paola.brunetti
23.09.24, 19:45
Dziewczyny, czy któraś z Was ma doświadczenie w tym temacie i jak sobie z tym radzić?
Pisałam ostatnio o tym, czy można nagrywać rozmowę z szefem. Rozmowę nagrałam, są tam pewne ciekawe sformułowania, ale tak naprawdę nie jest to klasyczny mobbing, bardziej właśnie gaslighting. Podważanie kompetencji, przekrecanie przysłowiowego kota ogonem i wypieranie się poleceń wydanych ustnie, pomijanie przy rozdawaniu zadań, zarzucanie braku inicjatywy przy jednoczesnym braku sformułowania określonych wymagań, i dużo zwrotów typu "bo pani zawsze / nigdy". Teraz jak to piszę, to też czuję się jak idiotka, bo koło klasycznego mobbingu to nawet nie stało, ciężko z tym cokolwiek zrobić, bo kto to nie są poważne zarzuty, tylko bardziej takie szpile wbijane przy każdej okazji w białych rękawiczkach.
Szef przyszedł jakiś czas temu "z nadania", na naszej robocie zna się jak kura na pieprzu, ale ma tzw dobre plecy.
Jestem coraz bardziej zestresowana, zastanawiam się nad wizytą u psychiatry, bo przed pójściem do pracy boli mnie brzuch i coraz gorzej sypiam.
Zmiana pracy to ostateczność, wiem że na ematce każda jest "wąską specjalistką", ale tak się składa, że ja swojej dziedzinie poświęciłam 20 lat życia, jestem właśnie taką wąską specjalistką i pracy w moim mieście w tej samej dziedzinie nie znajdę. Mogę robić coś podobnego, ale za mniejsze pieniądze.
Pytanie brzmi więc, co robić?