siedemkropek82 napisała: > Koleżanka stara się o pracę w przychodni a tam na sprawdzenie i poznanie jej za > proponowali 3 dni darmowe.Psycholog jej mówi idź,zamiast siedzieć na bezrobociu > . "Uwielbiam" psychologów dających debilne rady.
Merytorycznie odpowiem, i bez zlosliwosci - na miejscu meza poszlabym do lekarza/psychologa szukac pomocy dla siebie, znaczy dla tego meza. Jesli on nie jest w stanie powiedziec nie w sprawie, w ktorej jest przekonany, ze powinien odmowic - to z nim tez jest cos nie halo. Wspouzalezniony od jej
Może Pan mógłby się umówić do psychodietetyka albo do psychologa i poprosić o poradę jak z żoną rozmawiać. Ta Pani ma problemy, z którymi sobie nie radzi, albo w jej rozumieniu "radzi" sobie poprzez jedzenie. Ona już nie widzi możliwości poprawy. Potrzebne jest wsparcie psychologa.
Holenderskie Towarzystwo Medyczne, Holenderskie Towarzystwo Seksuologiczne, Hiszpańskie Towarzystwo Psychiatryczne, Hiszpańska Generalna Rada Psychologii, Madryckie Kolegium Psychologów, Hiszpańskie Towarzystwo Podstawowej Opieki Pediatrycznej, Hiszpańska Federacja Stowarzyszeń Seksuologicznych, Włoskie
, bo atmosfera była w mojej opinii dobra. Wystrój przyjemny, taki domowy można powiedzieć. Pani psycholog generalnie bardzo miła, cierpliwa, wyjaśniała wiele rzeczy o które pytałam. Mały był trochę zmęczony i znudzony momentami, ale daliśmy radę. No więc generalnie może się wydawać, że to dosyć
Szkolnymi psychologami/pedagogami są dość przypadkowe osoby nie liczyłabym na wiele pomocy czy zrozumienia. Inny rodzaj problemu ale z doświadczenia wiem ile głupich rad musiałam ją i córka wysłuchać a chodziło tylko o dysleksję - czyli problem z którym psycholog szkolny spotyka się na codzień.
Większość radzi ci wyprowadź się natychmiast, ja bym tego nie robiła. Przygotowanie do rozwodu wymaga rozdzielenia emocji od decyzji finansowych. Zrób listę wspólnego majątku jeżeli taki macie, zabezpiecz na wszelki wypadek zeznania PIT oraz dowody zarobków męża, mogą się przydać przy rozwodzie
Naogladalam sie superniani, naczytalam sie tez ksiazek o duzo bardziej nowoczesnych metodach wychowawczych. Naczytalma sie ematki, bylam wielokrotnie u psychologa. Wszystkie rady i metody mozna sobie potluc. na moje dziecko zadne "rozmawianie" i "tlumaczenie " nie pomaga. Nigdy nie stosowalam
, dzwonisz sobie, gawędzisz o głupotach a on ci daje życiowe rady.
Dokładnie, psycholog nie daje rad.
Jowita, ale czego ty oczekujesz od forumek? My ani nie znamy całego kontekstu sprawy (obawiam się, że ty też nie), ani nie rozwiążemy tego problemu. Rady już dostałaś - spotkaj się z wychowawcą klasy i opisz problem, możesz też pokazać przecież tę korespondencję do twojej córki oraz poproś o
rad. Dalej jestem na nią zła i nie pójdę. . Nie chcę tez kontaktu z jej rodziną bo uważam że to jest ich wina, że tak ją wychowali, że stroniła od lekarzy a tylko oni mogą mi powiedzieć gdzie ten grób w ogóle jest. Poniekąd jestem zła nie tylko na nią ale na całą jej rodzinę. Był też bardzo długi