Dodaj do ulubionych

Gaslighting w pracy

23.09.24, 19:45
Dziewczyny, czy któraś z Was ma doświadczenie w tym temacie i jak sobie z tym radzić?
Pisałam ostatnio o tym, czy można nagrywać rozmowę z szefem. Rozmowę nagrałam, są tam pewne ciekawe sformułowania, ale tak naprawdę nie jest to klasyczny mobbing, bardziej właśnie gaslighting. Podważanie kompetencji, przekrecanie przysłowiowego kota ogonem i wypieranie się poleceń wydanych ustnie, pomijanie przy rozdawaniu zadań, zarzucanie braku inicjatywy przy jednoczesnym braku sformułowania określonych wymagań, i dużo zwrotów typu "bo pani zawsze / nigdy". Teraz jak to piszę, to też czuję się jak idiotka, bo koło klasycznego mobbingu to nawet nie stało, ciężko z tym cokolwiek zrobić, bo kto to nie są poważne zarzuty, tylko bardziej takie szpile wbijane przy każdej okazji w białych rękawiczkach.
Szef przyszedł jakiś czas temu "z nadania", na naszej robocie zna się jak kura na pieprzu, ale ma tzw dobre plecy.
Jestem coraz bardziej zestresowana, zastanawiam się nad wizytą u psychiatry, bo przed pójściem do pracy boli mnie brzuch i coraz gorzej sypiam.
Zmiana pracy to ostateczność, wiem że na ematce każda jest "wąską specjalistką", ale tak się składa, że ja swojej dziedzinie poświęciłam 20 lat życia, jestem właśnie taką wąską specjalistką i pracy w moim mieście w tej samej dziedzinie nie znajdę. Mogę robić coś podobnego, ale za mniejsze pieniądze.
Pytanie brzmi więc, co robić?
Obserwuj wątek
    • bi_scotti Re: Gaslighting w pracy 23.09.24, 19:52
      Duza firma? Masz tam jakies sensible HR? Teoretycznie tego typu concerns nalezy przedyskutowac (z zachowaniem full confidentiality!) w HR ale nie wszedzie jest to available, wielokrotnie i do HR ma sie bardzo ograniczone zaufanie. Masz wsparcie/zrozumienie coworkers? Life.
      • paola.brunetti Re: Gaslighting w pracy 23.09.24, 20:00
        Firma jest państwowa, HR nazywa się tutaj działem kadr. Jest komisja antymobbingowa, ale to już jest grubsza sprawa i wiąże się z wszczęciem całego postępowania. Do tego musiałabym mieć więcej dokumentacji i dowodów, które ciężko zebrać, musiałabym opierać się głównie na świadkach.
        Współpracownicy są różni, mam kilka zaufanych osób, niektórym też się zdarzają uwagi że strony szefa, ale ja chyba jestem najbardziej na celowniku (trudno uwolnić się od myśli, że chodzi o sprowadzenie niewygodnej osoby do parteru).
        • bi_scotti Re: Gaslighting w pracy 23.09.24, 20:10
          Mozesz wciaz 2-3 dni wolnego na przemyslenie? Sama sobie uloz w glowie to, czego doswiadczasz. Np. czy postawa szefa sugeruje, ze chce sie Ciebie pozbyc, czy po prostu jest beznadziejny & tak uklada relationship ale zagrozenia utraty pracy nie ma. Czy mozesz tak ukladac prace zeby miec z nim minimum contacts, a jesli juz to zawsze w towarzystwie kogos z tych zyczliwych Ci kolegow? Sama wiesz, czasem nie da sie odejsc z bardzo wielu wzgledow ale gdy sie czlowiek postara, da sie minimalizowac minuses.
          Sugeruje wziecie wolnego zebys mogla miec true perspective - latwiej wziac gleboki oddech & dokonac ewalucji sytuacji gdy sie jest choc na chwile poza biurem. Good luck. Cheers.
          • paola.brunetti Re: Gaslighting w pracy 23.09.24, 20:24
            Dzięki. Też myslalam o kilku dniach wolnego.
    • 35wcieniu Re: Gaslighting w pracy 23.09.24, 20:03
      Mogę robić coś podobnego, ale za mniejsze pieniądze.
      Pytanie brzmi więc, co robić?

      Coś podobnego, za mniejsze pieniądze. Chyba że oznacza to niemożność związania końca z końcem. Zdrowie ważniejsze od pieniedzy.
      Ale to mój osobisty pogląd.
      • kariwitch00 Re: Gaslighting w pracy 23.09.24, 20:13
        Myśli o tobie źle i będzie zachowywał się wobec ciebie w taki sposób żebyś potwierdzała te negatywne przekowania. Zła wiadomość jest taka że nic się nie da z tym zrobić im dłużej to będzie trwać tym twoje poczucie wartości sprawczości będzie bardzie niższe
    • taje Re: Gaslighting w pracy 23.09.24, 20:10
      Gaslighting to technika używana w mobbingu. Nagrywaj, zbieraj dowody, prowadź dziennik, w którym będziesz zapisywać wszystkie przejawy mobbingu czy toksycznego zachowania szefa. Nie wiem, co ci poradzić w tej chwili oprócz zbierania dowodów właśnie. Jeśli sytuacja stanie na ostrzu noża i nie będzie perspektywy znalezienia wsparcia w HR albo nie będziesz mieć siły wszczynać procedury przed komisją antymobbingową (nie każdy ma), to lepiej poszukać innej pracy, bo zdrowie najważniejsze.
    • marta.graca Re: Gaslighting w pracy 23.09.24, 20:29
      Pytanie, czy obecna pensja ci zrekompensuje pogorszenie zdrowia? Wiesz, ile kosztuje psychoterapia?
    • kk345 Re: Gaslighting w pracy 23.09.24, 21:22
      >Mogę robić coś podobnego, ale za mniejsze pieniądze.
      Pytanie, czy przeżyjesz za te mniejsze pieniądze? Jeśli to nie kwestia niedojadania i odejmowania dzieciom od ust, to ani chwili bym się nie zastanawiała, wybrałabym prace za mniejszą kasę, ale bez bólu brzucha i bezsenności.
      Walka z prześladowcą, choć słuszna, zabierze ci czas i zdrowie, moim zdaniem nie warto
      • sueellen Re: Gaslighting w pracy 23.09.24, 21:46
        Jak uciekać to tylko w górę. Nie dziwota, że kobity miały "szklany sufit" i nigdy nie były promowane. Trudny szef? - znajdź spokojna pracę w której nie będą cię gnębić. Co to w ogóle za rady!? Z lat 90tych?

        Kobiety, zadbajcie o swoje interesy. Profesjonalnie.
        • szare_kolory Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 08:37
          A jaką Ty masz radę dla autorki? Ale nie ogólną, tylko taką wynikającą z opisu sytuacji, jaki tu przytoczyła?
          • sueellen Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 10:03
            No przecież napisałam niżej jak to się robi.
            • bywalec.hoteli Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 11:47
              uciekaj w górę - masz na myśli, że Paola ma awansować na dyrektora i stać się szefem swojego szefa, czy też iść do tej "góry" po pomoc?
            • szare_kolory Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 12:17
              No tak, napisałaś. Tylko nie dostrzegam rozwinięcia tego "uciekaj w górę", a to mnie ciekawi.
              Ja sama byłam kiedyś ofiarą mobbingu i wtedy odeszłam z pracy, co do dziś sobie chwalę. Gdyby mnie spotkała taka sytuacja teraz, pewnie już umiałabym się lepiej bronić. Niemniej nadal, ta ucieczka w górę mnie intryguje. Co miałaś na myśli?
              • sueellen Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 14:49
                Jak mnie mobbingowano, to właśnie uciekłam w górę. Postarałam się o awans by nie być tlamszoną. Też odeszłam z pracy ale na lepsze stanowisko (i lepiej płatne).
                • szare_kolory Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 15:14
                  No poczekaj: odeszłaś z pracy na lepiej płatne stanowisko z większą odpowiedzialnością czy Cię awansowano w tym samym miejscu pracy? Bo to jednak nie jest to samo.
                  • sueellen Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 15:23
                    szare_kolory napisała:

                    > No poczekaj: odeszłaś z pracy na lepiej płatne stanowisko z większą odpowiedzia
                    > lnością czy Cię awansowano w tym samym miejscu pracy? Bo to jednak nie jest to
                    > samo.
                    Nie mogłam się dogadać z szefem. Ja o chlebie, ten o niebie - komunikacja leżała. Jak to szef on miał zawsze rację mimo że najczęściej mi tlumaczyl przekątne okręgu, więc postarałam się o awans by się z nim nie użerać. Nie wpadłam na to by iść na niższe stanowisko i mniej płatne. Przede wszystkim nie ma żadnej gwarancji że na tym niższym stanowisku będzie normalny szef. A nawet jak będzie to przecież zawsze może odejść i przyjąć psychopata. I dziewczyna zostanie z gorsza płacą i praca i szefem z koszmaru.
                    • memphis90 Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 16:11
                      A w którym dokładnie miejscu autorka pisze cos o gorszym/nizszym stanowisku…? 🤔

                      >nie ma żadnej gwarancji że na tym >niższym stanowisku będzie normalny >szef.
                      Tak samo jak i na wyższym w innej firmie…

                      >A nawet jak będzie to przecież zawsze >może odejść i przyjąć psychopata. I
                      Czyli ze co radzisz? Ma zostać dyrektorem wszystkich dyrektorów na świecie, bo każdego szefa mogą jej kiedyś zmienić na gorszego…? 🤔😂😂
                      • sueellen Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 18:31
                        memphis90 napisała:

                        > A w którym dokładnie miejscu autorka pisze cos o gorszym/nizszym stanowisku…?
                        > 🤔
                        >

                        Pisze o mniej płatnym.


                        > Czyli ze co radzisz? Ma zostać dyrektorem wszystkich dyrektorów na świecie, bo
                        > każdego szefa mogą jej kiedyś zmienić na gorszego…? 🤔😂😂
                        >

                        Szefem wszystkich szefów!
                  • sueellen Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 15:25
                    szare_kolory napisała:

                    > No poczekaj: odeszłaś z pracy na lepiej płatne stanowisko z większą odpowiedzia
                    > lnością czy Cię awansowano w tym samym miejscu pracy? Bo to jednak nie jest to
                    > samo.

                    Ta sama firma, lepsze stanowisko. Lepsza płacą i brak micro managementu bo to ostatnie stosował były szef.
                    • memphis90 Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 16:12
                      Ale zdajesz sobie, oczywicie, sprawę, że nie każdy awans w firmie oznacza zmianę szefa na zupełnie innego..? Nawet, jeśli Ty akurat miałaś inaczej…?
                      • sueellen Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 18:33
                        memphis90 napisała:

                        > Ale zdajesz sobie, oczywicie, sprawę, że nie każdy awans w firmie oznacza zmian
                        > ę szefa na zupełnie innego..? Nawet, jeśli Ty akurat miałaś inaczej…?
                        >
                        Nie każdy ale awans może zmienić pozycję i możliwości. Degradacja (tu autorka pisze o podobnych zadaniach za niższą pensje - nie ceni się skoro jej praca jest warta więcej). Moim zdaniem jak zmieni stanowisko na mniej płatne, sama siebie przekona że jest mało warta i zawsze już będzie kozłem ofiarnym.
    • sueellen Re: Gaslighting w pracy 23.09.24, 21:38
      Standard. Rozwiązuje się to w bardzo prosty sposób - na piśmie. Na wszystkich spotkaniach rób notatki i wysyłaj podsumowującego maila. Na teamsach masz opcje rejestracji skryptu, potem wrzucasz to na aprobowane w firmie ai ( jakie tam używacie) i pisze ci podsumowanie. Ciekawe rzeczy mogą wyjść jak się tak poczyta co szef gada. Oczywiście informujesz go ze zapisujesz co mówi. To dobry nawyk bo wszystko dla wszystkich jest jasne. Czasem szef nawet nie zdaje sobie sprawy że gada jak potłuczony.
    • taki-sobie-nick Re: Gaslighting w pracy 23.09.24, 21:42
      Podobne za mniejsze pieniądze.
      • sueellen Re: Gaslighting w pracy 23.09.24, 21:47
        Chyba was wszystkie popietrolilo 😲
      • sueellen Re: Gaslighting w pracy 23.09.24, 21:49
        taki-sobie-nick napisała:

        > Podobne za mniejsze pieniądze.
        A jak w tej robocie "za mniejsze pieniądze" trafi się jeszcze gorszy szef to poradzisz jej pracę za darmo?
        • paola.brunetti Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 08:32
          No właśnie, obawiam się, że mogę wpaść z deszczu pod rynnę i trafić na gorszego świra. Najlepszą radą wydaje mi się prowadzenie dziennika i nagrywanie rozmów, chociaż to nie zawsze się da - nie używamy komunikatorów typu Teams do komunikacji wewnętrznej, a szef często rozmawia z nami przy okazji, np spotykając nas na korytarzu albo w pokoju socjalnym. Ciężko zawsze mieć dyktafon w pogotowiu.
          • wylacznie_grawitacja Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 09:25
            Ale po każdej takie rozmowie można wysłać "dupochronnego" maila, w stylu: podsumowując dzisiejszą rozmowę z godziny 12:00 uważasz/uważa Pan, że powinnam robić to i to/ moim zadaniem jest tamto i owamto / konieczne jest siamto i owo
            • sueellen Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 10:04
              Właśnie tak. Po każdej rozmowie mail podsumowujący rozmowę. Bardzo skuteczne. Polecam
        • memphis90 Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 16:15
          >A jak w tej robocie "za mniejsze pieniądze" >trafi się jeszcze gorszy szef to poradzisz jej >pracę za darmo?

          A może szukanie innej pracy na spokojnie…? Tak, wiem, rewolucyjna idea, że można odejść od mobbingu i szukać czegoś mając zapewnioną pensję…
    • bywalec.hoteli Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 11:45
      Istotna kwestia czy dana osoba robi ten mobbing świadomie, z premedytacją, czy nawet nie wie.
      Rozważałbym umówienie się na rozmowę z daną osobą i przedstawienie swojego stanowiska i ostrzeżenie, że w przypadku dalszego mobbingu wszystkie dowody przekażesz do dyrektora firmy, inspekcji pracy i sądu pracy.

      Musisz pokazać, że jesteś zdeterminowana i nie będziesz poletkiem dla jego działania i że może go czekać utrata pracy, proces sądowy i kary.

      On ma więcej do stracenia niż Ty, bo po stracie stanowiska szefa bardzo trudno będzie mu znaleźć pracę a szczególnie równie dobrze płatną i na stanowisku kierowniczym.

      Więc jak jest rozsądny, to się uspokoi i będzie uważał na to co robi wobec Ciebie.
      • szare_kolory Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 12:37
        bywalec.hoteli napisał:

        > Istotna kwestia czy dana osoba robi ten mobbing świadomie, z premedytacją, czy nawet nie wie.

        A dlaczego istotna? To dorosła osoba, niepozbawiona praw decydowania o sobie, a to znaczy, że rozpoznaje co jest dobre, a co złe. Czy ofiarę mniej będzie bolał cios, jeśli on jest zaplanowany a bardziej jeśli jest przypadkowy albo odwrotnie? I poza tym, jeśli ktoś ciągle, "przypadkowo" twierdzi, że np. nie masz odpowiednich kompetencji albo "przypadkowo" odsuwa Cię od jakichś zadań, to sorry, ale coś z nim jest nie do końca w porządku. I jest bardzo prawdopodobne, że ten "przypadek" jest tylko zasłoną. Nie, dla ofiary nie jest ważne ustalenie intencji. Dla ofairy ważne jest aby to działanie ustało. I ciekawi mnie jeszcze jak byś widział weryfikację tego, co ten ewentualny sprawca powie. On powie: "nie miałem takiego zamiaru, nie chciałem, nie wiedziałem, że ona tak to odbierze". I najlepsze: "jeśli czuje się dotknięta, to przepraszam". I jak już on to wszystko powie, to słuchacze powiedzą: "aa, no ok, skoro nie chciał, to wszystko jest w porządku". Nie róbmy już ze starych koni pierwszych naiwnych, co to nie wiedzą.


        > Rozważałbym umówienie się na rozmowę z daną osobą i przedstawienie swojego stanowiska i ostrzeżenie, że w przypadku dalszego mobbingu wszystkie dowody przekażesz do dyrektora firmy, inspekcji pracy i sądu pracy.

        A takie spotkanie jaki miałoby mieć cel?

        > Musisz pokazać, że jesteś zdeterminowana i nie będziesz poletkiem dla jego działania i że może go czekać utrata pracy, proces sądowy i kary.

        Bardzo sensowna rada. Jak to zrobić? Pokazać dowody, które się zbierało? Wg Ciebie jaki to przyniesie efekt?

        > On ma więcej do stracenia niż Ty, bo po stracie stanowiska szefa bardzo trudno będzie mu znaleźć pracę a szczególnie równie dobrze płatną i na stanowisku kierowniczym.

        A opierasz te wywody na czym? Na badaniach rynku pracy?


        > Więc jak jest rozsądny, to się uspokoi i będzie uważał na to co robi wobec Ciebie.


        Gorzej, jeśli nie jest rozsądny. Wszystkie Twoje powyższe rady dotyczą tego ewentualnego mobbera. A jak uczy stara, potoczna wiedza, nie masz wpływu na niczyje zachowanie poza swoim własnym.
        • bywalec.hoteli Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 15:48
          Szare kolory odpowiem zbiorczo: istotne bo są ludzie którzy nie wiedzą że robią komuś krzywdę choćby swoimi tekstami. Jeśli to ten przypadek to wystarczy uświadomić jegomościa by się przekonał.

          Rozmowa z gościem ma 3 cele:
          - uświadomić że robi źle i że ona to odczuwa
          - dać mu (ostatnia) szansę na poprawę
          - wyczuć po reakcjach jakie są jego intencje i po odpowiedziach czy jest szansa na poprawę
          - przestraszyć go i to na serio. Na to musi być bardzo dobrze przygotowana. Jeśli zgromadzi materiał dowodowy i poinformuje o konsekwencjach

          Znam przypadki że osoby stosujące mobbing wylatywały ze stanowisk kierowniczych i to nie tylko takich menedżerów zespołu ale nawet ze stanowiska prezesa.
          Mobbing jest zakazany prawem, każda sensowna firma ma zespół się tym zajmujący a firmy bardzo się boją procesów i tego że informacja pójdzie do mediów. Ludzie poddawani prześladowaniu w skrajnym przypadku mogą popełnić samobojstwo, więc firmy wolą pozbyć się mobbera niż mieć syf.

          Nie sądzę by Brunetti pracowała w jakimś poznańskim januszeksie. Więc jak firma poważna to i podejść musi poważnie
    • tiffany_obolala Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 12:55
      A możesz z kimś o tym porozmawiać? Skoro szef jest nowy, a Ty jesteś tam 20 lat, to na pewno znasz jego szefa i szefa wszystkich szefów (no albo przynajmniej kogoś, kto ma dojście do szefa wszystkich szefów). Rozmawiałabym nie na zasadzie "zabierzcie go, bo to świnia", tylko "nie ma między nami chemii, źle mi się z nim współpracuje". Może będziesz mogła się przenieść do innej jednostki organizacyjnej? A może jego przesuną? W każdym razie nie siedziałabym cicho.
      A gdyby to nie pomogło, to chyba bym prosiła o zadania na piśmie. Można by iść na wojnę, ale tu nie poradzę, nie umiem wojować.
      • paola.brunetti Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 17:27
        W ubiegłym roku przyszedł nowy szef wszystkich szefów i przyniósł nową ekipę w teczce. Obecny mój szef jest tak umocowany, że nikt go nie ruszy ze stanowiska przez kilka lat, o ile nie naruszy prawa w rażący sposób. A ja mam obowiązek zachowania drogi służbowej, więc jedyny krok jaki mogłabym wykonać to jest właśnie ta komisja antymobbingowa, bo to jest z pominięciem bezpośredniego przełożonego. Nie mam jednak na razie wystarczających dowodów, a zebranie ich będzie trudne i może mi zająć trochę czasu.
        W tej instytucji panuje potworne kolesiostwo i wzajemne zabezpieczanie sobie tyłów. Ludzie pracujący w korporacjach nie mają pojęcia, jak bardzo nie są zachowywane standardy w firmach państwowych. Konkursy na stanowiska są ustawiane i co lepsze stanowisko prawie zawsze dostaje się komuś z kręgu znajomych królika. A jak chce się coś załatwić, to bez znajomości w odpowiednich kręgach ani rusz.
        Dodam jeszcze, że nie mogę się przenieść do innej jednostki w obrębie firmy, bo w żadnej innej moje kwalifikacje nie są potrzebne. Mogę jedynie przejść do innej firmy, ale na niższe stanowisko. Podobnie nie mogę "uciec w górę", bo jestem aktualnie na najwyższym możliwym dla mnie stanowisku i żeby iść wyżej, musiałabym zdobyć dodatkowe kwalifikacje, co zajęłoby mi co najmniej 5 kolejnych lat, nie mam na to ochoty, bo to jest trochę sztuka dla sztuki.
        Tak więc jestem poniekąd w sytuacji bez wyjścia, spróbuję chyba dokumentować wszystko i może zdobędę się kiedyś na odwagę, żeby się skonfrontować z szefem.
        • sueellen Re: Gaslighting w pracy 24.09.24, 18:35
          A to może zostań znajomym królika?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka