-- Wybierz latwe zamiast trudnego.
A Wierszyki świetnie się spisały,poczytajcie..:-) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48377&w=73212252 -- Wierszyki Nie-Poważne Słońce w głowa
hej! idę na komunię do dzieci z klasy, kupiłam im kartki na pamiątkę chcę im wpisać jakis wierszyk ale taki przemawiający do nich bo takie powazne zyczenia juz tam są.Macie jakies pomysły?szukałam nawet powiedzonek Kubusia Puchatka..pomóżcie co?
Już czytałam ten wierszyk, ale podane było, że jest on o Kaczyńskim..i do niego mi rzeczywiscie pasuje :D -- https://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg AL
Masko wiesz że u nas tak nie jest :-) też są przepisy które regulują pewne sprawy - np cisza tzw nocna u nas obowiązuje od 22 do 6. Na wszystko Masko są u nas przepisy gorzej z ich egzekwowaniem przez rządzących. Widziałaś w Bydgoszczy ? zamiast aresztować wandali a właściwie przestępców /a nie
Wierszyki Nie-Powazne.
Trzeva ten watek podrzucić w gore! a wiec daje wierszyk" Kiedyś pijany zając włóczył się po rżysku, A spotkawszy niedźwiedzia, naprał go po pysku. Niedźwiedź wpadłszy do domu wrzasnął: - Leokadio! Coś się chyba zmieniło, włącz no prędko radio!
pewna zyciowa odpowiedzialnosc, to, ze jesli kogos nie stac na jakies powazne wydatki, ktore sa potrzebne czy wrecz konieczne i planowane (bez aluzji do kogokolwiek wlacznie z zia, nie znam niczyjej sytuacji na tyle, zeby sie wypowiadac), to przepuszczenie jakiejs calkiem sporej kwoty w jedna noc wydaje
Wierszokletę zapraszamy na forum https://forum.gazeta.pl/forum/f,48377,Wierszyki_Nie_Powazne.html Wierszyki nie-poważne . -- ...oczy tej małej jak dwa błękity...
Furory tutaj nie zrobisz poeto, zaangażowany. Może prędzej tu. forum.gazeta.pl/forum/f,48377,Wierszyki_Nie_Powazne.html
Ewo, wierszyk zostal umieszczony, bo jest fajny. I chyba do dzis jest aktualny. A krótki tekst por wierszykiem jest Mlynarskiego, nie mój. Ale, poniewaz nie zaznaczylam tego (mój blad!) moglas rzeczywiscie odebrac go jako powazne czepianie sie. A tak nie jest, chocby z tego powodu, ze rzadko
Zegor, nie przesadzaj, nie dalej jak wczoraj usmialam sie do bolu w przeponie... jasne, ze niecodziennie tak jest - codzienne fontanny wesolosci bylyby nie do zniesienia... ja mam smutek zarezerwowany na sprawy powazne, bardzo powazne i takie nieodwracalne, te z ostatniego pasazu leziowego