No ja ogólnie jestem niestandardowy jako turysta, także z rodziną. Chodzimy po muzeach, a nie po karuzelach i dmuchańcach. Piję, bo to urlop w końcu, ale trochę do obiadu, trochę do kolacji, a nie od rana na plaży. Dlatego lubię Roztocze, gdzie mam blisko. Tam sobie pojeżdżę na rowerze, popływam
-35? Całe 2 km. W srodku ciągła linia. Zero ruchu (piatek wieczor i dzisiaj 1.5 h temu) a te 3.14zdy jada z górki 35 a pod górkę 30. Ale tak w ogóle to polecam. Wreszcie bez kolejki. Zajebisty dojazd z wroclawia, wyjechaliśmy o 16.00 w piątek i poza jednym zwezeniem z uwagi na jakies prace drogowe
elektryka z Wigry 3 zrobię, bo Zofia rzadko jeździ na rowerze, trzeba ją jakoś zachęcić. Widziałem na Ali zestawy do konwersji rowerów 20'' na elektryki, za jakieś śmieszne pieniądze, tylko by trzeba było widelec w Wigrusie zmierzyć, czy kółko z silnikiem wejdzie. Miałem go dzisiaj odebrać, ale tak wyszło
A ja zapytam- gdzie ten ojciec był przez ostatnie 16 lat? Ten syn tak z dnia na dzień się zrobił otyły? My z dziećmi aktywnie spędzamy czas od zawsze - oczywiście aktywności dostosowane do wieku dzieci. Lub np jeździliśmy na rowerach po okolicy - mieliśmy fotelik dla młodszego a dla starszej taki
godzinie czujesz już mięśnie mocno. Pamiętam, jak dorwałem jako dziecko rower w Niemczech, w NRW u znajomych. Codziennie zapuszczałem się dalej i dalej, nagle z mapy (sprawdzonej po powrocie) mi wyszło, że odjechałem 15 kilometrów od domu znajomych. 10-latek, rowerem na 20 calowych kółkach, 30
I kontyynuujac... > > Ale spoko... uzywasz roweru inaczej... nadal jednak jedbniecie glowa o as > flat b > > edzie podobne i ja wole te pcje minimalizowac. > > Obrazki w stylu gore przemawiają za twoją wersją. > Gorzej ze statystyką. Mam w dupie statystyke jesli
predyspozycja. Jak ją masz na wysokim poziomie, to wysoko prawdopodobne, że sporty kardio sprawiają ci przyjemność i możesz bić w nich rekordy. Lance Armstrongs miał podobno już jako 16 latek VO2max w okolicach 90, później sprawdzone jest 85. Ten twój facet mógł więc już przed kręceniem na rowerze mieć
przypadków +30 zł, a na jednej strefie nawet +35 zł: do 6 km: 120 → 150 zł (+25%) 7–12 km: 150 → 180 zł (+20%) 13–18 km: 180 → 210 zł (+16,7%) 19–24 km (najpopularniejszy): 200 → 230 zł (+15%) 41–50 km: 245 → 280 zł (+14,3%) Bilet sieciowy i „senioralny” Miesięczny bilet sieciowy ma kosztować 300 zł
borsuczyca.klusek napisała: > Chyba nie jest tak źle, bo jadąc do roboty mijałam gościa na rowerze 🙄 > Wczoraj wieczorem (już po 20-ej) stałem na czerwonym na rondzie Kuklińskiego i z Lubomelskiej w kierunku Kompozytorów mi śmignął (lewym pasem!) gość na rowerze szosowym 🤣 -6
kokosowy15 napisał(a): > Oczywiście. Rowerzysta=hatakumba ofiar, szczególnie wśród kierowców. Rowerem robię 3-4 tysiące kilometrów, samochodem jednak ładne kilkanaście (a może nawet ze 20) tysięcy rocznie. Ale komuś, kto nie jeździ więcej na rowerze, po prostu nie wytłumaczysz, że
Ja to chyba z innego świata jestem. Czytam i nie wierze. Dziękuję Bogu, że mieszkam w Szwajcarii i tu jakiś do 15-16 roku życia rodzice mają jakaś kontrolę nad nastolatkami. Mój ma lat prawie 13 i oczywiście gra na telefonie itp, ale nigdy nie marudzi po 20h , bo w sumie, żaden z jego kolegów już
uwagę, że pierwszy chyba raz nikt nie był bez kasku. Podjechałam do sklepu i paczkomatu, widziałam łącznie ponad 20 dzieciaków na hulajnogach. A to takie i 12 latki, ale i 15, 16 latki, też dziewczyny. I spora część miała takie kaski crossowe jakby. Tzn z osłoniętą szczęką tak na spiczasto, reszta