stokrotka00000
27.11.24, 11:14
Jest mama, która została jakiś czas temu wdową, ma jedno dziecko, od którego oczekuje częstych spotkań. Zaznaczam , że jest w pełni sprawna, mobilna, bez problemów finansowych i innych. Usilne prośby córki powtarzane od prawie roku, aby odnowiła albo zwiększyła częstotliwość kontaktów z koleżankami, siostrą, kuzynką, niczym nie skutkują. W efekcie spotkania z którąś z tych osób ma może raz w miesiącu, a w międzyczasie oczekuje towarzystwa córki i zięcia. Uważam, że właściwymi osobami do dotrzymania towarzystwa takiej osobie są inne zdrowe mobilne panie z jej pokolenia, ale rozmowy tu nic nie dają… córka jest w stanie w razie czego we wszystkim pomóc, ale nie ma ochoty na kawki częściej niż max raz w tygodniu. Kontakty są poprawne, ale nie ma szczególnej więzi przyjacielskiej, jakie się nawiązuje z koleżankami. Czy córka jest w porządku w tej syt? Co robić?