trzeba coś ustalić, dzisiaj już czwartek. Chętne są 2 osoby plus częściowo rulatka . Czy przenosimy na po Świętach czy w niedzielę się spotykamy?
Rulatka zapraszam na priv :) daga30@gazeta.pl -- "... życie jest takie jakie jest "
Jutro podeślę, tylko podaj adres - rulatka@gazeta.pl czy inny? -- https://forum.gazeta.pl/forum/f,101706,Bielany.html BIELANY - nasza dzielnica, nasze forum
rulatka napisała: > należy coś zadziałać. Ale dlaczego poprzez szemraną polityczkę i religijne przytyki? -- https://forum.gazeta.pl/forum/f,11207,S_lon_Odrzuconych_O_.html W życiu wszystko jest pożyczone
Dzięki wszystkim za odpowiedzi! m3rkury: dzięki za napisanie maila. Mam nadzieje że będzie wkrótce odpowiedź. Jeśli by jej nie było to chętnie spotkam się z jakimś przedstawicielem władz seminarium żeby na ten temat porozmawiać. rulatka: też się zastanawiam nad tym blokiem, to kolejny
A może po prostu Rulatka z rodzinką na ferie wyjechała, bo coś jej nie widać ostatnio... -- https://forum.gazeta.pl/forum/f,101706,Bielany.html Jesteś z Bielan - pisz na forum bielańskim
Na facebooku umieściłem kilka zdjęć z tej wycieczki. Jeśli coś pokręciłem w podpisach - proszę o korektę :) Jeśli ktoś potrzebuje te zdjęcia w większej rozdzielczości (rulatka?) to poproszę o e-mail do przesłania. Zdjęcia można oglądać nie będąc "fanem" Młocin (ale do tego zachęcam :)), nie
to nigdy nie na was:DDDDD powiem Ci jeszcze..ze lekazr podejrzewa u mnie troche genetyke..i jesli to prawda, to czeka mnie rulatka..albo se uda albo nie..wiec takie jazdy moge miec jeszcze nie raz..:DDD -- Kasia i Szymek
Właśnie miałem napisać to, co pisze rulatka - wczoraj kosz na Heroldów (vis-a-vis Biedronki) był pełen normalnych worków ze śmieciami "domowymi". To samo jest w koszach na ul. Balaton. Ręce normalnie opadają! Już sam nie wiem, co gorsze - czy zapychanie tych śmietników czy wyrzucanie do
problemu, że będzie obok. Mam też szacunek do tych ludzi i daje im prawo do wdrażania własnych pomysłów na życie. Ciekawy jest inny problem, gdyby na tym osiedlu budowali się muzułmanie, Gazeta pisała by z entuzjazmem, teksty nerwowe albo prześmiewcze pisali by jacyś dewoci. Pani rulatka zapewne byłaby
zlecenia sprzedazy. To taka rulatka i kombinowanie zleceniami. Trzeba miec niezly refleks bo zlecenia wchodza i wychodza na sekunde przed zamknieciem fixingu. W praktyce takie transakcje to arcytrudne zadanie. Lepiej miec tez kogos do pomocy. Teoretycznie mozna kupic rano, sprzedaz wieczorem i