To po części działa (w sensie, można to odwrocić i zacząć z czasem czuć się lepiej od samego robienia skurczu mięśni twarzy, jakaś tam chemia mózgu i sygnały itepe) ale większość ludzi z depresją nie jest w stanie zacząć się uśmiechać. Bardzo dobra analogia. -- --- Sundry: "Chcesz dowcipu
Ojciec mojej girlfriend umieral na prostate cancer. W ostatnich dniach byl w induced coma, bo to byl jedyny sposob zeby zmniejszyc jego cierpienie a i tak, choc byl w coma, przez twitches calego ciala i skurcze twarzy widac bylo, ze wciaz odczuwa bol :( No matter what, niektorzy maja "pecha" i
snakelilith napisała: > > To jakiś kosmos. Latem wchodziłam do wody 18 stopni i to jest woda praktycznie > lodowata. Po kilku minutach zaczynały zamarzać mi ramiona i nie ma szans, że z > anurzę w tym twarz, więcej niż na chwilę. > 20 stopni, czyli tylko dwa w
więcej niż 1 na 100 osób • myśli o samobójstwie lub chęć odebrania sobie życia; • odczuwanie lub słyszenie rzeczy, które nie istnieją - są to objawy psychozy; • niekontrolowana mowa i ruchy ciała (zespół Tourette'a); • objawy uczulenia, takie jak wysypka, świąd lub pokrzywka na skórze, obrzęk twarzy, ust
nie dziwne bo płacz, podobnie jak śmiech, jest fizjologiczną reakcją organizmu na emocje nie może więc być naszym obranym sposobem żeby sobie z czymś radzić/rozładować tak, śmiech ten szczery, to po prostu skurcz mięśni twarzy i przepony i średnio mamy na to wpływ, dlatego np mozna smiechem na
Krzyża kiem trzyma sztandar, w prawą zaś pochwycił róg i trąbi na nim, wzywając pomocy. Trudno zaiste o coś potężniejszego, jak wyraz twarzy Litwina. Cała zawziętość, a przytem nie zmierny wysiłek, spowodowany walką tytaniczną, wyraża się w
Krzyża kiem trzyma sztandar, w prawą zaś pochwycił róg i trąbi na nim, wzywając pomocy. Trudno zaiste o coś potężniejszego, jak wyraz twarzy Litwina. Cała zawziętość, a przytem nie zmierny wysiłek, spowodowany walką tytaniczną, wyraża się w
budzi podawanie nieubezwlasnowolnionej leków psychotropowych ukradkiem w napoju - wyobrażam sobie, że cierpię na ciężką chorobę i ni z tego, ni z owego zaczynam się ślinić, zasypiać na stojąco, mam skurcze twarzy i inne dziwne objawy, których nie jestem w stanie z niczym połączyć. To jest przecież
, skurcz oskrzeli, bóle brzucha, niestrawność, zapalenie błony śluzowej jamy ustnej, smoliste stolce, zapalenie wątroby, piorunujące zapalenie wątroby, żółtaczka, cholestaza, pokrzywka, obrzęk naczynioruchowy, obrzęk twarzy, rumień wielopostaciowy, zespół Stevensa i Johnsona, martwica toksyczna rozpływna