Jak komuś po tyłku nie wieje to w czym problem? -- --- Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisuje:)"
Memphis, ty chyba robisz w służbie zdrowia, prawda? Drzyj na szarpie. Problem solved.
Akurat drobne elektrośmieci to nie problem - można podrzucić do sklepu z elektroniką, a te są dużo gęściej rozmieszczone, niż PSZOK na obrzeżach miasta. Duże oddaję przy wymianie nowego sprzętu. Ale niektórym i z tym za ciężko.
Nie ma problemu z kremacją i pogrzebem, w mojej rodzinie też są kremacje po śmierci.
Najlepiej pójść z tym problemem do notariusza. Jak już pod względem prawnym wszystko zostanie załatwione, to można na spokojnie zająć się organizacją zabawy w chowanego.
Wzdłuż Powązkowskiej po stronie kościoła i po jej drugiej stronie (na tyłach budek z kwiatami i zniczami) jest dużo miejsc parkingowych płatnych. Moim zdaniem około godziny 11 nie będziesz miała żadnego problemu ze znalezieniem miejsca.
Są dwa piętra, największe obłożenie koło wjazdów. Stąd napisałam, żeby wziąć pod uwagę czas. Plus zapisać sobie poziom i sektor - tak, wiem jak to brzmi, ale to jest naprawdę duży parking. W dzień powszedni o 11 nie powinnaś mieć problemów choć to nie znaczy, że nie będzie trzeba wjechać w głąb.
parkowania. Ale kto prywatnemu zabroni. Nie musisz tam jechać by to zobaczyć i jeszcze za benzynę i za parking płacić. To rzeczywistość jest, którą należy zaakceptować, tak samo jak i śmierć i zejście z tego świata. U nas w Krakowie, miejsca na cmentarzach już są do końca wykorzystane. Mąż jakieś
Kobieta w tym wieku jak chce na poważnie znaleźć faceta nie ma z tym problemu. Większość wolnych kobiet już nie chce się z nikim wiązać. Nawet tutaj sa watki że jakby kobieta w tym wieku straciła partnera to już by z nikim nie związała. Bo i po co? Ma więcej pieniędzy jak facet i ma sama auto. Nie
Nie wydymaj usteczek, bo jeżdżenie z dowozem do typów na seks, jak to nazywasz nowocześnie "bez emocji", nie różni się bardzo od seksu bez emocji za pieniądze. Gdybym chciała to oceniać moralnie, nie ma dla mnie różnicy. Nie oceniam i może dlatego ludzie opowiadają mi różne historie, zaczepiają
mysiulek08 napisała: > Primula na boga! Choćby po to, żeby człowieka w podeszłym wieku 50 lat > > ide sie zawinac w calun i czolgac sie na cmentarz.. kurde, tylko gdzie jest ten > cholerny cmentarz???? > No nie ma się co oszukiwać, starość dyszy w kark
Primula na boga! Choćby po to, żeby człowieka w podeszłym wieku 50 lat ide sie zawinac w calun i czolgac sie na cmentarz.. kurde, tylko gdzie jest ten cholerny cmentarz???? -- https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/TcawXGJmhnA2HfqtX.jpg Kicia.Yoda 02.2008-02.2024 https
Widzimy, że na zasadzie bliższa ciału koszula Twoja połowica robi Ciebie w trąbę. Mam dla Ciebie tylko jedną radę. Wyślij kobitę na cmentarz by uzyskała zgodę nieboszczki. Wytłumacz, że tylko ona jest władna podjąć decyzję w kwestii tego, co synowi podarowała.
Matki nie zmienisz. Podziwiam za : "kawka raz w tygodniu " . Ale to zawsze można zamienić na wyjście wspólne na zakupy, albo na dłuższy spacer po lesie, plaży czy gdzie tam sobie wymyślicie. Wyjście do kina. Albo, o, na cmentarz, mamie-wdowie pewnie by pasował wspólny spacer po nekropolii (nie
naprawdę boi się o przyszłość syna, to pozwoli mu te konsekwencje ponieść. Lepiej odwiedzać swoje dziecko w ośrodku/więzieniu czy na cmentarzu? Bo tak to się może kiedyś skończyć. Trafi na kogoś silniejszego albo kogoś kto weźmie paru kolesi i się zemści.