to.ja.pies.na.czarnych napisała: > Ty podobno jesteś ze Świnoujścia. Jeżeli tak to do Szczecina masz blisko i pode > jrzewam, że w swoim marnym życiu chociaż raz byłeś na wodowaniu statku w Warski > m. Jeżeli nie to nie wiem co mam o tobie myśleć. Nie odniosłeś się hejterku do
Ty podobno jesteś ze Świnoujścia. Jeżeli tak to do Szczecina masz blisko i podejrzewam, że w swoim marnym życiu chociaż raz byłeś na wodowaniu statku w Warskim. Jeżeli nie to nie wiem co mam o tobie myśleć.
Mam rodzinę w Szwecji, wiele razu pływałam Świnoujście-Ystad. W serialu pada takie zniemiene zdanie (z ust Prezesa Euro Afriki): "co sie moze stac na trasie Świnoujście-Ystad?" Ani wlasnie. To jest jakoes 170-180 km (90 mil morskich)! Samochodem to max 3h, odległość Szczecin Berlin. Prom
Popłynę promem do Szwecji W Świnoujściu zistawię dzieci
Popłynę promem do Szwecji W Świnoujściu zistawię dzieci
okruchlodu napisała: > Planuję właśnie urlop. Będę jechać Velo Baltica i planowałam dopłynąć promem z > Sassnitz ewentualnie ze Świnoujścia. Dlaczego promem a nie rowerem wodnym?
Planuję właśnie urlop. Będę jechać Velo Baltica i planowałam dopłynąć promem z Sassnitz ewentualnie ze Świnoujścia. Niestety to co znalazłam z Sassnith jest mega drogie /wychodzi ok 1000 zł/. Prom musi zabrać mnie i rower. Byłyście? Jak i skąd miałyście prom? Chciałabym nocować na Bolhormie w
Informacja w tamtym artykule nie jest jednoznaczna. Prom Jantar od paru dni pływa na trasie Ystad - Świnoujście
A dlaczego? Rok temu pierwszy raz płynęła promem. Bardzo mi sie podobało. Własną kajuta. Moznq sie wyspać, odpoczac i potem jechać dalej. Zaliczyłam prom Świnoujście-Malmo i sztokholm-gdansk. W przyszly. Roku moze do Finlandii? Zobaczymy.
Jedziemy ze Świnoujścia do Malmo - koszt ok 1300 zł ( samochód suv z pakiem, 3 osoby dorosłe i własna kabina ) - nocny prom. W Kopenhadze spotykamy sie z synem, który przylatuje z Londynu. Wracamy ze Sztokholmu do Gdańska - prom płynie 18h, samochód, 3 osoby, kabina, jedzenie - 3 tys.
szarmszejk123 napisał(a): > Mieszkałam w Świnoujściu, liczy się? :p Byłam w Świnoujściu trzy dni w wakacje w zeszłym roku. Bardzo mi się podobało. I fakt, przeprawa promem, uznaliśmy z towarzystwem, w tygodniu i dla mieszkańców może być utrudnieniem w razie np spóźnienia. Niemniej
Uhh, jak ja tego nienawidziłam... A moja rodzina miała debilny nawyk robienia "niespodzianek" i jadąc z Kalisza do Świnoujścia dopiero przed wjechaniem na prom dzwonili, żeby powiedzieć, że za chwilę będą 😐😐😐