W kwestii żałowania, że się czegoś pozbyliśmy: Moja koleżanka przy okazji sprzątania strychu pozbyła się ubranek i akcesoriów niemowlęcych po swoich dwóch synach składowanych tam przez 4 lata uznając, że składuje je tam bez sensu, skoro nie planuje więcej dzieci. 2 miesiące później okazało się, że
vichta - pozazdraszczam ;) U nas przydałyby się takie wystawki- jedni pozbyliby się przydasiów, inni znaleźliby coś, czego potrzebują. Może w miarę obrastania społeczeństwa w rzeczy materialne stanie się tak i u nas ?
"jak na razie to nabrałam ochoty na zakup tej książki "Sztuka prostoty", " Że tak zauważę: jak nabędziesz książkę, to się nie pozbędziesz przydasiów, tylko nabędziesz nowy ;-)
niebieska.maupa napisała: > "jak na razie to nabrałam ochoty na zakup tej książki "Sztuka prostoty", " > > Że tak zauważę: jak nabędziesz książkę, to się nie pozbędziesz przydasiów, tylk > o nabędziesz nowy ;-) Nieprawda. ksiązki to ksiązki ,przydasie to co innego. Ja
Nie znoszę gromadzenia rzeczy i różnych "przydasiów", bezwzględnie wyrzucam, robię taki przegląd z reguły 2 razy w roku, nie mam zagraconego mieszkania.A jest to problem wielu domów/mieszkań, w których bywam, wszystko aż ugina się od różnych przedmiotów, brr..
Gdybym umiała pozbyć się wszelakich "przydasiów" -ile miejsca by się wtedy zrobiło...
Żadnych przydasiów. Mój mąż jest mistrzem chomikowania. Przy okazji remontu pozbyłam się wszystkiego co niepotrzebne. I tak ma być.
jeśli nie sprzedaż to gratyzchaty.pl/ wychodzisz na zero - albo odbiór własny, albo chętny opłaca koszty wysyłki w ten sposób pozbyłam się mnóstwa (nie)przydasiów :)
Jak ja wam zazdroszczę.Ja jestem typowym egzemplarzem zbieracza przydasiów.Już niby trochę zrobiłam czystek(obiecałam sobie w tym roku pozbyć się ich)ale to kropla w morzu niepotrzebnych rzeczy.A itak to co odłożyłam do wyrzucenia to mała,zupełnie mała kupka:(((
tak mnie wciągnęło, że poszłam za ciosem ;) ale na razie czekam na info o wpłacie za zakończoną niedawno sprzedaż... Teraz muszę się przygotowac psychicznie do wystawiania tony ubrań po chłopakach. Jak pomyslę o tym, że trzeba to wszytsko pomierzyc i opisać... ;) no, ale jak się chce pozbyć
Były porady jak pozbyć się ciuchów, przydasiów i innych... mi idzie tak dobrze z pozbywaniem się rzeczy, bez sentymentów, że dotarłam do biżuterii. I pytanie, jak dobrze sprzedać złotą biżuterię z kamieniami lub z delikatnego splotu, względnie nową? Chodzi o to, że taka w salonie kosztuje sporo
Malinko123,tak trzymaj!Ja też staram się pozbyć przydasiów i już nawet w 4 szufladach mi wyszło,Ale ja mam o wiele więcej schowków.I to wcale nie jest problem małych mieszkań.Ja mam dość duży dom i dlatego mojego bałaganu nie widać na pierwszy rzut oka.Ale jak się głębiej zajrzy.to dopiero jest