Mam "prozaiczne" pytanie o toalety w Rzymie. Jak sobie z tym radziliście?
O toalety jest bardzo trudno, jest ich po prostu bardzo mało. Ja skorzystałem tylko raz - w domu towarowym. A tak poza tym, to wybacz szczerość, ale myslę, że chyba wszystko się uwalnia z... "potem" w tym upale, bo jakoś nie za bardzo musiałem szukać toalet.
Zanim jeszcze pęcherz da o sobie znać zlokalizujcie kilka toalet:) Rzym jest pod tym względem gorszy od Warszawy, która jest naprawdę fatalna. Oczywiście zawsze można wejść do knajpy, ale jak ktoś nie chce nić kupować? Toalety owszem są, ale jest ich mało i są poukrywane. Nie ma tu takiej opcji
Czy są McDonaldy lub coś takiego z toaletami?
Przepraszam za temat. Chcę zapytać o toalety w Rzymie. Gdzie można skorzystać? Wiem, że w restauracjach i barach są, ale tam trzeba coś zamówić. Trudno kilka razy dziennie chodzić do restauracji, więc pytam, jak to można rozwiązać, gdy przez cały dzień jest się poza hotelem? A przy Watykanie są? Na
I wszystko jasne:)) Dziękuję.
trzeba mieć jakiś dokument przy sobie ? Czy ta ulga dotyczy tylko miejscowych? Inny wątek: jak jest z toaletami publicznymi w Rzymie- czy nie ma z tym problemu?
> Niekoniecznie. > W wielu McDonaldach toaleta jest tylko dla klientów. Trzeba mieć > paragon a na nim "kod dostępu" > W Rzymie po kilku dniach zwiedzania (takze i chcac nie chcac toalet) przestawilismy sie calkowicie na McDonaldsy, bo te byly niezawodne, standard taki
Restauracja "Roma"- "karczma Rzym" pan Twardowski sie kłania. Magia w słowach menedżera- nie przyjdzie, nie zanieczysci- klient z ulicy,......nasz kibel. Takie słowa to tylko w stol....icy!
Umówmy się, ze tam gdzie może Pani być, to Polacy na wakacje nie latają, a jeśli tam żyją i pracują gdzie Pani, to i wakacje spędzają w innych krajach, nie np w Berlinie, Paryż, Rzym, gdzie za kible się płaci ale też tylko na stacjach czy dworcach, z czego zwiedzający samochodem, raczej nie
Jadę z dwójką dzieci, będziemy zwiedzać (takie ambitne plany), kalkulując budżet zastanawiam się co będzie mnie więcej kosztowało, bilety wstępu do muzeów czy taoalet? A takie praktyczne zapytanie, duzo tych toalet? Platne? Ile?....Dzieki
publiczna toaleta na dworcu termini 0,7E, po drugiej stronie ulicy w MCDonaldzie syf jakiego nie widzialem nawet w Polsce
Zostawmy Rzym, nie było mnie tam:-) A co powiesz na to: ""wolność", "miłość", "intymność". A one nie są przypisane do rodzaju seksualności. Ten "przypis" ze wskazaniem na hetero, to nasze uroszczenie". ? :-) -- Ulisses
I tak i nie. Zgoda na uwarunkowanie kulturowe, rozmaite "pewniki" wpajane nam od dzieciństwa. Nie, bo OŚC to także "wolność", "miłość", "intymność". A one nie są przypisane do rodzaju seksualności. Ten "przypis" ze wskazaniem na hetero, to nasze uroszczenie. W Rzymie i Grecji było to rzeczą
Publiczne toalety były częścią systemu sanitarnego starożytnego Rzymu . W latrynach znajdowały się długie ławy z otworami, w których mogło przebywać wielu użytkowników jednocześnie, bez podziału na osoby lub grupy. Korzystanie z tych urządzeń uważano za aktywność społeczną.
w Chinach , Egipcie i starożytnym Rzymie .
dobrze mówisz, w Rzymie można było sobie siedzieć na kibelku i uciąć miłą pogawędkę przy stawianiu klocka, ale te czasy minęły https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/47/70/a7/4770a7f87fe7cf827f6e7941e8473a26.jpg
W naszej kulturze przyjęło się, że czynności fizjologiczne należą do sfery intymnej i raczej przy ich wykonywaniu wypada wykonywać w spokoju. Przy czym w toalecie również nie wita się podaniem dłoni, jedynie można kogoś werbalnie przywitać. W starożytnym Rzymie toalety pełniły rolę miejsca
Byłam kiedyś (daawno temu) na wycieczce objazdowej (autokarowej) po Włoszech (takiej dla młodzieży). Było dość tanio, bo wyżywienie było we własnym zakresie, a noclegi na campingach (ale były tam prysznice, toalety, nawet kawiarenki i sklepiki, więc nie narzekaliśmy). Było fajnie