Czy waszym zdaniem warto starannie ubierać się, żeby ładnie wyglądać? To znaczy nie stawiając na pierwszym miejscu wygodę, tylko tak, żeby też było wygodnie, ale i ładnie. Tak trochę wyróżniając się na tle tzw. reszty? I nie od czasu do czasu, jak mam dobry humor, tylko zawsze mieć w tyle głowy, co
> Czy waszym zdaniem warto starannie ubierać się, żeby ładnie wyglądać? pytasz się obcych ludzi o coś, co zależy tylko od ciebie, jak ty się czujesz jak ci powiedzą że warto, albo że nie warto to coś zmienisz w swoim postępowaniu? :) ja poszedłem w drugą stronę - Seneka, czasem chodził w
Tak sami, jak co roku wiosną i wczesną jesienią czyli na cebulkę. Rano bluza/sweter i cienka puchówka, a po południu sam sweter czy nawet tylko tiszert. Bardzo lubię taką wiosnę, kiedy nie robi się od razu 30 stopni, tylko potrzebna jest kurtka przejściowa, jakaś grubsza bluza itp.
Wczoraj rano wymogłam na dziecku by założyło zimową kurtkę, było -6. Gdy wracało koło 13.00 grzało jak cholera. Wolę nie dociekać, co sobie o mnie dzieciątko myślało. Ja zakładam cienką kurtkę, chustę na szyję i czapkę rano. Nie marznę, bo szybko idę 😄 Wracam porozpinana z czapka w torebce. U
Żeby była jasność - ja też bardzo lubię to święto i wyprawy na cmentarz. Lubię kolorowe chryzantem, gałązki, znicze. Akurat msza i procesja to nigdy nie był dla nas punkt obowiązkowy programu.
Moja mama też miała takie wielkie futro ( sztuczne). Lubiłam się w nie przebierać i udawać damę. -- "Odrzucanie szypułek, nieważne czy w sklepie czy w domu, to i tak marnowanie jedzenia. Ja z szypułek od papryki robię pożywną zupę, a jak jeszcze sporo mi zostanie to deser. Na ostatniej
Na jakim wyjezdzie, sluzbowym, wakacyjnym, innym? Na wakacjach w resort na lunch zakladam cover up, slip-on sandals, wieczorem zazwyczaj sukienke lub spodnie i top, jakies sandaly, zazwyczaj slip-on bo zazwyczaj wypoczywamy w tropikach. Zakladam to w czym sie czuje komfortowo.
W jedną z moich niezliczonych kiecek. Kocham letnie sukienki i możliwość narzucania na siebie różnych zwiewnych letnich ciuchów, za każdym razem innych, to jeden z głównych powodów dla których lubię hotele/osrodki. Jak słyszę „konieczność przebierania się na posiłki”, to zawsze jestem zdziwiona że
w wigilię? Zdjęcia stylizacji mile widziane! 🥰❤️🌺
W wątku buty vs. papcie wszystkie się przekrzykują w jakich to wyjściowych kreacjach nie wystąpią, a jak przyjdzie co do czego to wszystkie w dresach albo piżamach.
Wiskoza i len (sukienki, spodnie, koszulki) do tego Birki lub sandały
Patrz na washed linen. Akurat nie lubię, bo wygląda jak wygląda, ale jest mięciutki. Ten, jak to określasz, z górnej półki, jest właśnie bardziej sztywny.
reklama leci ostatnio dosyć często w wielu mediach, nawet w zdecydowanie antyglapińskich, jak TOK FM. Te media niewątpliwie nie puszczają jej dla idei, więc NBP musi za nią płacić (pieniędzmi podatnika). Więc musi liczyć na jakieś zyski z tego, że ja jej wysłucham. Ale co takiego miałbym zrobić po
Wydaje mi się, że do mojej powyższej wypowiedzi pojawił się tu głos polemiczny. Ktoś się ze mną nie zgadzał — ale nie używał żadnych wulgaryzmów, ani określeń komukolwiek uwłaczających. Dlaczego tej wypowiedzi już nie ma? Jeśli jej usunięcie było podyktowane troską o mnie, to dziękuję
Moja córka najbardziej lubi rurki/ skinny, puszyste swetry we wszystkich możliwych kolorach, (najchętniej golfy) i swetry w norweskie wzory. Na nogach ugg lub emu, ulubiona kurtka to czarna bosmanka i biała krótka z futerkiem . Jak chłodniej zakłada czarny plaszczyk. Bardzo lubi czapki z
mąż poza pracą, do pracy chodzi w garniturze. Ale wiele rzeczy kupuje od razu x2, dla meza i syna. Obu to odpowiada. Syn lat 15, mąż 45.
Gdzie statystyczna ematka najbardziej lubi się ubierać? Przejrzałam strony polskich sieciówek (osławionego Greenpointa również) - o rany, sukienki w nowych kolekcjach są tak brzydkie, że ładniejszy byłby fartuch szkolnej woźnej z lat 80-tych. Stron zachodnich typu H&M nawet nie otwieram - sam
Elegancka jesteś! Ja mam spodnie dresowa "no name" i bluzkę z CANDA. Plus pluszowe kapcie. :D Ale za chwilę będę się przebierać. Gdzie? W łazience zapewne. ;) A w co? Dżinsy "no name", koszulę z Bon Prixa i buty (tak jak spodnie "no name" - jakiś czas temu trafiłam przypadkiem tzw "czeszki", które
Przy czym co ciekawe nie było w tym filmie o zepsuciu z jakiego to środowisko słynie. Wręcz przeciwnie wręcz bardzo racjonalni profesjonaliści . Sama idea ładnych ubrań była traktowana z dystansu. Pewne środowiska w USA mają jakąś diabelska alergie dotycząca idei piękna. Rozumiem że można nie
Sława tytułu tego filmu mocno przerasta zawartość. Nic w nim nie ma oprócz hasła zostałam wybrana do pracy jedna na milion choć patrzę na to z góry i mam wyższe aspiracje. Za treść filmu można uznać niechęć pewnych środowisk do idei piękna, w tym ładnej mody. Te same środowisko lansuje brzydotę