jest oczywistość - promowanie modnych buzzwordów i badań które są modne (AI, badania leku na raka i tego sortu sciema, wymagająca do realnych wyników rzędy wielkości większych nakładów i lepszej organizacji oraz prawdziwych badaczy a nie przebierańców) prowadzi w naszych warunkach do zmiany nauki z
to trudne. Jest zgodne z postulatami wiodących psychiatrów i psychologów w kraju krytykujących stan obecny KOZZD. Jest też zgodne z tym, przez co większość pacjentów osadzonych w KOZZD przeszła w trakcie odbywania kary pozbawienia wolności. Maksymalnie terapia trwała do trzech lat. Kończyli ją z
dostaniesz raka 2 rodzaje biegunkowa ( bardzo nie przyjemna jak cię złapie w autobusie i zaparciowa teraz mam leczenie objawowe leki na same jelita ( na zaparcia jem po 3 nie wiecej śliwki suszone ( tylkoi spowoduje ulge w wyprużnieniu żadne lekatsrtwa na jelita nie wyleczą jej LECZENIE
zamiast powiedzieć mi nie bierz tego jakoś sobie poradzisz i wyrzucić mi to z rak obserowała mnie po zażyciu tego gówna. Kręciło mi się w głowie, odczuwałem dziwne stany co juz nie było przyjemne myslałem że to będzie mój koniec- bóle w klatce piersiowej, czucie bicia własnego serca, uczucie zastania w
Raczej superwizję. Po fejsbuku latała nagrana wizyta u darmowej psycholożki. Jak ta baba się darła na klientkę to głowa mała. Szok. Rozumiem, że ktoś może mieć zly dzień, to powinien na kolejnej sesji przeprosić, albo zmienić zawód. Nic dziwnego, że ludzie obawiają się psychologów. Nie pomoże
od > lat u różnych psychologów szkolnych i terapeutów, a dopiero teraz powiedział, > że doszło do tej sytuacji, to widocznie dotąd nie było to dla niego problematyc > zne i jednak nasze starania żeby go zabezpieczyć przynosiły efekty. Tym razem s > ię nie udało, ale to nie jest
nick_z_desperacji2 napisała: > A robienie cytologii to wyszukiwanie raka na siłę? To też badania przesiewowe. > Nie porównuj tych dwoch rzeczy, bo te smieszne testy, maja sie nijak do cytologii.
A robienie cytologii to wyszukiwanie raka na siłę? To też badania przesiewowe.
>to ty wychwalałaś zalety spędzania świąt bez okropnej rodziny, a teraz wycofujesz się rakiem, kiedy przypomniano ci, że mąż i dzieci to też w sumie rodzina. kłamiesz! nigdzie nie wychwalałam spędzania świąt bez rodziny, zresztą nie to było przyczynkiem dyskusji. Chwaliłam nienormowany
było problemów ze zrobieniem tego i wcześniej. I jak najbardziej moja koleżanka z liceum zrobiła to sobie wiele lat lat temu (i to bez żadnej podkładki którą teraz trzeba mieć, typu badania genetyczne, opinia psychologa i 5 innych lekarzy). Także myślę, że wy terfy możecie sobie spokojnie odpuścić tę
wyspanyc nocach i licznych pobudkach z potami… Najgorsze w tym wszystkim jest doszukiwanie sobie chorob oczywiscie przez internet np: guz mozgu, tetniak bo mam zawroty glowy czy rak jelita grubego albo wrzody zoladka bo jeden dzien bolal mnie brzuch. Od tamtej pory przejmuje sie najmniejszym bolem, chodze