Błasikiewi- cza, ustawił w kurytarzu koło celi sofę klasztorną, którą po odejściu Blasikiewńcza z Zalo giem wmiósl do celi. Podniósłszy siedzenie, ułożyli trupa w środ ku, a miejsca, próżne wyłożyli futrem, poduszką i ceratami, po czem obwiązali sofę
Olesińskiego, iż ten wysłał z Częstocho wy do Warszawy depeszę, ostrzegając Damazego o ujęciu dorożkarzy. Świa dek wyjaśnia, że wraz z komisarzem policyi Denisowem na Jasnej Górze byli u ojca Bazylego, któremu powie dzieli poufnie, iż na ślad
Błasikiewi- cza, ustawił w kurytarzu koło celi sofę klasztorną, którą po odejściu Blasikiewńcza z Zalo giem wmiósl do celi. Podniósłszy siedzenie, ułożyli trupa w środ ku, a miejsca, próżne wyłożyli futrem, poduszką i ceratami, po czem obwiązali sofę
Olesińskiego, iż ten wysłał z Częstocho wy do Warszawy depeszę, ostrzegając Damazego o ujęciu dorożkarzy. Świa dek wyjaśnia, że wraz z komisarzem policyi Denisowem na Jasnej Górze byli u ojca Bazylego, któremu powie dzieli poufnie, iż na ślad
Błasikiewi- cza, ustawił w kurytarzu koło celi sofę klasztorną, którą po odejściu Blasikiewńcza z Zalo giem wmiósl do celi. Podniósłszy siedzenie, ułożyli trupa w środ ku, a miejsca, próżne wyłożyli futrem, poduszką i ceratami, po czem obwiązali sofę
Olesińskiego, iż ten wysłał z Częstocho wy do Warszawy depeszę, ostrzegając Damazego o ujęciu dorożkarzy. Świa dek wyjaśnia, że wraz z komisarzem policyi Denisowem na Jasnej Górze byli u ojca Bazylego, któremu powie dzieli poufnie, iż na ślad