brightsun
24.07.25, 00:27
Nie mówi się o tym i to slabe.
Szukam sobie ostatnio sposobów na stres,bo mi leki chyba trochę nie wyrabiają i trochę mi wychodzi, że jest narracja bądź bohaterem -sport, sport, sport, kontakt z naturą.
Nigdzie nie znalazłem porady weź się wyplacz, porządnie wyplacz
W nawiązaniu do wątku o meskosci- no niestety mam tak, że często muszę się zryczec i wtedy schodzi. Zresztą gadałem nawet ostatnio z kimś o tym, że uwolnienie płynów z ciała to uwolnienie ciśnienia, którego organizm już nie może znieść. I w sumie do uwalaniania wody się wtedy nie przyznałem.
Bo nie to że jakiś placzek jestem ale czasem mi wychodzi że jakaś muza, jakiś film rozwodni mi np agresora. Ponad tydzień nie ryczałem po czym zryczalem się wczoraj, zryczalem się dzisiaj, uff
No i tak sobie myślę że placz fajny, może nie męski, ale ludzki. I to jest mega sposób na stres.