Jesli chodzi o badania to rezonans - najdokladniejsze. Dobrych specjalistow nie polece. My jezdzilismy do szpitala przy pl. starynkiewicza. Tam ogladali nas tamtejsi lekarze i ktos z lodzi jeszcze. Ale nikt nie widzial wtedy agenezji ciala modzelowatego - byla mowa tylko o niewielkim poszerzeniu
żadnego dziecka a miał mega konflikty przy którym moje 7 transfuzji to pikuś rekordzista miał 14. Aha i linki przychodni o doktora: www.multimed.pl/index.php i Wielgoś
tych szpitali nie da się porównac - zupełnie inne podejście do porodu. Rodziłam na pl. starynkiewicza 2,5 roku temu, bez własnej połoznej. Byłam w 90% zadowolona. Teraz też będe tam rodziła ale juz ze swoją połozną - z róznych wzgledów. Podobno od 2007 roku bardzo sie tam zmieniło na +, a wiem to z
1) nazwa szpitala - PLAC STARYNKIEWICZA 2) data porodu - 31.10.2009 3) możliwość opłacenia indywidualnej opieki położniczej TAK 4) miałyście opłaconą położną? NIE 5) ilu osobowa była sala, na której rodziłyście? JEDNO; ALE W TYM SZPITALU SĄ RACZEJ "BOKSY" PORODOWE NIŻ SALE; PRZYSZŁYM
> 1) nazwa szpitala STARYNKIEWICZA > 2) data porodu 07.08.07 ORAZ 12.06.09 > 3) możliwość opłacenia indywidualnej opieki położniczej (tak/nie) ZA PIERWSZYM RAZEM MOŻNA BYŁO NIEOFICJALNIE - 700ZŁ, TERAZ OFICJALNIE MOŻNA ZAPŁACIĆ SZPITALOWI 1200ZŁ W CENIE OPRÓCZ POMOCY
To nie tylko kwestia reklamy. To kwestia tego, czy będzie się chciało (lekarzowi, szpitalowi) przy inseminacji robić monitoring usg kilka razy dziennie, żeby trafić dokładnie w odpowiedni moment? Czy będzie się przykładać wagę do szczegółów, czy robić taśmowo wszystkim pacjentkom (dostałam
mam porównania z innymi szpitalami ale tego nie wspominam źle. Teraz termin mam na styczeń i być może będę tam rodzić (być może bo daleko)-opieka nad noworodkiem była świetna a to dla mnie najważniejsze. -- https://www.suwaczek.pl/cache/4fd0b317b2.png https://www.suwaczek.pl/cache/9e9d6d9
Cześć Dziewczyny, a może, Drogie Panie, w połowie stycznia wraz z żoną rodziliśmy w warszawskim szpitalu przy pl. Starynkiewicza. Poród trwał 30 godzin i zakończył się cięciem. Żona ledwo żywa (wycieńczenie, utrata krwi), dziecko w kiepskim stanie (poważne deformacje czaszki) - konsekwencje
Cześć Dziewczyny, a może, Drogie Panie, w połowie stycznia wraz z żoną rodziliśmy w warszawskim szpitalu przy pl. Starynkiewicza. Poród trwał 30 godzin i zakończył się cięciem. Żona ledwo żywa (wycieńczenie, utrata krwi), dziecko w kiepskim stanie (poważne deformacje czaszki) - konsekwencje
Cześć Dziewczyny, a może, Drogie Panie, w połowie stycznia wraz z żoną rodziliśmy w warszawskim szpitalu przy pl. Starynkiewicza. Poród trwał 30 godzin i zakończył się cięciem. Żona ledwo żywa (wycieńczenie, utrata krwi), dziecko w kiepskim stanie (poważne deformacje czaszki) - konsekwencje
Cześć Dziewczyny, a może, Drogie Panie, w połowie stycznia wraz z żoną rodziliśmy w warszawskim szpitalu przy pl. Starynkiewicza. Poród trwał 30 godzin i zakończył się cięciem. Żona ledwo żywa (wycieńczenie, utrata krwi), dziecko w kiepskim stanie (poważne deformacje czaszki) - konsekwencje