Coś soczystego znowu przegapiłam? Czy nawiązujesz do poparzenia?
Tak, siedziała w domu i się poparzyła, czasami lepiej jednak wyjść na tę Orlą…
glodny, co chce ubrac jego sprawa , no i podstawowe trzeba miec plan czasowy a nie larltac jak opetana i poparzona rano bo "sie spiesze" ale to wymaga zaplanowania troche , troche przewidywania co was czesto zdecydowanie przerasta
A ty myślisz, że ci włoscy rodzice, to mają do tego jakiś bardziej wydumany powód, niż to, że im się za bachorem latać nie chce i wolą sobie zjeść pizzę w spokoju, kiedy ich dziecko ryzykuje śmierć, kalectwo lub przynajmniej poparzenie? Nie ma w tym żadnej wysublimowanej, wloskiej filozofii:p
kropkacom napisała: > > Czy ty jesteś chora? Opisałam Ci historie z rodziny, niestety znam ją tylko z opowiadań. Oddanie dziecku pomogło. Kopnij je tak, by poczuło, ze to boli, jak tlumaczenia nie pomagają. Tam pomogło jak ręką odjął. Na tej samej zasadzie synek kuzynki
wzywam policje: szybsze, prostsze i niezwłoczne, bo nie wiem jak działa ta szkoła, ale mam przed oczami zdjecie tego poparzonego, zadręczonego chłopczyka z usmiechnieta nauczycielką, ktore nic nie zrobiła, a on juz wówczas wygladał na masakrycznie maltretowanego i zaniedbanego!!! to zdjecie mam
https://112tychy.pl/poparzone-dziecko-w-domu-przy-ul-mikolowskiej/ POPARZONE DZIECKO W DOMU PRZY MIKOŁOWSKIEJ - 112.tychy.pl - 11.07.2026
połamał". Da się? Da, trzeba tylko chcieć. Tak, pani mogła się oblać kawą. Mogła też oblać dziecko (to nawet prawdopodobniejsze, biorąc pod uwagę standardowy wzrost dzieci i dorosłych oraz grawitację). I więcej sensu miałoby zwrócenie uwagi na to, że jak tak będziesz latać, to ktoś cię może poparzyć.
z tamtego procesu nie mogła. Opowieści, że bała się oskarżenia o poparzenie własnego dziecka bardziej, niż o jego zdrowie (i życie), nie przemawiają do mnie. Możliwości miała mnóstwo. "Proszę pani" (do gospodyni), "ta woda z kranu jest za gorąca, dziecko mi się poparzyło, ma pani coś na poparzenia
bardzo za duży musiałby być ten brodzik, > Ale Karolina W. w czasie tamtej sprawy sama była w pieluchach, a najdalej we wc > zesnej postawówce i pamiętać relacji z tamtego procesu nie mogła. Opowieści, że > bała się oskarżenia o poparzenie własnego dziecka bardziej, niż o jego zdrowie
> no z dzieci śmiertelnie się poparzyło się PRAWIE ugotowało
Witek to w ogóle wygrał los na loterii... Nie wiedziałam (nie doczytałam/nie sosłyszałam), że otrzymywano JEDNORAZOWE pieniadze, za wzięcie sierot, ale zwróciłam uwagę, że Kozłowa nie będzie stratna (pogrzeb zostanie opłacony), kiedy jedno z dzieci śmiertelnie się poparzyło się (ugotowało). W
Na obozie poparzyli mi nogę dziecka, 15 lat, ryżanką. Przepiękne. -- "pytasz jak mlody pelikan" (princesswhitewolf)
Na obozie poparzyli mi nogę dziecka, 15 lat, ryżanką. Czy może znacie lekarza lub ośrodek w Warszawie, który mógłby pomóc. Wyprowadzić skórę z oparzeń. Na razie idziemy do chirurga.
Ogólnie poparzenia nie są godne polecenia. Moi bracia mieli poważne poparzenia- jeden jako dziecko oblał się wrzątkiem, a drugi w pracy gorącym sosem ( całą rękę). Fatalnie to wyglądało. -- "Ty leniwa hubo, a nie łaska było w kąpieli nie bimbać sobie tylko się rozwijać?' ( by gru.u)