. Niestety, praca zdalna pozbawiła mnie treningu i motywacji. Poza tym oczywiście starzeję się. Ale szalę przeważyły wycieczki z żoną, która wyrywa na elektryku pod górkę, a ja za nią z wywieszonym ozorem. No i oczywiście zakupy. O ileż przyjemniej przy ładnej pogodzie jest pojechać rowerem dwie wioski dalej
torby na jednodniowe wycieczki lub na kemping z małymi dziećmi.
Lubię Ziaję. Nie jest może luksusowa ale ma przyjemną relację jakości do ceny. Zagranicą nie kupuję więc nie wiem jak to wygląda. Ostatnio w sklepie firmowym w Złotych Tarasach obserwowalam wycieczkę Japończyków. Kupowali wielkie torby ich produktów a każdy rachunek to było kilkaset złotych
ako17 napisała: > A teraz poproszę uprzejmie o argumenta. Kogo by taka niespodzianka - cały czas > pamiętając o okolicznościach - ucieszyła, kogo nie i dlaczego? > > Mnie ta wycieczka nie cieszyłaby wcale. Głównie dlatego, że nagłe zmiany planów mnie stresują. Wychowując
Przypomniały mi się rolki na Instagramie gdzie Chińczycy wracają szczęśliwi z wycieczki po Europie z torbą pamiątek dla rodziny. Po czym wyciągają te rzeczy a na każdej napis Made In China :D
Niedługo Pyrkon - muszę zabrać się do roboty i uszyć sobie torbę, no to jedyne, co mi brakuje do przebrania. I urlop też niedługo- a pierwszy tydzień spędzę w Londynie. To moja pierwsza wycieczka tak daleko od wczesnego dzieciństwa. Pierwszy raz w świadomym życiu lecę samolotem. Mam zarezerwowany
sos albo jarzynowa zupe. zadne swinie. Do sklepu chodze codziennie na te zakupy przed sniadaniem. Za wyjatkiem niedzieli oczywiscie i jak nie jestem w domu. Jadam tak naprawde 2 razy na dzien, mi starcza. W torbie sportowej mam herbatniki jako rezerwa jak w fitnesstudio opadne z glodu z sil, bywa
Przez lata nosilam wylacznie messenger bags, wciaz mam ich cala collection. Az sie tak porobilo, ze sie zestarzalam & zaczelo bolec ramie :/ Wiec juz od jakiegos czasu wylacznie plecaki, plecaczki - mniejsze, wieksze, more, less fancy + na wycieczki, po zakupy Kanken forever ;) Mam kilka
Ja mam Puccini, ten mniejszy, wybrałam go bo w razie czego mógł przejść jako przedmiot osobisty w LOT obok podręcznego. Albo jak wypchasz po brzegi to jako podręczny. Dwie wycieczki do Korei zniósł, wyjazdy do Budapesztu, wycieczki po kraju. Super się pierze, schnie bez zacieków. Ma też pasek
Taką to wczoraj zaliczyłam, całą torbę, wór ich nazbierałam, misa cała, czubata, się wypełniła.. Potem siedziałam, korzonki odcinałam, cześć usmażyłam w worki spakowałam, do zamrażarki dałam, a resztę w wodzie z solą zagotowałam. Dziś słoiki wydobyłam, umyłam, wyparzyłam. Zaraz je do nich