wykastrowany? -- https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/TcawXGJmhnA2HfqtX.jpg Kicia.Yoda 02.2008-02.2024 https://www.gify.net/data/media/209/kot-i-kicia-ruchomy-obrazek-0338.gif
też mam ten problem co autorka, tylko mój kot ma już siedem miesięcy, mamy go koło 4 mcy i niestety nigdzie indziej mu się nie zdarza, a łóżko jak najbardziej uwielbia do sikania mimo kuwety, tak jest od początku i trudno coś z tym zrobić..
Podobno można. Ja mam np uczulenie na zwierzęta futerkowe ale tylko przez krótki czas. Po przygarnięciu psa meczyłam się 2 tygodnie i przeszło. Po przygarnięciu kota trwało to dłużej ale też przeszło.
bez sensu ten artykuł. Najpierw próbują udowodnić, że to nie sierść uczula tylko ślina, a potem twierdzą, że jednak w gruczołach łojowych (a więc skóra=sierść) jest także ten alergen. mój domowy kot, którego przygarnęłam podczas nieobecności syna (był na wakacjach) w ogóle syna (alergika) nie
Nie możesz jej przygarnąć i dać domu? Jestem z frakcji koty niewychodzące. -- Nie omieszkaj dać Świadectwa polskości Bądź Patriotą zmyślnie produkując Miód (by Kury)
Raz przygarnęłam kota z ulicy - domowy, tylko wyrzucony, nie wolnożyjący. Kiedy go brałam, był szary. Jak już zaczął wyłazić spod kanapy w dzień i nie tylko do kuwety i miski, to okazało się, że jest biały. Sam się umył. I pachniał najpiękniej na świecie, a nie kąpaliśmy go nigdy przez 10 lat
o to, żeby przygarnąć mieszańca. -- Przecież autorka napisała wyraźnie, że to kot podjął decyzję o wyjściu. Ona tylko zostawiła otwarte okno. Nie wiem czego tu się czepiać autorki. /sniyg/
Dofinansowanie może obejmować więcej niż jedną sterylizację i czipowanie. W Poznaniu właściciele psów i kotów mogą otrzymać wsparcie nawet dwukrotnie w ciągu roku. Limit ten resetuje się z początkiem każdego roku. Dzięki temu właściciele, którzy przygarnęli nowe zwierzęta do domu, mogą ponownie
A masz możliwość przygarnąć jego kocią koleżankę?
miurielamirsa napisała: > A masz możliwość przygarnąć jego kocią koleżankę? Jesli to do mnie a nie zle podpiety watek : to niestety nie mam. Moja Natasza to jedynaczka,nie tolerujaca innych kotow. A teraz gdy jest ciezko chora narazanie jej na stres to okrucienstwo.
moja jedynaczka miała 8 lat gdy przygarnęliśmy drugą młodą kotkę. łatwo nie było, ale się zaakceptowały. niestety młodsza zachorowała i odeszła. jej śmierć bardzo starszą przygnębiła, dlatego próbowałam z kolejną kotką (w rodzinie ktoś musiał oddać z powodu alergii). ale ta nowa kotka była bardzo
smoczy_plomien napisała: > Jeśli masz w ser > cu ogromną potrzebę przygarnięcia jakiegoś nowego zwierzaka, to może kot na tym > czas albo jakieś myszki. Uważam, że myszki są bardzo fajne w takiej sytuacji, b > o można wziąć mniejsze lub większe stadko, jak się spodobają, to
aequoreavictoria napisała: > Zarówno hodowla psów i kotów jak i fundacyjki pomagające tymże stały się domeną > cwaniaków szukających łatwego zarobku. Jakbym miała teraz brać zwierzę, to bym > oszalała. Spokojnie, na przyszłość zawsze możesz zwrócić sie do mnie i pokieruję
hodowli poprawi ono byt, bo zyska swojego własnego pana, a jeśli chodzi o koty, zagęszczenie w hodowlach jest niemal zawsze zbyt duże jak na ich potrzeby. Niemniej jednak zachęci to tylko hodowcę do produkcji na jego miejsce kolejnych zwierząt, więc jest to działanie niecelowe. Jeśli tylko więcej zwierząt
Nie kupno a przygarnięcie kundla. Zdrowe i względnie długowieczne (13 i 14 lat dla psa dość dużego).
Tak ale moje są przygarnięte.Chciane i kochane.Uwielbiamy spać i przesypiamy całe dnie razem w ciszy i w spokoju.
cierpiące koty bo pamietam jak mój biedak którego przygarnąłem męczyl się . Szkoda mi tych zwierzakow, ale za bardzo nie mam jak mu pomóc.