ma tak, że "masełko" na korku wlewu oleju, albo "kawa z mlekiem" w zbiorniczku wyrównawczym płynu chłodniczego to jedyne objawy walniętej UPG. -- Fiesta '84, Almera '95, BMW E36 '98, Astra F '94, Astra G '00, Laguna '96, BMW E53 '01, VW Golf Sportsvan '16, Peugeot 1007 '04, Zafira C '12, Micra K11
akumulator, zapalalem i jezdzila normalnie do jutra. A potem jej samo przeszlo i nigdy wiecej sie nie zdarzylo! Okolo 300 tysiecy wymienilem olej "na wszelki wypadek" Okolo 400 tys przestal dzialac wsteczny. Tak kombinowalem przed zaparkowaniem zeby mozna bylo wyjechac do przodu albo sie stoczyc do tylu
Toitoia, to w tej "skrzyni" ani wysokiej temperatury nie ma ani (to na pewno) ciśnienia. Wymiana oleju (jak ktos się upiera) to tak raz na 100k - 150k (lub 6 - 9 lat) i po prostu się go spuszcza jak z silnika, wlewa nowy (korek i wlew pod autem). Operacja trwa chwilę i nie jest żadnym problemem. https
korzystałem. Pod maską (tam gdzie osprzęt a nie silnik) był zbiornik wyrównawczy oleju (jak silnik "uznawał" że potrzebuje więcej to z niego sobie pobierał). Wystarczało na niego rzucić okiem i ewentualnie dolać. Przy okazji wlew był wygodniejszy i się syfu na silniku nie robiło.
waga173 napisał: > Pamietaj najpierw odkrecaj korek wlewowy a potem spustowy. Bo jak spuscisz olej > a potem omskniesz/rozrajbujesz wlew to nie bedziesz mogl wlac oleju z powrotem > . Ze tez nie robia tych korkow ze zwyklym szesciokatnym lbem. Zawsze mozna auto odwrocic do
Pamietaj najpierw odkrecaj korek wlewowy a potem spustowy. Bo jak spuscisz olej a potem omskniesz/rozrajbujesz wlew to nie bedziesz mogl wlac oleju z powrotem. Ze tez nie robia tych korkow ze zwyklym szesciokatnym lbem.
teoretycznie miesiąc wcześniej, że niby dostanę "zawału) najpierw rozbiłem szybę w samochodzie znajomego (będąc trzeźwym oczywiście), potem podczas sprowokowanej kłótni dostałem pierwszy raz w twarz, następnie dziwnym zbiegiem okoliczności w moim samochodzie świeżo po przeglądzie zgubił się korek od wlewu
Zwłaszcza że jest ich dwoje, więc nawet jak wspomóc finansowo swoją pensją leczenie ukochanej cioci, to drugie na ogół ma dość oleju w głowie, źeby nie wydawać całej SWOJEJ pensji na leczenie cioci małżonki, która to ciocia prawdopodobnie nie żyje na pustyni i tez coś tam zgromadziła. -- Ale
Najprostszy to dwie szklanki suchych składników (1 3/4 szklanki mąki, reszta cukier), szklanka mokrych (3/4 mleka, reszta olej lub rozpuszczone masło), jajko, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, szczypta soli, suche mieszasz razem, mokre razem a potem łączysz BEZ MIKSOWANIA, tak żeby nie widzieć mąki
pracy nie podładuje tez znacząco akumulatora. Dopalanie co kilka tygodni na kilka minut to szkodzenie samochodowi. Znacznie prościej mu zaszkodzić wlewając szklankę wody i szklankę benzyny do wlewu oleju. Bez wychodzenia z domu i odpalania. -- O Lady of top attack St. NLAW, hail!
jackk3 napisał: > odpalalem tylko raz na dwa tygodnie na pare minut. Ten sam efekt można uzyskać znacznie prościej, wlewając przez wlew oleju do silnika szklankę posolonej wody. Konieczność regularnego kilkukrotnego odpalania odpada. -- O Lady of top attack St. NLAW, hail!
Tzn niby jest i wlew i spust ale BMW najpierw mowil ze nie dotykac. W nowszych ze wymienbnija po 100 tys mil .. A poza BMW nikt tego nie chce robic bo sie boi ze jak po wymainie sie rozkraczy to bedzie jego wina. ZF mowi ze wymienija skrzynie takie same ktore oni zalewja swoim olejem a BMW ponoc