jest ofiara, jest szklany sufit
Choinka ma sie dobrze-koty zainteresowane sa tylko bombkami-nie mam szklanych. Pierwsze lata z kotami -choinka była przywiązana dodatkowo d haczyka w suficie, ale i tak nie skakały po niej.
Masz przestarzałe info- domki ze szklanym sufitem to w latach 90 ( i musisz mieć mega szczęście żeby ta zorza akurat nad twoim domkiem się pokazała , coś jak yeti ) teraz tylko hotele lodowe
Chyba masz informacje sprzed 20 lat, domki nie mają szklanego sufitu tylko połowa domku jest cała przeszkolona, poszukaj glass „igloos”, to jest teraz najpopularniejsze zakwaterowanie. Na jesieni musi być ciężko o hotel lodowy 😂
Niektóre z tych zwłok były w szklanych trumnach, ale większość po prostu przymocowana do ścian. Od podłogi do sufitu zmumifikowane zwłoki w różnych pozach. Szło się korytarzem pomiędzy tymi wiszącymi trupami. Tego nie da się odzobaczyć 😑
A czemu próbuje? Ano, zdał sobie sprawę, że jako "faszysta" rozbije sobie łeb o szklany sufit 15%. A on jest ambitny ewidentnie mierzy wyżej. Oby było tak, że jeśli kiedyś sięgnie po władzę, to okaże się polską wersją Meloni.
vogon.jeltz napisa�: > A czemu próbuje? Ano, zdał sobie sprawę, że jako "faszysta" rozbije sobie łeb o > szklany sufit 15%. A on jest ambitny ewidentnie mierzy wyżej. Oby było tak, że > jeśli kiedyś sięgnie po władzę, to okaże się polską wersją Meloni. O to to
iwles napisała: > jaszcząb wymienia aniołki? :O Coś mi się kojarzy, że pewne środowisko kiedyś bardzo narzekało na seksizm wobec kobiet w pracy i zjawisko szklanego sufitu, ale nie pamiętam, jakie to środowisko i to chyba było dawno i nieprawda :D
A męskiej perspektywy nie ma żadnego szklanego sufitu... -- feel_good_inc napisał: > A ty biedaku dalej wierzysz w to, co ebabcie piszą. > Mizogonem jest ten, kto się babie nie podoba. Jak się babie podoba, to jest sil > ny i męski.
Tak, dlatego przewidziano szafki zabudowane do sufitu, szafki w łazience, szafy w zabudowie. Po czym przychodzi jakiś niegotujacy w domu kawaler i rodzinie z dwoma pokojami i dwojką dzieci robi salon ze ścianą telewizyjną i szklaną, podświetlaną szafką na kieliszki do wina.
Jak uciekać to tylko w górę. Nie dziwota, że kobity miały "szklany sufit" i nigdy nie były promowane. Trudny szef? - znajdź spokojna pracę w której nie będą cię gnębić. Co to w ogóle za rady!? Z lat 90tych? Kobiety, zadbajcie o swoje interesy. Profesjonalnie.
W sali widowiskowej: wiśniowe obicia foteli z buczyny barwionej na czerwono, wiśniowe szklane panele podwieszone u sufitu, a świecące w podłodze numerki rzędów i lampki jak światła stopa. I już nie wiadomo, czy dębowa boazeria też jest czerwona czy to oko dostało koloropląsu.Krew się burzy.