152kk napisała: > Ale po co ci takie rozróżnienie? > Owszem - da się rozróżnić, ale to jest w stanie zrobić specjalista psychiatra p > o dłuższej obserwacji., badaniu itd. > A osoba z tego typu osobowością/zaburzeniami prawdopodobne nie zechce pójsc do > lekarza i nie
Ale po co ci takie rozróżnienie? Owszem - da się rozróżnić, ale to jest w stanie zrobić specjalista psychiatra po dłuższej obserwacji., badaniu itd. A osoba z tego typu osobowością/zaburzeniami prawdopodobne nie zechce pójsc do lekarza i nie zamierza nic zmieniać, zatem nie podda się leczeniu czy
Postać „Kunia” w opowieściach Rikiego stanowi karykaturę kliniczną mężczyzny w średnim wieku uwięzionego w sztywnym, tradycyjnym modelu roli płciowej (Traditional Masculinity Ideology – TMI). Jest to przykład hiper-adaptacji do roli providera, prowadzącej do chronicznego stresu, wypalenia i
alex.vause.is.back napisała: > Może masz jak > ieś pomysły na niebudzenie się o 3. Ja bym nie obstawiał, że to wyłącznie przyczyny somatyczne. Bilans całego stanu zdrowia warto zrobić.
dzięki za odpowiedź, tak, informowałam nieraz terapeutę o bólach i braku energii, lecz nie otrzymałam żadnej konkretnej odpowiedzi czy wskazań z wyjątkiem tego że przy stanach depresyjnych jest to częstym stanem. Nie sadze żeby sama depresja powodowała u mnie takie bóle cielesne. Rozumiem jesli
No właśnie: "Z mojego punktu widzenia w rodzinie męża, w tym w relacjach z pasierbicą, nic nie działa. Ale nie to jest problemem" Dla ciebie to może nie jest problemem, bo jesteś w stanie traktować pasierbicę i rodzinę męza jak obcych sobie emocjonalnie ludzi, być moze nielubianych, ale
Mój ojciec był lekarzem. Leczył starszego pana z nerwica hipochondryczną. Tato był bardzo doświadczonym lekarzem i świetnym diagnosta. Któregoś dnia powiedział: bardzo się boję, że mogę przegapić u tego pana jakiś realny objaw, hipochondrycy tez chorują na choroby somatyczne. To wspomnienie
potrzeb/rozwoju. „Co jest teraz największą potrzebą dziecka? Jak reaguje Pani/Pan na płacz, złość, chorobę?”  • Zdrowie psychiczne/somatyczne i używki (jeśli istotne w sprawie). „Czy były epizody depresyjne, lękowe, nadużywanie substancji? Jak to wpływało na opiekę?”  • Postrzeganie siebie jako
Bardzo ci współczuję. Zespół lękowy to koszmar. Nic i nikt nie jest w stanie wytłumaczyć ci, że nie umrzesz najdalej za 15 minut. I to nie jest tylko jazda psychiczna- ty naprawdę masz objawy, somatyczne. Dobrze, że poszłaś do lekarza. Sugeruje znaleźć dobrego psychiatrę, który spokojnie wytłumaczy
Takie tylko zadam pytanie: czy Ty na pewno tego seksu chcesz? Bo to może też być somatyczne. Z opisu to ewidentnie problem jest związany z partnerem, tylko pozostaje kwestia do wyjaśnienia czy to jest fizyczna przyczyna czy psychologiczna. Ja jak miałam męża to też ciągle miałam jakieś stany
przed sąsiadami, bo np. syn postanowił wrzeszczeć na cały dom przez godzinę, że on nie wyjdzie do lekarza na oczekiwaną od miesięcy wizytę, bo "grzywka mu się źle ułożyła i nie jest w stanie jej ułożyć" i tysiąca tego typu problemów, też na ulicy, w samochodzie, gdzie stwarzał zagrożenie kopiąc w fotel