Czesc dziewczyny ! mam pytanie, termin mam na 11 maja, chciałabym rodzić w bielańskim ze wzgledu ze to mój rejon i mam blisko ale słyszałam ze z braku miejsc mogą mnie nie przyjąć, czy wynajęcie położnej gwarantuje mi to ze zostanę przyjęta na 100 % ? i jak to jest z nia a jezeli akurat ona
22 sierpnia urodziłam przez cc synka w Szpitalu Bielańskim. To moje pierwsze dziecko i pierwszy poród. Przed wyborem szpitala wielokrotnie czytałam kometarze na formum, wiele mi one pomogły, dlatego postanowiłam podzielić się moimi wrażeniami.Bardzo fachowa obsługa, siostry kompetentne
Dzis mi powiedzial mój lekarz ktory pracuje w bielanskim ze nie moze zagwarantowac mi tam miejsca na poród.... a co najbardziej mnie zdziwilo to powiedzial ze nawet wybranie sobie tam położnej juz w tej chwili nie ma na to tez wpływu. Od niedawna sie to wlasnie zmienilo. Czy rzeczywiscie tak
czesc, ja rodziłam w bielańskim. Wybraliśmy ten szpital ze względu na naszego lekarza. Nie wiem czy mogę polecać czy nie bo to był nasz pierwszy poród :) Chodziliśmy tam na szkołę rodzenia i wydawało mi się super, jak przyszło co do czego to masakra. Czekałam na miejsce - rodząc na korytarzu, wiec
Rodzilam w 2010 i 2014 to mogę powiedzieć że między porodem a porodem była różnica, w 2014 inne podejście do pacjenta, trafiłam na zmianę dyżurów. Mimo to zawsze ktoś przy mnie był i położne super, bałam się że bez znieczulenia i jak później szycie będzie a położna do mnie: jakie szycie dziewczyno
Deela gratuluje, choć nie jestem pewna czy to dobrze straszyć i tak przerażone ciężarówki takimi historiami. Ja ze swojej strony chętnie dorzucę parę groszy o porodzie i szpitalu Bielańskim. Otóż dziewczyny, ja moim porodem byłam mile zaskoczona. Byłam akurat tą szczęściarą której specjalnie
to i ja wtrącę swoje 3 grosze o bielańskim :-) w sumie obsługa po porodzie była ok, ale to tylko chyba dlatego, że mój synek dobę był na OIOMie i się nade mną zlitowali. Masakra była przy porodzie. Jak jeździałm na ktg przed porodem zawsze miałam okazję trafiać na takiego młodego lekarza. I
1) nazwa szpitala - Bielański 2) data porodu - 16.07.2009 3) możliwość opłacenia indywidualnej opieki położniczej - tak 4) miałyście opłaconą położną? - tak (T. Kosińska) 5) ilu osobowa była sala, na której rodziłyście? - dwuosobowa 6) czy płaciłyście za salę porodową o podwyższonym
1) nazwa szpitala BIELAŃSKI 2) data porodu 25.10.09 3) możliwość opłacenia indywidualnej opieki położniczej (tak/nie) TAK 4) miałyście opłaconą położną? (tak/nie) (nazwisko) NIE5) ilu osobowa była sala, na której rodziłyście? DWU OSOBOWA 6) czy płaciłyście za salę porodową o
Moja sytuacja nie była podbramkowa. Mały zacisnął pępowinę, stąd zanik tętna. Potem wszystko było ok i urodziłam dopiero kilka dni później. A koleżanka miała chyba na myśli to, że rodził się wcześniak na Żelaznej, więc ją odesłali, a nie że ona urodziła wcześniaka. Chyba... Mnie, bo nie było miejsc
prowadzącego też miałam z Żelaznej, choć miesiąc przed moim porodem pani doktor przeszła na Starynkiewicza. Trafiłam akurat na remont części szpitala, więc sytuacja dość specyficzna i Tobie się raczej nie przydarzy. Piszę tylko, że fakt podpisania umowy z położną nie zawsze gwarantuje miejsce. Ostatecznie
Nie orientuje sie któraś jaka jest w dniu dzisiejszym sytuacja z miejscami w szpitalu bo np 11 maja nie było miejsc i nie przyjmowali a mój termin juz minął i poród tuż tuż a do położnej nie bede dzwonić i pytac ją codziennie czy są miejsca.
zwiedzić patologię, tam to inny świat, cały personel od sprzątającego do białego miły, uśmiechnięty i przyjazny. Podsumowując: poród wspominam dobrze, mimo małych komplikacji moja położna spisała się na medal za co jestem jej ogromnie wdzięczna, pobyt w szpitalu właściwie też dobrze, jakby Bielański