pojawia się temat prania. Mamy pralki, swoje, lub publiczne, niektórzy suszarki automatyczne, a inni sznurki pod sufitem w łazience lub rozkładane w pokoju;) Pamiętacie takie urządzenie? Ja tak. Dobranoc:)
z tym umęczeniem. I pralki automatyczne funkcjonują już od przeszło 50 lat, przynajmniej u mnie w domu rodzinnym. A nie byliśmy jakimiś krezusami
A potem kot jaki jest - kazdy widzi: - sprany i ugotowany - jak i jego wlasciciel - conie ?
zachwalanym przez ciebie PRL, o realiach którego nie masz zielonego pojęcia, pralka automatyczna - pomijając już to, że "załatwiana" albo wystana - kosztowała około 6 takich pensji. Telefon? Za 250 zł kupisz całkowicie funkcjonalny nowy - dzwoni, aplikacje działają, zdjęcia robi. Zaczynałam pracować jeszcze
Czyli nie odpowiesz? Nie odpowiesz co miało mnie zezlic w tym, że dziecko twoich znajomych tuliło się do twojego psa? :-)))) Ach, te twoje wielopiętrowe aluzje, o wdzięku pralki automatycznej. Daruj sobie - nawet tu ktoś ci zwrócił uwagę, że bez wycieczek osobistych nie umiesz.
prompta. > O tym cały czas piszę - ludzie nie rozumieją, że to co nazywają AI jest tylko o > programowaniem bardziej złożonym od tego, co od dawna mają w piekarniku, pralce > a nawet banalnym żelazku czy automatycznej klimatyzacji. Bo program nie musi z > awierać nawet 1 linijki kodu
) albo wyrzucasz do kosza (spalony) i tworzysz nowego prompta. O tym cały czas piszę - ludzie nie rozumieją, że to co nazywają AI jest tylko oprogramowaniem bardziej złożonym od tego, co od dawna mają w piekarniku, pralce a nawet banalnym żelazku czy automatycznej klimatyzacji. Bo program nie musi
Ale przecież ja się odnoszę do tego co wcześniej napisał: "Znane mi męskie przypadki, uwolnione rozwodem w okolicach 40-tki, problem tzw. prac domowych rozwiązały od ręki. Odkurzacz automatyczny i mopujący, thermomix, pralka, suszarka. Roboty na parę godzin tygodniowo, żaden nie narzeka" No to
A przed rozwodem to żony im zabroniły kupić odkurzacza mopującego i automatycznego, pralki, syszarki termomiksa, zajęcia się sprawami synów itd? Pomijąc już to, że jeszcze nie ma (przynajmniej w komercyjnym dostępie) robotów, które wszystko ogarną w domu, to chyba nie miałeś na mysli, że tym
pralką automatyczną. A jeśli to nie pomoże – zawsze zostaje opcja awaryjna: zmienić imiona, zniknąć w Bieszczadach i hodować alpaki, bo alpaki nie mają rodzeństwa, nie oskarżają o stalking i nie wiedzą, czym jest 500+. -- Największa i ostatnia epidemia dżumy (a właściwie ospy prawdziwej, czyli
co > dziennie prać, gotować, zmieniać pieluchy i zrezygnuje z piwa bo dziecko. Oni p > otrzebują obsługi, nawet siebie nie bardzo ogarniają a co dopiero dziecko. Ale już przy dzisiejszych udogodnieniach takie sprawy jak pranie (pralki automatyczne), gotowanie (catering dietetyczny
Polara miała moja Mam, wytrzymała około 20 lat. Ja pierwszą automatyczną kupiłam Polara Grację i była to najbardziej badziewna pralka, jaką miałam. -- https://forum.miau.pl/images/smilies/2014-99.jpg