Dodaj do ulubionych

Problem z samotnością matki

27.11.24, 11:14
Jest mama, która została jakiś czas temu wdową, ma jedno dziecko, od którego oczekuje częstych spotkań. Zaznaczam , że jest w pełni sprawna, mobilna, bez problemów finansowych i innych. Usilne prośby córki powtarzane od prawie roku, aby odnowiła albo zwiększyła częstotliwość kontaktów z koleżankami, siostrą, kuzynką, niczym nie skutkują. W efekcie spotkania z którąś z tych osób ma może raz w miesiącu, a w międzyczasie oczekuje towarzystwa córki i zięcia. Uważam, że właściwymi osobami do dotrzymania towarzystwa takiej osobie są inne zdrowe mobilne panie z jej pokolenia, ale rozmowy tu nic nie dają… córka jest w stanie w razie czego we wszystkim pomóc, ale nie ma ochoty na kawki częściej niż max raz w tygodniu. Kontakty są poprawne, ale nie ma szczególnej więzi przyjacielskiej, jakie się nawiązuje z koleżankami. Czy córka jest w porządku w tej syt? Co robić?
Obserwuj wątek
    • borsuczyca.klusek Re: Problem z samotnością matki 27.11.24, 11:20
      Córka jest w porządku a matka jak jej nie pasują siostra, kuzynki i dawne koleżanki powinna poszukać sobie nowych znajomych.
      • kariwitch00 Re: Problem z samotnością matki 27.11.24, 11:30
        W sytuacji gdy ta matka reaguje normalnie na tą sytuację nie jest jeszcze źle. Częściej spotykam się z agresją i złością takich starszych matek z powodu sfrustrowanych niezaspokojonych potrzeb bo dorosłe dzieci nie zachowują się i nie robią tego czego się oczekuje. dochodzi jeszcze hierarchia dziobania a hierarchia jest tu narzucona, senior czuje się wyżej przez sam fakt bycia najstarszą osobą w rodzinie, czyjaś matka itd
    • zorza_123 Re: Problem z samotnością matki 27.11.24, 11:23
      A ile mama ma lat? Spędzała wcześniej czas tylko z mężem czy też z gronem znajomych, przyjaciół?
      • awf-33 Re: Problem z samotnością matki 27.11.24, 12:02
        zorza_123 napisała:

        > A ile mama ma lat? Spędzała wcześniej czas tylko z mężem czy też z gronem znajo
        > mych, przyjaciół?

        Jak większość ematek, tak nieśmiało zauważam…to się non stop przewija. Święty spokój i krążenie wokół męża i dzieci. A potem będzie ból.
      • stokrotka00000 Re: Problem z samotnością matki 27.11.24, 12:33
        80, ale jest w pełni sił. Wcześniej był tylko mąż, zero znajomych od dwudziestu lat w nowym miejscu zamieszkania i zero kawek i spotkań z koleżankami z dawnej pracy. Od czasu do czasu spotkania z rodziną
        • sueellen Re: Problem z samotnością matki 27.11.24, 14:58
          stokrotka00000 napisała:

          > 80, ale jest w pełni sił. Wcześniej był tylko mąż, zero znajomych od dwudziestu
          > lat w nowym miejscu zamieszkania i zero kawek i spotkań z koleżankami z dawnej
          > pracy. Od czasu do czasu spotkania z rodziną


          Oj, 80 lat to nie jest najlatwiejszy czas na szukanie nowych psiapsi i wypady na kawki. Kobieta moze miec juz z tym problem.
    • po_godzinach_1 Re: Problem z samotnością matki 27.11.24, 11:27
      Matka ma prawo oczekiwać a córka ma prawo tych oczekiwań nie spełniać.
    • wena-suela Re: Problem z samotnością matki 27.11.24, 11:38
      Szkoda, że maja taką słabą więź, ale cóż nic na siłę. Nie ma sensu żeby córka się zmuszała, dziwne że na takim wymuszonym towarzystwie komuś zależy. A córka niech popracuje nad relacją z własnym dzieckiem, żeby podobnie się nie skończyło.
      • asiairma Re: Problem z samotnością matki 27.11.24, 11:54
        Ok, można się na siłę doczepić do "Kontakty są poprawne, ale nie ma szczególnej więzi przyjacielskiej, jakie się nawiązuje z koleżankami." Ale ty sugerujesz pracę nad kontaktami z dzieckiem, aby "się nie powtórzyło". Uważasz że kawa/obiad raz w tygodniu to mało plus pomoc w razie potrzeby przy zdrowym, mobilny, sprawnym intelektualnie rodzicu. Ja dokładnie jestem taką córką, raz w tygodniu wizyta, plus pomoc w razie potrzeby, plus minimum jedna krótka rozmowa telefoniczna dziennie. Niestety, dorosłe dzieci nie są lekiem na nudę czy samotność. Również namawiam mamę na odnowę kontaktów - tym bardziej, ze widzę, że zaniedbania są po jej stronie.
      • borsuczyca.klusek Re: Problem z samotnością matki 27.11.24, 12:08
        Ale przecież nawet jakby miały super więź to córka ma na pewno własne życie i obowiązki i zabawianie matki częściej niż raz w tygodniu mogłoby jej zwyczajnie kolidować
      • stokrotka00000 Re: Problem z samotnością matki 27.11.24, 12:38
        Córka ma zupełnie inne relacje z dziećmi, i też sporo koleżanek na kawki, bardzo o to dba wraz z mężem
        • wena-suela Re: Problem z samotnością matki 27.11.24, 14:32
          Z postu bije obojętność i brak chęci na kontakty. Stąd usilne nakłanianie do matki do znalezienia sobie "innego" towarzystwa. Z jednoczesnym "bardzodbaniem" o koleżanki na kawki. Myślę, że nie tylko nie musisz bywać częściej, ale stanowczo nie musisz i nie powinnaś udzielać dobrych rad matce. Może dlatego miałam bliski niewymuszony kontakt z mamą. Nie dawałyśmy sobie wzajemnie radsmile
        • malia Re: Problem z samotnością matki 27.11.24, 18:14
          chciałabyś zmienić 80 letnią matkę, żeby też miała sporo koleżanek na kawki? Powodzenia życzę
    • bene_gesserit Re: Problem z samotnością matki 27.11.24, 12:10
      Są dzieci, które się nie odpępowiają, są też takie matki.

      Najwyraźniej mamie odpowiada relacja matczyna, znacznie przecież się różniącą od związków kumpelskich.

      Co, oczywiście, nie powinno być problemem córki w sensie - nie powinna ona wypełniać dziury emocjonalnej matki tylko dlatego, że matka tak chce.

      Ale to powinno być między paniami powiedziane. Z miłością i szacunkiem, ale szczerze
    • primula.alpicola Re: Problem z samotnością matki 27.11.24, 14:46
      Raz na tydzień uważam za całkowicie ok.
      Co robić? Robić swoje, odwiedzać, zdartą płytą namawiać na inne spotkania.
      Wysłać do sanatorium? Wróci z narzeczonym🤪
    • pepsi.only Re: Problem z samotnością matki 27.11.24, 19:41
      Matki nie zmienisz. Podziwiam za : "kawka raz w tygodniu " .
      Ale to zawsze można zamienić na wyjście wspólne na zakupy, albo na dłuższy spacer po lesie, plaży czy gdzie tam sobie wymyślicie. Wyjście do kina. Albo, o, na cmentarz, mamie-wdowie pewnie by pasował wspólny spacer po nekropolii (nie rozumiem, ale wiem, że tak jest).
      Wtedy nie będzie dotrzymanie towarzystwa a wspólnie spędzony czas.

      Mozesz też zaproponować klub seniora w świetlicy lub w domu kultury- w wielu miejscach to działa bardzo sprawnie, i seniorzy spotykają się na różnorakich zajęciach wg zainteresowań.
    • default Re: Problem z samotnością matki 27.11.24, 21:52
      Nic nie zrobisz. Matka nie znajdzie sobie nowych znajomości, ani nie zintensyfikuje spotkań z dotychczasowymi. Miałam to samo, nawet jeszcze przed śmiercią ojca, ale gdy umarł (mama miała wtedy 83 lata), to już musiałam dzwonić przynajmniej raz dziennie - no i spędzać z nią kilka godzin każdej soboty czy niedzieli. Odwiedzały ją sąsiadki, kuzynki, póki jeszcze miała psa, to na spacerze też kogoś tam spotykała i mogła pogadać - ale to nijak nie zmieniało jej oczekiwania, że to głównie ja będę jej dotrzymywać towarzystwa. Miałam z mamą stosunki nie tylko "poprawne", jak była w dobrej formie, to naprawdę miło się z nią gadało. Próbowałam też organizować jej jakieś wyjścia - do parku, do zoo, na Stare Miasto, na lody do kawiarni, do nas na obiad - ale z tym było różnie, czasem była zadowolona, czasem narzekała, że to zbyt męczące.
      Te codzienne rozmowy telefoniczne - nieraz b. długie+ zajęta spora część każdego weekendu były dla mnie czasem męczące, zwłaszcza gdy akurat miałam jakiś nawał swoich zajęć czy planów, ale w sumie wolałam jednak to robić niż jej odmawiać.
      Na pewno gorzej bym się z tym czuła. I do końca jej życia, nawet wtedy, gdy już miała głęboką demencję i mnie nie poznawała - spedzałam z nią kilka godzin każdego weekendu, a czasem i w tygodniu (wtedy była już w domu opieki). Nie żałuję tego czasu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka