Mój pies bardzo choruje, weterynarz mówi, że rokowania są słabe… Nie wiem, czy przedłużać mu leczenie, czy może już myśleć o uśpieniu. Macie jakieś doświadczenia w takich sytuacjach?
Skoro jest bardzo chory to uspijcie go, bo on się pewnie tylko męczy. Wiem, że to trudna decyzja, ale lepiej myśleć o piesku niż o sobie. On i tak był i będzie szczęśliwy, że miał kochający dom. To oczywiście moje zdanie, ale wiem jak ciężko patrzeć na cierpienie pupila. Jeśli masz wątpliwości, to n
Aha, czyli ile osob musi pogryźć,żebyś go uśpiła?
Mozna, decyzje podejmuje weterynarz No właśnie nie można. Można uśpić zwierzę przewlekle chore, celem ukrócenia cierpienia.
Uśpij. Co z tego, ze przedłużysz życie o tydzień? miesiąc? Umęczysz jà i siebie. -- 🐶🐶🐱🐱🐓
Jeśli zwierzak jest usypiany, to między innymi po to, żeby substancje użyte do uśpienia nie przeniknęły do gleby.
Ciężki inwalida to powinien zostać uśpiony, a nie wciskany ludziom być może nie do końca świadomych co się z tym wiaze
I takie zwierzęta, chronicznie chore, chronicznie cierpiące, przestraszone, wymęczone dietami, zastrzykami, wizytami lekarskimi powinny być usypiane. Uporczywe leczenie dobrze robi tylko ego wlasciela, a nie pomaga temu zwierzakowi. Uśpić, ukrócić stres i cierpienie, nie przedłużać tego leczenia w
Moja sąsiadka miała psa, który potrafił startować do właścicielki. Wet zalecił jej uśpienie i uśpił psa.
Musieliśmy przed laty uśpić agresywnego, rasowego pieska gdyż stwarzał zagrożenie dla życia domowników.
>Pies do uśpienia, właścicielka do więzienia. Musi iść przykład dla wszystkich patologicznych psiarzy i ich agresywnych zwierząt. interesujące stanowisko... A co z agresywnymi różnymi forumowiczami? akurat tu czy na różnych Xach. Też do uśpienia? A "właściciele" forumów, do więźnia?
Pies do uśpienia, właścicielka do więzienia. Musi iść przykład dla wszystkich patologicznych psiarzy i ich agresywnych zwierząt.
Bardzo współczuję, to musi być okropne. Moje wszystkie psy musiałam uśpić z powodu nowotworu i wtedy decyzja była choć trochę łatwiejsza. Ostatnia suka odeszła sama i to też było dla mnie straszne przeżycie, po prostu straszne, kiedy o tym piszę łzy mi się zbierają. Nie wiem, co doradzić, chyba w
Ja raz uśpiłam kota z nowotworem w pyszczku i do tej pory nie mogę tego zapomnieć, że go zabiłam. Nigdy więcej tego nie zrobię.
Uśpiłam sześcioletniego psa z rakiem wątroby, widziałam, że cierpiał.
Widzialam umieranie człowieka na raka wątroby. Uśpij tego psa, nie przedłużaj cierpienia.
Mój pies też szczeka. Wierz mi, nic się z tym nie da zrobić. Nie oddam, nie uśpię. Uciszam jak mogę i pies się stara tego nie robić, zeby mnie zadowolić, widzę to. Ale szczeka odruchowo i instynktownie, a tego nie jest w stanie stłumić tak w 100 procentach.
Przeczołgała mnie ich starość i konieczność uśpienia Jestem w tym samym punkcie -- Samiec modliszki zdał sobie sprawę, że jego żona go zdradza, gdy ta pewnego wieczoru odmówiła zjedzenia kolacji.
Wcale. Szkoda mi było, że już ich nie ma, ale żyły długo i dobrze, po ponad 16 lat z nami. Przeczołgała mnie ich starość i konieczność uśpienia i już więcej się na to nie zdecyduję.