jest odkrycie godne nobla - że jak się podniesie próg średniej to spadnie ilość pasków :D:D:D To jeszcze powiedz, że jak się podniesie próg dochodowy na uniwerkach to spadnie ilość przydzielonych stypendiów socjalnych np. -- Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
iwles napisała: > > U mnie jest także stypendium miejskie, nie tylko szkolne. I co? Prezydent miast > a nie ma prawa nagradzać? > > no bezczelne sa wszystkie dziubdziusie aplikujace o stypendia naukowe ,o socjalne mogą xDDD Jeszcze sie obrażą wespół zespół ze swoimi
Wodą grant to także takie wydarzenie socjalne, w którym najważniejszą pozycją budżetu są dodatkowe wynagrodzenia? Bo wszyscy pracujący w kraju zgodzą się ze mną, że "przełomowe odkrycia", jakie mają powstać w wyniku realizacji grantów to tylko pretekst, zasłona dymna dla tych wypłat, prawda
Naukowe, gdzie na piątkę umiał Pan Bóg, nauczyciel na czwórkę, a uczniowie byli pyłem marnym i im się o tym cały czas przypominało. Na szczęście w komunizmie z głodu człowiek nie umarł, nawet katolik. Matka miała stypendium socjalne i opowiadała, jakie to szczęście było dla niej, kiedy nadchodziła jego
... Po omacku, na ślepo, czasem głupio... W czasach Tuska rodzilam dzieci, kształciłam się, podejmowałam pierwszą pracę! Wtedy też przemierzałam korytarze szpitalne, bo mój tata chorował na raka! Odwiedzałam urzędy. Studiowałam. Za Tuska dostałam pierwsze socjalne stypendium na studiach! Dwa tysiące
Nie 15 latki a 18 latki. Uciekła z domu na drugi koniec Polski. Jak pisałam wyżej - drogę na studia miała utrudnioną. Po LO, szkoła policealna i studia kilka lat po jej skończeniu i znalezieniu pracy - zaoczne. Wspierała ją babcia, miała stypendia socjalne i jakieś zniżki za internat. Ale na
Wiesz, ja miałam w klasie w gimnazjum, zdolną, pracowitą, ale w domu bieda. Z góry miała zapowiedziane, że rodziców stać na studia tylko dla jednego dziecka i studiować będzie starszy brat. W liceum "pracowały" nad nią i wychowawczyni i panie z biblioteki, tłumaczyły, że są stypendia socjalne, że
Na to na tej zasadzie studenci żyjący na niezłej stopie deklarowali na stypendium socjalne bo tak dla nich korzystnie, to sako niepełnosprawnych student ns 10 kierunkach. Furda z tym, że naprawdę potrzebujący nie dostanie. To jest ok?
No właśnie, a wystarczył zapis że stypendium socjalne albo dla niepełnosprawnych tylko z jednego kierunku - za co właściwie biorą kasę twórcy prawa? Jakby fryzjerka mi odwaliła taką niechlujną robotę to bym odmówiła zapłaty, a prawnikowi się należy bez względu na to co stworzy? -- Sami Wiecie
stasi1 napisał: na stypendium socjalne załapało się 3571 studentów uniwersytetu rzes > zowskiego, w tym roku tylko 1850 od czasu , jak 20 lat temu studia staly sie powszechne i daja coraz mniej korzysci - studiuje coraz mniej osob... cyt:: - "W ciągu ostatnich dziewięciu lat
5 lat temu na stypendium socjalne załapało się 3571 studentów uniwersytetu rzeszowskiego, w tym roku tylko 1850
.studiować z dala od domu, a rodzice nie bardzo mogą sobie na to pozwolić ze względu na wysokie koszty utrzymania w uniwersyteckim mieście? I owszem, mniejszość niemiecka miała prawo do świadczeń socjalnych, w czasie, gdy się jest bezrobotnym, tak samo jak dziś looserzy dostają socjal, ale ten nie
jeszcze nie wiedział – programy socjalne nie są magiczną konewką, która rozmnaża pieniądze. Są raczej dziurawym wiadrem, przez które pieniądze uciekają szybciej niż sondaże Karola Nawrockiego. PREZYDENT Z FANTAZJĄ, PARTIA ZE ŚCIANKI A skoro już przy Karolu "Nie-Mam-Partii" Nawrockim jesteśmy, to warto
w Bibliotece Raczyńskich, gdzie mogli mu przyznać urlop bezpłatny, przedłużany o kolejne miesiące). Poza Milą, dorabiającą dzierganiem swetrów, pieniądze własne mogła mieć jeszcze tylko Ida - stypendium socjalne, gdyż nawet wówczas, gdy Ignac pracował, średnia dochodów na głowę w rodzinie była taka