Może mieć dwa wymiary. Toksyczny psychoanalityczny sprowadzenia człowieka do infantylizmu i resentymentów. Drugi odwrotny do stanu w którym się wszystko czuło a nie było rozbudowanego ego.
kto powinien był, ten wiedział o japońskim ataku. Akurat udawanie idioty było panu FDR na rękę. Fakt, Ameryka była JEDYNYM zwycięzcą II W. Św., do której sama wszakże doprowadziła, ale też było to JEDYNE zwycięstwo tejże Ameryki w XX w., że przypomnę wojnę koreańską, wietnamską, wreszcie Afganistan
Czwarta część czołgów niemieckich w 39 roku to były czeskie. Wspólnym wysiłkiem mogliśmy dać odpór Hitlerowi --+- To było nierealne..Czechosłowacja była od 1918 panstwem nam wrogim. Zresztą Niemcy - tu sie nie zgadzam z Ghandim - moim zdaniem.również. I szansy na wspolny atak na Zsrs nie było. Była
olx rytuał miłosny na powrót ukochanego. Kupiłam, zrobiłam wszystkie zalecenia i on po 2 miesiącach wrócił, płakał że nie może żyć beze mnie, nigdy wcześniej nie widziałam jego łez.. byłam szczęśliwa, ale teraz już wiem, że po prostu chciałam sobie udowodnić, że do mnie wróci, a nie że czuje do niego
latach nie grali. Ale nie to jest istotne. Tej muzyce brakuje duszy. Zapytałem o opinię, ponieważ to jest przyszłość sztuki, niestety. Dawniej trzeba było mieć talent. Trzeba było umieć grać, komponować i mieć szczęście, żeby przebić się ze swoją muzyką do szerszego grona. Dziś wystarczy mieć talent do
borsuczyca.klusek napisała: > Ach, więc to AI... No to wszystko jasne. Nie tak do końca, bo gdyby nie było o tym informacji, to podejrzewam, że 99,9% słuchaczy nie byłaby w stanie tego poznać. Wielu uważa także, że muzyka jest dobra, bo im się podoba, albo niedobra, bo im nie leży i
kto powinien był, ten wiedział o japońskim ataku. Akurat udawanie idioty było panu FDR na rękę. Fakt, Ameryka była JEDYNYM zwycięzcą II W. Św., do której sama wszakże doprowadziła, ale też było to JEDYNE zwycięstwo tejże Ameryki w XX w., że przypomnę wojnę koreańską, wietnamską, wreszcie Afganistan
Sikorski gówno wiedział, a dla Angoli był nad wyraz użyteczny, bo łatwy do tresowania. Żadnego zamachu w Gibraltarze nie było, to normalny wypadek komunikacyjny, a oględziny zewłoka generała kilka lat temu dowiodły, że poniósł obrażenia typowe dla takich katastrof. I żadnych dowodów na zamach nie
moich znajomych, sprzedało biznesy i wrocilo do Polski. Jeden znajomy Węgier wrócił przed Covidem, daleka znajoma Bułgarka z mężem wyjechali na stałe do Grecji i założyli tam BnB, znajoma Polka z mężem Anglikiem przeprowadzili się do Krakowa.
Czytałam dość sporo artykułów w różnych portalach, gazetach online o powrotach do Polski po latach życia na emigracji. Większość jest bardzo pozytywna. Osobiście znam dwie rodziny, które wróciły i kilka pojedynczych osób bez dzieci. Opcji wyjazdu z UK na razie nie ma żadnej na tapecie, dzieci mam w
Łatwo nie będzie, mocno pada i długa ta przerwa była. Najbardziej przeszkadza mi hałas. Dzieci zawsze po wolnych dniach bardziej dokazują. -- forum.gazeta.pl/forum/f,277940,Pogaduchy.html
galtomone napisał: > Pracuje zdanie, raz w tyg do KRK... do tego jazda u mnie to bajka zawsze - na t > le innych duzych miast - nie zwracam uwagi na wakacje i powroty do pracy :-). Młoda już odwieziona, było całkiem znośnie (na mniejszych uliczkach kopny śnieg, na reszcie błoto
No wiesz trudno się pogodzić z czerwonym totalitaryzmem. Gdzie byli torturowani, zabijani i chowani w dołach bezimiennych. Oprawcy w większości byli bezkarni. UB i w późniejszych latach SB. Ile to trwało po Jałcie i oddaniu nas w wpływy Sowietów. Cały czas w narodzie funkcjonowała propaganda
W dobrze zorganizowanych firmach. W mojej firmie mamy zastępstwa. 80% roboty robi zastępca. W poprzedniej tego nie było i to był koszmar. Płakałam po powrocie , bo nie wyrabialam ani psychicznie ani fizycznie.
ale także nie lubię tego pierwszego dnia, gdy ludzie standardowo wypytują "a jak było na urlopie, a czy wypoczełaś, a gdzie byłaś" itp. Tego chyba nie znoszę najbardziej 🤢 O tak, też tego nie lubię. Podobnie jak tego, gdy po pytaniu o termin urlopu pada sakramentalne "a gdzie jedziesz
> Czy tty naprawde wierzysz w to co napisales? To nie jest kwestia wiary, tylko faktów. Kiedyś produkowaliście dobrze rzeczy - ale to było w czasach, kiedy podatki sięgały 90%. Potem przyszła "liberalizacja" i korpy zaczęły robić wszystko coraz bardziej chujowe, byle się nachapać. a na koniec
vogon.jeltz napisał: > > No i jakie mam wyciagnac z tego wnioski bo nie bardzo kapuje? > > Może takie, że kupujecie wszystko produkcji dowolnej, byle nie amerykańskiej, b > o amerykańskie produkty są chujowe (słynna jakość wykonania samochodów made in > USA) - a