Dzień dobry wszystkim. Przyroda tez budzi się ze snu, słychać wróbelki i gołębie, reszta ptasiego radia dołączy później. Wczoraj po południu starsza córka odebrała wnusia, zabrała tez wnuczkę, dzieci miały bawić się na ogrodzie do wieczora. Zuzi zachciało się zostać u Michasia na noc. Toteż
Ptasie Radio przedszkole integracyjne. Jakie opinie?
Linei i jej tabelki, który ptak co lubi, poczytamy Kruszewicza (właśnie dotarły do nas jego trójkowe gawędy - zobaczę, czy da się z nich już korzystać), na pewno u Wajraka znajdziemy sporo informacji, pobawimy się zeszytem z Harmonii z odgłosami ptaków. Spróbuję w tym roku poczytać dzieciom Ptasie radio
, ptasie radio. By uświadomił sobie ze czytanie to przydatna umiejętność.
każdego te zmiany zachwycają. Dobrze słyszałam o zaczarowanaplaneta.pl/ - jest tam też fajna psycholog (Prokocim), jest "Ptasie radio"ptasieradio.edu.pl - o
Chcielibyśmy, aby w tym samym czasie małopolskie przedszkola zaprosiły swoich przedszkolaków do wspólnego słuchania Tuwima. Zachęcamy do włączenia się do naszej akcji. Każde małopolskie przedszkole, które zadeklaruje udział w akcji, otrzyma bezpłatnie od Radia Kraków płytę „Ptasie Radio i inne
nie polecam przedszkola 'ptasie radio' ma fatalne opinie byłam osobiście i nie polecam co do fiołkowej to takie 50 na 50 z przewagą na nie za to promitis przedszkole suuper tylko dzieci tam mają mocno autystyczne a mój jest lekki więc go nie dałam bardzo dobre rzeczy słyszałam o przedszkolu na
Dziecko ma ponad 3 lata. Ale ta szkola fajna, moze bedzie na przyszlosc Zna ktos jeszcze jakies miejsce? znalazlam przedszkole na ul Fiolkowej i ptasie radio. To 2 chyba ma negatywne opinie na forach. Moze na Fiolkowej?
100% bym syna tam dała choć nie mogę złego słowa powiedzięc o obecnym przedszkolu montessori jest ok choć nie jest przedszkolem z zajęciami dla dzieci autystycznych czy z cechami autyzmu mogę polecić jeszcze chatkę puchatka na azorach i przedszkole na ul młyńskie boczne źle słyszałam o ptasim
fajna działała aż dzieci skończyły przedszkole. Rodzice naprawdę się starali i chyba nie było wolnego tygodnia bez czytania. Czytały babcie, dziadkowie, czasem starsze rodzeństwo. Kiedyś widziałam jak wielodzietna rodzina czytała "Ptasie radio" z podziałem na role.. Super to zrobili a moje dziecko owo
wierszy, w których starałam się podkreślić walory muzyczno-dźwiękowe i to, jak Tuwim mistrzowsko operował słowem. Przy "Ptasim radiu" wyszła nam cała ptasio-przedszkolna orkiestra (w grupie są bardzo uzdolnione kukułki, dzięcioły, koguciki); mój faworyt "Mróz" miał akompaniament dźwiękowy (do gumowej