cegehana napisała: > Nie wiem ile %, ale większość mężczyzn ma okazję. Widują setki kobiet w pracy, > w sklepie, u znajomych, w tramwajach. co z tego że widują. tu chodzi o to żeby się nie narobić :) oceniam że jakieś 30-50% szuka aktywnie, a reszta zdradzi tylko jak kobieta sama
cegehana napisała: > Nie wiem ile %, ale większość mężczyzn ma okazję. Widują setki kobiet w pracy, > w sklepie, u znajomych, w tramwajach. To przecież nie jest tak że wszyscy wszystkim odpowiadają tym bardziej seksualnie, częściej wśród facetów można spotkać osobniki że co samo
nie wiem, bo co te twoje komentarze bez sensu? > Piszemy o pewnym zjawisku, które socjolodzy i badacze zauważają i nawet wiedzą > z czego wynika. Pomysł rozwiązania masz w linku. Doczytaj sobie. Chwila. Jeśli lekarz, fachowiec, musi wystawić skierowanie, bo nie może być pewien, że to
odrobić w dowolnym zaakceptowanym przez pracodawcę czasie, choćby to była 10 wieczorem. -- Przecież autorka napisała wyraźnie, że to kot podjął decyzję o wyjściu. Ona tylko zostawiła otwarte okno. Nie wiem czego tu się czepiać autorki. /sniyg/
Aktorzy jak aktorzy, ale co to za mundur? Widzę na klapach Patryka Rozgwiazdę - przyjaciela SpongeBoba :O -- http://www.youtube.com/watch?v=-bBVdpeeUBM&feature=related P http://www.suwaczek.pl/cache/dd8f2d9284.png awe http://www.youtube.com/watch?v=5YXVMCHG-Nk ł http
Jeśli jest 60 zł na przyjemności męża to nic nie stoi na przeszkodzie żeby żona odłożyła 60 zł na swoje co miesiąc. Oczywiście nie jest wykluczone, że ubrania mają z darów, streamingi od znajomych a dogadzanie to ziemniaki z koperkiem i miłością ale założę się, że tak nie jest tylko Milva jest
Nie masz bo realnie żyjecie w biedzie czy nie masz, bo masz kasę na przyjemności wszystkich dookoła tylko nie na własne? Raczej to drugie, bo piszesz, że mąż ogląda seriale, czyli kasę na streamingi macie, dogadzanie w kuchni też nie brzmi, jakbyś gotowała z tego, co akurat udało się złapać na
Co Zniesienie macierzyńskiego ? A myślałam że nawet plemiona w dżungli już to mają
. O ile na mnie juz niewielki to na moje dzieci wiekszy np zniesienie macie > rzyskiego itd. > Starmer od poczatku nie mial szans bo media (wlacznie z bbc) tej sznasy mu nie > daly a ulica slucha The Sun. W tv po raz kolejny zapytano ulice co mysli o Star > mer i czy Burnham
ponad 1% PKB, to go można zwiększać. ALE! Całość przychodów budżetu państwa w zeszłym roku wyniosła około 870,2 mld zł, co stanowi 22% szacowanego PKB za ubiegły rok. Nie można więc być tak nieodpowiedzialnym jak ty - nasze dzieci tego nie wytrzymają. > Może zadaj Czatusiowi pytanie o
ja mam do wyboru albo walczyć z archiwum albo odkopać gdzieś w domu w szufladzie. Nie wiem co gorsze (szuflada w której to powinno być nie istnieje, całe biuro nie istnieje)
> Wyjechali faktycznie wcześniej, ale nie bardzo wiem, co to ma do rzeczy. To na przykład, że trudno, by się niemieckiego uczyli gdzieś indziej niż w Niemczech. BTW Podolski obecnie od bodaj pięciu lat gra w Zabrzu, jest jego właścicielem i mówi po polsku zdecydowanie lepiej niż gdy strzelał
angazetka napisała: > Oni wyjechali jako małe dzieci, Podolski jako dwulatek. Snejki opuściła Polskę > jednak ciut później. Wyjechali faktycznie wcześniej, ale nie bardzo wiem, co to ma do rzeczy. W Niemczech NIKT nie traktuje ich jako Polaków, choć Klose mówi ciągle z polskim
zainteresowanie nią było śladowe i gdyby wtedy zrobić sondaż, to większość respondentów wybrałaby odpowiedź ,,Spadajcie, mamy pilniejsze sprawy na głowie. A obecnie, 80 lat po niej, jest to główny przedmiot wzmożenia patriotycznego. Co się stało przez ostatnie 40 lat, że ta pamięć histeryczna została wygrzebana
taziuta napisał: > W zasadzie z takimi zdrajcami (czy debilami, nie wiem co gorsze) nie powinno si > ę w ogóle dyskutować, szkoda klawiatury. to nie rob tego, palancie i sie durnie nie odszczekuj. Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K. syn powstanca warszawskiego 1944
alpepe napisała: > Nie wiem, po co, ale wybrałabym się do Torunia :D > Me too :) Torun zawsze perfect! A dla mnie tez Malbork, Elblag, Kwidzyn, Frombork choc chyba tam Ophelia juz z synem byli ... ale zawsze mozna wrocic ;) Cheers. -- "There is a crack in everything, that
Nie wiem, po co, ale wybrałabym się do Torunia :D -- I patykiem po kracie.... Miło czytać, jak jak to prowokuje do strzykania jadem.
Akurat mój kolega rozwiódł się na spokojnie, że nawet w sądzie mieli problem, bo pani sędzia nie wiedziała co wpisać jako powód rozstania, bo nie chcieli za bardzo mówić o swoich problemach. Natomiast inny kolega nie chciał wyrazić zgody na rozwód z powodów religijnych, w efekcie przez kilka lat
Myślę, że pani nie ma problemu, ma zaopiekowany dom i dzieci, kasa się zgadza i jeszcze ma się na kim wyżyć. Problem ma pan, bo nie potrafi podjąć decyzji o odejściu, bo "dzieci będą mieć traumę". Mój kolega poszedł kiedyś z żoną do psychologa co robić, skoro małżeństwo się sypnęło, ale nie chcą