15.03.26, 15:35
Jestem dawną czytelniczką, udzielałam sie zawsze mało. Ale znam was dość dobrze, wiem że nikt nie doradzi jak ematka.
Rozwodzę sie z mężem z powodu alko. My 3 dzieci: chłopcy 15, 8, dziewczynka 6. Mąż nie mieszka z nami od 2 lat, ja pracuję, kasę na dzieci daje co 2 miesiąc (pozew o alimenty od dawna w sądzie, ale nie sa w stanie mu go doręczyć; dlatego wzięłam teraz adwokata i sprawa powinna ruszyć). Do tej pory mąż w miarę utrzymywał kontakt z dziećmi, mniej więcej od września jest dużo gorzej: nie odbiera telefonów, sam dzwoni rzadko, nie przyjechał w święta. Dostałam wezwanie do szkolnego psychologa, chodziło o kilka spraw, m.in. o to, że córka wstydzi się przebierać na wf (chowa się w kąciku - tak mi przekazano). Opisałam sytuację domową, wydawało mi się że psycholog przyjęła wyjaśnienia jako wystarczające i sprawa jest zakończona. Jakież bylo moje zdziwienie kiedy tydzień później dostałam telefon z mops że jesteśmy zgloszeni w sprawie córki... byłam wypytywana czy najstarszy syn kąpie córkę, czy śpi z nią w jednym łóżku... z synem był już kiedyś problem - opuszczał lekcje, miał epizod depresji. Ja w domu nie dostrzegam żadnych zmian w zachowaniu córki, które mogłyby świadczyć o molestowaniu. Psycholog nawet z nią nie rozmawiała - na podstawie jednego zachowania złożyła zawiadomienie do mops. Kuratora mamy pewnego. Wszystkie dzieci do psychologa najszybciej jak się da. Dodatkowo chcę przebadać córkę u psychologa pod kątem objawów molestowania. Mnie ta sytuacja początkowo załamała, jestem już po wizycie u psychiatry, mam leki. Czy zachowanie szkolnej psycholog było zasadne? Co mogę zrobic jeszcze żeby pomóc dzieciom?
Przepraszam za chaotyczność i proszę o opinię ematki które są w stanie pomóc.
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: Pomocy 15.03.26, 15:44
      Sześciolatka chodzi do szkoły i ma lekcje wf?
      • marcelina509 Re: Pomocy 15.03.26, 16:28
        Nieprecyzyjnie się wyraziłam. Jest w zerówce, ma zajęcia które polegają na aktywności fizycznej plus gimnastykę korekcyjną
    • tania.dorada Re: Pomocy 15.03.26, 15:46
      A wolałabyś żeby psycholożka zignorowała sygnały i zachowania które mogą wskazywać na molestowanie, gdyby to molestowanie rzeczywiście miało miejsce?
      • marcelina509 Re: Pomocy 15.03.26, 16:31
        Absolutnie. Ale czy kurator z tego powodu, że dziecko przebiera się w kąciku, to nie strzelanie z armaty do wróbla?
        • bazia_morska Re: Pomocy 15.03.26, 16:55
          Nawet jeśli jest, to chyba nie masz się czego obawiać?
          • marcelina509 Re: Pomocy 15.03.26, 21:46
            Nie sądzę żebym miała. Niemniej jednak skierowanie sprawy od razu do sądu mnie szokuje.
            • bazia_morska Re: Pomocy 15.03.26, 22:28
              Najwyraźniej instytucja widzi podstawę do takiego skierowania.
            • tania.dorada Re: Pomocy 16.03.26, 00:09
              Albo koloryzujesz albo nie piszesz wszystkiego albo psycholog szkolny czy nauczyciele widzieli/slyszeli cos czego nie wiesz. Przeciez to nie jest tak ze z automatu jest sąd i kurator.
              • pupu111 Re: Pomocy 16.03.26, 00:24
                A może jest tak, że ci z mopsu się znaja z tym srodowiskiem kuratorów, sędziów, itp i to wszystko jest poustawiane? Sądy się muszą wykazac jakąś liczbą przeprowadzonych spraw, a podobno odkąd jest 500 plus coraz trudniej znalezc "ofiary", bo coraz mniej ubogich rodzin, kiedys czytałam o tym na innym forum.
                • tania.dorada Re: Pomocy 16.03.26, 00:29
                  A może poszli do lasu. Myślisz że jest taki nadmiar kuratorów i pracowników socjalnych że biorą ofiary z łapanki? Mnie o czymś takim mówiła zapłakana kuzynka.
                • yenna_m Re: Pomocy 16.03.26, 08:09
                  pupu111 napisał(a):

                  > A może jest tak, że ci z mopsu się znaja z tym srodowiskiem kuratorów, sędziów
                  > , itp i to wszystko jest poustawiane? Sądy się muszą wykazac jakąś liczbą przep
                  > rowadzonych spraw, a podobno odkąd jest 500 plus coraz trudniej znalezc "ofiary
                  > ", bo coraz mniej ubogich rodzin, kiedys czytałam o tym na innym forum.

                  Sądy się borykaja z mnóstwem nieobsadzonych etatów.
                  Głupoty piszesz.
                • alex.vause.is.back Re: Pomocy 17.03.26, 11:39
                  A coś brałaś?
              • marcelina509 Re: Pomocy 16.03.26, 08:17
                Też jedyne co mi przychodzi do głowy, to to, że nie wiem wszystkiego. Oficjalnie byłam poinformowana o powodzie zgłoszenia. Jesli coś nie zostało mi ujawnione, to sprawa musi być gruba. Dlaczego w takim razie nie od razu interwencja policji?
              • marcelina509 Re: Pomocy 16.03.26, 08:21
                Też mi to przyszło do głowy. Jeśli są takie podchody, to musi być grubsza sorawa Dlaczego w takim razie nie zaintwrweniuje policja od razu?
              • alex.vause.is.back Re: Pomocy 17.03.26, 11:38
                Przecież szkoła może w każdej chwili zgłosić wniosek do sądu o wgląd w sytuację rodziny.
                Kurator - rozumiem, że chyba ma przyjść dopiero na wywiad?
                • marcelina509 Re: Pomocy 17.03.26, 11:43
                  Były panie z mops. Kuratora może dopiero sądwyznaczyć
                  • alex.vause.is.back Re: Pomocy 17.03.26, 11:47
                    W tym celu musi odbyć się jakaś rozprawa.
                    To nie takie hop siup.
                    BTW, oni są w stanie załatwić szybką poradę psychologa itp. w ramach interwencji kryzysowej.
                    • alex.vause.is.back Re: Pomocy 17.03.26, 11:48
                      A jeżeli poszedł wniosek do sądu, to najpierw przyjdzie kurator na wywiad, co nie znaczy, że później jeszcze przyjdzie kiedykolwiek.
                    • marcelina509 Re: Pomocy 17.03.26, 12:11
                      Poradę mam już załatwioną, nauczona doświadczeniem ze szkoły nie chcę przypadkowej osoby, tylko kogoś z polecenia. To jest środek doraźny, terapię chcę poszukać gdzieś gdzie będzie darmowa bo jest nas czworo. Chyba że nikogo dobrego nie znajdę, to pójdę prywatnie.
        • 152kk Re: Pomocy 15.03.26, 17:01
          Na pewno nie chodzi o to, że "dziecko przebiera się w kąciku", tylko o te "kilka spraw", o których nic konkretnie nie napisałaś.
          Jedno co mogłabym ci doradzić - jak będziesz z dziećmi u psychologa - to zapisuj z grubsza co on mówi i zaleca i przeczytaj co zapisalas przy psychologu. Bo możesz mieć taki problem, że w rozmowie z psychologiem nie rozumiesz używanych przez niego sformulowań i zwracasz uwagę na nieważne szczegóły, a nie wyłapujesz istoty sprawy lub nie zapamiętujesz.
          • marcelina509 Re: Pomocy 15.03.26, 21:51
            Te kilka spraw to: najstarszy spóźnia się na lekcje (bylo gorzej, jest duża poprawa, poza tym bardzo podciągnął oceny), średni nie odrabia zadań (często mamy opóźnienia, pracuję często do wieczora, więc nie zdążymy zrobić, nadrabiamy następnego dnia), no i jeszcze fakt ze rozpłakałam się podczas rozmowy z psychologiem - to wg pani psycholog dowód na moją złą kondycję psychiczną.
            • alpepe Re: Pomocy 15.03.26, 22:31
              No, ale jesteś w złej kondycji psychicznej. Jesteś przeciążona, to tu widać.
              • marcelina509 Re: Pomocy 16.03.26, 09:39
                Jestem przeciążona, mam dość wymagającą pracę i brak możliwości odpoczynku od dzieci. Nie znalazłam póki co rozwiązania tego problemu
                I teraz będę dodatkowo tłumaczyć się kuratorowi, czy to mi pomoże odpocząć?
            • pupu111 Re: Pomocy 15.03.26, 22:52
              Współczuję, nie dosc że takie problemy, to jeszcze chca ci dowalic tyle stresu. Samo zawiadomienie do mops nie spowoduje, ze dostaniesz kuratora. Warto się skonsultowac z adwokatem, teraz te usługi chyba staniały. Widocznie, jako rodzina alkoholika zostałyscie automatycznie zakwalifikowane jako "patologia", i cokolwiek by twoja córka nie robiła, bedzie podejrzane. Moze by warto rozwazyc zmiane szkoły.
              • marcelina509 Re: Pomocy 15.03.26, 22:59
                Zmiana szkoły raczej pewna, psycholog w dotychczasowej jest fatalna, i to nie jest tylko moja opinia. Ale wiem że dzieci kiepsko zniosą zmianę
                • pupu111 Re: Pomocy 15.03.26, 23:05
                  No własnie, szkoda, Czasem nie warto byc zbyt otwartym, nie musisz mówic psychologowi szkolnemu ze syn chorował na depresję, psycholog nie ma nawet tajemnicy zawodowej.
                  • nadalniemampomyslu Re: Pomocy 17.03.26, 15:52
                    Większej bzdury to tu nie widziałam😳 od kiedy nie ma psychologa nie obejmuje tajemnica zawodowa?
                    • pupu111 Re: Pomocy 17.03.26, 16:37
                      Chodziło mi o tajemnice lekarską, obowiązuje lekarza, a psycholog już jej nie ma, mimo że też pracuje z pacjentem, ale najbardziej chodzi mi o to, że nawet tajemnica lekarska może być uchylona, psychiatra ma nawet obowiazek zawiadomic odpowiednie organy w okreslonych przypadkach. Dla mnie tajemnica to tajemnica, a nie udawanie.
                      • nadalniemampomyslu Re: Pomocy 17.03.26, 19:53
                        Od kiedy psycholog psychologa nie obejmuje tajemnica zawodowa? Nie masz pojęcia o czym piszesz
              • marcelina509 Re: Pomocy 15.03.26, 23:43
                Już mi zapwiedziano ze sprawa idzie do sądu i kuraotor będzie bo nie mają asystentów rodziny
                • pupu111 Re: Pomocy 15.03.26, 23:48
                  To jak dopiero kierują do sądu, to jedynie sąd może wyznaczyc kuratora. To jakby komus napisac, ze zostanie skazany, zanim sprawa nawet trafiła do rozpatrzenia. Potrzebujesz po prostu adwokata, żeby dac komus kuratora trzeba w sądzie udowodnic, ze ktos zle sprawuje obowiazki rodzicielskie. Robiłabym wszystko, żeby tego uniknąc.
            • nick_z_desperacji2 Re: Pomocy 15.03.26, 23:03
              Co mnie uderzyło, to cudowna umiejętność polskiej szkoły do zauważania tylko tego, co złe. I nie chodzi mi o córkę, tu moim zdaniem lepiej dmuchać na zimne. Chodzi o chłopaka, który opuszczał lekcje, miał depresję. Matka ma rozmowę na dywaniku, bo syn się spóźnia. Skoro się spóźnia, to znaczy, że chodzi na lekcje. Na dodatek zauważalnie poprawił oceny. Z depresji nie wychodzi się w nocy z wtorku na środę, to proces i serio, więcej by dało, gdyby wychowawca z nim porozmawiał, bo to nie jest małe dziecko. Powiedział, że nauczyciele widzą, że się stara, że przychodzi, że się uczy i teraz warto popracować nad punktualnością. I ewentualną poprawę też zauważyć, choć spóźnienia się będą zdarzały. Dziecko w depresji to zmotywuje o wiele bardziej niż ciągłe utyskiwania. Ale lepiej wezwać matkę i objechać 🙄
              • tania.dorada Re: Pomocy 15.03.26, 23:39
                Ale o czym ten nauczyciel ma porozmawiać? Prz3ciez on nie ma narzędzi ani wiedzy do oceny stanu dzieciaka, właśnie dlatego kierują do innych organizacji.
                • nick_z_desperacji2 Re: Pomocy 15.03.26, 23:58
                  Ale nikt nie mówi, że ma oceniać stan dziecka. Powinien porozmawiać z nim o jego funkcjonowaniu, tylko w tym funkcjonowaniu jest widoczna poprawa, a co jak co, ale docenienie dotychczasowej pracy nauczycielowi przez gardło nie przejdzie. To jakieś przekonanie, że jak się kogoś pochwali, to mu się w d.pie poprzewraca, chyba że ta pochwała służy dowaleniu komuś innemu.
                  • tania.dorada Re: Pomocy 16.03.26, 00:11
                    A to ze przez gardło nie przejdzie to twoje przypuszczenie a nie pewnik. A nauczyciel nie jest w stanie ocenić z czego wynika poprawa i czy jest stała czy chwilowa, czy autentyczna czy to maskowanie objawów.
                    • marcelina509 Re: Pomocy 16.03.26, 09:42
                      Poprawa trwa już blisko rok...
                • marcelina509 Re: Pomocy 16.03.26, 00:19
                  Nauczyciel nic nigdzie nie kieruje, tylko psycholog szkolny. On powinien umieć ocenić stan dziecka.
                  • tania.dorada Re: Pomocy 16.03.26, 00:27
                    No, moze ocenic w takim zakresie ze “to dziecko wymaga interwencji”, ale nie moze stawiać diagnoz klinicznych czy prowadzić terapii. Poza tym jesteś z tego psychologa niezadowolona do tego stopnia ze chcesz szkole zmieniać no to chyba dobrze że pojawia się inna instytucja, z szansa na innego fachowca? Czego byś właściwie chciała?
                    • marcelina509 Re: Pomocy 16.03.26, 09:54
                      Chciałabym wiedzieć, jakie jeszcze działania mogę podjąć, by pomóc dzieciom i uprzedzić sąd. Po prostu jak tam pójdę to chcę mieć jak najwięcej dowodów na to, że zadbałam o dobro dzieci. Na pewno zabiorę córkę do psychologa żeby uzyskać opinię, czy może ona być ofiarą molestowania. Na terapię pójdziemy wszyscy. Czy jest jeszcze coś co powinnm zrobić?
                      • tania.dorada Re: Pomocy 16.03.26, 13:16
                        Może po prostu nie idź pod prąd skoro nie musisz? Wymyślasz sobie problemy i próbujesz walczyć z wiatrakami a już płaczesz z wyczerpania. Przecież jeśli nie ma podstaw to oni to zobaczą.
                      • pupu111 Re: Pomocy 16.03.26, 19:34
                        Ogólnie to na terapie powinno się chodzic do psychoteraeuty ze stosownymi uprawnieniami, bo po psychologii to ciezko mówic o umiejętnosciach psychoterapeuty. Co w takiej sytuacji robic to najlepiej poradzi adwokat który jest konieczny, jakbys miała niespodziewana wizyte np. z mopsu czy z sądu(kurator), to powinnas sobie ja nagrywac, wystarczy telefon, masz do tego pełne prawo, zeby ci potem ktos nie napisał opinii ze w domu masz nie wiadomo jaki bałagan mimo ze było czysto, itp.
                        • alex.vause.is.back Re: Pomocy 17.03.26, 12:03
                          Bosz, co za teorie spiskowe.
              • marcelina509 Re: Pomocy 15.03.26, 23:53
                To mnie też bardzo przytłoczyło, ze oni oczekują ode mnie natychmiastowych rozwiązań. Utrata ojca to trauma i nie jestem w stanie pomóc dzieciom natychmiast, nie każdy psycholog jest dobry, czsami trzeba szukać rozwiązań, innej pomocy. A ja mam natychmiast sprawić ze wszyscy będą uśmiechnięci
                • tania.dorada Re: Pomocy 16.03.26, 00:15
                  marcelina509 napisała:

                  > To mnie też bardzo przytłoczyło, ze oni oczekują ode mnie natychmiastowych rozw
                  > iązań.

                  Nie, kurła, coś wymyślasz albo źle interpretujesz. Gdyby oczekiwali OD CIEBIE rozwiązań to nie kierowałoby sprawy do specjalistów. Słuchaj może po prostu potraktuj tych ludzi jako źródło potencjalnej pomocy zamiast od razu stawać w opozycji?

                  > nie każdy psycholog jest dobry, czsami trzeba szukać rozwiązań, innej pomocy.

                  No, to szkoła zgłosiła że rodzina potrzebuje pomocy a ty masz z tym problem. Niepotrzebnie.

                  > A ja mam natychmiast sprawić ze wszyscy będą uśmiechnięci
                  Tak ci powiedzieli czy sama to sobie wymyślasz?
                  • pupu111 Re: Pomocy 16.03.26, 00:27
                    Jakim żródłem pomocy ma byc bezsensowne pomawianie 15 latka o molestowanie młodszej siostry? I to tylko dlatego, że dziewczynka jest niesmiała.
                    • tania.dorada Re: Pomocy 16.03.26, 00:32
                      Szkoła ma obowiązek zgłosić takie rzeczy jeśli są jakieś zachowania które mogą to sugerować. To nie jest pomawianie. Właśnie pomawianie by było gdyby zachowali podejrzenia dla siebie ale zaczęli brata traktować jako potencjalnego molestanta, zamiast skierować sprawę do ludzi kompetentnych żeby to zbadać. Tak, to oznacza że do kontroli trafia również rodziny w których nic złego się nie dzieje,,a po wyjaśnieniu będzie koniec sprawy, ale lepiej przecież tak niż na odwrót.
                      • pupu111 Re: Pomocy 16.03.26, 00:36
                        Nie, nie lepiej, w taki sposób mozna komus zrujnowac całe zycie, tu nic nie sugeruje zeby ta dziewczynka mogła byc molestowana przez brata. To sa kompletne naduzycia.
                        • tania.dorada Re: Pomocy 16.03.26, 01:36
                          Co ty bredzisz? Przecież to nie jest tak że szkoła widzi zachowanie mogące sugerować że dzieje się coś złego i od razu podejrzany idzie pod pręgierz, tylko się sprawdza czy podejrzenie jest zasadne i jeśli nie to się zamyka sprawę. Ale dobra, dawaj te przykłady zniszczonych żyć. Tylko że z drugiej strony są realne zniszczone lub tragicznie przerwane życia dzieci i wszyscy pytają “gdzie była szkoła, gdzie byli sąsiedzi, czemu nikt niczego nie zgłaszał?”
                          Na razie to jest tak, że szkoła zauważyła zachowanie dziewczynki - ponoć tylko raz, NO ALE właśnie ta zmiana zwróciłat uwagę nauczycieli. To nie znaczy że z automatu szkoła oskarża brata o molestowanie, przecież szkoła nie wie z kim dziecko ma kontakt. Pytania jakie zadawali są najpewniej z kwestionariusza. To nie znaczy że podejrzewają że syn molestował tylko sprawdzają wszystkie opcje - i może syn jest wobec siostry w porządku ale ona nadal zachowuje się niepokojąco, więc trzeba zwrócić uwagę na inne możliwości i osoby z którymi ma kontakt.
                          Samo to w żaden sposób nie niszczy dzieciakom życia bo przecież to są poufne rozmowy. No chyba, że matka zacznie o nich pisać na publicznym forum które może czytać cały świat i ktoś tę rodzinę zidentyfikuje…
                        • kk345 Re: Pomocy 16.03.26, 01:43
                          pupu111 napisał(a):

                          > Nie, nie lepiej, w taki sposób mozna komus zrujnowac całe zycie, tu nic nie sug
                          > eruje zeby ta dziewczynka mogła byc molestowana przez brata. To sa kompletne n
                          > aduzycia.

                          Czy ja mylę nicki, czy to ty swojego czasu nie widziałaś problemu w skandalicznych zachowaniach twojego ojca, molestującego twoje dzieci?
                          • pupu111 Re: Pomocy 16.03.26, 02:02
                            Chyba kompletnie mylisz...
                            Wy chyba macie wszystkie jakieś cięzkie patologie w domu, dla mnie jest nie do wiary jak mozna wiązac normalny wstyd dziecka w szatni z jakimiś molestowaniami. Jesli szkoła to zauwazyła, to może się powinno najpierw sprawdzic, czy np. dyrektor albo ktos z nauczycieli nie jest pedofilem? Ciekawe jakby szkoła piała wtedy, że to żaden problem i normalne, gdyby np. rodzice zawiadomili policję ze mają takie podejrzenia.
                            • tania.dorada Re: Pomocy 16.03.26, 02:14
                              Naprawdę myślisz że szkoła mogłaby piać że to żaden problem gdyby im wjechała policja zawiadomiona przez rodziców?
                              • pupu111 Re: Pomocy 16.03.26, 02:20
                                No nie, nawet powinna byc zadowolona, i do tego namawiac. smile Nie chodzi mi o zadowolenie z faktu, że ktos moze byc pedofilem, ale o zgłaszenia kazdego absurdalnego urojenia, bo jak ktos z faktu, że dziewczynka wstydzi sie przebierac w szatni wymysla że padła ofiara molestowania to mu chyba już peron odjechał. Niestey takie rzeczy sie zdarzają, bo słyszałam o przypadku, kiedy dyrektor szkoły spedził miesiąc w więżieniu tylko dlatego, że był na tyle uprzejmy, że podwózł uczennice do domu.
                                • kk345 Re: Pomocy 16.03.26, 09:58
                                  pupu111 napisał(a):

                                  słyszałam o przypadku, kiedy dyrektor szkoły s
                                  > pedził miesiąc w więżieniu tylko dlatego, że był na tyle uprzejmy, że podwózł u
                                  > czennice do domu.

                                  Jasne, a kuzynka sąsiadce to opowiadała, płacząc. To ta sama kategoria, co te dzieci, masowo rodzicom odbierane za biedę...
                      • marcelina509 Re: Pomocy 16.03.26, 09:46
                        Fałszywe oskarżenia może zrobić ogromną krzywdę. Dodatkowo bardzo nie podoba mi sie sposób w jaki ze mną rozmawiają. Pani mnie pyta: czy syn kąpię córkę? Czy śpi z nią? Zaskoczona pytam: sugeruje pani ze syn ją molestuje? Odpowiedź: ja nic takiego nie powiedziałam! Taki gaslighting
                        • kk345 Re: Pomocy 16.03.26, 09:59
                          marcelina509 napisała:

                          > Fałszywe oskarżenia może zrobić ogromną krzywdę. Dodatkowo bardzo nie podoba mi
                          > sie sposób w jaki ze mną rozmawiają. Pani mnie pyta: czy syn kąpię córkę? Czy
                          > śpi z nią? Zaskoczona pytam: sugeruje pani ze syn ją molestuje? Odpowiedź: ja n
                          > ic takiego nie powiedziałam! Taki gaslighting

                          Szokuje mnie, że mała dziewczynka może być ofiarą czegoś paskudnego, a największym problemem jej matki jest, że ktoś zadaje jej podstawowe pytania...
                          • marcelina509 Re: Pomocy 17.03.26, 11:54
                            Przesłanki, że córka jest ofiarą czego paskudnego, sa naprawdę wątłe. Zresztą jestem po rozmowie z wychowawczynią i pedagogiem, przyznali ze źródłem problemów jest raczej sytuacja z ojcem i nikt na serio molestowania nie podejrzewa, ale od czasu wprowadzenia lex kamilek są procedury których muszą przestrzegac. A pedagog szkolna w porządku, okazało się że jednak da się rozmawiać w delikatny i wspierający sposób.
                        • netlii Re: Pomocy 17.03.26, 10:32
                          marcelina509 napisała:
                          Czy
                          > śpi z nią? Zaskoczona pytam: sugeruje pani ze syn ją molestuje? Odpowiedź: ja n
                          > ic takiego nie powiedziałam!

                          A co Ci odpowiedziała na pytanie, to skąd takie sugestie dotyczące wyłącznie jednej osoby?
                          • marcelina509 Re: Pomocy 17.03.26, 11:30
                            Nie wiem. Dlatego że jest nastolatkiem, który już wcześniej sprawiał jakieś problemy? Ogólnie on miał kiedyś podejrzenie ADHD, bo chodził po klasie w czasie lekcji, diagnozowanie, ale nic nie wyszlo
                          • tania.dorada Re: Pomocy 17.03.26, 14:12
                            Ale to nie są żadne sugestie na litość, oni najpewniej jakąś swoją procedurę i tyle, właśnie po to ona jest żeby nikt nie wymyślał jak autorka że sugerują że brat ją molestuje.
              • alex.vause.is.back Re: Pomocy 17.03.26, 11:42
                U mnie nierzadko uczniowie miewają grube nieprzyjemności za totalne bzdety, to jest inna sprawa, że te zespoły psychologiczno-pedagogiczne reagują czasem dość chaotycznie i nie ma gradacji działań czy reakcji stosownie do problemu.
                Plus podnoszenie głosu do uczniów, jak dla mnie niedopuszczalne.
                Różnie niestety bywa.
                • pupu111 Re: Pomocy 17.03.26, 16:20
                  Ojej, co za teorie spiskowe..
                  • alex.vause.is.back Re: Pomocy 17.03.26, 16:43
                    W przeciwieństwie do ciebie widzę i słyszę codziennie na własne oczy/uszy to, o czym piszę.
                    Riposta ci nie wyszła big_grin.
                    • pupu111 Re: Pomocy 17.03.26, 16:47
                      To widocznie wiesz jak słabo jest ze środowiskiem szkolnym, ale nie miałaś do czynienia z tymi pozostałymi, gratuluję też naiwności życiowej że uważasz, że każda osoba jest uczciwa i kompetentna.
                      • alex.vause.is.back Re: Pomocy 18.03.26, 07:22
                        absolutnie nie uważam, jest mnóstwo ludzi niekompetentnych, natomiast nie widzę powodu dość paniki.
                        2 razy niestety miałam do czynienia z panią kurator, raz musiałam stanąć w sądzie, sprawę rozstrzygała sama prezes sądu rodzinnego, spotkałam się z morzem cierpliwości i wyrozumiałości, sprawczyni zamieszania też wink.
                        mysle, że oni więcej przeoczają, niż się czepiają i wciąż dają szansę rodzinie, zamiast pogonić patusów i przemocowych konkubentów w pizdz...
        • tt-tka Re: Pomocy 15.03.26, 17:24
          marcelina509 napisała:

          > Absolutnie. Ale czy kurator z tego powodu, że dziecko przebiera się w kąciku, t
          > o nie strzelanie z armaty do wróbla?

          Byc moze powodem jest te "kilka innych spraw", o ktorych nie piszesz. Przebieranie sie w kaciku to tylko jedna z tych kiku.
        • alpepe Re: Pomocy 15.03.26, 17:39
          Ale wiesz, że dziecko może być molestowane np. przez pietnastoletniego brata?
          • marcelina509 Re: Pomocy 15.03.26, 21:56
            Tak, i wyraźnie mi to zasugerowano. Sądzę jednak, ze córka pwiedzialaby mi o tym. Nie zauważyłam też żadnych zmian w zachowaniu dzieci wobec siebie. Do tego zamierzam jak najszybciej skontaktować się z psychologiem, który porozmawia z córką i wyda opinię czy corka mogła być molestowana.
            • cegehana Re: Pomocy 16.03.26, 19:44
              Przemoc wobec młodszego i słabszego rodzeństwa jest dość częstym sposobem na "ulżenie sobie" w trudnych emocjach. Taki scenariusz się nasuwa osobom, które mają do czynienia z dziećmi alkoholików, ale nie jest to jedyny możliwy scenariusz. Najważniejsza jest diagnoza.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Pomocy 15.03.26, 17:05
      Standardowe zachowanie jak tylko dziecko jest nieśmiałe.
      Czy się przejmować, tak, bo się rozwodzisz, bo maż alkoholik, bo problemy ze starszym dzieckiem.
      Będziesz pod kontrolą mopsu przez kolejne 12 lat, czyli az do czasu pełnoletnosci dzieci.
      Kiedyś siedziałam na takiej grupie prawnej i dziewczyny opisywaly, ze nie dość ze rozwód, ze stres to jeszcze mops w domu co chwile, bo lubia spokojne rodziny, bo nic się nie dzieje, czysta w aktach, nie oberwą.
      • raczek47 Re: Pomocy 15.03.26, 17:36
        Co o psycholog- ma obowiązek, jak absolutnie każdy, podejrzewając, że dziecko jest krzywdzone zgłosić to.
    • kk345 Re: Pomocy 16.03.26, 01:49
      Szkoła dostrzegła coś, co zapaliło wszystkim czerwone światełka w głowach. Stań z boku i powiedz mi, co jest bardziej prawdopodobne: czy to, że szkoła się uwzięła na twoje dzieci i postanowiła z tajemniczego powodu uknuć paskudną intrygę, czy to, że to ty, jako osoba z doświadczeniem życia z alkoholikiem i po piekle, które przeszliście całą rodziną, ignorujesz symptomy i nie zauważasz problemów swoich dzieci? W każdej wersji dobrem nadrzędnym jest zresztą przede wszystkim bezpieczeństwo tej małej dziewczynki i to powinno być twoim priorytetem, a nie rozkminy, jak zmienić dzieciom szkołę i czy psycholog jest dobra. Realizuj wytyczne, zrób niezbędne badania, współpracuj, stawką są twoje dzieci.
    • subskrybcja Re: Pomocy 16.03.26, 09:54
      marcelina509 napisała:

      Dostałam wezwanie do
      > szkolnego psychologa, chodziło o kilka spraw, m.in. o to, że córka wstydzi się
      > przebierać na wf (chowa się w kąciku - tak mi przekazano). Opisałam sytuację do
      > mową, wydawało mi się że psycholog przyjęła wyjaśnienia jako wystarczające i sp
      > rawa jest zakończona. Jakież bylo moje zdziwienie kiedy tydzień później dostała
      > m telefon z mops że jesteśmy zgloszeni w sprawie córki... byłam wypytywana czy
      > najstarszy syn kąpie córkę, czy śpi z nią w jednym łóżku... z synem był już kie
      > dyś problem - opuszczał lekcje, miał epizod depresji. Ja w domu nie dostrzegam
      > żadnych zmian w zachowaniu córki, które mogłyby świadczyć o molestowaniu. Psych


      Ktos ją widac molestował, albo mąż, albo syn, albo okaże się, ze ktos postronny.
      trzeba to zbadać.
      • marcelina509 Re: Pomocy 17.03.26, 12:31
        Ale nauczyciele, psycholog i pedagog sami mówią, ze tu raczej nie o molestowanei chodzi a o sytuacje rodzinną, ale obowiązuje ich procedura
        • tania.dorada Re: Pomocy 17.03.26, 12:52
          marcelina509 napisała:

          > Ale nauczyciele, psycholog i pedagog sami mówią, ze tu raczej nie o molestowane
          > i chodzi a o sytuacje rodzinną, ale obowiązuje ich procedura

          Oczywiście że tak a ty robisz z igły widły, przynajmniej sądząc po tych cytatach które tu prezentujesz.
          • marcelina509 Re: Pomocy 17.03.26, 13:15
            Bo to mi w pierwszej kolejności zasugerowano, zresztą w bardzo nieprzyjemny sposób. Panie z mops też ten temat poruszyły w pierwszej kolejności
            • tania.dorada Re: Pomocy 17.03.26, 14:16
              Sądząc po cytacie z waszej rozmowy to nic takiego nie zasugerowano tylko ty to tak zinterpretowałaś. Zauważyli że zachowanie trochę odbiega od normy i chcą wiedzieć czy mają powody do drążenia czy nie, a do tego mają jakieś procedury dyktowane doświadczeniem. Tyle. Ty to odbierasz jako oskarżenie Ciebie jako matki. I z tym powinnaś iść do terapeuty, bo z takim podejściem to zawsze będziesz przeciążona i próbowała wyciągać armaty na wróble żeby udowodnić że nie jesteś wielbłądem nawet jeśli nikt ci tego wielbłąda nie sugeruje.
        • pupu111 Re: Pomocy 17.03.26, 16:25
          Jesli ona wstydzi się przebierać tylko w szkole, to oznacza ze problem może leżeć tam. Zawiadomilabym o tym odpowiednie instytucje, niech przeprowadza czynności wyjaśniające wobec pracowników szkoły, czy ktoś z nauczycieli nie molestuje uczniów. Pewnie, nie, ale lepiej dmuchać na zimne niż któreś z dzieci miałoby paść ofiarą pedofila.
    • wena-suela Re: Pomocy 16.03.26, 10:24
      Dzieci maja tylko ciebie. A ty siup do psychiatry i na leki. Buduj relacje, pomagaj im. Jeżeli córce dzieje się krzywda, to całe szczęście że ktoś zauważył.
      • 71tosia Re: Pomocy 17.03.26, 23:14
        A jak ma sobie pomóc? Psychiatra to dobry kierunek, pomożesz sobie to pomoże dzieciom.
    • cegehana Re: Pomocy 16.03.26, 19:40
      Dzieci z rodziny z takimi problemami jak Wasza są wręcz skazane na problemy w rozwoju emocjonalnym. I mają szczęście w nieszczęściu że trafią pod opiekę psychologa w dzieciństwie, a nie w dorosłości, kiedy o wiele trudniej wszystko naprawić. Na razie skup się na uzyskaniu diagnozy. Czy chodzi o skutki molestowania czy coś innego - diagnoza jest najważniejsza.
      • marcelina509 Re: Pomocy 17.03.26, 09:38
        Dzieci do psychologa już zapisane. Na razie prywatnie, a potem jakaś niepłatna terapia, tylko muszę znaleźć kompetentna osobę, żeby nie trafiły do kogoś przypadkowego. Mam cały plan działania wstępnie opracowany.Ochłonęłam, kuratorem niespecjalnie się martwię. Pogadałam z nauczycielami w szkole - w rzeczywistości nikt nie podejrzewa na serio że córka jest molestowana, ale jej zachowanie wymaga zgłoszenia. Co jest w tym wszystkim najbardziej przykre, to ten ton, jakim ze mną rozmawiano. Z jednej strony panie bardzo się martwią o moje zdrowie psychiczne, z drugiej rozmowa z nimi to przesłuchanie w bardzo niemiłe atmosferze. Skrupulatnie wytknięto mi wszystkie błędy i zaniedbania, nikt nie zauważył tego, co z dziećmi wypracowałam, co się poprawiło, co jest dobrze. Pomijając wszystko inne, moje dzieci są empatyczne, samodzielne, dobrze się uczą (najstarszy średnio, taki trójkowo-czwórkowy, ale było gorzej), są zadbane i czyste, ogarnięte zdrowotnie, chłopcy intensywnie uprawiają sport. Dla osoby w kryzysie psychicznym takie potraktowanie to naprawdę może być cios.
        • bazia_morska Re: Pomocy 17.03.26, 10:59
          Skupilabym sie na dzieciach, a nie niemilym tonie pani psycholog.
          • alex.vause.is.back Re: Pomocy 17.03.26, 11:36
            Niemniej one są od pomocy, a nie prowadzenia przesłuchań.
            Czasami widzę, jak zachowują się te z mojego miejsca pracy - wobec młodzieży.
            Są bardzo, z góry, nieprzyjemne, a jednocześnie potrafią zbagatelizować naprawdę duży problem (np. co się dzieje tak naprawdę w domu ucznia z dziwnymi i niepokojącymi zachowaniami oraz powtarzającym się schematem niedopasowania do środowiska rówieśniczego, uczeń odszedł do jakiejś chmury bzdury, więc problem sam się rozwiązał i już nic nie trzeba robić).
            • marcelina509 Re: Pomocy 17.03.26, 11:42
              No właśnie od pani psycholog nie uzyskałam żadnej pomocy. Na moje pytania nie umiała (nie chciała?) odpowiedzieć. Przykre jest to, że najwięcej pomogło AI. Tam znalazłam najwięcej cennych wskazówek bez żadnego oceniania.
              • subskrybcja Re: Pomocy 17.03.26, 11:47
                marcelina509 napisała:

                > No właśnie od pani psycholog nie uzyskałam żadnej pomocy. Na moje pytania nie u
                > miała (nie chciała?) odpowiedzieć. Przykre jest to, że najwięcej pomogło AI. Ta
                > m znalazłam najwięcej cennych wskazówek bez żadnego oceniania.

                Ja bym na AI nie polegała. On odpowiada z poziomu kto pyta. Jakbys zaczeła pisać jako postronna osoba, która zna rodzine, gdzie nauczycielka zauważyła u dziecka zachowania wskazujące na molestowanie i co trzeba zrobić, to AI by zaraz napisało, że kuratora, psychologa, opiekuna rodziny, ze trzeba zaopiekować się dzieckiem i zobaczyć, co tam się złego dzieje w tej rodzinie.

                AI to nie jest nawet android, tylko to jest system w komputerze, to nie człowiek, on nie istnieje,
                • marcelina509 Re: Pomocy 17.03.26, 12:18
                  Tak, nie ufam ślepo ai, zresztą na niektóre pytania odpowiadał bez sensu. Ale często coś co ai radzi jest bezpieczne i brzmi rozsadnie, wtedy myślę czy mogłabym skorzystać. To tak jak z wszelkimi poradami z internetu - nigdy nie można bezmyślnie zaufać. Pamiętam jak wyczytałam w necie że na Giewont mozna spokojnie iść z 6latkiem. Byłam z 12latkiem i 6latka bym jednak nie zabrała
          • marcelina509 Re: Pomocy 17.03.26, 11:37
            No nie, nie do końca. Muszę skupić się na sobie i na dzieciach, żeby być dla nich oparciem. Tak się składa, że też pracuję z ludźmi, którzy mają problemy i wymagają delikatnego i łagodnego podejścia. Tylko że na nas są składane skargi, wielokrotnie moi współpracownicy byli wzywani "na dywanik". Delikatność i taktowność to wg mnie podstawa w przypadku psychologów, pedagogów, lekarzy.
        • 71tosia Re: Pomocy 17.03.26, 23:23
          Szkolnymi psychologami/pedagogami są dość przypadkowe osoby nie liczyłabym na wiele pomocy czy zrozumienia. Inny rodzaj problemu ale z doświadczenia wiem ile głupich rad musiałam ją i córka wysłuchać a chodziło tylko o dysleksję - czyli problem z którym psycholog szkolny spotyka się na codzień.
    • alex.vause.is.back Re: Pomocy 17.03.26, 11:33
      Nie zajmuj się tym, czy działanie psycholog było zasadne, tylko, co się dzieje z córką i jak możesz to zmienić, jaki masz wpływ na to.
      • marcelina509 Re: Pomocy 17.03.26, 11:37
        Córką zajęłam się od razu, zresztą synami też.
        • alex.vause.is.back Re: Pomocy 17.03.26, 11:46
          Jesteś prawdopodobnie totalnie przeciążona, zestresowana, może podnosisz głos przy dzieciach? (nie oceniam absolutnie).
          Musisz sobie poukładać priorytety, określić mocne i słabe strony swojego życia rodzinnego, z założeniem, że niestety jesteś jedyną osobą, na jaką możesz liczyć sad.
          Mam nadzieję, że to domniemanie molestowania to jest totalne nic, może córka np. wstydzi się koszulki, nie ma czegoś, co dzieci mają i dlatego tak się chowa?
          Powodzenia życzę Ci w ogarnianiu tego wszystkiego.
          • marcelina509 Re: Pomocy 17.03.26, 12:28
            Wiem że mogę liczyć tyko na siebie. Jestem przeciążona, bo żyję caly czas pod presją. Mam dość ciężką pracę, współpracownicy narzekają, ja myślę: a ja tu odpoczywam😆. Głosu raczej nie podnoszę, to wynika z mojego temperamentu, jestem raczej flegmatyczna. Nauczyciele mówią, ze mie mają realnych obaw że ona naprawdę jest molestowana, ja zresztą też. Poza szkołą, na basenie, u lekarza rozbiera się bez problemu. Ciuchy ma raczej ładne, zdecydowanie nie odbiega od koleżanek. Dzieci pomocy potrzebują tak czy inaczej, nawet bez tych wszystkich ceregieli, wiec będziemy musieli to ogarnąć.
            • tania.dorada Re: Pomocy 17.03.26, 13:00
              Tyle że sądząc po tym wątku i tym jak reagujesz to jesteś przeciążona na własne życzenie. Mówisz że akcja szkoły to armata na wróbla ale ty też chcesz wyciągać armaty na wróble, zanim w ogóle ci ludzie cokolwiek powiedzą, prywatni psycholodzy, zmiana szkoły, wątek na publicznym forum, ai. Jesli jesteś przekonana że wszystko jest w porządku i nie masz sobie i dzieciom nic do zarzucenia to nie rób żadnych dodatkowych ruchów teraz, bo to właśnie wygląda na działanie w panice na zasadzie “zaniedbał a teraz szybko próbuje to odkręcić jak ma nóż na gardle”. Poza tym ludzie w tego typu środowisku się znają, znają innych specjalistów, gdybym miała pytać o polecenie jakiegoś psychologa czy terapeuty to właśnie bym pytała tych od MOPSu czy tego kuratora, bo przecież oni diluja z rodzinami z problemami na co dzień i wiedzą, kto skutecznie pomaga.
              • marcelina509 Re: Pomocy 17.03.26, 13:35
                No właśnie nie, nie wszytko jest w porządku. Dzieci potrzebują pomocy. Niedawno rozmawiałam z psychologiem na ten temat, pani uznała wtedy ze dzieci pomocy nie potrzebują, dlatego nie skorzystaliśmy. Córka zrobiła sie nieśmiała i wycofana od niedawna, i tu zdecydowanie pomoc jest potrzebna.
                • marcelina509 Re: Pomocy 17.03.26, 13:39
                  Poza tym jeśli istnieje chociaż cień podejrzenia, że corka jest molestowana, to chcę to sprawdzić żeby móc ją ochronić. Chociaż raczej w to nie wierzę. Ale muszę mieć 1000% pewności. A co jeśli jest molestowana, a ja bede spokojnie czekać na rozwij wydarzeń?
                  • tania.dorada Re: Pomocy 17.03.26, 14:30
                    No ale od tego są właśnie te procedury, dlaczego tym ludziom nie pozwolisz tego sprawdzić? Jak będziesz szukać po internetach specjalisty to czym się będziesz kierować, opiniami? A skąd wiesz kim są ludzie którzy je wystawili? Weże po prostu poczekaj na tych z MOPSu i powiedz że jak najbardziej chcesz to sprawdzić i poproś o listę fachowców godnych zaufania, zresztą niewykluczone że sami cię pokierują - w końcu płacisz na nich podatki, potraktuj ich jak ludzi po swojej stronie a nie swoich wrogów. Urzędnicy państwowi - jeszcze się nie spotkałam z wyjątkiem - są bardzo pomocni jeśli traktujesz ich jak sprzymierzeńców a nie jak wrogów. Przecież to też ludzie, a bierz pod uwagę że z takimi wkurzonymi rodzicami pewnie mają do czynienia kilka razy dziennie. Naprawdę spróbuj podejście “jestem wykończona, przy rozmowie z psycholog aż się popłakałam, chcę pomóc wszystkim moim dzieciom, co mi możecie zaoferować? Jestem pewna że macie rozeznanie w fachowcach, proszę o polecenie kogoś kto zajmuje się A, B i C.” Bo co właściwie ugrasz konfrontacją? Żale sobie możesz wylewać tu tylko proponuję żebyś może przestała wypuszczać coraz więcej info na temat dzieci na forum publicznym, tu dość często ludzi identyfikują a ostatnie czego twój syn potrzebuje to żeby ktoś dodał dwa do dwóch i zaczął rozpuszczać plotki że szkoła go podejrzewa o molestowanie siostry.
    • iberka Re: Pomocy 17.03.26, 13:14
      Nie dostrzegłaś, czyli wg Ciebie jakie są owe symptomy?
      • marcelina509 Re: Pomocy 17.03.26, 13:21
        Zmiana w zachowaniu w stosunku do braci, zawstydzenie, jakieś zmiany w zachowaniu w domu. Niczego takiego nie bylo, na basen chodzi i przebiera się normalnie, do lekarza też.
        • misiamama Re: Pomocy 17.03.26, 13:33
          czyli trudne zachowanie pojawia się w grupie rówieśniczej, kiedy nie ma Ciebie (bo rozumiem, że u lekarza jesteś) obok. A na basenie też jest z Tobą czy z dziećmi z przedszkola/zerówki? źródłem trudności córki mogą być dzieci z grupy.
          • marcelina509 Re: Pomocy 17.03.26, 13:40
            Na basenie ze mną i z braćmi.
    • andaba Re: Pomocy 17.03.26, 14:53
      A nie jest tak, że molestowanie ma miejsce w szkole?
      Niestety, sprawę znam z własnego doświadczenia, moja córka miała takiego delikwenta w zerówce i też było wielkie halo, że pewna dziewczynka jest molestowana (miała ojczyma), a kuku jej robił raczej kolega.
      Zresztą tam było dwóch takich problemowych, jeden w trochę inny sposób, ale też ją się przy nim nie przebierałam, więc kto wie co się w szatniach działo.
      Wbrew pozorom kilkulatek może robić rzeczy, o których się normalnym ludziom nie śniło.
      Może autorka wątku powinna zapytać, czy w grupie nie ma chłopców, którzy mogliby mieć coś na sumieniu - a i dziewczynki mogą być winne, może nie dotyku, wystarczył komentarz na temat majtek, żeby spędzić wrażliwą dziewczynkę do kąta.
      • tania.dorada Re: Pomocy 17.03.26, 15:07
        wbrew pozorom? Przecież to jest właśnie wiek w którym dzieci się bawią "w lekarza", to jest całkiem prawdopodobne i może ten trop też sprawdzają, ale przecież matka nie ma wiedzy w temacie tego co robią inne dzieci.
        • marcelina509 Re: Pomocy 17.03.26, 16:52
          Bawią sie w lekarza? Do tego stopnia że jedno z dzieci wykazuje niepokojące zachowania? To chyba nie jest normalne...
      • pupu111 Re: Pomocy 17.03.26, 17:20
        Przypomnialo mi się z własnej szkoly podstawowej: byl to koniec lat 80, mielismy takie dodatkowe zajecia taneczne przy świetlicy z miłym panem w nieco starszym wieku, na pewno po 40, facet podczas tych zajęć bardzo często kazał dzieciom sobie siadać na kolana. Trochę dziwne to bylo... Potem już tych zajęć nie było.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka