no własnie czy rozwódka z dwójka dzieci ma szanse ułozyc sobie życie z nowym facetem?? zeby pokochał zaakceptował jej dzieci??pytam bo wlasnie moja przyjaciołka rozwiodla sie z alkoholikiem...cala rozsypana nie wierzy ze jeszcze sie jej ułozy...ze zycie sie uśmiechnie do niej i spełni marzenie o
Opiekowałam sie kiedys dziećmi małżenstwa - fajnej babki i postranego faceta. Nie, nie bił i nie pił, po prostu rozijał sie duchowo, medytował, jeżdził w góry zaczernąc oddechu natury, a baba była od zarabiania i całej reszty. W końcu kobieta podjeła decyzje, że odchodzi - rok później znowu
dzieckiem. I to dupy z naszej rodziny. Z tego, co wiem, dziecka też nie polubił. Cieszę się, że nie został moim "tatusiem". Dlatego też uważam, że kiedy sprawy mają się poważnie, trzeba zobaczyć, jak dziecko znosi obecność mężczyzny w życiu mamy i swoim. Jak reaguje facet. I jeżeli robi wszystko
Np rozwódka. Albo ex-konkubina. Czyli pani, która przez jakiś czas była w związku, ale z jakichś powodów TERAZ nie jest.
wzajemnością mężczyznę z dwójką dzieci, ja mam jedno dziecko. Jestem rozwódką, On jeszcze nie. Nie mozemy byc razem. Przede wszystkim ze wzgledu na dzieci. Trudne, boli.
Też przyłączam się do obaw. W Polsce (i innych krajach, gdzie koszty życia są stosunkowo wysokie w stosunku do zarobków) ożenek z matką dwójki czy trójki dzieci ma wymiar finansowy. Praktyka pokazuje bowiem, że od nowego partnera wymaga się, by dbał o finansowe interesy całej rodziny
Wróciłam, po ponad 10 latach małżeństwa i z dwójką dzieci. Młodo wyszłam za mąż i jakoś wtedy nie przyszło mi do głowy, żeby zostać przy swoim. Ale do mężowskiego nazwiska nigdy nie przywykłam i wróciłam z radością :) fb nie mam, ale w pracy pytali, powiedziałam, że się rozwodzę i tyle.
a rozwódka z dwójką maluchów? Jest jakas róznica?
mam koleżankę 26 lat z dwójką dzieci (4 i 6lat córeczki) w trakcie rozwodu, chciałaby kogoś poznać wiem to, ale ciężko jest, bo jak tylko ktoś dowiaduje się, że jest dwójka dzieci to już jest problem, a ona chciałaby poznać bratnią duszę, z kimś z kim mogłaby się cieszyć życiem... nie ma
Odpowiem ci szczerze- po rozstaniu z mężem zostałam samodzielną mama z dwójką dzieci. I swojego partnera szukam wśród dzieciatych rozwodnikow. Dlaczego? bo tak jest moim zdaniem łatweij dla obu stron. Ale gdybym była bezdzietna, to chyba raczej wolałabym męzczyzne bez zobowiań. -- Taniec i
Powiem Ci tak, ja jestem w trakcie rozwodu mój partner już po. Jest ojcem dwójki dzieci, dzieli nas różnica wieku, on mieszka bardzo daleko ode mnie a mimo to jesteśmy ze soba bardzo szczesliwi. Robimy wszystko zeby w końcu móc zamieskać razem. Ja nie mam dzieci ale zupełnie nie przeszkadza mi to
(tak, wiem ideailstka ze mnie) twierdziłam i twierdzę, że miłość zawsze znajdzie drogę... myślę, że po pierwsze jakieś 70 % conajmniej kobiet z dwójką małych dzieci, posiada gdzieś na zapleczu byłego małżonka czyli ojca biologicznego i faktycznego tych dzieci. więc o co kaman? po drugie, nawet
od poczatku sobie je wychowasz tak jka będziesz chciał, nie bedzie ci skakało itp. Ale na dwójkę nie swoich dzieci, tym bardziej z rozwódką, z Twoim podejściem - dałbym sobie spokój.
Żal mi ciebie jak wzorce moralne chcesz czerpać z lokalnej polityki. Najlepiej wprowadźmy cenzus że w życiu publicznym mogą udzielać się tylko: osoby żonate/zamężne(broń boże nie rozwiedzione) posiadający dwójkę dzieci płci męskiej i żeńskiej, psa rasy labrador lub husky i wyznania katolickiego