smoczy_plomien napisała: > Dokupić drugiego kota, W twoim uniwersum kota można tylko kupić, a nie można zapewnić domu porzuconemu i po prostu przygarnąć? Poza tym rada nie jest głupia, warto spróbować z dokoceniem, bo taki maluch się zwyczajnie nudzi. Powinien przedtem być
hodowli poprawi ono byt, bo zyska swojego własnego pana, a jeśli chodzi o koty, zagęszczenie w hodowlach jest niemal zawsze zbyt duże jak na ich potrzeby. Niemniej jednak zachęci to tylko hodowcę do produkcji na jego miejsce kolejnych zwierząt, więc jest to działanie niecelowe. Jeśli tylko więcej zwierząt
aequoreavictoria napisała: > Zarówno hodowla psów i kotów jak i fundacyjki pomagające tymże stały się domeną > cwaniaków szukających łatwego zarobku. Jakbym miała teraz brać zwierzę, to bym > oszalała. Spokojnie, na przyszłość zawsze możesz zwrócić sie do mnie i pokieruję
"Dla mnie to była nauczka, aby brać od ludzi kase bo ludzie szanują tylko to, za co zapłacą odczuwalny pieniądz. Smutne..." No niekoniecznie. Nigdy nie kupiłam żadnego kota a wydałam na ich dobre żarcie i leczenie tak grubą kasę że nawet nie chce mi się liczyć. Wszystkie przygarnięte. -- "Nie
://www.rp.pl/prawo-w-polsce/art43895581-psy-z-pseudohodowli-z-pseudorodowodem-prawo-ma-chronic-przed-kupowaniem-kota-w-worku?fbclid=Iwb21leAQXX3FjbGNrBBdeymV4dG4DYWVtAjExAHNydGMGYXBwX2lkDDM1MDY4NTUzMTcyOAABHqM6nSR-Z6ifemmk5HN5iLusj5NqZGsbGw_vrb6R07-gMe08ldT1B191y4Mg_aem_tJaQfKeWyCZVDDPq0qQoiw "Żeby poprawić los psów i kotów, musimy
moja jedynaczka miała 8 lat gdy przygarnęliśmy drugą młodą kotkę. łatwo nie było, ale się zaakceptowały. niestety młodsza zachorowała i odeszła. jej śmierć bardzo starszą przygnębiła, dlatego próbowałam z kolejną kotką (w rodzinie ktoś musiał oddać z powodu alergii). ale ta nowa kotka była bardzo
smoczy_plomien napisała: > Jeśli masz w ser > cu ogromną potrzebę przygarnięcia jakiegoś nowego zwierzaka, to może kot na tym > czas albo jakieś myszki. Uważam, że myszki są bardzo fajne w takiej sytuacji, b > o można wziąć mniejsze lub większe stadko, jak się spodobają, to
zgłosiłam, to było właśnie schr > onisko. Rola tych fundacji powinno być zachęcanie do adopcji Czytaj okiem, a nie nogą. Fundacje nie mają roli, to są organizacje pozakładane przez osoby takie jak ty z sąsiadką, kiedy już przygarniecie po 15 kotów i 10 psów, a łatwiej wam będzie uzyskać dotację jako
Od lat mam zawsze maksymalną liczbę przygarniętych zwierząt, którą jestem w stanie się sensownie zająć. A czy możesz wskazać, skąd wzięłaś ni mniej, ni więcej, tylko 15? Masz 15 rasowych i je ogarniasz bez problemu? -- Przecież autorka napisała wyraźnie, że to kot podjął decyzję o wyjściu. Ona
Tak ale moje są przygarnięte.Chciane i kochane.Uwielbiamy spać i przesypiamy całe dnie razem w ciszy i w spokoju.
Nie kupno a przygarnięcie kundla. Zdrowe i względnie długowieczne (13 i 14 lat dla psa dość dużego).
cierpiące koty bo pamietam jak mój biedak którego przygarnąłem męczyl się . Szkoda mi tych zwierzakow, ale za bardzo nie mam jak mu pomóc.
Koleżanka przygarnęła bezdomnego kota, który utykał mocno na tylną łapkę. Operacja kosztowała 4 tys. Koleżanka uzbierała połowę, resztę dołożyła fundacja. Koleżanka wyjaśniła, że zarabia mało i nie jest w stanie pokryć wszystkich kosztów. Podzwońcie po fundacjach i powiedzcie jak wygląda sytuacja
krwawy.lolo napisał: > Mnie się nasuwa, że fajny wątek. Od kołyski niejako lubiłem głaskać futerka. Ja też, dlatego właśnie mam mruczącego kotka na biurku i głaszczę co chwila jego wystawiony do góry brzuszek. Kot ze schroniska, przygarnięty jako dorosły. Polecam :) -- Przecież