chcieli tańczyć (nie balet), grać na bębnach (też wysiłkowy sport, niszowy i drogi, jeśli chce się grać na serio)? Może twoje dzięki będą miały w doopie narty, koniki i żagle z bańki, i będą wolały łazić w góry albo ćwiczyć jogę w parkach? Albo uprawiać
Mazury i pod żagle, jako dzieciaki biliśmy się i kłócili, bo i on i ja byliśmy dziećmi z silnymi osobowościami. Do dzisiaj łączy nas spora więź ale był dla mnie i jest aseksualny, coś jak brat, którego nie miałam.
), pływały w morzach, oceanach, rzekach i jeziorach, wpław, kajakami, supami i regularnie jeżdżą na żagle. Ja jestem wysportowana (niewyżyłowana), kocham ruch, kocham chodzić, jeździć rowerem, pływać. I zdaję sobie sprawę, że pod tym względem jestem elitą. Raz - lubię to, a dwa - mam na to pieniàdze.