punktu widzenia fabuły za dużo strzelb wisi na ścianie (cała rodzina, prez > enty, i nawet być może ślubna sukienka i pantofle), żeby praktyczny poznaniak m > iał z nich nie wystrzelić. Aż się uśmiałam :D Też tak sądzę, ale mam nadzieję, że wszyscy pamiętają, że to dyskusja z przymrużeniem
deklaracją, że chce dzisiaj wziąć ślub? Skoro według MM mogła Laura i Wolfi, to równie dobrze może Fryderyk i Róża. Jak na moje wyczucie to z punktu widzenia fabuły za dużo strzelb wisi na ścianie (cała rodzina, prezenty, i nawet być może ślubna sukienka i pantofle), żeby praktyczny poznaniak miał z nich nie
To jest raczej garsonka, bo suknia/sukienka to strój jednoczęściowy.
Raz zalożona, szybko sprzedana. I to by bylo na tyle :D Ile razy patrzę na te sukienkę, tyle razy chce mi się śmiać :D
To chyba była jej ślubna?! Tak zrozumiałam z pudelka.
nie poznałam, że na zdjęciu Cichopkowa! Sukienka moim zdaniem za sztywna na spacery, wyglada trochę na ślubną
Sukienka strasznie przesadzona i nie w moim guście ale może akurat syn i synowa nie mieli z tym problemu. Napisano, że kupiona w salonie sukien ślubnych- być może nawet razem kupowali.
angazetka napisała: > Kremowa i bogata (piora, cekiny, dekolt). Dla mnie osobiście owszem, tam było wszystkiego za dużo, ale pewnie pani czuła się pięknie skoro taką wybrała. No nie, to raczej nie uchodzi. > Jak to ktoś niżej zauważył była kupiona w salonie sukien ślubnych
Czytając ten wątek przypomniało mi się zdanie chyba z "Godziny pąsowej róży", w każdym razie chodziło o przygotowywanie czyjejś wyprawy ślubnej gdy przy sukniach główna bohaterka się dziwiła dlaczego takie, padło cudowne zdanie, że mężatka to już nie musi gonić za modą jak jakaś młódka. Jakby ktoś
urocze zdjęcie a la ślubne, jak i ostre porno. Robienie zdjęć tego typu nie jest sztuką, na jaka było przez Ciebie kreowane, podobnie jak ubranie się w taki sposób na studniówkę. > Widuję również osoby z ch , nowotworami, wadami wrodzonymi, otwartymi ranami - > i nie mam odruchu, by
łonową itp itd. W tym także ubiór o intensywnym agresywnym kolorze, który sam pcha się w kadry. Dziwi mnie, że tak trudno zaakceptować te zasady taktownego zachowania. Kobieta gość na uroczystości ślubnej o nawet średnio wykształconej empatii powinna zrozumieć te oczywistości. Stoję murem za panną
A ta sukienka jako ślubna? https://www.zalando.pl/kasia-zapala-suzanne-sukienka-etui-bezowy-k1a21c00h-b11.html?size=38
> A nie możesz wbić się w swoją ślubną ? Trzymasz swoją sukienkę ślubną przez ponad dwadzieścia lat?
maslova napisała: > > A nie możesz wbić się w swoją ślubną ? > > Trzymasz swoją sukienkę ślubną przez ponad dwadzieścia lat? Tak..I nawet w nią wejdę... A jestem 20 lat po ślubie i jakieś ...kurde chyba juz 10 po rozwodzie... -- Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy
Sukienka ładna ale w takiej latem spokojnie do biura można pójść. Żeby była z tego ślubna, widziałabym jakaś piękną satynę jedwabną, najlepiej taką nie gładką, chyba o krepę mi chodzi.
analoga_niet napisała: > Dzięki, bałam się że zostanie zjechana, bo to w sumie zwykła kiecka, daleko jed > no tych z salonów ślubnych, ale fajnie się w niej czuję > Piękna sukienka, będziesz ślicznie wyglądać:)