totalnie rozpierd..olić. A ja jednak mimo potrzeby remontu, lubię swoje mieszkanie. I jeszcze ten drugi jak zgłaszam, że mnie się jednak podoba to co było, tylko chce trochę lepiej - to mi zarzuca, że pewnie jestem obca, z innego bloku, i w ogóle to powinnam się wyprowadzić. To jednak wolę tego pierwszego.
Może być też tak że ktoś to zrobił dla siebie i zmieniły się warunki i musi sprzedać. Wątpię żeby inwestor robiący to mieszkanie na wynajem, miał takie pomysły, filpper tego nie wykańczał. U mnie w bloku dziewczyna kupiła mieszkanie i zrobiła remont generalny, w widnej kuchni zrobiła łazienkę
3/10 Wprowadziła cię się i zapraszacie żebyś oglądała remont? Mieszka tam z malarzami i bez łazienki ? To do poprawki oraz nie pasuje prawniczka do bloku gdzie mieszkają szczecińscy żule z bulterierami to powinna być raczej księgowa albo kierowniczka zmiany w fabryce Za osobę prawniczą
domu. Prysznic jest na tyle spory i z niskim brodzikiem, że też mnie to nie przeraża. W poprzednim miejscu było więcej barier architektonicznych. Wyczekuje z niecierpliwością realizacji planów dotyczących obowiązku ułatwień dla osób “uwięzionych” w blokach bez wind. Ale jakoś cisza w tym temacie
To jest akurat szafka z Ikea, występuje w rozmiarze 60 cm i 80 cm. Myślę, że w łazience w bloku trudno będzie zmieścić coś jeszcze większego.
Miałam takie wysokie pojemniki z Ikei i stały pod oknem. Non stop pękały i co rusz musiałam kupić nowy.
Tak, kuchnia też była mała, na dole praktycznie nie było szafek. Ale coś za coś. Generalnie całe mieszkanie było małe, ale ustawne i dużo miejsca do przechowywania jakimś cudem było.
Dziewczyny, miesiąc temu sąsiad z 9 piętra zalał mi i sąsiadce z góry ścianę w łazience. Ja mieszkam na 7, ona na 8. Była firma i zidentyfikowala, że wyciek jest od niego i jakiś błąd podczas jego remontu w łazience. Mam protokół od firmy od zalani. Zarządcy bloku nie udaje się skontaktować w
na metr (jeden) szerokości, zero wentylacji (po zlikwidowaniu w latach 60tych oryginalnych kominków) więc garderoba i szafy ścienne pleśniały w środku, podłoga wymagała pastowania ale była pełna drzazg, instalacja elektryczna była z czasów króla Ćwieczka, a remont tego wszystkiego (i nie wliczam
ewa_2009 napisała: > W tej chwili nie mam, to dlaczego miałabym mieć po remoncie? A bedziesz kuc podłogę? Bo scian w bloku z lat 60 nie skujesz, gdyz porobią sie dziury na wylot i w ogole wszystko sie posypie... -- "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem
oszczędności. Miasto powiatowe, samochód dość nowy, mieszkanie bez hipoteki, łazienka niedługo po remoncie, zwierząt brak, obiady gotuje matka (która też ma swoją emeryturę). Poza tym większość rozrywek czy zainteresowań nie wiąże się z jakimiś nadzwyczajnymi wydatkami. > Kolejna sprawa mężczyźni
Dokładnie, ja tak miałam mieszkając w bloku w Polsce. Rodzice zrobili remont, łącząc kibelek z łazienka kiedy miałam 17 lat. Moja ciotka mieszkała w jakiejś starej kamienicy w Sosnowcu i oni nawet łazienki w mieszkaniu nie mieli. Kibelek był na klatce schodowej, ale bez zlewu. Trzeba było wrócić