Wiesz co ja mam dzieci, które spokojnie znosiły szczepienia. Taki model mi się trafił Starsza jak rozbiła głowe to w szpitalu wystarszona zapytała tylko czy ci panowie ( 2 byczków) mogą ją nie trzymać. Lekarka się zgodziła ( wyjasniła, ze 2 dni wczesniej 16 latek z robitą głową sie im wyrwał uciekł
Bredzi córka od noworodka sama wystawiała nóżki do szczepień, a gdy usłyszała o Bexsero i jej 2 cm igle, wbijanej domięśniowo, to czuła dreszcz ekscytacji na myśl o nadchodzącej przygodzie i jedyne nad czym się zastanawiała to czy wystawić prawa czy lewą. Bredzia na pewno jej nie przytrzymywała
milionów uchodźców, żyjących w namiotach, w 40 stopniach bez wody, szczepień itd.
nangaparbat3 napisała: > Dla mnie śmierć Tanebo znaczy i bardzo ją przeżyłam. Z różnych powodów. > A przezywałaś tez co pisał na temat ludzi, którzy nie chcą się szczepić, albo co pisał o ludziach ze wschodniej Polski? Bo ja bardzo.
To często słyszą pediatrzy, któzy chcą skierować dziecko z nadwagą na badania i do specjalisty. Dosłownie "nie pytałam panią o zdanie w tej kwestii, przyszłam na szczepienie"
hanusinamama napisała: > Ma dwie córki, na HPV szczepione nie będą bo od tego się umiera A to nie jest aplikowane by deafault w szkole? Just asking :) Cheers. -- "There is a crack in everything, that's how the light gets in" Leonard Cohen
Mam takiego sąsiada. Chłopak w moim wieku. Ponieważ sporo chodzę (z kijami głownie) przestrzegał mnie przed...ciapatymi. On jest dość spójny: homoseksualizm mozna leczyć, widział "murzynów" w UK i oczywiście nie szczepi dzieci. Chłop od lat nie przeczytał żadnej ksiązki....jak już przeczytał to aby
U nas takie dni urlopowe się zużywają, na dentystę, ortodontę, a to alergolog, a to inszy specjalista, wywiadówka o 15 to coś z godzin już zużyte (OPIEKE MOZNA NA GODIZNY DZIELIC), chory dzieciak, to do lekarza, bilans, szczepienie, sranie w banie. Na tego typu dziecięce sprawy idzie dużo dni. Co
Everwood, do obejrzenia na Netflixie. Stosunkowo stary, z przełomu wieków (jak to brzmi!), ja z przyjemnością "cofnęłam się w czasie" z nim. -- nangaparbat3 napisała: > szczepienia działają wtedy, kiedy szczepią się wszyscy, którzy mogą. > Pojedyncze szczepienia "dla siebie" nie
1. Oczywiście, że czasem o czymś zapominają. Ja też. Jesteśmy tylko ludźmi. 2. Nie miałam nigdy żadnych szczepień w szkole, chodziłam z rodzicami do lekarza 3. Nie muszą, nie ma żadnego przepisu, który to nakazuje. Jedynie szkoła może oczekiwać pisemnej zgody rodzica na samodzielny powrót dziecka
latach 90tych nie musiał. Szczepienia były w szkole. 3. Rodzice nie muszą odbierać dziecka ze szkoły, moja siedmioletnia córka od początku będzie wracać sama. Muszą. W Polsce. 4. Zajęcia dodatkowe nie są obowiązkowe, Jest potężna presja społeczna na zajęcia. I jeśil są zajęcia i wszystkie inne dzieci
⛺zgrupowania obozów – są większą formą obozu stałego, dla większej liczby uczestników, np. drużyn całego hufca; harcerze podzieleni są na oddzielne podobozy, działające według własnego programu, zwykle podobóz taki wystawia drużyna lub szczep; jest też część wspólna – zgrupowanie (z komendą
zgrupowania obozów – są większą formą obozu stałego, dla większej liczby uczestników, np. drużyn całego hufca; harcerze podzieleni są na oddzielne podobozy, działające według własnego programu, zwykle podobóz taki wystawia drużyna lub szczep; jest też część wspólna – zgrupowanie (z komendą
Moje dziecko nie miało nop po szczepieniu. I czego to dowodzi?
Zdecydowanie zaszczepić: youtu.be/ah2WicmPx64?is=DEeuEx8LMPRukVbH