Dodaj do ulubionych

nerwica - chyba ?

18.07.25, 10:28
Jestem świeżo po wakacyjnym wyjeździe. W dniu powrotu, już w domu po 12 godzinach jazdy samochodem, już leżąc w łóżku zaliczyłam atak paniki, który skończył się na SOR. miałam duszności, kołatanie serca, wysokie ciśnienie, drżenia kończyn, zawroty głowy, ucisk w klatce piersiowej, uczucie lęku. Wykluczono przyczyny sercowe, zasugerowano nerwicę. I faktycznie po zastanowieniu się stwierdzam, że jestem spięta i mam coraz więcej sytuacji, którym towarzyszy lęk. Byłam u lekarza internisty, wyniki badań w tym tarczyca ok. Byłam u psychiatry, dostałam na początek gabapentynę. wzięłam wczoraj, dzisiaj czuję się źle, jestem otumaniona, kręci mi się w głowie. prawie cały czas od kilku dni mam gulę w gardle i uczucie gorąca w uszach, bardzo mi to przeszkadza. Ktoś ma doświadczenie z tą gabapentyną? Internet mówi o skutkach ubocznych i nie wiem czy brać dalej. Najgorsze, że nie mam z kim pogadać o tym, mąż tego nie rozumie, a nie mam przyjaciół. Chciałabym mieć dobrą koleżankę, przyjaciółkę ale skąd ją wziąć? tak się wygadać chciałam bo chyba mnie ta nerwica zżera.
Obserwuj wątek
    • makurokurosek Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 10:37
      Zastanawia mnie dlaczego tak szybko sięgasz po leki zamiast zacząć od naturalnych metod wyciszenia : ćwiczeń, medytacji itp.


      • edka12 Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 10:40
        bo się boję, że napad paniki wróci. medytacje też próbuję z you tube ale jakoś słabo to idzie. Nie widzę efektu.
        • feldmarszalek.duda Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 10:52
          Nie ma najmniejszego sensu uczyć się medytacji w takim stanie, w jakim jesteś teraz. To powinnaś zrobić, jak będziesz w remisji.
          Znane mi osoby miewające napady paniki mają współistniejąco 1) problem z sercem - ty wykluczyłaś, rozumiem, że robiłaś tylko ekg+ echo? czasem potrzebna jest jeszcze koronarografia, mąż znajomej miał prawidłowe ekg i echo, a z koronarografii trafił praktycznie na stół (stenty) 2) problemy z oddychaniem (np. astma).
          Podobno często tak bywa, że ciało daje znać napadem paniki o innym problemie, tylko trzeba go znaleźć, co nie zawsze jest ewidentne. Przyjrzałabym się też przyczynie tego, że nie masz przyjaciół. To też bardzo niepokojące.
          • piataziuta Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 11:03
            >Podobno często tak bywa, że ciało daje znać >napadem paniki o innym problemie, tylko trzeba >go znaleźć, co nie zawsze jest ewidentne.

            To jest idealny przykład nakręcania nerwicy.
            Wzbudzanie w osobie z nerwicą podejrzenia, że to niemożliwe, że to "tylko nerwica", na pewno lekarz coś przeoczył. W ten sposób nasila się tendencja do występowania ataku paniki.

            • grey_delphinum Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 11:38
              piataziuta napisała:

              > >Podobno często tak bywa, że ciało daje znać >napadem paniki o innym pr
              > oblemie, tylko trzeba >go znaleźć, co nie zawsze jest ewidentne.
              >
              > To jest idealny przykład nakręcania nerwicy.
              > Wzbudzanie w osobie z nerwicą podejrzenia, że to niemożliwe, że to "tylko nerwi
              > ca", na pewno lekarz coś przeoczył. W ten sposób nasila się tendencja do występ
              > owania ataku paniki.
              >

              Święte slowa!
              • feldmarszalek.duda Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 14:47
                Zawsze trzeba próbować znaleźć przyczynę. Być może jest to przyczyna czysto psychiczna - np. reakcja na traumę (przy czym mam tu na myśli traumę w ścisłym znaczeniu, nie potocznym). Ja akurat znam osoby z chorobami somatycznymi, które mają dodatkowo zaburzenia lękowe. Nie znaczy to, że ataki paniki są przez to mniej ważne czy że można je zignorować - przeciwnie. Po prostu trzeba się zająć odpowiednio obydwoma problemami. Ale nie można też zakładać, że jeśli występuje atak paniki to na pewno nie ma podłoża somatycznego, to trzeba dokładnie sprawdzić. Po pierwsze po to, żeby leczyć ew. przyczynę, po drugie po to, żeby się nie zadręczać myśleniem o tym, do czego osoby z tym zaburzeniem mają tendencję.
                • feldmarszalek.duda Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 14:54
                  Myślę, że w ogóle jest możliwe, że mózg zareagował atakiem paniki na 12-godzinne unieruchomienie przy jednoczesnych bodźcach wzrokowych.
                • 1matka-polka Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 16:49
                  feldmarszalek.duda napisał(a):

                  > Zawsze trzeba próbować znaleźć przyczynę.

                  Przyczyna została ujawniona w poscie startowym😌
        • makurokurosek Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 11:29
          Ćwiczenia relaksujące powinien pokazać ci lekarz.
          Z youtuba możesz skorzystać gdy wiesz już jak ćwiczyć.Jeżeli ćwiczysz i nie przynosi to efektu, to znaczy, że źle wykonujesz ćwiczenie.
          • pursuedbyabear Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 11:56
            Makurokurosek, dlaczego ty wypisujesz takie upiorne bzdury w każdym wątku o kryzysie psychicznym?
            • makurokurosek Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 12:07
              Nerwicę miałam zdiagnozowaną jako czternastolatka. W moim przypadku skutkiem nerwicy są problemy ze strunami głosowymi.
              To lekarz pokazał mi ćwiczenia rozluźniające i relaksujące. Mając lat piętnaście przez dwa tygodnie leżałam na foniatrii i tam również oprócz typowych zabiegów foniatrycznych miałam ćwiczenia rozluźniające i relaksujące.
              Mam na tyle silna nerwicę, że wystarczy niewielkie poddenerwowanie , choćby rozmową z nieznajomym, by natychmiast wyskoczyły mi plamy nerwicowe.

              Ale najlepiej jeszcze nie być zdiagnozowanym, a już lecieć na lekach.
      • pepsi.only Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 12:21
        makurokurosek napisała:

        > Zastanawia mnie dlaczego tak szybko sięgasz po leki zamiast zacząć od naturalny
        > ch metod wyciszenia : ćwiczeń, medytacji itp.
        >
        >

        A co to, do licha, za pytanie?!
        I co to znaczy tak szybko?! A kiedy ma wziąć- jak będzie późno, czy za późno?! Jak doprowadzi do powikłań zdrowotnych?! Chyba skoro ma lek, to sobie go nie wymyśliła, tylko lekarz zalecił, tak?!
        T A K ?!
        • makurokurosek Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 12:41
          "I co to znaczy tak szybko?! A kiedy ma wziąć- jak będzie późno, czy za późno?!"

          Po pierwsze wtedy gdy chociażby zostanie zdiagnozowana, póki co nikt jej diagnozy nie postawił.
          Po drugie kiedy psychoterapia i ćwiczenia rozluźniające nie przyniosą rezultatu.
          • bazia_morska Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 13:00
            Chcesz przebić Annę w wątkach zdrowotnych? Na razie idzie Ci świetnie!
    • ekstereso Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 10:51
      Zacznij terapię. Ematkowo, tak, ale chyba w Twoim przypadku adekwatnie do potrzeb radzę.
    • danaide2.0 Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 10:54
      Rany, gdzie ty pracujesz?
      Gdziekolwiek?
      • malia Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 11:02
        Bo nerwica jest związana z prava gdziekolwiek, albo ogólnie z pracą?
        • danaide2.0 Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 12:24
          Miała atak paniki w dniu powrotu z urlopu więc sobie połączyłam, a bo co?
      • edka12 Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 11:06
        akurat mam urlop. Praca jest w porządku, nie powoduje u mnie stresu, mam dobre relacje z pracownikami ale tylko pracowe tj jak rozmawiamy nawet luźno to o pracy.
        • kiddy Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 14:43
          Edka, u mnie jest podobnie, po przerwie świątecznej, wakacyjnej, długim weekendzie też miewam napady lękowe. To nie musi być związane z tym, że masz stresująca pracę. Podobno czasem pozytywne doświadczenia, które się łączą z relaksem, rozluźnieniem, też mogą wpływać na pojawienie się ataków paniki. Oczywiście to dotyczy osób z nerwicą czy depresją, nie każdego, kto wraca z udanych wakacji.
          Bardzo ci współczuję, takie silne ataki są straszne. Ładujesz na SOR pewna, że umierasz, badają się, jak mogą i nic nie wychodzi. Ja się czułam jak histeryczka uncertain .
          • edka12 Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 16:48
            Dzięki za te słowa, tak się właśnie czułam🙂
    • piataziuta Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 10:59
      Miałam dokładnie tą samą sytuację - we wrześniu 2021.
      Wracając z bardzo udanych, dwutygodniowych wakacji, miałam myśl, że to niemożliwe, że było tak dobrze, zaraz się coś spier...li, po czym zaczęło mnie cisnąć w klatce piersiowej. Zaczęłam wierzyć, że właśnie idzie ta katastrofa - kara za dwa udane tygodnie. Tak się to nasiliło, że zaczęłam mieć problemy z oddychaniem i kazałam zawieźć się na SOR. A ponieważ dużo się w życiu naoglądałam amerykańskich seriali, wbiegając na SOR wydyszałam "atak paniki albo zawał!".
      Okazało się, że atak paniki. Lekarka mnie napoiła hydroksyzyną w syropie i przepisała opakowanie hydroksyzyny w tabletkach - mówiąc, żeby to po prostu mieć w torebce na wszelki wypadek, gdyby coś podobnego się zaczęło.

      To zapoczątkowało moją małą wewnętrzną przemianę. W wielkim, kolokwialnym skrócie - uznałam, że skoro jest już potwierdzone przez lekarza, że jestem nienormalna (to określenie personalne, skierowane tylko do mnie samej, więc bez obrazy) to trzeba się łagodniej zacząć traktować.
      Od tego czasu nie miałam już ataku paniki, a całe opakowanie hydroksyzyny się przeterminowało.

      Dlaczego przepisano ci na atak paniki lek przeciwpadaczkowy? Dlaczego wzięłaś go nie mając ataku paniki? (Nie znam się, dlatego pytam.)
      • edka12 Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 11:09

        >
        > Dlaczego przepisano ci na atak paniki lek przeciwpadaczkowy? Dlaczego wzięłaś g
        > o nie mając ataku paniki? (Nie znam się, dlatego pytam.)

        Lekarka określiła, że jest to łagodny lek przeciwlękowy w sam raz na początek, a alprazolam dała na wszelki wypadek, gdyby pojawił się atak paniki. Gabapentyna ma też poprawiać sen, ale wcale nie spałam lepiej.
        • piataziuta Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 11:19
          A miałaś wcześniej jakiekolwiek dolegliwości związane z nerwicą, że masz wskazania do codziennego brania leku, czy tylko ten jeden atak paniki?
          • edka12 Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 11:33
            zdiagnozowana nie byłam ale odczucia lęku np w metrze, w tłumie, w samolocie -tak
            • piataziuta Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 11:53
              Czy to jest lęk utrudniający funkcjonowanie?
              Czy jak wiesz już, że to nerwica, to nie jest łatwiej nad tym zapanować?
        • marta.graca Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 12:40
          Po jednym razie nie będziesz spać lepiej. Poprawa to kwestia ok. 2 tygodni.
      • alex_vause35 Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 13:10
        Co rozumiesz przez łagodniejsze traktowanie siebie? Mogłabyś się podzielić swoimi sposobami?
        O ile to nie jest coś prywatnego, o czym nie chcesz pisać itp., jeśli tak, to się wycofuję z pytania.
        • piataziuta Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 13:55
          Jakby to w skrócie...
          Od zawsze wymagam od siebie więcej, niż od innych (tresowanie zamiast wychowywania ukształtowało we mnie kontrolera).Tak było też w kontekście introspekcji i kontrolowania emocji.
          Np. gdy co jakiś narastał we mnie lęk, że zaraz coś się wydarzy niedobrego (bo tak podpowiadają zebrane statystyki), to się sama sobie pukałam w czoło i miałam pretensję, bo to przecież idiotyczne, próbować przewidywać wydarzenia i normalni ludzie tak nie robią.
          A teraz, gdy przemawia przeze mnie lęk, że coś złego się wydarzy, to się w wyobraźni klepię po plecach wspierająco, że to tylko nerwicowa odklejka. I staram się skoncentrować na dniu bieżącym.
          Żadne rocket science, a pomaga.
          • alex_vause35 Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 14:57
            Ok, chyba wiele osób lękowych/perfekcjonistycznych ma takie nastawienie, że za chwilę im coś w życiu jebnie, że za dobrze było przez jakiś czas. Ja też. Czyli po prostu nazywasz swój stan i go racjonalizujesz.
      • feldmarszalek.duda Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 14:49
        >wydyszałam "atak paniki albo zawał!"
        Wow, w takiej sytuacji zachować poczucie humoru to jest coś!
        • piataziuta Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 14:57
          Epidemia wyciągania wniosków z dooopy na ematce.
          Dyszałam śmiertelnie poważnie.
    • 1matka-polka Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 11:04
      edka12 napisał(a):

      > Najgors
      > ze, że nie mam z kim pogadać o tym, mąż tego nie rozumie, a nie mam przyjaciół
      > . Chciałabym mieć dobrą koleżankę, przyjaciółkę ale skąd ją wziąć? tak się wyga
      > dać chciałam bo chyba mnie ta nerwica zżera.

      Problem zdiagnozowany, teraz czas na psychoterapię.
    • alpepe Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 11:55
      Przecież jazda dwanaście godzin samochodem nie jest normalna, nawet, jeśli to nie ty prowadziłaś. Ot, przegrzały ci się obwody i reset był bolesny. Na przyszłość musisz się bardziej szanować i tyle. Ja mam, że tak powiem przeszłość (wypadki samochodowe, gdzie byłam pasażerką, i cudem wyszłam z tego cało), więc zrobiłam po wielokrotnym zdawaniu prawo jazdy, miałam zaindukowany przez matkę zresztą, lęk przed prowadzeniem. Ale kiedyś stwierdziłam, że albo strach mnie, albo ja strach. I się przemogłam. I jeżdżę. I nawet polubiłam. I pojadę sześćset kilometrów odwiedzić matkę. I jest ok. Tylko po takiej jeździe dochodzę do siebie dwa dni. Mam ten komfort, że mogę. A twój organizm zareagował, jak zareagował. Postaw na unikanie sytuacji prowadzących do paniki, ale też się z tym oswój, że ty tak masz, podobnie, jak zrobiła to ziuta.
    • beaucouptrop Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 12:25
      Idź na psychoterapię. Serio mówię. W przypadku zaburzeń lękowych skuteczna jest CBT. Dzięki niej poznasz mechanizmy tego zaburzenia i zrozumiesz co się dzieje z twoim ciałem, a to zmniejszy lęk. Nauczysz się też różnych technik, które pozwolą Ci lepiej sobie radzić z lękiem i niepokojem. A przy okazji będziesz się mogła z kimś pogadać o tym co ci się przytrafia. Ludziom, którzy nie doswiadczyli zaburzeń lękowych, nawet jeśli są pełni dobrej woli i chcą ci pomóc, trudno sobie wyobrazić co przezywasz i ile energii pochłania zarządzanie tym irracjonalnym lękiem. Dzięki wsparciu psychoterapeuty przestaniesz się czuć jak ufoludek wśród "normalnych" ludzi 😉 Zadbaj też o higienę życia, sen, jedzenie, aktywność fizyczną, swoje potrzeby i emocje. Niestety z zaburzeniami lękowymi tak często bywa, że są na całe życie, dlatego ważne jest zadbanie o siebie, żeby nie pojawiły się znowu w najbardziej nieoczekiwanym momencie, np. po fajnych wakacjach.
      Mnie dużo pomaga medytacja w nurcie uwaznosci. Możesz spróbować, jeśli masz taką możliwość, kurs redukcji stresu (MBSR). I jeszcze polecę ci książkę Marcina Matycha "Jak żyć z lękiem"
    • pepsi.only Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 12:34
      Poczekaj, jeszcze dzień- dwa, i jak nie przejdą ci objawy uboczne tego leku to skontaktuj się z lekarzem, ale sama raczej nie odstawiaj.
      I tak, to nie jest tylko lek na padaczkę. Ma nieco szersze zastosowanie.
    • pursuedbyabear Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 12:52
      Leki nie działają od razu, trzeba ten tydzień lub dwa poczekać. Na początku mogą nawet nasilać objawy.
      Musisz się nauczyć rozpoznawać ataki paniki, zanim się rozpędzą - to trochę trwa, ale potem jest dużo łatwiej.
    • pade Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 13:04
      Wpisz sobie w youtuba Tandem psycholog. Pani zajmuje się "nerwicą" lękową i ocd. Bardzo sensownie wszystko wyjaśnia.
    • hexella Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 13:39
      U mnie zaczęło się dwa lata temu w pierwszym dniu po powrocie z udanych wakacji, po wielu godzinach jazdy autemsmile Tak że może to być wyzwalacz. To był początek kilkumiesięcznej jazdy z atakami paniki, lękiem wolnopłynącym i bezsennością. Zaliczyłam psychiatrów i leki, psychoterapię w nurcie poznawczo - behawioralnym, nawet hipnozę.
      Z doświadczenia nieodmiennie polecam na FB - Stowarzyszenie Psychologiczne Zaburzeni i Odburzeni - odburzanie w praktyce. Ta grupa to prawdziwy game changer, mnóstwo doświadczonych, pomocnych ludzi, dzięki którym zaczynasz rozumieć co sie z tobą dzieje i jak sobie poradzić.
    • wyprawa32768 Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 15:01
      Trzeba znaleźć źródło problemu, a potem się go pozbyć. Powrót z wakacji, czyli powrót do czego ? okropnej pracy ? beznadziejnych koleżanek ? wrednego szefa ? chamskich sąsiadów ? fatalnej rodziny ?
      • edka12 Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 16:06
        Właśnie nie. Pracę lubię, rodzina też w porządku, zresztą mam jeszcze długo urlop. Fakt ostatnie pół roku było trudne z powodu różnych wydarzeń okołorodzinnych na które nie mieliśmy wpływu ale trochę nas zmęczyły psychicznie. Męża zresztą też. Może po wyjeździe urlopowym coś we mnie puszcza. Jestem introwertyczka, nie potrafię mówic o uczuciach i emocjach. Czuję się źle fizycznie. Macie racje, może czas na terapię. Tylko się jej boję.
        • 1matka-polka Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 16:44
          edka12 napisał(a):

          > może czas na terapię. Tylko się jej boję.

          To tym bardziej jej potrzebujesz.
        • 1matka-polka Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 16:47
          Rodzina w porządku, tylko nie masz z kim pogadać, a maz nic nie rozumie?
        • marta.graca Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 19:59
          No to masz odpowiedź, trudne wydarzenia rodzinne dają znać o sobie. I pamiętaj o odpoczynku, dbaniu o siebie, dobre jedzenie, ruch na powietrzu.
        • eva_evka Re: nerwica - chyba ? 21.07.25, 00:27
          edka12 napisał(a):

          > Właśnie nie. Pracę lubię, rodzina też w porządku, zresztą mam jeszcze długo url
          > op. Fakt ostatnie pół roku było trudne z powodu różnych wydarzeń okołorodzinnyc
          > h na które nie mieliśmy wpływu ale trochę nas zmęczyły psychicznie. Męża zresz
          > tą też. Może po wyjeździe urlopowym coś we mnie puszcza. Jestem introwertyczka,
          > nie potrafię mówic o uczuciach i emocjach. Czuję się źle fizycznie. Macie racj
          > e, może czas na terapię. Tylko się jej boję.

          Czego się boisz? Terapii?
          Skoro lęki to może masz jakies nieprzepracowane traumy z dzieciństwa?
          Nie bój się. Terapia pomaga, stąd jej sens. Dla mnie to najlepiej wydane pieniądze. W problem lękowych marastal bardzo długo.
        • mandre_polo Re: nerwica - chyba ? 21.07.25, 09:18
          Będziesz inaczej funkcjonować po terapii czy poznaniu mechanizmów powstawania emocji. Są ludzie którzy wynieśli to z domu i ci co muszą zdobywać wiedzę o sobie na własną rękę. Nie każdemu też potrzebna terapia - sięgac mozna po wzorce ludzi funkcjonujacych obok, specjalistyczna literaturę, publikacje. Powodzenia!
      • 1matka-polka Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 16:45
        wyprawa32768 napisał:

        > Trzeba znaleźć źródło problemu, a potem się go pozbyć. Powrót z wakacji, czyli
        > powrót do czego ?

        Do nierozumiejącego męża, braku koleżanek i bliskich, przeciez napisała w poscie startowym.
        • presens Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 17:13
          Ja błogosławię moment totalnego krachu w mojej pracy zawodowej poprzedzony latami lęków, bezsenności i stresu. W desperacji odwiedziłam psychiatrę i po 3 tygodniach brania leków poczułam się jak młody bóg.Początki to rzeczywiście zjazd i pogorszenie ale to minęło i teraz jest wspaniale. Leki łączę z psychoterapią. Polecam na początek farmakoterapię, to działa
    • lilia.z.doliny Re: nerwica - chyba ? 18.07.25, 20:49
      Bardzo ci współczuję. Zespół lękowy to koszmar. Nic i nikt nie jest w stanie wytłumaczyć ci, że nie umrzesz najdalej za 15 minut. I to nie jest tylko jazda psychiczna- ty naprawdę masz objawy, somatyczne. Dobrze, że poszłaś do lekarza. Sugeruje znaleźć dobrego psychiatrę, który spokojnie wytłumaczy ci zjawisko, z którym.masz do czynienia. I oczywiście wdroży leczenie, wielotorowe. Ściskam i życzę powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka