bowemniejest_6 napisał(a): > Noooo i nie mam ani marchewkowej kurtki, ani szarego kondoma na glowie. Jak zyc > . 🥹 Wielu rzeczy nie masz. Np. ludzkiego mieszkania z łazienką i pralką oraz zabezpieczenia finansowego na starość. W twojej sytuacji posiadanie czy nieposiadanie
Pod wieczór poszliśmy spacerkiem na plażę i wlasciwie dzień mija. Jutro kolejny tydzień, nowe czynności, ciekawe czym dzień nas zaskoczy? Kendo na kosmetyki mam dwie szuflady, część stoi na pralce. I tak dużo dzieje się w łazience więc nie chcę przesadzić. Chłodna noc się zapowiada więc otulcie
stosowałam jako napar na kaszel, bardzo skuteczne zioło w leczeniu. Zanim się przyjrzałam roślinie na zdjęciu myślałam ze to naparstnica. Rozmawiałyśmy jakiś czas temu nt . sprzętów do prania. Załączam zdjęcia takiej nowoczesnej pralki z trzema bębnami. Widziałyście takie? Drugie zdjęcie pokazuje kawałek
pojawia się temat prania. Mamy pralki, swoje, lub publiczne, niektórzy suszarki automatyczne, a inni sznurki pod sufitem w łazience lub rozkładane w pokoju;) Pamiętacie takie urządzenie? Ja tak. Dobranoc:)
wyłączyć spalone obwody, żeby mieć prąd w łazience (pralka) w ubikacji i dwóch ocalałych pokojach (lodówka, komputer, klimatyzator przenośny na upały). No ale jest to instalacja z początku lat osiemdziesiątych i nie ma takiej możliwości. Nawet dzwonek do drzwi nie działa. No ale nie jest tragicznie, bo
Tylko że ta skóra jest w całym mieszkaniu, nie tylko w łazience, bo naskórek gubisz wszędzie 🤷🏻♀️ I jak pierzesz skarpetki, na których zbiera się wszystek brud z podłóg w mieszkaniu, dodatkowo przenoszony później na dywanik łazienkowy? ;) Pierzesz je razem z dywanikiem po uprzedniej
A co się dzieje z tymi dywanikami w łazience, że trzeba po ich wypraniu dezynfekować pralkę? Może lepszym rozwiązaniem będzie pranie ich często i regularnie, zamiast kiszenie ich miesiącami na balkonie w towarzystwie ścier do podłogi..? -- Wstając z kolan upadliśmy na głowę
rozum mówi półki tylko zamknięte, wygoda mówi, że też jest ważna. ja uwielbiam półki, mam w obu łazienkach takie nad systemem geberit specjlanie zrobione, są jakby w ścianie, z płytek od razu utworzone. jest kurz ale jest też wygoda, tam stoją perfumy, odświeżacz zapachów, jakiś płyn do pralki
szarmszejk123 napisał(a): > W pomieszczeniu gospodarczym. No to nie ma co chlapać :P W łazience od prysznica lub w kuchni niedaleko zlewu serio bywa to kłopotliwe. -- https://forum.miau.pl/images/smilies/2014-99.jpg
Ja mam pralkę i suszarkę (osobno) w łazience. Nie pasują mi wprawdzie pod kolor wanny, ale kupiłam nie na raty i mogę zamknąć drzwi w łazience, gdy to pierze i suszy. Mam estetyczny zmysł słuchu. -- "If at a future moment fascism will return, it will not be so stupid as to say: 'I am fascism
1. W sypialni Budzę się bez budzika. Wyciągam zatyczki z uszu, podciągam rolety, otwieram okno, jeżeli zamknięte. 2. W łazience Siku, myję zęby, ochlauję oczy zimną wodą, często, ale nie codziennie nastawiam pralkę 3.W kuchni Zaparzam kawę i siemię lniane (na później), wypijam dużą szklankę wody
Łazienka w tym mieszkaniu kompletnie mi nie przeszkadza. Co mi przeszkadza to brak pralki, brak stołu, gdzie można zjeść posiłki, bardzo mało szaf do przechowywania. Nie podobają mi się białe kuchnie i brak przełamania bieli w pokojach.
ja tam widzę akurat sporą zabudowę w łazience, więc może tam jest pralka Wieszaki nad wolno stojącą wanną to chyba rzadkość?
oprócz patologii mieszka? Jedynie anna ma zamontowane w pokoju wc, bo to izdebka na zagospodarowanym później dawnym strychu. Ma tam więc odpowiednio gorąco latem i zimno zimą. Ona tam nie ma nawet łazienki, a wannę pod łóżkiem. Nie ma też kuchni, dlatego nie może praktycznie niczego ugotować. I nie ma
Bzdura. Ceny ubrań w Austrii nie są inne niż w Polsce. Zwłaszcza jak się mieszka w takich warunkach jak Anna, bez normalnej kuchni, łazienki i bez pralki, to 500 zł za spódnicę i 300 za bluzkę* to dużo zmarnowanych pieniędzy. Normalny człowiek przeznaczyłby je na najęcie normalnego mieszkania z