wspomnienia (no oprócz smrodu frytury, którą się wówczas strułam - samym zapachem - tak skutecznie, że do dzisiaj nie jadam czipsów i frytek :D) * to były lata 70. Wtedy nazywało się to skaza białkowa. Obecnie alergia na białko mleka krowiego oraz azs. Nie było to tak powszechne jak dzisiaj.
mnie wg jakiejś bardzo nowoczesnej książki, wg której jadłam orzechy zanim zaczęłam mówić, a sok z cytrusów piłam już w wieku kilku tygodni. Potem miałam tzw "skazę białkową" czyli uczulenie na mleko,więc leczono mnie smarując piekącą wysypkę szarą maścią i jednocześnie lejąc we mnie "bardzo zdrowe
No nie jadłam.. obowiązkowego mleka w szkole też nie piłam ( alergia wtedy to się nazywało skaza białkowa). Czułam się mocno wykluczona🙂 dodatkowo nie miałam nikogo na wsi i straszliwie zazdrościłam dzieciakom wakacji u babci na wsi...
Alergia na krowę, może po całości, a może tylko na mleko i wyroby mleczne, a na mięso nie. Moja kotka tak ma. Też miała krwinki czerwone w moczu bez przerwy. Po odstawieniu wołowiny, bo mleka to nie jadła, zdrowa od 7 lat. Odstaw na miesiąc bardzo restrykcyjnie wszystko, co pochodzi od krowy