Zależy jak wysłane. Jak poleconym (najlepiej za potwierdzeniem odbioru) to jak najbardziej. Jak zwykłą przesyłką nierejestrowaną to nie ma żadnego dowodu, że taka przesyłka została nadana i że trafiła do adresata. Raz mi kontrahent taki numer wywinął. Dzwoni zapytać kiedy opłacimy faturę. Jaka
swiezynka77 napisał: > casamundo albo bezpośrednio szukam na mapie w interesującej mnie okolicy Rzuciłem okiem na casamundi i tak samo drogo RoYmiem że patrzysz na google mapa i dzwonisz? Nie zawsze jest tak taniej
tania.dorada napisał(a): > kachaa17 napisała: > > > tania.dorada napisał(a): > > > > > No to przecież uzgadnia. > > > > Nie uzgadnia tylko oznajmia czyli stawia przed faktem dokonanym. Skoro ju > ż się
kachaa17 napisała: > tania.dorada napisał(a): > > > No to przecież uzgadnia. > > Nie uzgadnia tylko oznajmia czyli stawia przed faktem dokonanym. Skoro już się > zgodziła a dopiero później zreflektował się, że nie będzie miała do kogo ust ot > worzyć
, co będzie za rok, to tego najstarsi górale nie wiedzą. Masz paliwo po 5 zł za litr? Dzwonił do Ciebie ostatnio lekarz? Przegląd jest o wiele tańszy niż leczenie. Ludzie zaczynają się leczyć, często jak jest już za późno. Ale co szkodzi obiecać. Zastanawiam się, co teraz nam obieca Herr Donald
kamkaklamka napisała: > Zanim zaczniesz szydzić to zapoznaj się jak reagowali ludzie bo wyglada na to że wielu nie zidentyfikowało sygnałów jednoznacznie, reakcja nie wiadomo o co chodzi i lub dzwonimy gdzie nam przyjdzie do głowy. Ja nie szydzę, tylko opisałam fakty. To nie jest
przyjechałem na studia i widziałem prawdziwy zachód - moi dziadkowie żyli i miałem z nimi duży kontakt - pojawiły się hipermarkety a także giełdy spożywcze, później supermarkety dziś dyskonty - możliwość zrobienia zakupów dużo taniej - akademiki i obiady w stolowkach studenckich - dopiero w latach 2000
pursuedbyabear napisała: > No ale to ty dzwonisz z tym "taniej". Zapewne w życiu poza swój Muchosrańsk nie > wyjechałoś, stąd przeświadczenie, że nad Bałtykiem najlepiej. > Kocham Bałtyk ale nie wyobrażam sobie, żeby tylko tam jeździć. Było by mi bardzo smutno i ma pewno
No ale to ty dzwonisz z tym "taniej". Zapewne w życiu poza swój Muchosrańsk nie wyjechałoś, stąd przeświadczenie, że nad Bałtykiem najlepiej. -- volta2 napisała: > z litości mogę ci własnego męże podesłać, on wiecznie napalony, a przy okazji zawsze dobrze płaci za usługi.
Nyską, ale kolejka była do niej taka i szła tak powoli, że sobie odpuściłem (musiałem jeszcze złapać jedynkę w stronę Tauron Areny, bo córka już dzwoniła, że wymięka i trzeba ją z imprezy za góra pół godziny odebrać). Tak więc kiełboląg będzie następnym razem, jak nie będzie takich dzikich tłumów
Maggie Python Do jasnej cholery z tymi PiSowskimi zygzakami po tezy i rzekome dręczenie opozycji! Rozłóżmy ten nowy "zamach smoleński" w odcinkach na czynniki pierwsze. Bo rozjeżdża się PiSowska argumentacja jak guma w gaciach i leci lepić spin na gumę do żucia. • Ktoś (sprawca/sprawcy) dzwoni
Prawie zawsze się targuję, negocjuję ceny, szukam i poluję na promocje. Zanim coś kupię, to często sprawdzam czy np gdzieś nie jest taniej. I nie ma znaczenia czy to auto, mieszkanie, wyposażenie wnętrz czy nocleg w hotelu. Wolę kupić coś droższego w dobrej cenie, niż tańsze bez targowania. Przy