niewykluczone - małe wachnięcia kursów walut (a tutaj przeliczamy aż cztery kursy) mogą sie zdażać prawie codziennie, więc trzy tygodnie temu euro mogło być korzystniejsze.
Quadafiego chcial.zlotym Libijskijm Dinarem rozliczac sie zUSA.kupcami . i dlatego.musial.umrzeć -- ZEN
eee to niewiele trzeba ... napiwki góra po dwa trzy dinary pizza 5-6 dinarów i inne tunezyjskie cos tam do jedzenia ok 5-8 dinarów woda pisałem 0,5 dinara piwo w knajpie hotelowej 5 dinarów duze , butelka wina 10 dinarów ... bez pamiatek i wiekszych
Pierwsze dwie czy trzy bramki na drodze do Belgradu sa jesli pamietam po 300 dinara, a od Belgradu do konca calosc kosztuje chyba 1700 dinara.
byłem w Serbii (Belgrad, Vrnjaćka Bania) trzy tygodnie temu samochodem. Kurs 1 euro=71 dinarów. Obiad wypasiony w dobrej knajpie 250 dinarów. Kawa i schweps w hotelu Moskwa w Belgradzie (5 gwiazdek) tylko 200 dinarów. Do wymiany w kantorze potrzebny paszport
Całkowicie zgadzając się z przedmówcami w sprawie kursu dinara ... dorzuce swoje trzy grosze posrednio związane z tematem ... najdroższe są w Tunezji wycieczki fakultatywne ... tak sądzę przykładowo .. Tunis 7o dinarów , Sahara ok 190 dinarów , Quady i
Znakomity pojedynek Dinara Safina - Venus Williams. Safina walczyła z pasją wprost nieprawdopodobną, miała na twarzy wypisane jak bardzo nie tyle chce to wygrać, co musi to wygrać. Intensywność pojedynku była niesłychana, im głębiej w mecz, tym większe rzeczy się w tym względzie działy
ceny inne sa dla miejscowych a inne dla turystów. My chcieliśmy kupić butelkę coli w osiedlowym spozywczaku, cena wypisana dla miejscowych 0,5 dinara, a dla turystów 1 dinar i sprzedawca nie utąpił. Podobnie jest z kawą w kawiarni . Miejscowi placą trzy razy mniej niż turyści.
Gość portalu: masterr3 napisał(a): > dzięki za informacje jeszcze trzy krótkie pytanka : > - jakie są przyjładowe ceny no i ile kosztuje safari > słyszałem że około 120 USD no i jak jest z napojami do kolacji przy > opcji HB w **** . > > dzięki i pozdrawiam >
Program został zrealizowany prawie w 100% oprócz przejażdzki czerwoną jaszczurką- bo akurat w ten dzień nie kursowała, w zamian dostaliśmy inny program. Jedzenie dobre- trzy posiłki dziennie więc nie trzeba było niczego kupowac dodatkowo. Hotele różne od 3* do 5*, ale czyste. O ile dobrze